syswia
07.09.10, 02:23
Szlajam sie po roznych forach - ostatnio dzieciowych z uwagi na okolicznosci natury - i musze stwierdzic, ze nie ma to jak na memlonie kupijnym. I musztardowke mozna odkurzyc i watek wykoleic i byc na bakier z netykietowa elegancja-francja... i nigdy memlon nie da kupowiczce po glowie, nikt nikogo nie zagryza (poza chwilowkami cyrkowkami) ... Niby nic sie nie dzieje, a jednak bujne zycie towarzyskie sie toczy (oficjalnie i bokami).
I mysle, ze to jest dobra okazja, zeby musztarowki ujac w dlon i wyzlopac duszkiem za zdrowie kupy!