Dodaj do ulubionych

A ja to tak zrobiłem

25.07.09, 17:41
Od 10 lat brałem Clonazepamum w dawce do 20mg/ dobę (10tabletek a 2
mb) do tego od 3 lat Tramal do 500mg/ dobe w płynie. Popijałem to
wszystko alkoholem. 3 detoksy i nic. W ośrodku - 1 mc tylko. Udało
mi się wyjsc i cały czas pracuje nad sobą. 1 rok jestem czysty.
Tylko pale papierosy i piję kawę. Odizolowałem sie od rodziny, od
zony - wynajałem mieszkanie i mieszkam sam. Jestem trzeźwy , mam
super pracę i jestem zadowolony z zycia. Dziękuję mojemu lekarzowi
za to że mi tak bardzo pomógł i nadal mi pomaga. Problem u mnie
leżał w rodzinie. Odseparowałem sie i wszystko zdąża w dobrym
kierunku. Życzę Wam kochani powodzenia w walce z tą potworną chorobą.
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: A ja to tak zrobiłem 25.07.09, 20:15
      gregorianhusky napisał:
      > Od 10 lat brałem Clonazepamum w dawce do 20mg/ dobę (10tabletek a
      2 mb) do tego od 3 lat Tramal do 500mg/ dobe w płynie. Popijałem to
      > wszystko alkoholem. 3 detoksy i nic. W ośrodku - 1 mc tylko. Udało
      > mi się wyjsc i cały czas pracuje nad sobą. 1 rok jestem czysty.
      > Tylko pale papierosy i piję kawę. Odizolowałem sie od rodziny, od
      > zony - wynajałem mieszkanie i mieszkam sam. Jestem trzeźwy , mam
      > super pracę i jestem zadowolony z zycia. Dziękuję mojemu lekarzowi
      > za to że mi tak bardzo pomógł i nadal mi pomaga. Problem u mnie
      > leżał w rodzinie. Odseparowałem sie i wszystko zdąża w dobrym
      > kierunku. Życzę Wam kochani powodzenia w walce z tą potworną
      chorobą.
      ______________________________________________.
      Ta wypowiedz jest pijana od poczatku, do konca!
      Ty nie wydoroslales... - Klopoty i wine za swoje
      nalogi zwalasz na tych, ktorych kiedys sam wybierales...!
      To narcyzm, nadete EGO... - bedziesz sam jak palec w zyciu...!
      (a moze i wrocisz do nalogu...!?).
      A...
    • gigu-sia Re: A ja to tak zrobiłem 25.07.09, 20:29
      gregorianhusky napisał:

      > Od 10 lat brałem Clonazepamum w dawce do 20mg/ dobę (10tabletek a 2
      > mb) do tego od 3 lat Tramal do 500mg/ dobe w płynie. Popijałem to
      > wszystko alkoholem. 3 detoksy i nic. W ośrodku - 1 mc tylko. Udało
      > mi się wyjsc i cały czas pracuje nad sobą. 1 rok jestem czysty.
      > Tylko pale papierosy i piję kawę. Odizolowałem sie od rodziny, od
      > zony - wynajałem mieszkanie i mieszkam sam. Jestem trzeźwy , mam
      > super pracę i jestem zadowolony z zycia. Dziękuję mojemu lekarzowi
      > za to że mi tak bardzo pomógł i nadal mi pomaga. Problem u mnie
      > leżał w rodzinie. Odseparowałem sie i wszystko zdąża w dobrym
      > kierunku. Życzę Wam kochani powodzenia w walce z tą potworną chorobą.


      I nie tęsknisz za rodzina i żona? Rozmawiałes z nimi?
      • gigu-sia Re: A ja to tak zrobiłem 25.07.09, 20:40
        Myślenie uzależnionego...Pokarzę Wam wszystkim na co mnie stać a potem stoczę
        się na dno....
        • mocz.piwosza Re: A ja to tak zrobiłem 25.07.09, 21:18
          gó... prawda, samemu trzeba walczyć, a potem wokół sami dezerterzy,
          A SIO!!!!!!!!!!
    • gregorianhusky Re: A ja to tak zrobiłem 26.07.09, 13:25
      Moi kochani!
      Niekiedy trzeba poczynić takie kroki dla swojego dobra. Nikogo nie
      obwiniam. To ja sam przecież wpakowałem się w to bagno. Istniały
      jednak pewne mechanizmy mojego uzależnienia i postawienie grubej
      kreski, rozpoczęcie życia na nowo to jedyna mądra decyzja.
      Odbudowałem na nowo poczucie własnej wartości i wiem, że obecnie
      jestem "sam jak palec". Musicie jednak mnie zrozumieć, że powrót do
      żony / rodziny nie był by dla mnie wskazany. Zmieniłem wiele. Myślę
      egostycznie - tak - bo nie chce wrócić do tego bagna w którym przez
      lata tkwiłem. Dla jednych rodzina jest sprzymierzeńcem dla mnie
      niestety nie.
      • pierzchnia Re: A ja to tak zrobiłem 26.07.09, 13:35
        Nie przedstawiłeś mechanizmu uzależnienia dlatego trudno cokolwiek
        stwierdzić.
      • aaugustw Re: A ja to tak zrobiłem 26.07.09, 14:30
        gregorianhusky napisał:
        > ... Istniały jednak pewne mechanizmy mojego uzależnienia i
        postawienie grubej kreski, rozpoczęcie życia na nowo to jedyna mądra
        decyzja. Odbudowałem na nowo poczucie własnej wartości...
        ________________________________________________________.
        W Twoich slowach wyczytuje szkole i jezyk terapeutyczny..
        Ani jednego akcentu z tego uniwersalnego Programu AA...!?
        Tak, to zagrozenie terapii dla tego Programu nie tylko ja
        dzisiaj widze. To juz dawno zauwazyli ci, ktorzy za pomoc
        nie biora pieniedzy i nie sa dotowani pieniedzmi "od gory"
        Terapia nie do konca doprowadzona i bez udzialu rodziny,
        czyli osob wspoluzaleznionych krzywdzi rodziny i samego
        chorego. Nie mowiac juz nic o wyrzuconych pieniadzach,
        ktore drugi raz potrzeba bedzie wydac na chore rodziny...!
        Tak... - Terapeuci kształtują charakter przez poprawianie poczucia
        własnej wartości pacjenta, podczas gdy AA mówi o obniżaniu ego.
        Tradycja Pierwsza jednoznacznie mówi nam, że nie my jesteśmy
        najważniejsi. W żaden sposób nie oznacza to, że jednostka nie ma
        żadnego znaczenia, jedynie to, że ważniejsza jest grupa.
        A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka