Dodaj do ulubionych

sala samobójców

09.06.13, 22:21
kto oglądał?
bo ja jeszcze się nie mogę pozbierac
Obserwuj wątek
    • gaudencja74 Re: sala samobójców 09.06.13, 22:27
      Oglądałam z mężem. Dawno po żadnym filmie tyle nie dyskutowaliśmy.
      • verdana Re: sala samobójców 09.06.13, 22:33
        zpopk.blox.pl/2011/03/Sala-samobojcow-czyli-zwierz-i-nastroje-wisielcze.html#axzz2VklFsiJ1
      • mama.rozy Re: sala samobójców 09.06.13, 22:33
        ech,życie
        muszę sobie na jutro zostawic myślenie,bo dzisiaj za dużo emocji
        ale dobry film
        • mama.rozy Re: sala samobójców 09.06.13, 22:41
          verdana-szczerze?-ta recenzja jest chyba od kogoś,kto nie miał 19 latwink
          temat filmu oklepany jak świat-ok
          nie takie rzeczy się robiło
          ale ujęcie-jak najbardziej ok,jak najbardziej realne,przynajmniej dla mnieto świat,jaki znałam w tym wieku
          dlatego kazałabym go obejrzec każdej matce
          • verdana Re: sala samobójców 09.06.13, 23:06
            Ta recenzja jest od kogoś, kto miał 19 lat. Słowo.
            Ja sama uczę tabuny 19-latków i zareczam, że w niczym nie przypominaja bohatera filmu. Mam w domu dziecko w tym wieku i ani on, ani koledzy nie przypominają w niczym bohaterów filmu - w klasie maturalnej mają zdecydowanie inne problemy, słowo. To film, który ma nastraszyć rodziców i pokazać im, jaki to jest zły dzisiejszy świat i jak to trzeba sie zajmować serdecznie 19-letnim facetem. I że rodzice nawet nie wiedzą, jakie niebezpieczeństwa czyhają na ich dzieci w tym strasznym komputerze - samobójstwo wcale nie musi miec przyczyn, 19 latka da sie namówić bowiem, jako istotę dziecinną niemal na wszystko. To film, który żeruje na lękach rodziców, ale nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością - ma im tylko ukazać, że ich dorosłe dziecko jest w gruncie rzeczy niedorosłe i ze wymaga nadzoru. Tymczasem 19-latek prędzej popełni samobójstwo, bo go nie dopuścili do matury, a rodzice tego nie darują, niz dlatego,z ę sie nim nie zajmują.
            A rodzice, którym do glowy nie przyjdzie wyłączyć internet, to jest najśmieszniejsza rzecz, jaką widziałam od dawna.
            Moim zdaniem to film głęboko szkodliwy.Wpisuje się w dzisiejszą tendencję traktowania dorosłych ludzi jak dzieci, wymagających troskliwej opieki mamusi i tatusia, pokazuje cały świat, jako zagrozenie, a młodych ludzi - jako osoby z gruntu bezmyślne.
    • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 07:52
      Oglądałam wczoraj -urywkami
      Starsza oglądała do połowy-9 raz-w tym pierwszy z nami
      • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 07:56
        Mam podobne odczucia do verdany-zwłaszcza zgadzam się z ostatnim akapitem.
        Film dobry, mocny w przekazie, fajna konstrukcja i fabuła, świetna gra Gierszała -już wiem dlaczego moja 13 latka tak go uwielbia
        To film dla nastolatków ale właśnie w wieku 12-13 lat- bo wtedy można jeszcze wstrząsnąć, pobudzić do refleksji, nastraszyć. To film dla rodziców-by pokazać im w lustrze ich własne życie-w biegu, w obłudzie, w niedoczasie, w nieumiejętności zrobienia "off line"
        • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 08:16
          a mi ten film podobał się też przez to,że pokazuje,że tak łatwo nie da się zabic w człowieku chęci do życia,że cienka granica pomiędzy zyciem a śmiercią ,jest naprawdę cienka
          zbyt dużo śmierci widziałam w pracy,taka praca,jedna jest czymś innym,kiedy umiera człowiek chory,nawet,jeśli umiera gwałtownie,a uwierzcie,nikt nie chciałby umierac w czasie masywnego krwotoku z powodu raka płuc
          co innego,kiedy człowiek,młody i zdrowy,myśli,że może się zabic i będzie ok;nieodwracalnośc śmierci jest,dla mnie,poważnym tematem
          pytanie,czy on chciał,czy nie,popełnic samobójstwo ijaką rolę odegrała w tym Sylwia
          i a propos tego,że to nie mógł byc 19latek
          mam dwóch znajomych "ze skraju"-jeden jako jeszcze nie nastolatek,a mój wtedy najbliższy przyjaciel,przeżył rozwód rodziców.teraz ma ponad 30lat,sprzedaje narkotyki,a mamusi codziennie wyprowadza pieska
          drugi jest w miarę sławnym performersem,tnie się dla publiczności,jest pod 30tkę
          no i moja bliska koleżanka,cięła się w liceum,teraz tylko próbuje życ,też po 30tce
          granica wieku(może tu przesunięta ze względu na maturę?żeby był łatwiejszy watek?) może byc umowna,ale każdy człowiek ma swój rozwój;jedni przeżyją bardzo to,że nie dopuszczą ich do matury,inni będą to mieli głęboko w poważaniu
          wszystko zależy od człowieka
          i jeszcze-dla mnie to,że ten chłopak,umierając,wołał rodziców,potem juz samą matkę,było potwierdzeniem tego,że jednak warto-ci jego rodzice,z innego swiata,jednak byli mu najbliżsi
          a na forum jest dużo dziewczyn z problemami,mam nadzieję,że to przeczytają i się nie poddadzą
          • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 08:48
            Ależ właśnie chodzi o to, ze granica miedzy życiem a śmiercią wcale nie jest cienka, a film stara sie nam wmówić, ze jest. To absolutnie fałszywe przesłanie. Co innego choroba, co innego samobójstwo - a film naprawde nie jest o śmierci, jest o tym, jak latwo bez powodu nastolatki się mogą zabić. Że trzeba drzeć, bo nastolatek w kazdej chwili, bez istotnych przyczyn moze ze sobą skończyć - to wzbudza niepotrzebny, irracjonalny lęk i jesli coś spowoduje, to skrajną nadopiekuńczość, zamiast pozwolenia na dorastanie.
            W tym wieku mój syn juz mieszkał sam - przesłanie filmu jest takie, ze 19-letni maluch potrzebuje stałego wsparcia rodziny...
            Gdyby film opowiadał o tym, ze dzieciom nie daje się dorastać i to czyni im krzywdę, byłoby OK - film mówi o tym, że dorosłe dzieci potrzebują stałego wsparcia rodziny. Byłoby to OK w wiwku 13-16 - ale litości - 19 latki czesto studiują, wyjjeżdżają z domu, mieszkają same lub w akademikach. To już nie wiek, gdy trzeba nad nimi rodzicielskiego nadzoru, a rodzice, którzy pracują i nie mają czasu nie sa juz naprawdę tek konieczni, jak wczesniej.
            Film stara sie wzbudzić w rodzicach dorosłych dzieci niepotrzebny, irracjonalny lęk. Dlatego uwazany jest za dobry, bo dzisiejsi rodzice bardzo chcęliby być niezbędni swoim dorosłym dzieciom.
            • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 09:04
              verdana,ale uważasz,że to był normalny nastolatek?z normalnym życiem?że nie miał powodów?
              ci rodzice tacy super?przecież oni w ogóle nie mieli z nim kontaktu,w rozmowie z psychiatrą nie potrafili kompletnie niczego o nim powiedziec
              a granica jest cienka,wystarczy jeden krok pod pociąg
              kiedy się chce,to naprawdę wystarczy
              i nie,nie o każdego nastolatka trzeba drżec,ale niektórym by się przydało
              są dzieciaki z silną osobowiścią,które poradzą sobie wszędzie
              są i takie,które potkną się o kamień i już nie wstaną
              wszystko zależy od dziecka
              Twój sobie poradził,świetnie
              ale-mniemam-nie jesteś rodzicem,który by ten internet wyłączył dopiero wtedy,kiedy dzieciak nie wyłaził z pokoju i był po cięciu
              oni byli
              • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 11:55
                Uważam, że film skrojony jest pod tezę, ze jesli przez 10 dni nie zauwaza się, że syn nie wychodzi z pokoju, to źle sie dzieje. Cóż. Nie ma rodziców, z patologią włącznie, którzy tego nie zauważą, chyba, ze 19 latek mieszka sam, co sie 19-latkom bardzo często zdarza.
                Mam też wrażenie, ze jesli 19 latek zupełnie szczęśliwie dobrną do tego wieku, to nie popełni samobójstwa, bo nie ma kontaktu z rodzicami. W tym wieku to nie jest największe nieszczęście. 19-latki radza sobie bez rodziców zupełnie dobrze i nie jest tak , ze "mój sobie poradził" - radzą sobie setki tysięcy studentów w tym wieku.
                Granica jest cienka, jesli się przyjmie, ze ludzie masowo ten krok pod pociąg robią, ale tak nie jest - samobójstwa nie są masowe, są rzadkie. Zabić sie jest technicznie łatwo, wiec fakt, ze sie tego nie robi, świadczy jednak o tym, ze instynkt samozachowawczy jest silny. I ludzie nie zabijają sie zazwyczaj bo ktoś ich namówił.
                Gdyby to był film o 13-15 latku, w najcieższym wieku dojrzewania, bez żadnego wsparcia rodziców - to byłby w tym jakiś sens. W tym wypadku to film o przesłaniu " dorosły człowiek nie poradzi sobie bez mamusi i tatusia, bądźcze czujni i nadzorujcie, co robi wasze dorosłe dziecko". Barszo szkodliwe.
                • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 12:18
                  ale ten film przecież dotyczy subkultury EMO
                  a tam granica(przynależności) jest do 20r.ż
                  czyli film jak najbardziej w normie
                  • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 12:59
                    Subkultura EMO w wydaniu filmu jest wśród obecnych nastolatków równie częsta jak jednorożce. Nie widzę tych abstynentów, wegetarian, z ukosną grzywką. W momenie wejścia filmów do kin soecjalnie patrzałam na ulicy i wsród studentów, czy zobacze choć jednego chłopaka tak uczesanego - zero trafień. Teraz jest ich trochę więcej, jak sądzę w wyniku naśladownictwa filmu...
                    Owszem, problemem bywa ciężie się i okaleczenia, ale nie da się, niestety, zredukować tego do subkultury emo.
                    No i w takim razie gdzie przesłanie filmu - jak Twoje dziecko nie ma grzywki na skos, to mozesz juz sie nie przejmować?
    • jagienka_77 Re: sala samobójców 10.06.13, 14:17
      Mnie z kolei ten film nie bardzo ruszył, co dziwne, bo ja zwykle bardzo przeżywam filmy, zwłaszcza takie schizo.
      A nie ruszył mnie dlatego, bo wydał mi sie niezwykle sztuczny.
      Raz, że podobnie jak Verdana, nie wierzę, że z taka łatwością 19 latek może dać się "namówić" na samobójstwo. 19 latek ma już świadomość nieodwracalności tego czynu i raczej nie zrobi tego dla eksperymentu albo zamanifestowania swojej samotności.
      Po drugie, jeszcze bardziej zadziwiła mnie postać Sylwii - dziewczyna namawiała bohatera filmu na wzięcie tych tabletek, wpierw na wyłudzenie ich od lekarki, i co? Niby nie wiedziała, jak to się może skończyć? Jej przeogromne zdziwienie na koniec jest dla mnie zupełnie irracjonalne, chyba że czegoś w tym filmie nie zrozumiałam.
      • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 14:26
        Bo to jest film, który tylko udaje, że jest o realnym problemie. Stwarza problem, który tak naprawde nie istnieje i usiłuje wmówić widzom, ze mówi o prawdziwym życiu, a nie, ze jest równie prawdopodobny co s-f.
        • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 14:57
          Nie, tutaj się nie zgodzę
          To nie jest sztuczny problem
          Faktycznie istnieje problem samobójstw wśród młodzieży, depresji, nie kochających rodziców i uzależnienia od sieci.
          Może po prostu film w takim kształcie był za mocny, by mogły zagrać w nim 13-15 letnie dzieci ?
          • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 15:18
            Istnieje problem samobójstw, ale nie takich "dzieci" i nie z tych powodów. Owszem, samobójstwa wśród młodzieży sie zdarzają, ale nie dlatego,z ę mlodziez korzysta z internetu. Są uzaleznienia od internetu, ale nie ma rodziców, którzy przez 10 dni nie zauwazają, ze dziecko nie wychodzi z pokoju. Nie ma rodziców, którzy nie wiedzą, ze internet da sie odłączyć... Nie ma 19-latków, którzy doskonale sobie radząc z nieobecnoscią rodziców wczesniej, nagle odkryli,że żyć bez nich nie mogą.
            I to jest podstawowy problem - zniekształcenie. Rodzice zaczynają sie bać, nie tego, czego powinni - bo przecież ich dziecko nie jest emo, z pokoju wychodzi, a oni z nim rozmawiają przecież codziennie, pytają co w szkole . Rodzice po tym filmie zaczynają bardziej kontrolować, sprawdzać dorosłemu dziecku historię i komórkę, znajomych itd. A nie o to przeciez chodzi. Chodzi o to, aby wykryć poczatki depresji, nie aby uzalezniać od siebie dorosłego syna.
            • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 15:27
              a nie myślisz,że to wszystko jest specjalnie podane w formie czarno-białej,schematycznie?
              tak trudno przełożc ten film na inne sytuacje
              a emo to właśnie dzieciaki z takich domów,takich rodziców-bo równolegle z subkulturą rozwinął się emo-biznes,na który mogą sobie pozwolic właśnie oni
              a w to,że 19latkowi nagle zaczyna brakowac rodziców,akurat wierzę
              • jagienka_77 Re: sala samobójców 10.06.13, 16:06
                Ja nie uważam, że taki problem nie istnieje, że Emo nie istnieją, pracując w dużym ogólniaku dużego miasta widywałam takie osoby średnio 1 na 2-3 klasy. Mi chodzi tylko o to, że zbyt uproszczone to wszystko jest w tym filmie, razi mnie to.
                A ogólnie uważam, że z dzieciakami trzeba miec kontakt i jesli nie ma się go przez 19 lat to wtedy on już nie jest aż tak dzieciakom potrzebny, znajda sobie substytut w postaci internetu, grupy rówieśnikow nalezacych do subkultury, lub inny. I wtedy już niełatwo to odkręcić. Z tą dorosłością przeciętnego dziewiętnastolatka też bym nie przesadzała. Dawniej dziewiętnastolatkowie podejmowali sie pracy i zakładali rodziny, ale ta granica przesunęła sie znacząco w górę. Nie znaczy to oczywiście, że są malutkimi, bezbronnymi istotkami, ale często dopiero ucza się dorosłości, odpowiedzialności. A rodzice ogladający ten film nie sa chyba tak tępi, żeby przejmowac się wyłącznie dziećmi z farbowanymi włosami i pomalowanymi oczyma, nie wychodzacym z pokoju po 10 dni. Na miejscu tego chłopaka mogłaby byc aspirująca na modelke bulimiczka itp. Jeśli ktoś jest uważny i zna swoje dziecko, znajomość filmu nie wyrządzi mu żadnej szkody, jak pisze Verdana, a jeśli ktoś ma dzieciaka w poważaniu, to mu i film nie pomoże zauważyć, że coś jest nie tak.
                • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 16:10
                  Jeśli ktoś jest uważny i zna swoje dziecko, znajomość filmu nie wyrządzi mu żadnej szkody, jak pisze Verdana, a jeśli ktoś ma dzieciaka w poważaniu, to mu i film nie pomoże zauważyć, że coś jest nie tak.

                  Nie, Verdana tego nie pisze. Pisze że film straszy rodziców. Nie precyzuje jakich rodziców.
                  Nawet jeśli ktoś jest uważny i zna swoje dziecko- nie ma pewności, że nic mu się nie stanie i wpadnie w goowno. A jeśli ktoś ma dziecko w poważaniu to tak jak piszesz-na naprawę pewnych błędów jest za późno,
            • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 16:03
              Verdana-film to sztuka. A sztuka ma to do siebie, że pewnych rzeczy nie pokazuje wprost ale poprzez aluzje i przejaskrawienia. W moim odczuciu "10 dni" celowo zostało wyolbrzymione-bo autentycznie do tego może prowadzić niefrasobliwość rodziców. Ja sama znam 13 latki, które mają NIEOGRANICZONY dostęp do internetu. Rodzic o tym wie, a jakze, rozmawia z dzieckiem a jakże-ale nie ma pojęcia co dziecko robi w sieci i przede wszystkim-ile czasu w niej spędza. Problem pustych podwórek to nie przypadek-młodzież zaczyna spędzać świat w cyberprzestrzeni tworząc tam swoje nowe fajne życie. TO JEST problem

              Rodzice po tym
              > filmie zaczynają bardziej kontrolować, sprawdzać dorosłemu dziecku historię i
              > komórkę, znajomych itd. A nie o to przeciez chodzi. Chodzi o to, aby wykryć poc
              > zatki depresji, nie aby uzalezniać od siebie dorosłego syna


              Jeśli rodzic wzmaga kontrolę to chyba nic złego-widać coś go ruszyło, coś jest na rzeczy.
              Jeśli chodzi o depresję-Dominik jej nie miał- rodzice nie znali go, nie zauważali jego odmienności, znaków, sygnałów-skąd te włosy, skąd taka stylizacja, co to znaczy, udawali że nie jest gejem i to w połlączeniu z poznaniem "sali" dało taki efekt. Rodzice nawalili u podstaw -popełnili grzech zaniedbania i zaniechania.
              • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 18:16
                Wzmaganie kontroli w przypadku 19-latka - poza szczególnymi przypadkami - jest złe. To nie jest film o 13-latkach, tylko o dorosłych ludziach.
                Rodzice nawalili i to jest pokazane tak łopatologicznie,z ę żaden rodzic sie z nimi nie utożsami. To papierowe postacie "złych karierowiczów", nie mające żadnego przełoźenia na rzeczywistość.
                • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 19:14
                  Ty myślisz, że ten film jest dla głupków czy jak? Że jak rodzic ma 12 letnie dziecko, 5 letnie cz 3 letnie to nie oglądanie bo film jest o 19 latkach a jak oglądnie to się przestraszy , że jego dziecko w tym wieku dostanie szajby ?
                  • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 20:15
                    Nie dla głupków, dla ludzi, którzy chcą zyskać potwierdzenie, że świat jest zły, a dzieci przed tym swiatem za wszelką cenę trzeba chronić.
                    • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 20:30
                      czyli dobrze myślę,że tak w zasadzie najlepiej oglądac głupawe rodzime komedie,bo dzięki nim rośnie duch w narodzie i nie lękamy się niczego?
                      świetna wizja
                      już kiedyś serwowali podobne filmy,się to nazywało kronika filmowa i faktycznie,jak się człowiek tego naoglądał,lżej mu się robiło na duszy
                    • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 21:01
                      Nie, nie masz racji.
                      Bo ja nie jestem takim człowiekiem-a to sugerujesz, skoro ten film mi się podobał i mną wstrząsnął
                      Nie boję się świata i nie chronię przed nim dzieci. Chronię dzieci przed złem-szeroko pojętym.
          • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 15:23
            verdana,naprawdę nie wiem,gdzie Ty żyjesz
            ja mieszkam na wsi i mam takich emo tu,jadę do miasta,też są;penie,że nie na każdym kroku,ale są,to nie ufo
            moze zamieszkują specyficzne obszary?a może ja nie żyję w idealnym świecie,gdzie rodzice są święci,mają rewelacyjne dzieci,które marzą o podejściu do matury i na odrzucenie środowiska reagują frustracją i ją zajadają czekoladą?
            i ciekawe też,że rozmawiam o tym filmie w różnych środowiskach-i tu jest jedyny wątek,w którym czytam,że nie ma się czym przejmowac,że problem jest wydumany,jest super
            ciekawe,bardzo ciekawe
            guderianka-nie wiem,moze i tak
            szukam i węszę nt tego filmu,jak coś ciekawego znajdę,wkleję
            • verdana Re: sala samobójców 10.06.13, 15:36
              Nie widziałam, poza ulicą, ani jednego emo - a i to po filmie, nie przed.
              Nikt nie żyje w idealnym świecie, ale świat przedstawiony w tym filmie nie istnieje - film stwarza problem, a nie z nim walczy. Przecież to jest film o facecie, który sie zabił bez żadnego, ale to żadnego powodu. Bo został namówiony przez nieznajomą. Wybacz, ale to nie jest problem, z którym borykają sie rodzice, idealni czy nie. Dla mnie własnie najbardziej niebezpieczne jest wzbudzenie strachu w rodzicach - coś w rodzaju Czarnej Wołgi. Zadaniem rodziców jest bać się, byc czujnym, bo dziecko jest w niebezpieczeństwie, gdy tylko spuści się je z oczu, nawet we własnym domu czyha na dorosłych ZŁO w internecie.
              Tak, wierzę, że rodzice się przejeli i uznali, że potencjalnie mają problem - i to jest dla mnie właśnie najbardziej niepokojące, bo rodziców przestraszyć łatwo, a nadopiekuńczość wobec dorosłego dziecka moze być gorsza od obojętności.
              • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 16:07
                hm,mnie jakoś niemartwi to,że rodzice się przejęli
                bardziej by mnie martwiło,jakby twierdzili,że ich dzieci nigdy czegoś takiego nie zrobią
                bo są z innych domów
                bo u nich się tak nie dzieje
                bo ich dzieci nie siedzą tyle przed komputerem
                bo od razu zauważyliby,że coś jest nie tak
                bo przecież nie zadają się z takimi nastolatkami
                bo są dorośli i mogą robic,co chcą
                i tak można w nieskończonośc
                tak można usprawiedliwic wszystko,tylko potem nagle się okazuje,że jest za późno
                druga rzecz-w Japonii hikikomori to już nie jest fikcja,a jak szybko dojdzie to do nas?
              • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 16:08
                Przecież to jest film o facecie, który sie zabił bez żadnego, ale to żadnego powodu

                wyżej piszesz o początkach depresji
                mam propozycję-ja odpowiedź znam zupełnie przez przypadek-bo koleżanki kuzynka popełniła samobójstwa. Po prostu, robiła kotlety i poszła się powiesić. Na stanie super maż i małe dzieci. Cierpiała na depresję. Zapoznałam się za sprawa koleżankami ze statystykami i artykułami nt depresji i samobójstw. Zrób proszę to samo. Dla mnie-dla dyskusji. Bo jestem ciekawa czy jak poczytasz o tym czy nadal uznasz że film pokazuje faceta, który nie miał powodu by się zabić
                Tak, wierzę, że rodzice się przejeli i uznali, że potencjalnie mają problem -
                > i to jest dla mnie właśnie najbardziej niepokojące, bo rodziców przestraszyć ła
                > two, a nadopiekuńczość wobec dorosłego dziecka moze być gorsza od obojętności.

                Ale jacy rodzice się boją?Przeciez w Twoim otoczeniu nie ma emo, nie ma takich problemów, jak mniemam zdanie na temat filmu Twoich znajomych (a na ich opinie jako rodziców chyba się powołujesz) jest podobne. No to kogo przestraszył? Mną wstrząsnął, mi się podobał-ale nie wzbudzil strachu. Więc ?
            • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 16:05
              mamo.rozy- u mnie emo się nie zdarza ale znam dzieciaki pochłonięte siecią uncertain
              • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 16:11
                guderianka-ja mam taką znajomą,której dziecko ma mutyzm wybiórczy,komunikuje się tylko z matką,czasem z ojcem;dziecko chodzi do"normalnej"szkoły,ma kontakt z innymi dziecmi(ograniczony przez jej niemówienie)
                co dziecko robi cały dzień-siedzi na internecie;ma 10 lat,swój tablet i nieograniczony dostęp do sieci
                rodzice,kiedy im mówiłam,że będzie taki film(jeszcze nie wiedząc,o czym on jest),stwierdzili,że nie będą go oglądac,bo jest smutny i chyba źle się kończy
                rodzice z wyższym wykształceniem,żeby nie było,że znowu o niziny zahaczam,a w normalnych rodzinach to super życie
                • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 16:14
                  znalazłam taką oto recenzję,z całego gąszczu sieciowegowink
                  www.racjonalista.pl/kk.php/s,2014
                • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 16:23
                  Kochana, ja znam takie dzieci ZDROWE.
                  Moje dzieci nie mają tv w pokoju-a od tego się zaczyna. Nie mają nieograniczonego dostępu do sieci i sprzętu. Kontroluję, sprawdzam, jestem czujna. Nie przez film -ale przez to, że wiem jakim zagrożeniem może być sieć. Moja córka miała 8 lat gdy jej sąsiadka 9 latka pokazała jej strony pornograficzne, i to ostre. Koleżanka w wieku lat 9 nagrywała inne dzieci telefonem i straszyła, że zamieści na jutub. Koleżanka teraz ma 14 lat i wyzywa dziadków, matkę od debili gdy ci jej zabierają kabel od laptopa gdy siedzi na nim w nocy i nie chce wyłączyć. To jest normalne ?
                  • mama.rozy Re: sala samobójców 10.06.13, 16:30
                    no nie,przecież wiem
                    moje tez tak nie mają
                    i też nie przez film-który pierwszy raz widziałam wczoraj
                    kiedy moja najstarsza była na zimowisku w tym roku,tematami wśród dziewczyn były tylko gry i filmy z yt
                    owszem,moja je zna,ale nadal woli ksiązki
                    właśnie w niedzielę,nie wiedząc nic o tym filmie,mieliśmy rozmowę o uzależnieniach,regułach,jakimi się rządzą(począwszy od słodyczywink)
                    u mnie ten film nie wywołał strachu
                    żal,współczucie,owszem
                    strach nie
                    cały czas mnie zastanawia,czy ten chłopak miał osobowośc samobójcy(rozumiejąc to jako zawężenie śiwdomości,które nie pozwala dostrzec innej opcji),w końcu kiedy do niego dotarło,ze umiera,próbował się ratowac;czyli jednak nie chciał
                    • guderianka Re: sala samobójców 10.06.13, 19:14
                      moja nie lubi czytać wink ale pod tym względem jest bardzo rozsądną osobą wink
    • gaudencja74 Re: sala samobójców 10.06.13, 17:45
      Ten film pokazuje, że internet może stać się takim samym uzależnieniem jak cokolwiek innego. Mechanizmy są te same samotność, poczucie wykluczenia. Mi się przypomniały te stany z młodości, o których już dawno zapomniałam, to zatopienie w fantazjach, jakiś przeczuciach, fikcji.
      Jak wiele nastolatek ma plakat z idolem na ścianie, moja przyjaciółka z tych nastoletnich czasów pisała całe zeszyty powieści, na temat tych fantazji, które obejmowały zdaje się lidera Depeche Mode. Nastolatki mają taki niezwykły kontakt z rzeczywistością, czasem kompletnie go tracą.
      I jest też coś takiego, że człowiek się nie boi w tym wieku próbować wszystkiego, co zakazane.
      I to poczucie kompletnego niezrozumienia, takie dryfowanie bez celu. Świetnie to zostało oddane. Ja akurat nie przejęłam się samobójstwem bohatera tak bardzo, to tylko sposób na zakończenie scenariusza. Przemyślenia miałam raczej takie, ze jeśli się gdzieś utraci kontakt, to potem strasznie trudno go odbudować. Jeśli zlekceważymy problem dziecka, to może być potem ciężko. Dla mnie to raczej nie był film o tym, że teraz ci rodzice mają jeszcze bardziej tego chłopaka kontrolować. Oni już wcześniej popełnili jakieś błędy, teraz już nic nie zrobią. Dlaczego ten chłopak nie potrafi sam wrócić autobusem do domu? Dlaczego jest przyzwyczajony, że każdy go słucha?
      • marina2 Re: sala samobójców 12.06.13, 10:08
        film widziałam jakiś czas temu .zapamietałam go jednak inaczej niż Wy.
        wydaje mi sie,ze większym problemem dla tego nastolatka było raczej wykluczenie z grupy koleżeńskiej.
        z zapracowanymi rodzicami wydaje mi się już jakoś się pogodził .ale ta scena w czasie ćwiczeń judo czy karate chyba ruszyła lawine wykluczen.w domu susza w szkole bryndza więc stąd sieć.pokazano też tak nieudolnych rodziców ,ze jak życję w realu nie spotkałam-przerysowane.
    • zebra12 Re: sala samobójców 15.06.13, 20:25
      Film wstrząsający.
      Moi znajomi mieli córkę. Właśnie była w wieku bohatera filmu - klasa maturalna. Rodzice na 18 urodziny kupili jej mieszkano w Krakowie. Marzenie wielu nastolatków. Sami mieszkali w podkrakowskiej wiosce i uznali, że córce przyda się na studia. Dziewczyna miała psa, mieszkała sama, choć miała chłopaka. No i pewnego dnia umówiła się z koleżanką, że zostawi u niej psa, bo ma jakieś sprawy. Odprowadziła go więc. Sama wróciła do swego mieszkanka, zatkała okna i drzwi ciuchami, odkręciła gaz w piekarniku....
      Zostawiła list: miała żal do rodziców za to mieszkanie. Uznała, że kupili je jej, by się jej z domu pozbyć.
      Czasem nastolatki mają pokręcony sposób myślenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka