Dodaj do ulubionych

Wrócił koklusz

09.11.14, 18:25
Uważajcie, wrócił koklusz. Znajoma dziewczynka z tym się męczy, a my idziemy jutro na badania.
Bardzo trudno to wykryć, dzieci są tygodniami leczone na astmę, alergię, infekcje itp. i nawet się wyciszają, ale potem ten uciążliwy, męczący kaszel jednak wraca i wraca.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Wrócił koklusz 09.11.14, 18:44
      Ja już kilka lat temu się zdziwiłam, gdy ktoś mówił, że jego dziecko zachorowało.
      A byłam święcie przekonana, że szczepienia chronią sad
    • stefania1939 Re: Wrócił koklusz 09.11.14, 18:48
      Szczepienia chronią tak ze trzy lata na pewno. Poza tym właśnie te szczepione dzieci, na szczęście przechodzą koklusz łagodniej, ale też przez to bardzo trudno na niego wpaść.
      • tyldak Re: Wrócił koklusz 10.11.14, 12:04
        To to samo co krztusiec??

        Jeśli tak moja najmłodsza chorowała... Żaden lekarz nie postawił trafnej diagnozy dopiero jak już w zasadzie przeszło ja się uparłam na badania z krwi w kierunku krztuśca i wyszło, że właśnie jest po chorobie....
        • stefania1939 Re: Wrócił koklusz 10.11.14, 14:10
          Czyli w sumie sama przechorowała, bez antybiotyku?
          • tyldak Re: Wrócił koklusz 10.11.14, 14:36

            tak bez antybiotyku za to z calym arsenałem syropów, bo moze akurat ten coś pomoże uncertain. I kaszel zwłaszcza w nocy byl straszny...
            • stefania1939 Re: Wrócił koklusz 10.11.14, 14:59
              Mocna jest. Ja dzisiaj dostałam dla syna antybiotyk. W sumie przeleczenie krztuśca odpowiednim antybiotykiem ma trwać ok. tydzień. Już po drugiej dobie ma być znacząca poprawa. Najgorsze, że to leczenie czegokolwiek ( może to, może tamto pomoże) trwa tygodniami, a dziecko się męczy i zaraża otoczenie. A krztusiec może być nawet śmiertelny dla niemowląt i osób starszych.
      • lee_a Re: Wrócił koklusz 10.11.14, 13:16
        szczepienia chronią, pod warunkiem, że w naszym otoczeniu nie ma dzieci nieszczepionych... a podobno krztusiec własnie od kliku już lat się odzywa.
        • estusia Re: Wrócił koklusz 14.12.14, 12:42
          Nieszczepieni są nosicielami krztuśca i zarażają zaszczepionych? Gdzie tu logika? To szczepieni wzajemnie się zarażają, bo w pierwszych tyg po szczepieniu może pojawiać się okres wylęgania. Szczepienie nie daje 100% odporności i działa max 5 lat. Krztusiec nie wrócił, on ciągle jest obecny mimo szczepień, wniosek jest taki, że szczepionki są do kitu.
    • guderianka Re: Wrócił koklusz 10.11.14, 17:00
      już od 2lat

      teraz-tez-świnka
      • andaba Re: Wrócił koklusz 10.11.14, 18:51
        Świnka to akurat nie miała skąd wracać, bo jest choroba występująca na bieżąco, dzieciaki nie objęte szczepieniami jeszcze nawet nie są pełnoletnie.
        • aleksa51 Re: Wrócił koklusz 11.11.14, 06:03
          Moja córka była szczepiona i też chorowała. Raczej nie łagodnie. Po jakimś czasie wyszło w badaniach, że przeszła krztusiec i ma bakterię mykoplazma. Wtedy dostała antybiotyk. U nas co roku to powraca mimo szczepień. Zapewne bez szczepień byłaby tragedia na wielką skalę.
    • stefania1939 Re: Wrócił koklusz 25.11.14, 19:09
      Badania potwierdziły. Mój syn miał krztusiec, jeszcze całkiem nie zeszło. Leczony był na wirusowe przeziębienie, potem na alergię i powikłania astmy. Nikt nie rozpoznawał tej strasznej choroby, a widziało go trzech lekarzy. Najgorsze, że chorowała cała rodzina. Z tym, że reszta z nas już dostawała właściwy antybiotyk i szybciej to szło. Przemęczyliśmy się okropnie. Syn nie był miesiąc w szkole, a mąż w pracy. Wielu nocy nie przespałam z nerwów. Poczytajcie sobie o tej chorobie, bo dużo tego jest teraz. Na szczęście z nami jest już dużo, dużo lepiej.
      Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia wszystkim życzę.
      • eps Re: Wrócił koklusz 14.12.14, 18:13
        Jako ciekawostkę napisze.
        Jak byłam kiedyś w przychodni napisać oficjalne pismo że nie będę dzieci szczepić to Pani od szczepień strasznie ubolewała, że co ja robię, że jestem taka nieodpowiedzialna, że dzieci krzywdzę bo teraz ten krztusiec panuje i strasznie dużo dzieci choruje i to taka ciężka choroba. Więc spytałam ją, skąd tyle tych dzieci chorych? To te wszystkie nieszczepione tak chorują? A ona na to że skąd mi do głowy przyszło, większość dzieci jest szczepiona i w zasadzie to te dzieci chorują.
        Już nie pytałam dalej o celowość szczepienia.
        Tak na marginesie to wśród kolegów moich dzieci sporo ich chorowało na krztusiec ale moje nie zachorowało żadne.
        Zresztą jak w grupie mojej córki w przedszkolu panowała ospa i z 25 dzieci zostało tylko 3. Z tego moja córka i syn jakiejś kobitki (oba nieszczepione wcale na nic) i jedna dziewczynka zaszczepiona na ospę.
        Reszta grupy padła.
        • ijatu Re: Wrócił koklusz 15.12.14, 13:08
          Ano, właśnie. Sęk w tym, że jakoś nikt nie chce zauważyć zwykłego faktu- w Polsce "moda", ja to wolę nazywać świadomością, na nieszczepienie trwa krotko-nie jest możliwe, żeby z tego powodu wrócił falą koklusz. Większość jednak szczepiła na tę chorobę dzieci-i szczepi.Dlaczego zatem tyle zachorowań?
          • stefania1939 Re: Wrócił koklusz 15.12.14, 13:44
            Widzę, że sporo z was nie szczepi. Ale tak całkiem na nic nie szczepicie, nawet na polio?
            • eps Re: Wrócił koklusz 15.12.14, 14:48
              Ja na nic nie szczepię, najstarszy syn miał szczepienia zgodnie z kalendarzem do jakiegoś 3-4 roku życia, reszta nieszczepiona. Nie podaję także żadnych suplementów, nawet witaminy D moje dzieci nie dostawały.
              • paullla6 Re: Wrócił koklusz 20.12.14, 16:29
                Dlaczego nie dajesz wit d?
                Badałaś dzieciom jej poziom, wiesz ze maja jej poziom w normie?
                • eps Re: Wrócił koklusz 23.12.14, 16:23
                  Nie daję witamin,y bo nie jet potrzebna. Dzieci bardzo zdrowo się odżywiają, dużo przebywają na świeżym powietrzu, nie smaruję dzieci kremami z filtrem.
                  Poziomu witaminy D nie badałam, bo wiem że mają w normie.
                  A skąd wiem? Otóż nie tylko badania dają jasność sytuacji, ale także obserwowanie dziecka no i dobra wróżka też może powiedzieć smile
                  Nie będę tu wchodzić w szczegóły mojego podejścia do "tych spraw". Fakt jest jeden niezaprzeczalny, że moja trójka dzieci jest książkowo zdrowa i fantastycznie się rozwija.
                  • zebra12 Re: Wrócił koklusz 25.12.14, 11:18
                    Nawet obserwując dziecko można się pomylić. Mam 3 dzieci i naprawdę umiem je obserwować. Zwykle zauważam od razu, gdy coś jest nie tak. Moja najmłodsza córka chorowała chyba najmniej z reszty. W każdym razie od kilku dobrych lat moja obecnie ośmiolatka nie była chora i nie musiała brać żadnych leków. Była dużo na powietrzu, uprawia sport, biega i pływa. Kąpie się w jeziorze nawet w kwietniu i nie choruje.
                    Tymczasem na początku listopada wróciła z treningu jakaś blada. Pomyślałam, że jest zmęczona, bo dojazd daleki i to komunikacją miejską, a akurat były zawody. Jednak rano obudziła się z opuchniętymi oczami. Wypytałam ją, co dokładnie robiła wczoraj na tym treningu. Mówiła, że skakała na nogi, czekając na swój start. Pomyślałam, że może skakała zbyt na pięty i trochę odbiła nerki. Postanowiłam obserwować i czekać. Tego dnia miała ciemniejszy mocz rano i wieczorem. Po 2 dniach wrócił do normy, ale opuchlizna twarzy została. W końcu w niedzielę poszłam z nią do lekarza, bo dodatkowo bolał ją brzuch, choć to akurat często się zdarza. No i lekarz nic nie stwierdził. Na drugi dzień postanowiłam jeszcze raz pójść, ale do innego lekarza, bo doszły bóle głowy. Ten lekarz badając wymacał powiększoną wątrobę. Pojechałyśmy do szpitala. Wkrótce okazało się, że córka ma powiększoną wątrobę, ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego, a zaraz potem wyszło, że jeszcze: kłębuszkowe zapalenie nerek, wodobrzusze i ogromne nadciśnienie. Przy tym wszystkim była wesoła, kontaktowa, biegała, jadła i zupełnie nie wyglądało, że jest tak chora.
                    Czasem więc sama obserwacja dziecka może zmylić. To, że córka spuchła było już rezultatem toczącej się choroby. Wcześniej nigdy bym się nie domyśliła, że coś jest nie tak. Naprawdę zawsze była niechorującym, żywym dzieckiem.
                    • stefania1939 Re: Wrócił koklusz 27.12.14, 12:13
                      Bardzo ci współczuję. A już teraz lepiej?
    • katininia Re: Wrócił koklusz 28.12.14, 00:01
      Stefania z jakiego miasta jestes? moje dzieci tez zachorowaly. my z Warszawy
      • stefania1939 Re: Wrócił koklusz 28.12.14, 11:03
        Toruń
        • paullla6 Re: Wrócił koklusz 28.12.14, 14:43
          Wit D jest potrzebna i w naszej szer geograficznej jest za mało słońca, aby wytworzyć te witaminę na odpowiednim poziomie
          Ile lat maja dzieci?
          Kto to jest ta wróżka?smile bo nie rozumiem

          • eps Re: Wrócił koklusz 29.12.14, 15:37
            Wit D jest potrzebna i w naszej szer geograficznej jest za mało słońca, aby wyt
            > worzyć te witaminę na odpowiednim poziomie

            Ty tak uważasz, ja mam na ten temat ciutkę inne zdanie. Na przykład organizm doskonale sobie radzi i jest przyzwyczajony do okresowych niedoborów wszelkich witamin a nie tylko witaminy D.

            > Ile lat maja dzieci?
            dzieci mają 8 lat, 7 lat i 4 lata.

            Kto to jest ta wróżka?

            miało być dowcipnie ale chyba u mnie dowcip kuleje i nie wyszło smile
            • paullla6 Re: Wrócił koklusz 02.01.15, 05:22
              Masz takie zdanie , czy opierasz sie na potwierdzonych badaniach naukowych?podasz gdzie o tym mozna poczytać?
              , skąd ta pewność , ze robisz dobrze?
              Twoje dzieci maja mało lat, byc moze żyją w krótkim okresie niedoboru wiit D i organizm dobrze dobie radzi
              Ale skąd wiesz jakie odległe skutki moze mieć trwający latami niedobór tej wit na nie, np w okresie dojrzałości, przekwitania?
              • paullla6 Re: Wrócił koklusz 02.01.15, 05:25
                Jeszcze dodaj , jak możesz , co to znaczy ze dzieci dobrze sie odżywiają?
                • eps Re: Wrócił koklusz 02.01.15, 20:19
                  Wiesz objawy niedoborów witaminy D to nie tylko wynik na badaniu, ale cała masa symptomów.
                  Można o tym poczytać w internecie.
                  Podobnie z tymi niedoborami. Gdzieś czytałam o tym, że wcale nie jest tak że człowiek musi mieć dostarczane witaminy i minerały w doskonale odmierzonych dawkach i regularnie. co więcej nie wliczając czasów obecnych nigdy tak nie było. Człowiek istnieje od bardzo dawna i od bardzo dawna musiał sobie jakoś radzić z niedoborami. Kiedyś latem jadało się zdrowe owoce i warzywa, w czasie zimy kiszonki i trochę inne jedzenie niż latem a to powodowało czasowe niedobry niektórych witamin. żyjemy obecnie i nie wyginęliśmy więc natura sobie z tym jakoś poradziła. Kiedyś jak zgłębiałam temat znalazłam mnóstwo opracowań na ten temat, teraz ich nie posiadam bo nie są mi potrzebne.
                  Może moje dzieci mają mało lat, ale mam córkę która urodziła się prawie 5 kg i ładnie się rozwija. Od początku nie dostawała witaminy D a ciemiączko ładnie się jej zarosło. Można by długo pisać na ten temat. Jak pisałam wcześniej naprawdę jak się dobrze obserwuje dziecko to można moim zdaniem dostrzec jak dzieje się coś niepokojącego.
                  A co znaczy, że dzieci dobrze się odżywiają?
                  Słodycze mocno limitowane dostają tylko w niedzielę, oprócz niedzieli nie jedzą żadnego cukru. Chodzi mi tu nie o słodycze same w sobie, ale cukier który jest praktycznie wszędzie, od keczupu po soki. Jedzą dużo warzyw (szczególnie zielonych), nie dostają mleka i ich przetworów (tak wiem jest teoria o wapniu itd). Czasami jedzą jogurty. Jajka tylko wiejskie, z mięsa to tylko kaczki, gołębie, wieprzowinę, wołowinę i od wielkiego dzwonu kurczaka (ale nie sklepowego) itd. itd.
                  Nie dostają żadnych suplementów diet. przebywają dużo na świeżym powietrzu. W takie pogody jak obecnie nie noszą czapek, szalików i rękawiczek, chodzą w porozpinanych kurtkach.
                  Czasami zdarza się, że biegają boso w taką pogodę po dworze smile
                  A czy dobrze robię?
                  pojęcia nie mam, ale moje dzieci nie chorują absolutnie na nic. Jest ich troje a u nas choroba to od czasu do czasu większy katar przez 2-3 dni i już. Jedzą dużo cebuli i czosnku. moje dzieci nie znają praktycznie żadnych leków. Do lekarza chodzę tylko na bilanse i pediatra na każdej wizycie rozpływa się w zachwytach nad ich rozwojem.
                  W domu nie używamy za dużo chemii przemysłowej. Do czyszczenia używamy tylko kwasku cytrynowego i sody, ale piorę w zwykłym proszku smile
                  W domu nie używamy past do zębów z fluorem i moje dzieci nie mają fluorowanych zębów w szkole. Naprawdę dużo by pisać. Na tą chwilę nie widzę powodów do niepokoju i lekarz który sprawuje nad nimi piecze także. Wśród znajomych (również tych z dziećmi) mamy opinię zdrowych i nigdy nie chorujących.
                  • paullla6 Re: Wrócił koklusz 03.01.15, 00:26
                    Sama tez nie przyjmujesz wit D?
                    Gratuluje zdrowego odżywiania
                    • eps Re: Wrócił koklusz 03.01.15, 11:58
                      nie my dorośli też nie przyjmujemy żadnych witamin.
                      dodatkowo ani w lecie ani zimą nie stosujemy kremów z filtrami, ale nie chodzimy latem w południe po pełnym słońcu.

                      Wiesz, każdy robi jak uważa i tak, aby w jego odczuciu zrobić wszystko właściwie.
                      Ja robiąc tak jak robię podświadomie wiem że robię dobrze - obym się tylko myliła.

                      A tak na marginesie to mam sporo znajomych wśród lekarzy i farmaceutów. Praktycznie nikt z nich nie przyjmuje suplementów diet, witamin i leków typu Rutinoscorbin (jak się to pisze? smile) i temu podobnych.
                      Jak ich pytałam czemu, to odpowiedzi są w zasadzie takie same, że to pic na wodę fotomontaż, że nie działają, że szkodzą i większość widziała jak się je robi i już jeść tego nie potrzebuje.
                      • eps Re: Wrócił koklusz 03.01.15, 11:58
                        obym się tylko NIE myliła - miało być smile
                        • paullla6 Re: Wrócił koklusz 03.01.15, 22:33
                          Z tymi suplementami zgoda
                          wit D tez nie biorą?
                          • eps Re: Wrócił koklusz 04.01.15, 10:08
                            no nie biorą smile
                            • paullla6 Re: Wrócił koklusz 04.01.15, 10:14
                              Pierwszy raz słyszę taka opinie , wiec dziwie sie, ale zgłębię temat
                              • kiyana Re: Wrócił koklusz 06.01.15, 12:18
                                Ale mówisz o syntetycznych witaminach? Akurat w rutinoscorbiny, musujące tabletki i inne takie odstepne w aptekach to nie wierzę wink, ale są jeszcze naturalne suplementy, wyciągi itd. Myślę, ze u Ciebie "przyczyną" niechorowania jest właśnie dieta i mało cukru w diecie. Cukier, to jedno wielkie zuoooo. I wtedy nie potrzeba się suplementować, jeśłi się prawidłowo odżywiamy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka