Dodaj do ulubionych

przytaszczylam...

24.09.04, 16:45
... do domu znaleziona na ulicy maszyne do szycia. Jest stara, ale wyglada na
porzadna. KArteczka przyczepiona do niej, mowila o tym, ze dziala.

Dam upust mojej prymitywnywnej potrzebie szycia na maszynie. Sztuka pieknego
szycia nigdy mi nie byla dana, ale jakies proste rzeczy, np poduszki etc
umiem uszyc (i ladnie skrocic spodnie tezsmile). Obecnie mam zamiar uskutecznic
worek na gorczyce, taki co sie przyklada do bolacego tylka, na przyklad.

Dziewczyny, macie jakies ukryte talenty, lub poltalenty, ktore bardzo
lubicie?

ps. a jeszcze mam w palanach dzdzownice z kasztanow!
Obserwuj wątek
    • kendo Re: przytaszczylam... 24.09.04, 16:58
      ale masz fajnie asiu....

      moje szycie rowniez wyglada praktycznie,
      cos podlozycz/uszyc poszefke/czy jakas fieranke....

      lubie rowniez robic na drutach,
      najwieksze osiagniecie zyciowe
      to dwa swetry,pare kamizelek,
      nie umie rekawiczek ani skarpetek robic,

      a jeszcze robilam serwetki na drutach
      ale to bylo dawno,teraz ich nie sciele....

      a jeszcze na szydelku potrafie robic
      ale rowniez dawno temu sie tym zajmowalam....
    • tamsin Re: przytaszczylam... 24.09.04, 16:59
      no to teraz tej dzdzownicy z kasztanow bedzies mogla majtki uszyc wink)) ja
      kiedys lubilam sobie dziergac na drutach, ot tak bez sensu, jakis niesamowity
      szalik, czy plecy do swetra, bardzo relaksujace na zimowe wieczorki. ale
      ogolnie to jestem straszne beztalencie manulne sad
      • kendo Re: przytaszczylam... 24.09.04, 17:06
        hi,hi,...tamsin
        majteczki dla dzownicy...osmialam sie,,,,
        mozna i berecik jakowyc doszyc rowniezwink)
      • asica74 Re: przytaszczylam... 24.09.04, 17:08
        a ja wlasciwie myslalm o staniczku! wink
        • asia.sthm O staniczku.... 24.09.04, 18:49
          Wariatka!! z miseczka E,E,E,E,EE
          Taki by ci wyszedl jak z mojego snu ! Ludzie jak ja sie wstydzilam!!
          • asia.sthm Re: O staniczku.... 24.09.04, 19:02
            Mam przepis na dzdzownice / gasiennice:
            Potrzebne kasztany blizniaki, maja plaskie brzuszki, inaczej sie gibie.
            Oczy z jarzebiny, usmiechnieta buzia z szypulki jakiegos listka.
            Dopracuje jak bede przez godzine pilnowac jakiegos dziecka.
            No chyba ze wasze dzieci wymysla cos lepszego.
            Ps Moja kolezanka wyrzucila kiedys reszte zoledzi na dom. Ma teraz debowy las
            za domem.
            • asia.sthm Re: O staniczku.... 25.09.04, 17:11
              > Ps Moja kolezanka wyrzucila kiedys reszte zoledzi na dom. Ma teraz debowy las
              > za domem.

              Nie na dom tylko ZA oczywiscie .Juz taka glupia to nie byla. wink
    • frankie36 Re: przytaszczylam... 24.09.04, 17:10
      Ja tez chce znalezc maszyne do szycia...,szyc skomplikowanych rzeczy nie
      umiem,ale kto wie jakkbym sie przylozyla...,bo u mnie to tak jest ,ze w miare
      potrzeby odkrywam w sobie rozne talenty,czyli jak to w 40-latku,kobieta
      pracujaca,zadnej pracy sie nie boi.

      Na studiach wszystkie dziergaly sweterki,pomyslalam sprobuje tez i dosyc tego
      naprodukowalam,ostatnim moim dzielem byl sweterek dla malutkiej Natasi(moja
      najstarsza)z wplecionym jej imieniem na przodzie,nawet zachowalam na pamiatke.A
      teraz takie czasy nastaly,ze nikt dzierganych sweterkow nie chce nosic.

      Jestem tez fryzjerka,scinam chlopakow i M,i do tej pory nikt na poprawki nie
      chodzil.

