Dodaj do ulubionych

marzenia a rzeczywistosc...

08.03.04, 18:06
odkad pamietam zawsze marzylam aby na stale zamieszkac w USA.To miejsce,mimo
ze nie znane mi jak narazie bardzo mnie fascynuje.Jak czytam rozne stronki o
emigracji, o USA, o ludziach ktorzy tam wyjechali coraz bardziej...ale
zastanawiam sie czy warto wyjechac??? czy ktos z was marzyl o USA i sie
zawiodl?, chce wracac?Czy warto jest porzucic rodzine, znajomych, znane i
lubiane miejsca w PL, i wszystko co ma sie tutaj i wyjechac w nieznane i obce
tereny?? wyjezdzaliscie w ciemno, czy do znajomych?czy nie zalujecie??

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sonata_arctica Re: marzenia a rzeczywistosc... 08.03.04, 19:53
      no wlansie chodzi o to,ze nie mam tam nikogo, to bedzie postawienie wsyztsko na
      jedna karte...jesli sie zdecyduje...dlatego nie wiem czy warto...zrobilybyscie
      to jeszcze raz??
      pozdrawiam
      • krolewna.sniezka Re: marzenia a rzeczywistosc... 08.03.04, 20:27
        sonata_arctica napisała:

        > no wlansie chodzi o to,ze nie mam tam nikogo, to bedzie postawienie wsyztsko
        na jedna karte...jesli sie zdecyduje...dlatego nie wiem czy
        warto...zrobilybyscie
        > to jeszcze raz??
        > pozdrawiam

        Czesc sonata,

        rozumiem twoja rozterke, ale dlaczego mowisz ze wszystko stwiasz na jedna
        karte? przeciez jezeli sie nie przyzwyczaisz, to zawsze mozesz wrocic? jak
        wyjezdzalismy z NL z moim mezem, to tez nie bylismy pewni czy dlugo zostaniemy
        w USA, na wszelki wypadek trzymalismy mieszkanie w Alkmaar przez rok
        (wynajelismy je znajomym), potem pozbylismy sie czego sie dalo w NL i
        zdecydowalismy ze tutaj nasze miejsce. ja radze sprobowac, bo przynajmniej
        bedziesz miala pewnosc ze to nie dla ciebie, a bez sprobowania, moze zawsze
        zalowac ze nie zaryzykowalas tego kroku. pamietaj jednak, ze poczatki nidzie
        nie sa latwe, i nie powinnas latwo rezygnowac przy pierwszym niepowodzeniu.
        Jezeli mozna zapytac, gdzie sie wybierasz do USA (jezeli oczywiscie sie
        wybierzesz)?
        • sonata_arctica Re: marzenia a rzeczywistosc... 08.03.04, 22:55
          moim marzeniem jest Kalifornia, Floryda lub Texassmile)dzieki za mile slowa...
          • alex113 Re: marzenia a rzeczywistosc... 09.03.04, 00:30
            sonata_arctica napisała:

            > moim marzeniem jest Kalifornia, Floryda lub Texassmile)dzieki za mile slowa...

            W Californii jest bardzo ladnie, ale to jeden z najdrozszych rejonow kraju,
            W Texasie wszystko zalezy gdzie bedziesz,
            Florida w miare tanio, zielono, im dalaj na poludnie tym bardziej latem goraco
            i lepko.

            Co do twojego pytania to napisze ci tak samo jak mowilam mojej kolezance ktora
            chciala jechac .... do Polski smile)
            Jedz, przekonaj sie na wlasne oczy, nie ma uniwersalnej recepty na szczescie.
            Napewno bedzie ci trzeba duzo wytrwalosci, samozaparcia i poczucia humoru. Albo
            zostaniesz albo wrocisz !!!! Najgorsze co mozesz zrobic to za piec lat siedzac
            w domu na kanapie, zastanawiac sie jak moglo byc gdybys wyjechala smile)

            Moze zalatw sobie prace jako au pair. Bedziesz miala dach nad glowa, wyzywienie
            i troche wlasnej kasy, a potem sie rozejzysz co chcesz dalej robic.

            Ja osobiscie rzucilam wszystko w 1993 i zjawilam sie tu z dwoma walizkami i
            laptopem pod pacha, bo bedac tu wczesniej na wakacjach zakochalam sie
            w "lokalnym" chlopaku. Byl jeszcze biedniejszy niz ja, wiec poczatki mielismy
            bardzo skromne, ale nigdy nie ogladalam sie za siebie i nie zaluje wyboru.
            No ale w Polsce doswiadczylam urokow zycia na wlasnym i zawsze jak mnie ogarnia
            chandra to przypominam sobie moja cudna kawalerke w W-wie po ktorej biegaly
            karaluchy, wynajmowanie ktorej pozeralo wiekszosc mojej wyplaty i o ktorej
            zakupie nawet nie moglam nawet marzyc. Teraz mam kuchnie wieksza od tego
            mieszakania (no i nic mi po niej nie biega) smile))
            • aalex_b Re: marzenia a rzeczywistosc... + do alex113 09.03.04, 01:37
              sonata_arctica:

              "Czy warto jest porzucic rodzine, znajomych, znane i
              lubiane miejsca w PL, i wszystko co ma sie tutaj i wyjechac w nieznane i obce
              tereny??"

              >>>>>
              Nie mysl w kategoriach "porzucic" rodzine, znajomych i lubiane miejsca. Tego
              sie nie porzuca, to sie zabiera ze soba w sercu. A to dowod, ze ma sie do czego
              wracac. A znajomi? ... Wiesz, ja zawsze mialam wielu znajomych w Polsce. Potem
              towarzystwo "imprezowe" przerzedzilo sie do garstki tych prawdziwych
              przyjaciol, ktorym wciaz jeszcze chce sie do mnie stuknac i ktorzy co roku
              zaskakuja mnie telefonem w dzien moich urodzin. A ja udaje zdziwiona wink choc
              czekam od rana nasluchujac wink Patrz, inaczej, moze bym ich nie docenila ...

              Wiesz, moi rodzice maja tylko mnie i moja siostre. Ja - we Francji a moja
              siostra - w Szwecji. I zawsze sie znajda tacy "zyczliwi" ludzie, ktorzy im
              powiedza: "No i co? Mieliscie dwie corki i sie rozjechaly po swiecie". A
              tymczasem tyle ile my dzwonimy czy piszemy do siebie - to pewnie ci, ktorzy tak
              zapytuja nie robia we wlasnych rodzinach. Hi, hi, hi ... z reszta co teraz nie
              mozna?!z Webcam - ... z moja siostra, urzadzamy sobie nawet przymiarki
              ciuchow: "powiedz, to czy to lepiej?"wink ... czego nie robia czasem rodzenstwa
              zyjace w Polsce w dwoch roznych miastach!
              A momenty kiedy sie spotkamy - istne szczescie!
              Bo dbamy o nie wiecej niz inni.

              PS: Hi, hi, hi ... alex113 - jestes pewna, ze czasem ci jakies takie opossum
              czy jak to tam - co Sniezka opisala - po kuchni nie przebiegnie ? wink))))

              ><((((º>`•.¸¸.•´¯`•.¸.•´¯`•...¸><((((º>`•.¸¸.•´¯`•.¸><((((º>
              • dorrit Re: marzenia a rzeczywistosc... 09.03.04, 14:07
                A mnie sie nie podobalo na tyle, zeby zostac. Pobylam kilka miesiecy legalnie
                (w rodzinnym "spadku" dostalam Zielona Karte), popracowalam, troche
                pojezdzilam. I zdecydowalam wracac do Europy, scislej - do Wloch.
                Za to jako turystce USA bardzo mi sie podobaja!

                Dziewczyny dobrze radza: nie ma co dywagowac "na sucho", jak nie pojedziesz,
                nigdy nie bedziesz wiedziec, jak TY BYS SIE TAM CZULA (bo pewnie inaczej, niz
                ja czy inne dziewczyny). Moze uda Ci sie pojechac w celach poznawczych - w
                obecnych czasach nie musisz koniecznie palic za soba wszystkich mostow???
              • alex113 Re: marzenia a rzeczywistosc... + do alex113 09.03.04, 19:11
                aalex_b napisała:

                > PS: Hi, hi, hi ... alex113 - jestes pewna, ze czasem ci jakies takie opossum
                > czy jak to tam - co Sniezka opisala - po kuchni nie przebiegnie ? wink))))

                Widze ze mamy nie tylko podobne "nicki" ale rowniez identyczne poczucie humoru.
                A po mojej kuchni obecnie biegaja 2 koty i 5.5 letnia dziewczynka, tez dziki
                zwierz smile))
                Tylko uwazaj, bo Francja piekny kraj, jeszcze sie u ciebie ktorego pieknego
                dnia zjawie na progu z wielka walizka na wakacje, twierdzac ze jestem twoja
                zapomniana uboga krewna z Hameryki smile))
                • krolewna.sniezka Re: marzenia a rzeczywistosc... + do alex113 09.03.04, 21:41
                  > A po mojej kuchni obecnie biegaja 2 koty i 5.5 letnia dziewczynka, tez dziki
                  > zwierz smile))

                  ja tez mam dwa koty i nawet dwa psy! ale nie mam malej dziewczynki sad
                • aalex_b do alex113 09.03.04, 23:06
                  Moje progi skromne wink ale drzwi otwarte wink
                  Przyjezdzaj ... zanim mnie Bombaj nie zobaczy (hi, hi, hi)
                  ... nie, nie, to nie serio - tak sobie zartuje
                  bo przydarzylo mi sie ostatnio cos smiesznego z tym zwiazanego wink!
                  A tak sie - zaledwie kilka dni temu - nawymadrzalam w temacie "odlotow ze
                  swieczkami" wink))

                  ><((((º>`•.¸¸.•´¯`•.¸.•´¯`•...¸><((((º>`•.¸¸.•´¯`•.¸><((((º>
                  • aalex_b z reszta do obu: do Sniezki i do alex113 09.03.04, 23:16
                    Gdybym sie tutaj nie pojawiala (nie wiem co by sie musialo stac wink no
                    ale "gdyby") - mozecie stuknac na mail do gazety.

                    Przy okazji, posylam "kuzyna" z Francji wink:
                    "ragondin" (po lacinie: myocastor coypus) ... widzialam go kilka razy ... a
                    raczej ogon ... wiec tez myslalam, ze to szczur ... az mi bardziej
                    wtajemniczony wytlumaczyl wink
                    www.pouilly-fume-aoc.com/images/work/pgtsrg01.jpg
                    Sciagnijcie go sobie ale uwaga ... tutaj go tak kiedys sciagneli z Ameryki
                    Poludniowej ... a on tak kopulowal ... ze teraz nie moga sie go pozbyc wink))))

                    • alex113 Re: z reszta do obu: do Sniezki i do alex113 09.03.04, 23:55
                      > Przy okazji, posylam "kuzyna" z Francji wink:
                      > "ragondin" (po lacinie: myocastor coypus) ...

                      Czy to przypadkiem nie jest zwyczajna nutria, bo wyglada podobnie ???

                      A co do zaproszenia to kto wie smile)) Skromne warunki mnie nie przerazaja (jak
                      by nie bylo mieszkam na "dzikim zachodzie") a hoteli nie lubie bo wszystkie sa
                      takie same i caly urok polega na tym zeby pomieszkac tak jak "tubylcy".

                      Piszesz o Bombaju, czyzbys sie wybierala do Indii ??? Bylam tam kiedys ale
                      daaaawno temu.
                      • krolewna.sniezka Re: z reszta do obu: do Sniezki i do alex113 10.03.04, 00:30
                        Ty aalex_b przypadkiem nie znikaj nam z forum, przynajmniej bez zapowiedzi jak
                        przyjacioka1, nagle ja wcielo. Do Bombaju mozesz jechac, ale wstepuj do
                        kafejek internetowych i dawaj znac o sobie.

                        A tak mowiac o dzikim zachodzie, mialam z mezem jechac do Denver (on z pracy ja
                        jako ogon), ale hotelu dla psow nie dostalam, wiec sam jedzie na poczatku
                        kwietnia. Jego pracodawca ma tam tez swoja siedzibe, moze alex113 znasz firme,
                        nazywa sie Avaya.
                        • alex113 Re: z reszta do obu: do Sniezki i do alex113 10.03.04, 15:56
                          krolewna.sniezka napisała:

                          >> A tak mowiac o dzikim zachodzie, mialam z mezem jechac do Denver (on z pracy
                          ja jako ogon), ale hotelu dla psow nie dostalam, wiec sam jedzie na poczatku
                          > kwietnia. Jego pracodawca ma tam tez swoja siedzibe, moze alex113 znasz
                          firme, nazywa sie Avaya.

                          Firmy jako takiej nie znam, ale widzialam ich logo na budynku, 20 min od mojego
                          domu smile Moze nastepnym razem przyjedziecie razem to sie umowimy
                          na "herbatke" smile

                        • alex113 Re: z reszta do obu: do Sniezki i do alex113 10.03.04, 15:56
                          krolewna.sniezka napisała:

                          > Ty aalex_b przypadkiem nie znikaj nam z forum, przynajmniej bez zapowiedzi
                          jak
                          > przyjacioka1, nagle ja wcielo. Do Bombaju mozesz jechac, ale wstepuj do
                          > kafejek internetowych i dawaj znac o sobie.
                          >
                          > A tak mowiac o dzikim zachodzie, mialam z mezem jechac do Denver (on z pracy
                          ja
                          >
                          > jako ogon), ale hotelu dla psow nie dostalam, wiec sam jedzie na poczatku
                          > kwietnia. Jego pracodawca ma tam tez swoja siedzibe, moze alex113 znasz
                          firme,
                          > nazywa sie Avaya.
                          • alex113 Re: z reszta do obu: do Sniezki i do alex113 10.03.04, 15:58
                            No i serwer znowu robi jakies dziwne numery sad
                            • krolewna.sniezka Re: z reszta do obu: do Sniezki i do alex113 10.03.04, 16:08
                              Tez mam same problemy z czytaniem/pisaniem na forum. Wywala mnie co rusz i
                              musze sie od poczatku logowac. A tak apropos Denver, to moze kiedys alex113
                              skorzystam z tej herbatki! Maz co rusz sobie jezdzi bo Avaya jest rozsiana po
                              calym swiecie, a ja tylko z psami i psami! Na co mi te psy byly potrzebne wink
                              No, nie narzekam bo pieski moje lubie..ale podrozowac tez!
                        • maja92 Sniezka, 10.03.04, 17:56
                          Ja znam Avaye.

                          Moj maz teraz dla nich pracuje (od pieciu lat). Ja kiedys pracowalam dla Lucent
                          Technologies w Polsce i Irlandii. Lucent w 2000 zdecydowal sie "pozbyc"
                          serwisowej czesci i z niej powstala Avaya.

                          Boze jaki swiat jest malysmile))
                          • alex113 Re: Sniezka, 10.03.04, 21:40
                            maja92 napisała:

                            > Ja znam Avaye.
                            >
                            > Moj maz teraz dla nich pracuje (od pieciu lat). Ja kiedys pracowalam dla
                            Lucent
                            >
                            > Technologies w Polsce i Irlandii. Lucent w 2000 zdecydowal sie "pozbyc"
                            > serwisowej czesci i z niej powstala Avaya.
                            >
                            > Boze jaki swiat jest malysmile))

                            A ja w PL pracowalam w AT&T zanim sie z niego zrobil Lucent smile)
                            (i tym sposobem tworzymy drzewo genealogiczne komunikacji smile )
                            • krolewna.sniezka Re: Sniezka, 10.03.04, 22:01
                              A to rzeczywiscie swiat maly i nie taki pokrecony, to sie dowiedzialysmy ze
                              jestesmy "technologicznie" spokrewnione. Moj maz zatrudnil sie do Avaya po tym
                              jak sie rozpadli z Lucent. Avaya swoja droga przeszla ciezkie chwile, ale teraz
                              ich "stock" poszedl w gore, wiec my tez odetchnelismy z ulga, no bo przez
                              moment zwalniali na prawo i na lewo. Maz pracuje dla nich okolo 3-4 lat.
                            • maja92 Re: Sniezka, 11.03.04, 11:15
                              alex113 napisała:

                              > >
                              > A ja w PL pracowalam w AT&T zanim sie z niego zrobil Lucent smile)
                              > (i tym sposobem tworzymy drzewo genealogiczne komunikacji smile )
                              >
                              %%%%
                              Alex,

                              Ja zaczelam w 1993 z AT&T, potem nie zmieniajac miejsca pracy, pracowalam dla
                              LT.

                              To sie nazywa globalizacja!!
                              • alex113 Re: Sniezka, 11.03.04, 16:19
                                maja92 napisała:

                                > Alex,
                                >
                                > Ja zaczelam w 1993 z AT&T, potem nie zmieniajac miejsca pracy, pracowalam dla
                                > LT.
                                >
                                > To sie nazywa globalizacja!!

                                Ja w 1993 wyjechalam. Wysle ci maila na priv. Moze sie znamy ????
                                • maja92 Alex113 11.03.04, 16:37
                                  Odpowiedzialm na priv.

                                  Pozdrowienia,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka