asica74 10.11.04, 21:26 tamsin - kociaki sa de besciaki! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamsin Re: koty 10.11.04, 21:27 no nie? jak zobaczylam to musialam ten link wlepic na nasz album ) Odpowiedz Link
asica74 Re: koty 10.11.04, 21:29 sliczne sa, zaraz sobie pomyslalam o tym kociaku u moich rodzicow! czyje to zdjecia, wiesz? (a ja chyba zaraz tam wlepie link o biustonoszach podanych przez kinge. szkoda by sie zmarnowal. Tamzin a ty masz link do victoria secret? wrzuc go tam co?) Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 10.11.04, 21:30 znalazlam gdzies ten link i pierwsze zdjecie do mnie od razu przemowilo ) tak sobie ogladelam i blogie zycie te kociaki na zdjeciach wioda, i ciekawe tez ) Odpowiedz Link
asica74 Re: koty 10.11.04, 21:52 po kociakach ju zogladam staniki i sie slinie... no po prostu nie mam slow! Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 10.11.04, 21:55 te z victorii? ja je bardzo lubie, mozna dobrac sobie na kazdy rodzaj piersi cos tam maja, nawet na takie maciupkie ) kiedys bylam u nich w sklepie dotknelam jednego stanika, no bo jak sie nie powtrzymac, no i czuje piersi w srodku...a one juz tam silikon mialy! nie trzeba bylo na operacje sie udawac Odpowiedz Link
asica74 Re: koty 10.11.04, 22:02 na razie ta stona jest nieczynna, ale wlazalam na stone bellisimy no i ... odlecialam moj favoryt to www.bravissimo.com/scripts/viewproduct.cgi?br_prd_ref=FA31&db_charact1=bravissimo_sets widzicie, wy o jedzieniu a ja o staniakach znow... o! dzis upieklam chleb z innej maki, i jest... mniamnusny! (stokrotka, nie moge znalesc tego posta kiedy pytalas o to kiedy przyjde po maszynke, ale moze piatek ci odpowiada? wieczorowa pora?) Odpowiedz Link
tamsin Re: Staniki 10.11.04, 22:05 nie wiem czy ktos moze na forum sobie zrobil wieksze piersi, ale sama sie zastanawiam, czy te silikonowe czuje sie jak wlasne, czy to zawsze jakis taki obcy material pod skora? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Staniki 10.11.04, 22:21 O z kociakow szybko na silikonowy biust zeszlo Dziewczyny , ktore maja twierdza, ze jak prawdziwy, ale ja nigdy nie sprawdzalam. Za to widzialam i dotykalam piers z woreczkiem roztworu soli wszcepionym po amputacji. Rozmiar maly dopasowany do tej drugiej i wygladalo to BARDZO wiarygodnie. Odpowiedz Link
tamsin Re: Staniki 10.11.04, 22:24 bo jak widzialam niektore te sztuczne biusty, to one tak naprawde wygladaly bardzo sztucznie. Ale nie dotykalam, tyle ze wydawaly mi sie twarde jakby. Podobno te silikonowe mozna wyczuc w dotyku ze sztuczne. Odpowiedz Link
dradam1 Re: Staniki 11.11.04, 19:21 mam sporo pacjentek z "implantami". Przez rok, mowia, czuje sie implant jako "cialo obce " (nieco stanu zapalnego w okolo). Po roku to znika. Natomiast wiele kobiet czuje swoje piersi inaczej,przez wiele lat, po prostu ze wzgledu na "wage" ( implanty wszczepia sie popod miesnie, wiec nie jest to kwestia dodatkowej wagi implantow) jaka one maja. Po prostu sama piers "wysunieta" jest do przodu wiecej i to powoduje, ze skora musi inaczej pracowac. W pewnym sensie mozna pomoc kobiecie uzywajac opcji "port", przez ktory mozna dodawac roztworu soli do implantu lub tego roztworu upuszczac. Zmieniajac objetosc implantu, a takze piersi. Na rynek beda najprawdopodobniej wchodzily nowe implanty , z innego materialu, ktore w czesci rozwiaza kwestie takie jak to, ze obecnosc implantu mozna poznac po tym jak sie piersi poruszaja, gdy na przyklad kobieta zbiega po schodach : edition.cnn.com/2004/TECH/10/29/breast.implants/index.html Radze tez zagladnac pod : edition.cnn.com/2004/HEALTH/10/31/discount.doctors.ap/index.html Pozdrawiam, zafascynowany kobietami dradam1 Odpowiedz Link
abere8 Nasze talenty :-) 11.11.04, 00:31 Wiecie co, weszlam w watek pt. "Koty", a tu zmienil sie tytul na "Staniki". To naprawde malo podobne tematy Nie mowie, ze nie pasjonujace )) Odpowiedz Link
asica74 Re: koty 11.11.04, 17:12 na albumie jest cos takiego jak LINKS wejdz tam i klitnij na koty Odpowiedz Link
mijaczek Re: koty 11.11.04, 17:28 Kociaki fajowe [mimo iz ja za kotami nie przepadam], staniki tez. a co do sylikonowych to ja zawsze wypatrze te sztuczne. Moje sa prawdziwe! Au naturale czy jak to sie tam pisze... :o) Odpowiedz Link
mulinka Re: koty 11.11.04, 19:32 no, dobrze, ze podalyscie te instrukcje ) to i ja obejrzalam super zdjecia, super kociaki ) ja tez chce kota!!!! Odpowiedz Link
st0kro-tka Re: koty 12.11.04, 11:54 w albumie zamiescilam kilka kolejnych zdjec kotow, sa bardzo fajne, wiec zobaczcie sobie prosze - sa pod 'Files' tym razem Odpowiedz Link
asica74 Re: koty 12.11.04, 14:35 moim favorytem jest krolik... zdecydowanie tak! a w ogole to nie wolno mi pokazywac takich rzeczy... moge zaglaskc na smierc... Odpowiedz Link
myszka888 Re: koty 12.11.04, 15:35 Tez jestem za krolikiem) hi hi Ale sa slodkie kociaki. I choc tak w ogole- wole psiaki, to te kocurki sa slodziutkie )) Odpowiedz Link
st0kro-tka Re: koty 12.11.04, 15:54 ja sie nie moge zdecydowac pomiedzy barankiem i tym pierwszym z czerwonymi lokami Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 12.11.04, 15:56 przeciez to nie maz, moga sie podobac wszystkie na raz ) Odpowiedz Link
myszka888 Re: koty- asiczko- sprostowanie 12.11.04, 16:22 asica74 napisała: > mniamniusne! myszka, co z toba? Nie, no to nie to, ze ja bym je zjadla ha ha (choc podobno niektore "chinskie" restauracje w Polsce swego czasu podawaly...) Tak sie mnie tylko podobaja, takie fajne te kociaki i sie mnie tak napisalo Mam wytlumaczenie- wolnego nie mialam od dluzszego czasu i pewnie dlatego ostatnio jakos mi sie dziwie uzywa wyrazow do opisania wrazen Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 12.11.04, 15:31 sliczne te kociatka Stokrotko ) ten calkiem bialutki to mi przypomina mojego Tommy jak byl maly, tez takie bialo-rozowe pysio, jedynie czego nie mialam to tych eleganckich czapeczek dla niego ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: koty 12.11.04, 16:46 Zabka najeleganciej siedzi ale baranek to przemowil ludzkim glosem beeeeeeee Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 12.11.04, 16:52 koty podobno dobre sa przykladane na nerki, ja bym sobie tego z kreconymi lokami chetnie przylozyla ) Odpowiedz Link
myszka888 Re: koty 12.11.04, 17:00 Ja kiedys slyszalam, ze koty sa dobre na "zbieraie" szkodliwego promieniowania emitowanego przez telewizory! A wiec- kota winno sie, wg tej teorii, sadzac na lub pod telewizorem Z tym przykladaniem kotka na bolace, czy chore czesci ciala, to tez mi sie o uszy obilo. Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 12.11.04, 17:04 a ja z kolei slyszalam, ze na te szkodliwe promieniowanie z telewizora wystrczy troche soli chyba byly wczesne lata 80te). Pamietam widzialam sol na talerzykach pod telwizorami w wielu domach, nawet moja mam podstawila sol pod telewizor ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: koty 12.11.04, 17:10 W Szw. w latach 60 tych zakladano nylonowe ponczochy na telewizory , bo podobno widac bylo w kolorze. Wszyscy naciagneli i czekali na te kolory az im sie przypomnialo, ze to 1 kwietnia . Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 12.11.04, 17:14 dobre )) ja pamietam jak zaczeli transmitowac w kolorze, bardzo malo ludzi wtedy mialo kolorowe telewizory, oprocz paru 'szczesliwcow' co przywiezli sobie taki nabytek ze zwiazku radzieckiego. Festiwal w Sopocie byl transmitowany w kolorze i co pomyslowy to zakupil sobie taka trzykoloroa szybke na telewizor, na dole zielone, w srodku czyba czerwone a na gorze niebieskie, i juz kolorowy odbior byl ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: koty 12.11.04, 17:21 Pamietam oczywiscie kolorowe szybki. Tylko zupelnie nie umiem sobie przypomniec jak sie to przyczepalo, czy wisialo na sznurku czy mialo przyssawki ? Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 12.11.04, 17:25 nie sadze zeby byly przyssawki, to chyba pozniejsze wymyslenie technologiczne, zreszta nie pamietam ani jednej przyssawki z Polski ktora by sie tak naprawde dobrze przyssala ) wszystkie ewentualnie odpadaly po 5-10 minutach, i trzeba bylo je klejem poprawiac ) Odpowiedz Link
myszka888 Re: koty 12.11.04, 17:27 tamsin napisała: > nie sadze zeby byly przyssawki, to chyba pozniejsze wymyslenie technologiczne, > zreszta nie pamietam ani jednej przyssawki z Polski ktora by sie tak naprawde > dobrze przyssala ) wszystkie ewentualnie odpadaly po 5-10 minutach, i trzeba > > bylo je klejem poprawiac ) Tak! one jakos dziwnie zrobione byly, chyba A moze to takie..polskie- taki typ i juz Odpowiedz Link
asia.sthm Wcale juz nie o kotach 12.11.04, 17:34 Pamietam jak chlopcy byli mali nadano tu program trojwymiarowy i wszyscy musieli miec specjalne okulary z papieru. Latalismy jak wariaty szukac tych okularow bo wszedzie juz zdazyly sie rozejsc jak buleczki, bo przeciez musielismy miec dla obu naraz zeby uniknac wojny. Zdobylismy. Faktycznie bylo trzywymiarowo, ale chlopcy ciepneli okularami juz po minucie Ciekawe co moje wnuki beda probowac i jakimi "domowymi" sposobami Odpowiedz Link
asia.sthm Re: koty 12.11.04, 17:07 Wniosek- zawsze ogladamy telewizje obkladajac sie kotami ) Moga byc bez lokow )) Ale podobno usypia sie przed zakonczeniem filmu. Odpowiedz Link
st0kro-tka Re: koty 12.11.04, 17:31 koty dobre na wszystko! a najbardziej to na poprawe humoru! a swoja droga to w tym watku bylo juz wszystko, koty, staniki, przyssawki... Odpowiedz Link
tamsin Re: koty 12.11.04, 17:34 to prawda, nawet byly implanty na biusty i fachowa porada dradama, mysle ze mimo wszystko jest to jakos ze soba zwiazane ) Odpowiedz Link
asia.sthm Koty za ploty 12.11.04, 17:37 I pochwala talentow naszych tez byla. A zeby juz porzadnie namieszac to my dzis jemy golonke z brukwia pure. Jest ogoras i musztarda )) Odpowiedz Link
tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:41 co to za brukwia? moze brokuly, bo brukwia to chyba burak pastewny? ta golonka brzmi interesujaco, ja robie cos z poledwicy wieprzowej, mam goscia dzisiaj, wiec musze pojsc po rozum do glowy i cos ladnego uszykowac ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:47 Nie brukwia tylko brukiew, bardzo eleganckie jedzenie )) Z polendwicy co bys nie zrobila bedzie dobre. My lubimy w porach i pieczarkach z dodatkiem mocnego chili w straczku podlane prawdziwa smietana i swieza pasta do tego. Mniami Odpowiedz Link
tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:53 czy ta brukiew to nie przypadkiem burak pastewny? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:57 A piorun wie co to jest burak pastewny, czy to jest to samo ? Mulinka albo Syswia napewno wiedza ) Odpowiedz Link
tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:58 kup wreszcie ten skaner, to bedziesz mogla ta brukwie nam tutaj zaprezentowac na albumie, a potem nawet i caly obiad )) Odpowiedz Link
tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 19:36 no i co? juz po obiedzie? jak wyszla ta brukiew? skad ty to w ogole wytrzasnelas? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 19:53 Brukiew to duze jasne warzywo tak jakby tylko sam glab kapusciany, gotuje sie w mniejszych kawalkach zeby szybciej, marchewke i kilka kartofelkow tez mozna dodac i rozdziabujesz, ubijasz na pure tak jak ziemniaki, dodajac troche tego bulionu po golonce. I juz ) Juz zjedlismy, palce oblizane po tej pelnej chrzastek kosci, pycha. Nie jest to co prawda weekendowy obiad tylko proletariackie jedzonko ,ale my dzis sami bez mlodziezy i tak nam sie zachcialo... nie ma jak golonka z brukwia ! Odpowiedz Link
tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 20:39 lubie takie miesa z chrzastka, niestety jestem jedyna u mnie w domu ktora to lubi, a szkoda rowniez jestem jedyna w domu ktora je zoladki kurze i watrobke, a i pewnie lapki kurze bym z checia zjadla, gdyby byly do kupienia Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 22:07 Tu tez wszystkie chrzastki dla mnie Zoladki robie tylko dla siebie , 1 kg na trzy razy i do tego kasza gryczana moje utrapienie jak jem i czytam forum Watrobek nie lubie i chetnie ci wszyskie odstapie. Odpowiedz Link
st0kro-tka Re: Koty za ploty 13.11.04, 00:14 w Brazylii jedza swinskie uszy - jak lubicie chrzastki, moze by wam smakowaly... Odpowiedz Link
tamsin Re: Koty za ploty 13.11.04, 00:21 Stokrotko, ten przysmak z swinskich uszu wystepuje jako zagryzka w kazdej hiszpanskiej knajpce, delektowalam sie tymi uszami do uporu. Serwowali je z cebulka i chyba drobno pokrojonym pomidorem, ehhhh, przypomnialas mi te dobre chrzastkowe czasy :0) Odpowiedz Link
st0kro-tka Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:29 moze jakbym nie wiedziala ze to swinskie uszy, to bym zjadla ze smakiem, ale wiedzac, chiba nie! jeszcze krowie ozory wydaja mi sie obrzydliwe Odpowiedz Link
tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:32 krowiego ozoru nie jadlam, ale tam w miesnym wszystko jak leci bylo, lacznie z byczymi jadrami, ktorych nie probowalam!!! oprocz tego co w hiszpanii w wystawach mieli to male prosiaczki, dla mnie totalny szok, no i szkoda mi ich bylo, jeden nawet mial jakies wzorki wygrwerowane na skorze, kurde rzeznik artysta chyba sie znalazl ( Odpowiedz Link
asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:43 Stokrotko a co myslisz jest w salcesonie? Jader i grawerowanych prosiaczkow nie jadam ) Mialam tez okazje jesc baranie oko, ale grzecznie podziekowalam i sie obrazili. .)) Odpowiedz Link
tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:45 baranie oko podobno peka jak ugryziesz i robi takie "puk", nie wiem czy to dodatkowe walory oprocz smakowych, ale jakos nie wyobrazam sobie postawienia na stole dla gosci czachy baraniej z wytrzeszczonymi oczami ) Odpowiedz Link
st0kro-tka Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:46 ja nie chce wiedziec co jest w salcesonie, bo salceson lubie!! ale podejrzewam co tam jest, to, z chrzastkami, nie?? ale jak sobie pomysle o tych byczych jadrach, to... fuj!!!!!! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:55 Salceson tez uwielbiam i wcale mnie nie obchodzi dlaczego on taki pyszny Jadrom i oczom mowie zdecydowanie: nie A zwoja droga jadra tez powinny robic: puk Odpowiedz Link
tamsin Re: uszy i ozory 14.11.04, 00:56 asia.sthm napisała: > A zwoja droga jadra tez powinny robic: puk Myslalam nad tym cala noc i praktycznie caly dzien ) myhsle ze jadra sa za bardzo miesiste zeby robic: puk ...ale powinny.. Odpowiedz Link
tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:55 kolezanka z pracy sluzyla w army reserve, no i wyslali ja do Gwatemali aby robic promocje kastracji bykow. Opowiadala mi jak jadla swiezo wykstrowane bycze jadra na surowo, rosmarowane na krakersach. Odpowiedz Link
st0kro-tka Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:02 mialam jeszcze cos przekasic przed spaniem, ale sobie podaruje zeby tylko te bycze jadra mi sie w nocy nie przysnily... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:05 No wlasnie mialam wam powiedziec ze ide spac i ciekawe co mi sie przysni Dobrego snu Europo ) Odpowiedz Link
tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:05 Tak, bycze jadra to taki wdzieczny temat ) w miedzyczasie musialam sobie przekasic troche rosolu co go nagotowalam wczoraj, jakos te bycz jaja na mnie inaczej podzialaly niz na Stokrotke, ale Asicy watek o kotach nam sie wyjatkowo dobrze rozwinal ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:21 No czym by tu zakonczyc? Wiecie u nas facet udusil orla krolewskiego ktore zreszta sa pod ochrona i sam sie zglosil na policje. Na polowaniu na cos malego orzel zaatakowal mu psa , chwycil w szpony ale nie mogl uniesc bo ma 2 metry rozpietosci skrzydel i bylo mu za malo miejsca w lesie. Facet rzucil sie na pomoc . Najpierw probowal po dobroci potem stanal ptakowi na piersi i ten wreszcie wyzional ducha. Nie ukarano go wiezieniem bo widac bylo znaki szponow na piesku i jako dowod dobrych intencji uznano fakt,ze nie wystrzelil z dubeltowki. Jak znajde zdjecie to wam pokarze. Odpowiedz Link
tamsin Re: O znalazlam 13.11.04, 01:35 bardzo skomplikowane zycie wiedziecie w tej Szwecji ) a z tylu tego faceta to niby ten pies czy jakis lis co przygladal sie calemu wypadkowi z krolewskim orlem? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: O znalazlam 13.11.04, 01:38 To chyba ten piesek co mial robic jako orli salceson Albo kolega salcesona ) bo nie wyglada na poturbowanego. Ponoc pies mial duze rany. Odpowiedz Link
tamsin a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:41 expressen.se/index.jsp?a=205827 Odpowiedz Link
asica74 Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:46 no prosze! tylko was spuscic z oczu to baraszujecie gorzej od mamokubusiowych dzieci! ale ja wam tez cos pokaze! wkleje pod kotami stokrotki! (uprzedzam dla niektorych to moze byc szok!) a jeszcze mi sie skojarzylo: tytul jest: NUMBER 1 REASON NOT TO GET DRUNK............ a tu Misiu wrocil z czyichs urodzin, taki wesolutko-pijaniutki, az sie dziwie, jak mu sie to nie przytrafilo? Odpowiedz Link
tamsin jesoooo smaria Asica, toz to bylo straszne!!!! ;-) 13.11.04, 01:49 myslisz,ze on.....przezyl? Odpowiedz Link
asica74 Re: jesoooo smaria Asica, toz to bylo straszne!!! 13.11.04, 01:52 watpie.. jak sie dobrze przyjrzec to widac, ze nozki mu sie w agonii jeszcze trzesa... myslisz ze lepiej zdjecie wykroic? Odpowiedz Link
asia.sthm Re: jesoooo smaria Asica, toz to bylo straszne!!! 13.11.04, 02:00 No wiem juz co mi sie przysni. Dobranoc paniom ))) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:56 Ten goly to Naken Janne. W zeszlym roku bral udzial w dokuprogramie Farma. Jest nudysta i upieral sie byc caly czas nago. Inni uczestnicy protestowali i zabronili mu siadac do stolu bez gaci. Po skonczeniu tego serialu juz na ostanim balu po powrocie do Sthmu dziewczyny uczestniczki sie zmowily i po pijaku wykrecily mu interes podobno dwa razy w kolko ) Zrobila sie draka z rekoczynami. W tym roku tez jest Farma i juz zbliza sie final .Jednak ta knajpa Spy Bar nie chce sie zgodzic na koncowy bal bo znow boja sie pijackiej burdy. Odpowiedz Link
asica74 Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:59 a jak sie wykreca interes? czy cos w edukacji mojej zyciowej mnie ominelo? znow sie czegos musze nauczyc?????!!!!! musze az wypalic fajke... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 02:04 Asiu jak lapiesz lapa wszystko w garsc i teraz nie wiem jak zrobic tym dwa obroty Ale ta dziewczyna byla na porzadnej bani i go bardzo nie lubila po ilus tam spedzonych z nim na farmie tygodniach. Jakos dala rade ) Odpowiedz Link
asica74 Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 02:12 dzikejem i bedziem cwiczyc! Asiu, niech ci sie nie przysnia BARDZO CIEZKIE SNY... a teraz jeszcze jeden watek (to chyba moj ogolno forumowy rekord!) w tym dniu i spadam. Houk! Odpowiedz Link
asia.sthm co to sa BARDZO CIEZKIE SNY ???? 13.11.04, 14:55 Mialas na mysli silikonowe sny , czy mi padlo na rozum? ) Informuje uprzejmie, ze nie snilo mi sie zupelnie nic co dalo sie zapamietac. Spalam jak siedniu braci spiacych do 9.oo i jak ten skowroneczek rozpoczelam sobote w dobrym nastroju. Odpowiedz Link
asica74 Re: co to sa BARDZO CIEZKIE SNY ???? 13.11.04, 20:33 Asia, bardzo ciezki sen to bylo w nawiazaniu do owego wczorajszego zdjecia, co go powiesilam na files.. no bo ile ta baba wazy? No i jakby ci sie ona przysnila, to bylo byc ci bardzo ciezko? No tak? No jak nie jak tak! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: co to sa BARDZO CIEZKIE SNY ???? 13.11.04, 21:03 Akurat o tej babie nie pomyslalam, mopsik jeden, tylko o ciezkim silikonie. Cos glodnemu bohdan na mysli ... Baba skojarzyla mi sie z silosem. Ciezkie sny moga byc po grochowce tez. kiepsko kojarze ) Odpowiedz Link
myszka888 Re: uszy i ozory 14.11.04, 04:24 Jako, ze ja na wsi wychowana i rodzice zwykle swoje produkcje miesne mieli- to Wam podpowiem dziewuszki, ze salceson, ogolnie z roznych kawaleczkow miesa- chrzastkowych tez- zwykle byly to te kawalki, ktore nie zostaly wykorzystywane do innych produktow. No ja nigdy nie bylam pasjonatem salcesonowym.Wolalam domowe paszteciki i kielbaski (mniaaam!!!- ale mi tego brakuje, ech...). Za to moj maz, miastowy zreszta i nie nawykniety do wiejskich produktow bardzo sobie chwalil wyroby wlasne, ktorymi (wtedy przyszli) tesciowie mu pod nos podstawiali hi hi Odpowiedz Link
dradam1 Re: koty 14.11.04, 05:32 ja zgodnie z z tematem. O kotach. I o psach (nieco). Kotke Jave dostal oficjalnie nasz syn, od swojej narzeczonej . Ale tak naprawde zajelismy sie nia my. Bo syn nie ma wiele czasu, podrozujac po obszarze czterokrotnie wiekszym od obszaru Polski. Z wypadami do USA i Europy. Wiec zeby Java sie nie nudzila - to dostalismy ja pod opieke. Mielismy wtedy dwa psy. Owczarke alzacka Cyndi i rottweilera Maxa. Max jest z nami do dzis. Cyndi - odeszla juz od nas. Bardzo nam jej brakuje. Java byla malutka, 6 tygodni. Psow sie nie bala , bo jej nikt nie nauczyl, ze psow sie koty boja. Wiec nie uciekala. Jak nie uciekala - to ja psy nie gonily. I wprost przeciwnie - byla to obustronna milosc. Polaczona z lizaniem kota przez psy. I Psow przez kota. Co dotyczylo rowniez i przyjaciolek Maxa. Czyli Maksine (glownie). Maksina jest suczka powsinoga, wedrujaca miedzy naszymi domami . Kazdy czuje sie w obowiazku ja nieco pozywic, co wcale nie wplywa na jej linie, ktore ma bardzo szczupla. Zreszta Maksina jest pelna wdzieku i gdyby tylko nie buszowala po smietnikach to by byla calkiem OK. Java wyrosla na piekna kocice. Cala czarna, z biala krawatka i jedna skarpetka biala. I jak to kocica - postanowila zostac mama. Postawilem sie w jej imieniu twierdzac, ze raz Java mama powinna zostac. Co oddalilo ta nieprzyjemna operacje (ktora wykonuje sie pod znieczuleniem ogolnym). No wiec pojawil sie ON. Szary , ogromny (jak to w Kanadzie) dachowiec. Ale do psow nie przyzwyczajony. Wiec Max i jego przyjaciolki, Maxina (suczka z sasiedztwa) i Rubi ( suczka naszej pani zbierajacej smieci) pogonila JEGO na drzewo. Trzeba bylo widziec ta sytuacje . Na drzewie siedzi zdenerwowany kocur. Pod drzewem trzy podenerwowane psy. I miedzy psami krzatajaca sie zaambarasowana Java : "no dajcie mi go tutaj zaraz na ziemie bo ja go POTRZEBUJE !". Efektem tej sytuacji byla ciaza Javy. Trzeba powiedziec, ze zachowanie Maxa w stosunku do Javy sie zmienilo. Skonczylo sie wzajemne lizanie. Choc nadal sie szanuja i nawzajem sobie z drogi ustepuja. Java postanowila nam urodzic trzy kotki (samiczki) pewnego poranka, trzeba powiedziec ze w niedziele. Wiec nam sie nigdzie nie spieszyla. Jako miejsce do porodu wybrala sobie zaglebienie koldry miedzy Zona i mna. Poniewaz robila to na narzucie,ktora przykrywa koldre, wiec nie narobila wiele zamieszania. Porod trwal ze trzy godziny, byl bardzo cichutki i po kazdym urodzeniu mala nowonarodzona kotka byla starannie wylizywana. Ostatnia urodzila sie Minimi. Najmniejsza , jak to sie mowi tutaj: "runt". Dwie wieksze siostrzyczki zostaly oddane "w swiat", ostatnio pracuja na farmach , lowiac myszy i podtrzymujac tradycje Javy, ktora jest nieslychanie lowna. Java uczyla dlugo Minimi jak sie lowi myszy. Skad sama Java sie nauczyla. To nie mamy pojecia. Wystarczy jej 10 minut na zewnatrz domu i Java juz jest, trzymajac w zebach mysze. Zdobycz pierwotnie starala sie nam ofiarowywac, ale poniewaz w myszach nie gustujemy to Java sama (czasem) myszy zjada, zostawiajac niezjedzone tylko watrobki. Po prostu jej nie smakuja. Java potrafi tez zapolowac na gophers ( Richardson's gophers , ktore sa na oko z 3 razy ciezsze od zwyczajnych myszy). Jak ona to robi to nie wiemy, ale daje sobie z nimi swobodnie rade. Minimi tez myszy lowi. Ale najlepsza jest w polowaniu na ptaszki. Jak ona to robi - to nie wiemy. Bo ni stad ni z owad, szastu prastu - jest Minimi i trzyma w zebach ptaszka. Wielkosci wrobla lub szpaka. Co wydaje sie dziwne, bo MInimi nie wyrosla na duza kotke. Wazy tylko 3 kg ( wazy sie ona regularnie na naszej wadze !). Reszta opowiesci o naszych kotkach przy innej okazji... Bo daja nam nieco szkoly, oj daja ! Najspokojniejsze sa w zimie, kiedy jest minus 30 stopni C i porzadne koty siedza w domu, mozliwie przed kominkiem. Pozdrawiam dradam1 PS. Koty w Kanadzie nie pija mleka. To znaczy nie jest to rutynowe. Nauczylismy nasze kociaki pic mleko, ale pija tez zwykle po prostu wode. Odpowiedz Link