      A ostatnio upiekszam dom.U nas w telewizji kupa takich programow jak to
      samemu ,za niewiele mozna pieknie dom urzadzic.Ale do tego watku musze dodac,ze
      mam bardzo zaradnego chlopa ,ktory wszystko pieknie umie zrobic.smile))

      No,babeczki ,ale sie nachwalilam,a zaraz zmykam dokonczyc malowac pare szafeksmile
    • szpulkaa Re: przytaszczylam... 24.09.04, 19:52
      asica, gratuluje nabytku i powodzenia w szyciu!smile lubie takie rozne smieszne
      woreczki ze wstazeczkami albo aplikacjami. no i moze niekoniecznie, zeby je do
      bolacego tylka przykladacwink - juz wole takie wypelnione pachnacym suszemsmile
      moja mama znakomicie szyje, wiec nigdy mi przez mysl nie przeszlo brac sie do
      maszyny. moje talenty w tym temacie koncza sie na przyszyciu urwanego guzikasmile
      mam za to takie techniczne talenty, dzieki ktorym potrafie przykrecac srubki i
      manipulowac mlotkiemwink zazwyczaj asystowalam w tym tacie i tak jakos sie
      nauczylam i mi zostalo... oczywiscie daje sie wykazac mojemu M, bo przeciez ja
      taka slaba i nie wszystko moge sama tongue_out
    • krystyna_jl Re: przytaszczylam... 24.09.04, 19:52
      ja dostalam kiedys stara maszyne do szycia (singera, sprzed 100 lat), a
      poniewaz nie umie szyc, a mialam duzy okragly blat z marmuru, wiec polozylismy
      go na maszyne i stoi w ogrodzie pod drzewem. Pijemy tam kawe, czytam sobie, a
      jak byly upaly i za goraco bylo jesc obiad na tarasie (rozgrzane mury), to
      jedlismy w poludnie wlasnie na tym "stole", w cieniu drzew.
    • asica74 Re: przytaszczylam... 24.09.04, 21:03
      no!

      maszyna do szycia juz oswojona. Powiem tak: stara ale jara! Pieknie szyje i
      stolem nigdy nie bedzie!smile

      uszylam worek na gorczyce, w planach sa tez woreczki, o ktorych wspomniala
      szpulkaa.

      W miedzyczasie, zrobilam gasienice, uklon w strone Asi!

      A o tego posprztalam mieskanie, wkrecilam srubki do wanny, uporzadkowalam
      kable, zdjecie wstawilam w ramki... mialam jeszcze napisac list anagolowy, ale
      juz mi sie niechcialo. Ach i nawet prasowanie zrobilam. Niestety, niemal we
      wszytskim musze liczyc sama na siebie. Misiu nie jest ani srubokretowy, ani
      mlotkowy sad

      A teraz czekam na gosci, moich kochanych Wlochow, co to dzis robia u mnie
      pizze.


      A od jutra pilnuje szalonego kota i mam plan, by zaglaskac go na smierc.

      To tyle z rewelacji Asicowych
      • asia.sthm Re: przytaszczylam... 24.09.04, 22:01
        Chcialabym sie dowiedziec gdzie wanna ma srubki...
        Ludzie jakas ty pracowita..dobrze,ze ze goscie stana do garow.To ty moze
        przysiadz troche i oddetchnij Pelna Piersia E.(bedzie ten nowy staniczek?)
        • szpulkaa Re: przytaszczylam... 24.09.04, 23:11
          bosze, asica! ty tytan pracy jestes! i do tego, zeby znalezc jakies srubki w
          wannie, to trzeba byla naprawde sie postaracwink
          a ja, zgodnie z sugestia kendo, wykorzystalam wykalaczki i zrobilam gasienice i
          2 krowy big_grin od razu sie mlodsza poczulam i zadnych zmian sie juz nie boje!
          jutro od rana pakujemy manatki i w niedziele rano je przewozimy! a co!smile
          • asica74 Re: przytaszczylam... 25.09.04, 00:57
            srubki sa ... hm przy wannie. MOja wanna ma taka drewniana obudowe, ktore trzeb
            abylo jakis czas temu zerwac, z okazji przecieku... no i obudowa kolebala sie
            od tamtego czasu, bo jak juz pisalam Misiu mlotkiem tudziez pedzlem nie
            grzeszy. To ja pogrzeszylam. I juz sie nie kolebie.

            Staniczka nie bedzie. A moze jednak bedzie,ale chyba na szydelku zrobie.

            Szpulkaa. A odkurzacz spakowany?
            • szpulkaa Re: przytaszczylam... 25.09.04, 09:43
              nic nie jest spakowane! wlasnie ostatni raz rozgladma sie po pokoju, jakim go
              znam, sprawdzam ostatni raz maile, zagladam na forum i... zaczynamy
              akcje "pakowanie"smile
              asica, slyszalam, ze w tym roku robotki szydelkowe sa w modzie, wiec staniczek
              tak wyprodukowany moze byc bardzo stosownywink
              • asia.sthm Pa ..pa ..Szpuleczko 25.09.04, 17:26
                Wyjazd wyjazdem, ale odezwij sie jak tylko dostaniesz internet za 5$.
                Prosze nam dac pelne sprawozdanie czy w Bukareszcie znaja sie na modzie i nosza
                dziergane staniczkiwink!
                Zarty na bok. Jestesmy powaznie zainteresowane .smile)
                Trzymaj sie .
              • asica74 Re: przytaszczylam... 26.09.04, 01:29
                chlip chlip!

                zegnam sie nie na dlugo!

                dobrej podrozy! dobrego pocztku! z odkurzaczem, czy bez!

                I szybko daj znac, bym wiedziala, ze drakula cie nie zjadla!
    • semantics Re: przytaszczylam... 24.09.04, 21:59
      talenty hmm kiedys ladnie malowalam, nawet na szkle cos potrafilam wymalowac, ale mam malo czasu
      na takie zajecia i niestety zarzucilam, ale ostatnio kupilam farbki i jak tylko napisze prace i zdam
      egzamin to sie za to zabiore smile)
    • izabelski Re: przytaszczylam... 25.09.04, 01:13
      moje talenty to - umiem naprawic zatkana pralke, podwinac spodnie,
      wyszydelkowac srwetke, wydrutowac sweter jedno lub wielokolorowy, upiec
      ciasteczka, udekorowac tort urodzinowy icingiem z cukru pudru i barwnnikow przy
      pomocy ksiazki, robic przetwory, malowac okna a reszty, ktorej nie odkrylam jak
      np. wspinanie sie na palme w celu poszukiwania orzechow kokosowych czy lowienia
      ryb czy rakow "na reke" wynika stad,ze nie musialam tego (jeszcze) robic smile
      (dzdzownica sie rozpadal - uzywajcie dluzszych kawalkow zapalek smile )
      • asica74 Re: przytaszczylam... 25.09.04, 01:15
        ja tylko ukradlabym ci te ciasteczka, bo ja w ogole nie umiem.... (i tu leja
        sie lzy!)
        • semantics Re: przytaszczylam... 25.09.04, 02:22
          asica! Ale dobrze ukrasc to tez sztuka czyli talent jest!
          • kendo Re: przytaszczylam... 25.09.04, 10:48
            semantics napisała:

            > asica! Ale dobrze ukrasc to tez sztuka czyli talent jest!

            hi,hi,....rekomendacje na zdobywanie talentowwink)

            musze Ci semantics powiedziec,
            ze bardzo lubie szklo malowane.....

            szukam zawsze w kraju
            motyla na szkle,ponoc dobrze zawiesci go w oknie,
            ma jakies dodatnie wplywy
            na atmosfere domowa.....namaluj sobie i powies.
    • asia.sthm Re: przytaszczylam... 25.09.04, 21:18
      Talentow to ja mam duzo..
      Najlepiej mi wychodzi granie na nerwach i gadanie nie na temat.
      No prosze:
      - Baco, wyście taki mądry, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd?
      Gazda na to:
      - Jo znom jino trzy. Piyrso to świynto prowda, drugo tyż prowda, i trzecio
      gówno prowda.
      • asica74 Re: przytaszczylam... 26.09.04, 01:21
        uwielbiam asine gadanie nie na temat!

        a czy mowilam wam, ze jak czlowiek zdrowy to musi sobie pogadac?
        • brookie Re: przytaszczylam... 26.09.04, 07:37
          Odnosnie szycia. Jedynie guzik potrafie przyszyc. Beztalencie kompletne.
          W Polsce w domu mamy zabytkowa maszyne do szycie Singer i moj brat jej uzywa.
          Kiedys mi spodnice skrocil, bo ja nie potrafilam.
          • st0kro-tka Re: przytaszczylam... 26.09.04, 11:51
            brookie, fajnego masz brata co szyc potrafi!
            u mnie w domu w polsce jeszcze do niedawna stala maszyna singer, nawet
            zastanawialam sie czy jej nie zatrzymac, toz to zabytek, ale moi rodzice
            postanowili sie jej pozbyc,
            ja niestety na niej nie potrafila szyc, ale nauczylam sie szyc na elektrycznej
            i w dorobku mam: dwie spodnice, jedna krotka jedna dluga oraz krotkie spodenki!
            Jedna ze spodnic do tej pory nosze, jestem dumna jak paw, ze to mojej wlasnej
            roboty i wstydu mi nie przyniesie jak w niej wyjde na dwor!
            • brookie Re: przytaszczylam... 26.09.04, 14:47
              Oh, moj brat to zlota raczka.
              A ta maszyna ma swoja historie, moj pradziadek kupil ja babci jak miala 12 lat.
              Bylo to w 1922 roku.
              Zazdroszcze wszystkim umiejetnosci szycia, szydelkowania. Tobie Stokrotko
              gratuluje tej spodnicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka