10.11.04, 21:26
tamsin - kociaki sa de besciaki!
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: koty 10.11.04, 21:27
      no nie? jak zobaczylam to musialam ten link wlepic na nasz album smile)
      • asica74 Re: koty 10.11.04, 21:29
        sliczne sa, zaraz sobie pomyslalam o tym kociaku u moich rodzicow!

        czyje to zdjecia, wiesz?

        (a ja chyba zaraz tam wlepie link o biustonoszach podanych przez kinge. szkoda
        by sie zmarnowal. Tamzin a ty masz link do victoria secret? wrzuc go tam co?)
        • tamsin Re: koty 10.11.04, 21:30
          znalazlam gdzies ten link i pierwsze zdjecie do mnie od razu przemowilo smile)
          tak sobie ogladelam i blogie zycie te kociaki na zdjeciach wioda, i ciekawe
          tez wink)
          • asia.sthm Re: koty 10.11.04, 21:50
            Na yahoo?? to lece patrzec
    • asica74 Re: koty 10.11.04, 21:52
      po kociakach ju zogladam staniki i sie slinie... no po prostu nie mam slow!
      • tamsin Re: koty 10.11.04, 21:55
        te z victorii? ja je bardzo lubie, mozna dobrac sobie na kazdy rodzaj piersi
        cos tam maja, nawet na takie maciupkie wink) kiedys bylam u nich w sklepie
        dotknelam jednego stanika, no bo jak sie nie powtrzymac, no i czuje piersi w
        srodku...a one juz tam silikon mialy! nie trzeba bylo na operacje sie udawac wink
        • asica74 Re: koty 10.11.04, 22:02
          na razie ta stona jest nieczynna, ale wlazalam na stone bellisimy no i ...
          odlecialam
          moj favoryt to

          www.bravissimo.com/scripts/viewproduct.cgi?br_prd_ref=FA31&db_charact1=bravissimo_sets

          widzicie, wy o jedzieniu a ja o staniakach znow...

          o! dzis upieklam chleb z innej maki, i jest... mniamnusny!

          (stokrotka, nie moge znalesc tego posta kiedy pytalas o to kiedy przyjde po
          maszynke, ale moze piatek ci odpowiada? wieczorowa pora?)
        • asia.sthm Staniki 10.11.04, 22:02
          Znam te z silikonem :-& Jakie to ciezkie !
          • tamsin Re: Staniki 10.11.04, 22:05
            nie wiem czy ktos moze na forum sobie zrobil wieksze piersi, ale sama sie
            zastanawiam, czy te silikonowe czuje sie jak wlasne, czy to zawsze jakis taki
            obcy material pod skora?
            • asia.sthm Re: Staniki 10.11.04, 22:21
              O z kociakow szybko na silikonowy biust zeszlo wink
              Dziewczyny , ktore maja twierdza, ze jak prawdziwy, ale ja nigdy nie
              sprawdzalam. Za to widzialam i dotykalam piers z woreczkiem roztworu soli
              wszcepionym po amputacji. Rozmiar maly dopasowany do tej drugiej i wygladalo to
              BARDZO wiarygodnie.
              • tamsin Re: Staniki 10.11.04, 22:24
                bo jak widzialam niektore te sztuczne biusty, to one tak naprawde wygladaly
                bardzo sztucznie. Ale nie dotykalam, tyle ze wydawaly mi sie twarde jakby.
                Podobno te silikonowe mozna wyczuc w dotyku ze sztuczne.
            • dradam1 Re: Staniki 11.11.04, 19:21
              mam sporo pacjentek z "implantami".
              Przez rok, mowia, czuje sie implant jako "cialo obce " (nieco stanu zapalnego w
              okolo). Po roku to znika.

              Natomiast wiele kobiet czuje swoje piersi inaczej,przez wiele lat, po prostu
              ze wzgledu na "wage" ( implanty wszczepia sie popod miesnie, wiec nie jest to
              kwestia dodatkowej wagi implantow) jaka one maja. Po prostu sama
              piers "wysunieta" jest do przodu wiecej i to powoduje, ze skora musi inaczej
              pracowac.

              W pewnym sensie mozna pomoc kobiecie uzywajac opcji "port", przez ktory mozna
              dodawac roztworu soli do implantu lub tego roztworu upuszczac. Zmieniajac
              objetosc implantu, a takze piersi.

              Na rynek beda najprawdopodobniej wchodzily nowe implanty , z innego materialu,
              ktore w czesci rozwiaza kwestie takie jak to, ze obecnosc implantu mozna poznac
              po tym jak sie piersi poruszaja, gdy na przyklad kobieta zbiega po schodach :
              edition.cnn.com/2004/TECH/10/29/breast.implants/index.html
              Radze tez zagladnac pod :

              edition.cnn.com/2004/HEALTH/10/31/discount.doctors.ap/index.html

              Pozdrawiam, zafascynowany kobietami


              dradam1
    • abere8 Nasze talenty :-) 11.11.04, 00:31
      Wiecie co, weszlam w watek pt. "Koty", a tu zmienil sie tytul na "Staniki". To
      naprawde malo podobne tematy smile Nie mowie, ze nie pasjonujace smile))
    • st0kro-tka Re: koty 11.11.04, 13:22
      a ja nie moge znalezc kotow! gdzie one sa????
      • asia.sthm Re: koty 11.11.04, 13:28
        W albumie Stokrotko najmilsza smile)))
        • asica74 Re: koty 11.11.04, 17:12
          na albumie jest cos takiego jak LINKS wejdz tam i klitnij na koty
    • mijaczek Re: koty 11.11.04, 17:28
      Kociaki fajowe [mimo iz ja za kotami nie przepadam], staniki tez. a co do
      sylikonowych to ja zawsze wypatrze te sztuczne. Moje sa prawdziwe! Au naturale
      czy jak to sie tam pisze... :o)
      • mulinka Re: koty 11.11.04, 19:32
        no, dobrze, ze podalyscie te instrukcje
        smile)
        to i ja obejrzalam
        super zdjecia, super kociaki
        smile)
        ja tez chce kota!!!!
    • st0kro-tka Re: koty 12.11.04, 11:54
      w albumie zamiescilam kilka kolejnych zdjec kotow, sa bardzo fajne, wiec
      zobaczcie sobie prosze - sa pod 'Files' tym razemsmile
      • asica74 Re: koty 12.11.04, 14:35
        moim favorytem jest krolik... zdecydowanie tak!

        a w ogole to nie wolno mi pokazywac takich rzeczy... moge zaglaskc na smierc...
        • myszka888 Re: koty 12.11.04, 15:35
          Tez jestem za krolikiemsmile) hi hi
          Ale sa slodkie kociaki. I choc tak w ogole- wole psiaki, to te kocurki sa
          slodziutkie smile))
          • asica74 Re: koty 12.11.04, 15:44
            mniamniusne! myszka, co z toba? wink
            • st0kro-tka Re: koty 12.11.04, 15:54
              ja sie nie moge zdecydowac pomiedzy barankiem i tym pierwszym z czerwonymi
              lokamismile
              • tamsin Re: koty 12.11.04, 15:56
                przeciez to nie maz, moga sie podobac wszystkie na raz smile)
                • st0kro-tka Re: koty 12.11.04, 16:03
                  tyz prowdasmile
            • myszka888 Re: koty- asiczko- sprostowanie 12.11.04, 16:22
              asica74 napisała:

              > mniamniusne! myszka, co z toba? wink
              Nie, no to nie to, ze ja bym je zjadlasmile ha ha (choc podobno
              niektore "chinskie" restauracje w Polsce swego czasu podawaly...)

              Tak sie mnie tylko podobaja, takie fajne te kociaki i sie mnie tak napisalosmile

              Mam wytlumaczenie- wolnego nie mialam od dluzszego czasu i pewnie dlatego
              ostatnio jakos mi sie dziwie uzywa wyrazow do opisania wrazenwink
      • tamsin Re: koty 12.11.04, 15:31
        sliczne te kociatka Stokrotko smile) ten calkiem bialutki to mi przypomina mojego
        Tommy jak byl maly, tez takie bialo-rozowe pysio, jedynie czego nie mialam to
        tych eleganckich czapeczek dla niego wink)
        • asia.sthm Re: koty 12.11.04, 16:46
          Zabka najeleganciej siedzi ale baranek to przemowil ludzkim glosem beeeeeeee
          • tamsin Re: koty 12.11.04, 16:52
            koty podobno dobre sa przykladane na nerki, ja bym sobie tego z kreconymi
            lokami chetnie przylozyla wink)
            • myszka888 Re: koty 12.11.04, 17:00
              Ja kiedys slyszalam, ze koty sa dobre na "zbieraie" szkodliwego promieniowania
              emitowanego przez telewizory!
              A wiec- kota winno sie, wg tej teorii, sadzac na lub pod telewizoremsmile

              Z tym przykladaniem kotka na bolace, czy chore czesci ciala, to tez mi sie o
              uszy obilo.
              • tamsin Re: koty 12.11.04, 17:04
                a ja z kolei slyszalam, ze na te szkodliwe promieniowanie z telewizora wystrczy
                troche soli chyba byly wczesne lata 80te). Pamietam widzialam sol na
                talerzykach pod telwizorami w wielu domach, nawet moja mam podstawila sol pod
                telewizor wink)
                • asia.sthm Re: koty 12.11.04, 17:10
                  W Szw. w latach 60 tych zakladano nylonowe ponczochy na telewizory , bo podobno
                  widac bylo w kolorze. Wszyscy naciagneli i czekali na te kolory az im sie
                  przypomnialo, ze to 1 kwietnia .smile
                  • tamsin Re: koty 12.11.04, 17:14
                    dobre wink)) ja pamietam jak zaczeli transmitowac w kolorze, bardzo malo ludzi
                    wtedy mialo kolorowe telewizory, oprocz paru 'szczesliwcow' co przywiezli sobie
                    taki nabytek ze zwiazku radzieckiego. Festiwal w Sopocie byl transmitowany w
                    kolorze i co pomyslowy to zakupil sobie taka trzykoloroa szybke na telewizor,
                    na dole zielone, w srodku czyba czerwone a na gorze niebieskie, i juz kolorowy
                    odbior byl smile)
                    • asia.sthm Re: koty 12.11.04, 17:21
                      Pamietam oczywiscie kolorowe szybki. Tylko zupelnie nie umiem sobie przypomniec
                      jak sie to przyczepalo, czy wisialo na sznurku czy mialo przyssawki ?
                      • tamsin Re: koty 12.11.04, 17:25
                        nie sadze zeby byly przyssawki, to chyba pozniejsze wymyslenie technologiczne,
                        zreszta nie pamietam ani jednej przyssawki z Polski ktora by sie tak naprawde
                        dobrze przyssala smile) wszystkie ewentualnie odpadaly po 5-10 minutach, i trzeba
                        bylo je klejem poprawiac wink)
                        • myszka888 Re: koty 12.11.04, 17:27
                          tamsin napisała:

                          > nie sadze zeby byly przyssawki, to chyba pozniejsze wymyslenie
                          technologiczne,
                          > zreszta nie pamietam ani jednej przyssawki z Polski ktora by sie tak naprawde
                          > dobrze przyssala smile) wszystkie ewentualnie odpadaly po 5-10 minutach, i
                          trzeba
                          >
                          > bylo je klejem poprawiac wink)

                          Tak! one jakos dziwnie zrobione byly, chybasmile A moze to takie..polskie- taki
                          typ i juzsmile
                          • asia.sthm Wcale juz nie o kotach 12.11.04, 17:34
                            Pamietam jak chlopcy byli mali nadano tu program trojwymiarowy i wszyscy
                            musieli miec specjalne okulary z papieru. Latalismy jak wariaty szukac tych
                            okularow bo wszedzie juz zdazyly sie rozejsc jak buleczki, bo przeciez
                            musielismy miec dla obu naraz zeby uniknac wojny. Zdobylismy.
                            Faktycznie bylo trzywymiarowo, ale chlopcy ciepneli okularami juz po minucie
                            Ciekawe co moje wnuki beda probowac i jakimi "domowymi" sposobami smile
              • asia.sthm Re: koty 12.11.04, 17:07
                Wniosek- zawsze ogladamy telewizje obkladajac sie kotami smile)
                Moga byc bez lokow smile))
                Ale podobno usypia sie przed zakonczeniem filmu.
                • st0kro-tka Re: koty 12.11.04, 17:31
                  koty dobre na wszystko! a najbardziej to na poprawe humoru!

                  a swoja droga to w tym watku bylo juz wszystko, koty, staniki, przyssawki...smile
                  • tamsin Re: koty 12.11.04, 17:34
                    to prawda, nawet byly implanty na biusty i fachowa porada dradama, mysle ze
                    mimo wszystko jest to jakos ze soba zwiazane smile)
                    • asia.sthm Koty za ploty 12.11.04, 17:37
                      I pochwala talentow naszych tez byla.
                      A zeby juz porzadnie namieszac to my dzis jemy golonke z brukwia pure. Jest
                      ogoras i musztarda smile))
                      • tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:41
                        co to za brukwia? moze brokuly, bo brukwia to chyba burak pastewny? ta golonka
                        brzmi interesujaco, ja robie cos z poledwicy wieprzowej, mam goscia dzisiaj,
                        wiec musze pojsc po rozum do glowy i cos ladnego uszykowac smile)
                        • asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:47
                          Nie brukwia tylko brukiew, bardzo eleganckie jedzenie smile))
                          Z polendwicy co bys nie zrobila bedzie dobre.
                          My lubimy w porach i pieczarkach z dodatkiem mocnego chili w straczku podlane
                          prawdziwa smietana i swieza pasta do tego. Mniami
                          • tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:53
                            czy ta brukiew to nie przypadkiem burak pastewny?
                            • asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:57
                              A piorun wie co to jest burak pastewny, czy to jest to samo ?
                              Mulinka albo Syswia napewno wiedza smile)
                              • tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 17:58
                                kup wreszcie ten skaner, to bedziesz mogla ta brukwie nam tutaj zaprezentowac
                                na albumie, a potem nawet i caly obiad smile))
                                • asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 18:51
                                  Tak jest Szefowo !
                                  • tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 19:36
                                    no i co? juz po obiedzie? jak wyszla ta brukiew? skad ty to w ogole
                                    wytrzasnelas?
                                    • asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 19:53
                                      Brukiew to duze jasne warzywo tak jakby tylko sam glab kapusciany,
                                      gotuje sie w mniejszych kawalkach zeby szybciej, marchewke i kilka kartofelkow
                                      tez mozna dodac i rozdziabujesz, ubijasz na pure tak jak ziemniaki,
                                      dodajac troche tego bulionu po golonce. I juz smile)
                                      Juz zjedlismy, palce oblizane po tej pelnej chrzastek kosci, pycha. Nie jest to
                                      co prawda weekendowy obiad tylko proletariackie jedzonko ,ale my dzis sami bez
                                      mlodziezy i tak nam sie zachcialo... nie ma jak golonka z brukwia !
                                      • tamsin Re: Koty za ploty 12.11.04, 20:39
                                        lubie takie miesa z chrzastka, niestety jestem jedyna u mnie w domu ktora to
                                        lubi, a szkoda sad rowniez jestem jedyna w domu ktora je zoladki kurze i
                                        watrobke, a i pewnie lapki kurze bym z checia zjadla, gdyby byly do kupienia wink
                                        • asia.sthm Re: Koty za ploty 12.11.04, 22:07
                                          Tu tez wszystkie chrzastki dla mnie smile
                                          Zoladki robie tylko dla siebie , 1 kg na trzy razy i do tego kasza gryczana
                                          moje utrapienie jak jem i czytam forum smile
                                          Watrobek nie lubie i chetnie ci wszyskie odstapie.
                                          • st0kro-tka Re: Koty za ploty 13.11.04, 00:14
                                            w Brazylii jedza swinskie uszy - jak lubicie chrzastki, moze by wam
                                            smakowaly...smile
                                            • tamsin Re: Koty za ploty 13.11.04, 00:21
                                              Stokrotko, ten przysmak z swinskich uszu wystepuje jako zagryzka w kazdej
                                              hiszpanskiej knajpce, delektowalam sie tymi uszami do uporu. Serwowali je z
                                              cebulka i chyba drobno pokrojonym pomidorem, ehhhh, przypomnialas mi te dobre
                                              chrzastkowe czasy :0)
                                              • st0kro-tka Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:29
                                                moze jakbym nie wiedziala ze to swinskie uszy, to bym zjadla ze smakiem, ale
                                                wiedzac, chiba nie! jeszcze krowie ozory wydaja mi sie obrzydliwe
                                                • tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:32
                                                  krowiego ozoru nie jadlam, ale tam w miesnym wszystko jak leci bylo, lacznie z
                                                  byczymi jadrami, ktorych nie probowalam!!! oprocz tego co w hiszpanii w
                                                  wystawach mieli to male prosiaczki, dla mnie totalny szok, no i szkoda mi ich
                                                  bylo, jeden nawet mial jakies wzorki wygrwerowane na skorze, kurde rzeznik
                                                  artysta chyba sie znalazl sad(
                                                  • asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:43
                                                    Stokrotko a co myslisz jest w salcesonie?
                                                    Jader i grawerowanych prosiaczkow nie jadam smile)
                                                    Mialam tez okazje jesc baranie oko, ale grzecznie podziekowalam i sie obrazili.
                                                    .smile))
                                                  • tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:45
                                                    baranie oko podobno peka jak ugryziesz i robi takie "puk", nie wiem czy to
                                                    dodatkowe walory oprocz smakowych, ale jakos nie wyobrazam sobie postawienia na
                                                    stole dla gosci czachy baraniej z wytrzeszczonymi oczami smile)
                                                  • st0kro-tka Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:46
                                                    ja nie chce wiedziec co jest w salcesonie, bo salceson lubie!! ale podejrzewam
                                                    co tam jest, to, z chrzastkami, nie??

                                                    ale jak sobie pomysle o tych byczych jadrach, to... fuj!!!!!!
                                                  • asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:55
                                                    Salceson tez uwielbiam i wcale mnie nie obchodzi dlaczego on taki pyszny smile
                                                    Jadrom i oczom mowie zdecydowanie: nie
                                                    A zwoja droga jadra tez powinny robic: puk
                                                  • tamsin Re: uszy i ozory 14.11.04, 00:56
                                                    asia.sthm napisała:
                                                    > A zwoja droga jadra tez powinny robic: puk

                                                    Myslalam nad tym cala noc i praktycznie caly dzien wink) myhsle ze jadra sa za
                                                    bardzo miesiste zeby robic: puk smile ...ale powinny..
                                                  • tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 00:55
                                                    kolezanka z pracy sluzyla w army reserve, no i wyslali ja do Gwatemali aby
                                                    robic promocje kastracji bykow. Opowiadala mi jak jadla swiezo wykstrowane
                                                    bycze jadra na surowo, rosmarowane na krakersach.
                                                  • asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:01
                                                    Taki serek topiony znaczy smile))
                                                  • st0kro-tka Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:02
                                                    mialam jeszcze cos przekasic przed spaniem, ale sobie podarujesmile zeby tylko te
                                                    bycze jadra mi sie w nocy nie przysnily...
                                                  • asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:05
                                                    No wlasnie mialam wam powiedziec ze ide spac i ciekawe co mi sie przysni smile
                                                    Dobrego snu Europo smile)
                                                  • tamsin Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:05
                                                    Tak, bycze jadra to taki wdzieczny temat smile) w miedzyczasie musialam sobie
                                                    przekasic troche rosolu co go nagotowalam wczoraj, jakos te bycz jaja na mnie
                                                    inaczej podzialaly niz na Stokrotke, ale Asicy watek o kotach nam sie wyjatkowo
                                                    dobrze rozwinal wink)
                                                  • asia.sthm Re: uszy i ozory 13.11.04, 01:21
                                                    No czym by tu zakonczyc?

                                                    Wiecie u nas facet udusil orla krolewskiego ktore zreszta sa pod ochrona i sam
                                                    sie zglosil na policje. Na polowaniu na cos malego orzel zaatakowal mu psa ,
                                                    chwycil w szpony ale nie mogl uniesc bo ma 2 metry rozpietosci skrzydel i bylo
                                                    mu za malo miejsca w lesie. Facet rzucil sie na pomoc . Najpierw probowal po
                                                    dobroci potem stanal ptakowi na piersi i ten wreszcie wyzional ducha.
                                                    Nie ukarano go wiezieniem bo widac bylo znaki szponow na piesku i jako dowod
                                                    dobrych intencji uznano fakt,ze nie wystrzelil z dubeltowki.
                                                    Jak znajde zdjecie to wam pokarze.
                                                  • asia.sthm O znalazlam 13.11.04, 01:27
                                                    expressen.se/index.jsp?a=202958
                                                  • tamsin Re: O znalazlam 13.11.04, 01:35
                                                    bardzo skomplikowane zycie wiedziecie w tej Szwecji wink) a z tylu tego faceta
                                                    to niby ten pies czy jakis lis co przygladal sie calemu wypadkowi z krolewskim
                                                    orlem?
                                                  • asia.sthm Re: O znalazlam 13.11.04, 01:38
                                                    To chyba ten piesek co mial robic jako orli salceson smile
                                                    Albo kolega salcesona smile) bo nie wyglada na poturbowanego.
                                                    Ponoc pies mial duze rany.
                                                  • tamsin a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:41
                                                    expressen.se/index.jsp?a=205827
                                                  • asica74 Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:46
                                                    no prosze! tylko was spuscic z oczu to baraszujecie gorzej od mamokubusiowych
                                                    dzieci! ale ja wam tez cos pokaze! wkleje pod kotami stokrotki! (uprzedzam dla
                                                    niektorych to moze byc szok!)

                                                    a jeszcze mi sie skojarzylo: tytul jest: NUMBER 1 REASON NOT TO GET
                                                    DRUNK............

                                                    a tu Misiu wrocil z czyichs urodzin, taki wesolutko-pijaniutki, az sie dziwie,
                                                    jak mu sie to nie przytrafilo?
                                                  • tamsin jesoooo smaria Asica, toz to bylo straszne!!!! ;-) 13.11.04, 01:49
                                                    myslisz,ze on.....przezyl?
                                                  • asica74 Re: jesoooo smaria Asica, toz to bylo straszne!!! 13.11.04, 01:52
                                                    watpie.. jak sie dobrze przyjrzec to widac, ze nozki mu sie w agonii jeszcze
                                                    trzesa...

                                                    myslisz ze lepiej zdjecie wykroic?
                                                  • asia.sthm Re: jesoooo smaria Asica, toz to bylo straszne!!! 13.11.04, 02:00
                                                    No wiem juz co mi sie przysni.
                                                    Dobranoc paniom wink)))
                                                  • asia.sthm Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:56
                                                    Ten goly to Naken Janne. W zeszlym roku bral udzial w dokuprogramie Farma. Jest
                                                    nudysta i upieral sie byc caly czas nago. Inni uczestnicy protestowali i
                                                    zabronili mu siadac do stolu bez gaci.
                                                    Po skonczeniu tego serialu juz na ostanim balu po powrocie do Sthmu dziewczyny
                                                    uczestniczki sie zmowily i po pijaku wykrecily mu interes podobno dwa razy w
                                                    kolko smile) Zrobila sie draka z rekoczynami.
                                                    W tym roku tez jest Farma i juz zbliza sie final .Jednak ta knajpa Spy Bar nie
                                                    chce sie zgodzic na koncowy bal bo znow boja sie pijackiej burdy.
                                                  • asica74 Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 01:59
                                                    a jak sie wykreca interes? czy cos w edukacji mojej zyciowej mnie ominelo? znow
                                                    sie czegos musze nauczyc?????!!!!! musze az wypalic fajke...
                                                  • asia.sthm Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 02:04
                                                    Asiu jak lapiesz lapa wszystko w garsc i teraz nie wiem jak zrobic tym dwa
                                                    obroty smile
                                                    Ale ta dziewczyna byla na porzadnej bani i go bardzo nie lubila po ilus tam
                                                    spedzonych z nim na farmie tygodniach. Jakos dala rade smile)
                                                  • asica74 Re: a ten goly co sobie tak zaslania? 13.11.04, 02:12
                                                    dzikejem i bedziem cwiczyc!

                                                    Asiu, niech ci sie nie przysnia BARDZO CIEZKIE SNY...

                                                    a teraz jeszcze jeden watek (to chyba moj ogolno forumowy rekord!) w tym dniu i
                                                    spadam. Houk!
                                                  • asia.sthm co to sa BARDZO CIEZKIE SNY ???? 13.11.04, 14:55
                                                    Mialas na mysli silikonowe sny , czy mi padlo na rozum? smile)
                                                    Informuje uprzejmie, ze nie snilo mi sie zupelnie nic co dalo sie zapamietac.
                                                    Spalam jak siedniu braci spiacych do 9.oo i jak ten skowroneczek rozpoczelam
                                                    sobote w dobrym nastroju.
                                                  • asica74 Re: co to sa BARDZO CIEZKIE SNY ???? 13.11.04, 20:33
                                                    Asia, bardzo ciezki sen to bylo w nawiazaniu do owego wczorajszego zdjecia, co
                                                    go powiesilam na files.. no bo ile ta baba wazy? No i jakby ci sie ona
                                                    przysnila, to bylo byc ci bardzo ciezko?

                                                    No tak? No jak nie jak tak!
                                                  • asia.sthm Re: co to sa BARDZO CIEZKIE SNY ???? 13.11.04, 21:03
                                                    Akurat o tej babie nie pomyslalam, mopsik jeden, tylko o ciezkim silikonie.
                                                    Cos glodnemu bohdan na mysli ..smile. Baba skojarzyla mi sie z silosem.
                                                    Ciezkie sny moga byc po grochowce tez.
                                                    kiepsko kojarze smile)
                                                  • myszka888 Re: uszy i ozory 14.11.04, 04:24
                                                    Jako, ze ja na wsi wychowana i rodzice zwykle swoje produkcje miesne mieli- to
                                                    Wam podpowiem dziewuszki, ze salceson, ogolnie z roznych kawaleczkow miesa-
                                                    chrzastkowych tezwink- zwykle byly to te kawalki, ktore nie zostaly
                                                    wykorzystywane do innych produktow.
                                                    No ja nigdy nie bylam pasjonatem salcesonowym.Wolalam domowe paszteciki i
                                                    kielbaski (mniaaam!!!- ale mi tego brakuje, ech...). Za to moj maz, miastowy
                                                    zreszta i nie nawykniety do wiejskich produktow bardzo sobie chwalil wyroby
                                                    wlasne, ktorymi (wtedy przyszli) tesciowie mu pod nos podstawialismile hi hi
    • dradam1 Re: koty 14.11.04, 05:32
      ja zgodnie z z tematem. O kotach. I o psach (nieco).

      Kotke Jave dostal oficjalnie nasz syn, od swojej narzeczonej . Ale tak naprawde
      zajelismy sie nia my. Bo syn nie ma wiele czasu, podrozujac po obszarze
      czterokrotnie wiekszym od obszaru Polski. Z wypadami do USA i Europy.

      Wiec zeby Java sie nie nudzila - to dostalismy ja pod opieke.

      Mielismy wtedy dwa psy. Owczarke alzacka Cyndi i rottweilera Maxa. Max jest z
      nami do dzis. Cyndi - odeszla juz od nas. Bardzo nam jej brakuje.

      Java byla malutka, 6 tygodni. Psow sie nie bala , bo jej nikt nie nauczyl, ze
      psow sie koty boja. Wiec nie uciekala. Jak nie uciekala - to ja psy nie gonily.
      I wprost przeciwnie - byla to obustronna milosc. Polaczona z lizaniem kota
      przez psy. I Psow przez kota. Co dotyczylo rowniez i przyjaciolek Maxa. Czyli
      Maksine (glownie). Maksina jest suczka powsinoga, wedrujaca miedzy naszymi
      domami . Kazdy czuje sie w obowiazku ja nieco pozywic, co wcale nie wplywa na
      jej linie, ktore ma bardzo szczupla. Zreszta Maksina jest pelna wdzieku i gdyby
      tylko nie buszowala po smietnikach to by byla calkiem OK.

      Java wyrosla na piekna kocice. Cala czarna, z biala krawatka i jedna skarpetka
      biala.

      I jak to kocica - postanowila zostac mama. Postawilem sie w jej imieniu
      twierdzac, ze raz Java mama powinna zostac. Co oddalilo ta nieprzyjemna
      operacje (ktora wykonuje sie pod znieczuleniem ogolnym).

      No wiec pojawil sie ON. Szary , ogromny (jak to w Kanadzie) dachowiec.

      Ale do psow nie przyzwyczajony. Wiec Max i jego przyjaciolki, Maxina (suczka z
      sasiedztwa) i Rubi ( suczka naszej pani zbierajacej smieci) pogonila JEGO na
      drzewo. Trzeba bylo widziec ta sytuacje . Na drzewie siedzi zdenerwowany kocur.
      Pod drzewem trzy podenerwowane psy. I miedzy psami krzatajaca sie
      zaambarasowana Java : "no dajcie mi go tutaj zaraz na ziemie bo ja go
      POTRZEBUJE !".

      Efektem tej sytuacji byla ciaza Javy. Trzeba powiedziec, ze zachowanie Maxa w
      stosunku do Javy sie zmienilo. Skonczylo sie wzajemne lizanie. Choc nadal sie
      szanuja i nawzajem sobie z drogi ustepuja.

      Java postanowila nam urodzic trzy kotki (samiczki) pewnego poranka, trzeba
      powiedziec ze w niedziele. Wiec nam sie nigdzie nie spieszyla. Jako miejsce do
      porodu wybrala sobie zaglebienie koldry miedzy Zona i mna. Poniewaz robila to
      na narzucie,ktora przykrywa koldre, wiec nie narobila wiele zamieszania. Porod
      trwal ze trzy godziny, byl bardzo cichutki i po kazdym urodzeniu mala
      nowonarodzona kotka byla starannie wylizywana. Ostatnia urodzila sie Minimi.
      Najmniejsza , jak to sie mowi tutaj: "runt".

      Dwie wieksze siostrzyczki zostaly oddane "w swiat", ostatnio pracuja na
      farmach , lowiac myszy i podtrzymujac tradycje Javy, ktora jest nieslychanie
      lowna.

      Java uczyla dlugo Minimi jak sie lowi myszy. Skad sama Java sie nauczyla. To
      nie mamy pojecia. Wystarczy jej 10 minut na zewnatrz domu i Java juz jest,
      trzymajac w zebach mysze. Zdobycz pierwotnie starala sie nam ofiarowywac, ale
      poniewaz w myszach nie gustujemy to Java sama (czasem) myszy zjada, zostawiajac
      niezjedzone tylko watrobki. Po prostu jej nie smakuja. Java potrafi tez
      zapolowac na gophers ( Richardson's gophers , ktore sa na oko z 3 razy ciezsze
      od zwyczajnych myszy). Jak ona to robi to nie wiemy, ale daje sobie z nimi
      swobodnie rade.

      Minimi tez myszy lowi. Ale najlepsza jest w polowaniu na ptaszki. Jak ona to
      robi - to nie wiemy. Bo ni stad ni z owad, szastu prastu - jest Minimi i trzyma
      w zebach ptaszka. Wielkosci wrobla lub szpaka. Co wydaje sie dziwne, bo MInimi
      nie wyrosla na duza kotke. Wazy tylko 3 kg ( wazy sie ona regularnie na naszej
      wadze !).

      Reszta opowiesci o naszych kotkach przy innej okazji...

      Bo daja nam nieco szkoly, oj daja !

      Najspokojniejsze sa w zimie, kiedy jest minus 30 stopni C i porzadne koty
      siedza w domu, mozliwie przed kominkiem.

      Pozdrawiam


      dradam1


      PS. Koty w Kanadzie nie pija mleka. To znaczy nie jest to rutynowe. Nauczylismy
      nasze kociaki pic mleko, ale pija tez zwykle po prostu wode.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka