Dodaj do ulubionych

sztuczny biust

14.11.04, 23:56
w watku o kotach doczytalam sie czegos o silikonach,ale nie mam czasu
przeleciec 80 postow, a na nowy biuscik mam ochote odkad przestalam karmic
piersia.
Co Wy na to moje panie?Polecacie czy odradzacie?
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: sztuczny biust 14.11.04, 23:59
      nie wiem czy cos moge powiedziec, jako nieposiadaczka sztucznego, ale mysle, ze
      jezeli poprawi ci to samopoczucie, etc to chyba warto. NIe wiem jak to wyglada
      od strony med.

      Moja kolezanka mowi juz od kilku lat, ze jeszcze urodzi jedno dziecko, odkarmi,
      a potem idzie na stol po silikon smile
      • mulinka Re: sztuczny biust 15.11.04, 01:18
        nie!!!
        nigdy
        jakies plastiki w sobie nosic?
        fuj
        to juz lepiej namow meza na masaze
        smile
    • asia.sthm Re: sztuczny biust 15.11.04, 01:24
      Najpierw poczytaj wszystko co jest do przeczytania o implantatach, potem
      postanow.
      Pomysl tez z jakich powodow chcesz to zrobic.
      • dradam1 Re: sztuczny biust 15.11.04, 01:58
        Droga Asiu !

        A nie sadzisz, ze wartaloby rowniez porozmawiac z lekarzem, ktory sie na rzeczy
        zna ? Nie wspominajac o rozmowie z innymi paniami, ktore mialy juz implanty
        wszczepione, tak z 5 lub 10 lat temu ?

        Teoria teoria, a praktyka tez przeciez sie liczy ! Prawda ?

        Pozdrawiam


        dradam1

        PS. Rozmowa z lekarzem przydaje sie rowniez i w tym celu aby dokladnie sobie
        zdac sprawe z tego dlaczego sie chce miec wieksze cycunie ! Albo i mniejsze (
        bo to dziala w obie strony, prawda ?).
        • asia.sthm Re: sztuczny biust 15.11.04, 16:51
          Drogi Dradamie!
          Sadze, ze wartaloby porozmawiac z lekarzem, ale to juz jest step 2 smile)
          Najpierw warto odpracowac step 1 : od pomyslu do wizyty konsultacyjnej.
          Szczerze tez polecam rozmowy z paniami , ktore maja implanty roznego rodzaju i
          z tymi , ktore juz sie ich pozbyly z najrozniejszych powodow.
          Zebrac tez nalezy referencje o klinikach i chirurgach !
          Nalezy sprawdzic w rejestrach ilosc wpadek, bledow i ewentualnych skarg
          dotyczacych zarowno kliniki jak i lekarzy tam pracujacych, a szczegolnie tego ,
          ktoremu chcemy sie poddac pod noz. Szukalabym tez kontaktu z pacjentkami tegoz.
          Wbrew pozorom chetnie udzielaja opinii.
          Dopiero teraz przystapic nalezy do zamowienia terminu wstepnej wizyty.
          Ot co
    • frankie36 Re: sztuczny biust 15.11.04, 03:55
      Poradz sie kogo trzeba i jak masz naprawde ochote i ma poprawic samopoczucie,to
      czemu nie?Ja zrzucam troszke zbedne kilogramy i smialam sie do meza,ze jak
      zrobi mi sie plaski brzuch to sobie przekluje pepek i wloze fajne
      swiecidelko.Tylko ,ze nie wiem czy kiedys osiagne wymagana plaskosc,ale co tam
      pomarzyc mozna,no i postraszyc dzieci wg ktorych najlepsza mama to taka
      mama ,ktora sie nie wychyla.
    • greeneyes27 Re: sztuczny biust 15.11.04, 08:13
      Jesli ma Ci to znacznie poprawic samopoczucie, to dlaczego nie?
      Poczytaj sobie najpierw o tych operacjach i przemysl wszystko a najwazniejsze
      to znalezienie dobrej kliniki, w ktorej zlecane sa najpierw kompleksowe wstepne
      badania.
      Tutaj jest ciekawy artykul:
      www.pinezka.pl/content/view/497/41/
    • mamakubusia11 Re: sztuczny biust 15.11.04, 08:49
      Ja juz czytalam na ten temat,nawet znalazlam klinike, ale chcialam poznac zdanie
      tych dziewczyn,ktore maja juz implanty lub maja takie znajome i wiedza wiecej
      niz sie o tym oficjalnie pisze.
      Boje sie jak sie bede z tym czula,co prawda niezbyt wiele bym sobie ten biust
      powiekszyla,bo teraz mam 75b, a chce miec c.

      Dopoki karmilam Kubusia mialam naprawde fajny biust,wczesniej tez nie byl
      najgorszy,ale teraz totalnie mi nie pasuje.Na dodatek mam kilka kilogramow
      wiecej i przez to widac u mnie tylko d...
      • dradam1 Re: sztuczny biust 15.11.04, 11:27
        Najwazniejsze to jest aby przestac uwazac taki "powiekszony" (a takze
        pomniejszony) biust za "sztuczny".

        Jak zakladamy na nos okulary, to nasze oczy staja sie sztuczne ? A jak mamy
        laserowa operacje soczewki, ktora pozwala nam nie ubierac okularow to te oczy
        staja sie "sztuczne"? A jak ktos zlamie szyjke kosci udowej i dostaje proteze
        tej szyjki ( kilogram stali) to jest to "sztuczne biodro" ? A jak ktos dostaje
        do tetnicy wiencowej "sprezynke" (stent) to to serce staje sie sztuczne ?

        Powiekszone piersi reaguja tak samo jak te naturalne na reke mezczyzny. Co
        najwyzej, jak lata mijaja, nie przechodza w model "uszy jamnika" tak szybko. Po
        prawdzie w model ten nigdy nie przechodza.

        Mam pacjentke, szczupla Wietnamka, 165 cm, niewiele tluszczu.I miala numer A ,
        co najwyzej plus.

        POjechala do Toronto i za psie pieniadze ($3000) ma teraz elegancka
        wielkosc "C". Mowi, ze zrobila to dla meza (europejczyk),aby sie nie musial
        wstydzic swojej nie-kobiecej zony. Moze to prawda. I musze przyznac, ze efekt
        jest po prostu piekny. Bo niektore Wietnamki sa piekne i z rozmiarem B, ale ta
        z ta swoja wielkoscia C to wyglada po prostu bombowo.

        Mysle, ze wydala te $$ po prostu dlatego, ze chciala tak a nie inaczej wygladac.

        Co jako milosnik pieknych piersi doceniam. Natomiast nie doceniam mastopygii u
        europejek.

        Pozdrawiam


        dradam1

        • xoxo Re: sztuczny biust 15.11.04, 19:26
          dradam1 napisał:
          > Jak zakladamy na nos okulary, to nasze oczy staja sie sztuczne ? A jak mamy
          > laserowa operacje soczewki, ktora pozwala nam nie ubierac okularow to te oczy
          > staja sie "sztuczne"? A jak ktos zlamie szyjke kosci udowej i dostaje proteze
          > tej szyjki ( kilogram stali) to jest to "sztuczne biodro" ? A jak ktos
          dostaje
          > do tetnicy wiencowej "sprezynke" (stent) to to serce staje sie sztuczne ?

          nie zgadzam sie z ww.opinia. sztuczne biodro-dosc czesto slyszane okreslenie, a
          silikonowa wkladka a korygowanie wady wzroku to troche przesadadne porownanie.
    • syswia Re: sztuczny biust 15.11.04, 15:41
      Nigdy nie rozwazalam na powaznie. Chyba nie narazalabym sie na narkoze, krojenie
      i mozliwe ewentualne komplikacje tylko po to, zeby zrobic przyjemnosc mezowi.
      No, ale ja mam 75C+, mojemu mezowi bardzo sie podobaja, wiec ... na razie sobie
      odpuszcze takie rozwazania....
    • ellenai Re: sztuczny biust 15.11.04, 18:25
      jak nie masz przeciwkskazan zdrowotnych,nie boisz sie bolu i naprawde TY tego
      chcesz to zrob,koniecznie!moja bliska znajoma zrobila sobie operacje rok
      temu.Wszystko jest w najlepszym porzadku teraz a i widze ze czuje sie o niebo
      lepiej psychicznie,najgorsze jednak bylo po operacji!przez tydzien lezala
      plackiem.Miala wielkie since na plecach i mowila ze na piersiach odczuwala
      straszny ciezar,jakby slon siadl jej na klatke piersiowa.A wiec wszystko zalezy
      od twojej tolerancji na bol i zdrowia i tego jak bardzo chcesz powiekszyc
      piersi.Bylam ogromna sceptyczka do tego rodzaju operacji dopoki znajoma jej
      nie zrobila.Sama nie potrzebuje takiej ale jak widze jak moja znajoma sie czuje
      lepiej to uwazam ze warto.
    • szekla Re: sztuczny biust 16.11.04, 19:22
      nie zapomnij , ze implanty powinnas pozniej wymienic, po ok. 7-8 latach. Nie
      boisz sie powiklan? naprawde chcesz tego dla siebie czy dla innych?

      ten wielki dzieciuch nie wyszedl jeszcze z pieluch -Szekspir, Hamlet
      • mamakubusia11 Re: sztuczny biust 16.11.04, 19:47
        teraz to mi dalas do myslenia Szekla.
        No bo jak np za kilka lat nie bede chciala implantow, to jak bede wygladac?
        A czy wogole mozna z tego pozniej zrezygnowac?
        • asia.sthm Re: sztuczny biust 16.11.04, 19:53
          Wiele kobiet usuwa implanty.
          Mozesz duzo poczytac na necie.
          I lap kobiety ktore maja wlasne doswiadczenie.
          • asica74 Re: sztuczny biust 16.11.04, 23:18
            a ja zaras cos poszukam w pinezce na ten temat

            mamokubusia... al euprzedzam, ze jest to straszne!
            • asica74 Re: sztuczny biust 16.11.04, 23:36
              www.pinezka.pl/content/view/497//
              zdaje sobie sprawe ze jest to jedna z historii, moze autorka miala wyjatkowego
              pecha, al ewydaje mi sie ze lepiej o tym wiedziec.
              • mamakubusia11 Re: sztuczny biust 17.11.04, 09:36
                Dzieki Asica,kiedys juz to czytalam.Fakt, dziewczyna miala pecha, ale tez kilka
                lat temu, byly to pierwsze kroki w Polsce,no i trafila na jakiegos
                niezorientowanwego doktorka.
                Ja na razie jestem na nowe cycki napalona,ale klamka jeszcze nie zapadla.
      • dradam1 nie slyszalem o potrzebie wymiany 17.11.04, 02:54
        implantow.

        Obecnie stosowane materialy nie wymagaja wymiany. Jak ktos dostaje implant w
        postaci protezy kolaniska, albo biodra, albo stent do tetnicy wiencowej to ma
        ten implant az do smierci.

        Co najwyzej moze zaistniec potrzeba zmiany objetosci implantu ( dopelnienie
        albo zmniejszenie objetosci) ale to przy uzyciu "portu" jest zabiegiem
        ambulatoryjnym.

        Pozdrawiam


        dradam1
    • toreador Re: sztuczny biust 17.11.04, 00:24
      Polecam goraco!Maz na pewno sie ucieszy.
    • mijaczek Re: sztuczny biust 17.11.04, 00:38
      Wiecie, ja jakos nigdy nie myslalam o tym, zeby sie drastycznie upiekszac...
      Oczywiscie uzywam makijazu, bardzo lubie fajne fryzurki, jestem maniakiem
      zadbanych paznokci [moge nie miec kasy na obiad, ale na manicure zawsze...],
      stosuje kremy, balsamy, peelingi i inne cude wianki dostepne masom, ale oprocz
      kilku plomb to nie ma we mnie nic sztucznego... nawet wlosow nie farbuje... nie
      to, zebym byla zakochana w sobie, ale uznaje, ze jesli nasi rodzice dali nam z
      siebie to, co najlepsze, to musi to byc najlepsze.
      Akurat nie potrzebny bylby mi sztuczny biust, ale mimo wszystko jakos nie jestem
      fanem pomyslu implantow.
      Pozdrafiam was kobitki i pamietajcie, ze wszystkie jestesmy piekne!
      Zobaczcie na nasze forum... czy tu jest wazne jak wygladamy? ile mamy lat? Czy
      ktos sie przejmuje, ze rozmawia z blondynka, brunetka czy ruda? Czy komus
      przeszkadza brak makijazu? Nie... bo tu sie liczy to, co mamy do powiedzenia, a
      nie cycki :o)
      Buziaczki!
      Mia
      • mulinka Re: sztuczny biust 17.11.04, 00:52
        no Mijaczku, dobrze gadasz
        szkoda kasy na jakies tam cycki
        tym bardziej, ze kazda z nas je ma
        no....moze niektore nie nosza
        ale jak nie nosza, to widocznie nie lubia, a to ich prawo
        precz z silikonami!
        niech zyje natura!
        smile))
    • francesca2003 Re: sztuczny biust 17.11.04, 18:29
      Mamokubusia wydaje mi sie ze z tymi cyckami to u ciebie troche "chcialabym ale
      boje sie" wink) Witaj w moim swiecie smile
      Moja kolezanka zrobila sobie ladne B prawie rok temu. Wygladaja pieknie, bardzo
      proporcjonalne do sylwetki. Nic nie trzeba wymieniac! Po operacji lezala obolala
      chyba tydzien ale mowi ze bez zastanowienia zrobilaby to samo jeszcze raz.
      Moje zdanie: wszystko jest dla ludzi. Jesli ma ci to poprawic samopoczucie to
      warto! Ja chyba sobie zrobie nosek za jakis czas... Ha ha.
      Do odwaznych swiat nalezy!!!
      Inna kwestia to wybor lekarza i kliniki, ale jak sama mowisz, to krok nr 2.
      Powodzenia!!!
      • tamsin Re: sztuczny biust 17.11.04, 18:32
        ha! ja tez myslalam o nosie, ale jak mi opowiadali, ze na zywo z nosa ta
        konstukcje po tygodniu wyjmuja to malo, ze nie zemdlalam z samego opisu! ja
        chyba tylko na botox sie zapisze.
        • francesca2003 Re: sztuczny biust 17.11.04, 19:20
          Ha ha niezle!
          Ale ale mow mi szybko jaka konstrukcja, ja nic nie wiem sad Wiem tylko, ze
          zatoki przynosowe zapychaja gaza i wyciagaja przez nos po tygodniu i wbrew
          pozorom podobno to fajne uczucie. Kolezanka mowila, ze to bylo najlepsze w calej
          operacji nosa hihi.
          A botox... Trzeba sprobowac, zeby wiedziec co za czort, co nie? Jak widzisz, ja
          jestem bardzo otwarta na chirurgie plastyczna. No moze oprocz odsysania tluszczu
          bo widzialam na Discovery jak tym metalem dzgaja i bleeeee.
          • tamsin Re: sztuczny biust 17.11.04, 19:22
            cos tam wkladaja plastikowego do nosa, zeby chyba nie klapnal czy cos. Kolega
            mial robiona operacje na nos i jak mu wyciagali to swinstwo to mowil, ze
            posikal sie troche w gacie z bolu sad
            • mamakubusia11 Re: sztuczny biust 17.11.04, 20:32
              ja mialam kiedys punkcje na zatoki nosowe
              przekuwaja kosc nosowa taka wielasna i grubasna igla
              robili mi to 19 razy co drugi dzien
              po ktoryms znieczulenie juz nie dzialalo

              brrr
              • francesca2003 Re: sztuczny biust 17.11.04, 22:00
                O matko, az mnie ciarki przeszly. Na szczescie (odpukac) u mnie zatoki do tej
                pory w porzadku.
                Ale dla urody to chyba bym mogla pocierpiec troszke (wiem wiem prozna jestem ze
                szok hehe). Musze o tych konstrukcjach w nosie poczytac troche wiecej. Lekko
                Tamsin mnie zestresowala...
                • tamsin Re: sztuczny biust 18.11.04, 15:26
                  no a gdzie jest Dradam z fachowa opinia jak go potrzeba??? Dradam!!! czy zawsze
                  cos tam wkladaja do nosa po operacji, bo my sie boimi?????
                  • dradam1 operacja nosa - "packing" 18.11.04, 20:28
                    Pozdrawiam, czyje sie wywolany do tablicy ...

                    Po zabiegu na nosie, dla zabezpieczenia sie przed krwawieniem ( jakby jakies
                    naczynko "lalo") wklada sie do jamy nosowej tak zwana "tamponade"
                    czyli "packing" ( w jezyku angielskim).

                    Z reguly jest packing nasycony cocaina !

                    Usuwa sie packing ( jest to tasiemka, w gruncie rzeczy) na 2 lub 3 dzien,
                    kiedy wiadomo, ze nic nie bedzie sie "lalo". Tak sie robi po zabiegu
                    wyprostowania przegrody czy nawet po operacji zlamanego nosa ( wyprostowaniu).

                    Pozdrawiam

                    dradam1
                    • mamakubusia11 Re: operacja nosa - "packing" 18.11.04, 21:03
                      na mojego kinola to i chirurg nie pomoze
                      • dradam1 Re: operacja nosa - "packing" 18.11.04, 21:11
                        operacje wyprostowania zlamanego nosa wykonuje sie uderzaja w nos sredniej
                        wielkosci mlotkiem. Wielkosc mlotka zalezy od potrzebnej, do przemieszczenia
                        zlamanych kosci, energii.
                        Wie o tym rowniez nie tylko laryngolog, ale rowniez, na przyklad, ortopeda.

                        Tak, ze zawsze, jest szansa do siegniecia w kierunku wiekszych rozmiarow !
                        :=/((((

                        Pozdrawiam mechanistyczny feminista


                        dradam1
                        • tamsin Re: operacja nosa - "packing" 18.11.04, 21:39
                          zapomnij o zlamanych, ja mowie o takim ze troche za duzy jest, mozna takiego
                          troche sheblowac?
                          • mamakubusia11 Re: operacja nosa - "packing" 18.11.04, 21:51
                            no i ja to samo
                            a da sie tak bez lamania tych kosci?
                            • mulinka Re: operacja nosa - "packing" 18.11.04, 22:09
                              a ja to raczej z ta przegroda mam problem i juz mi to zaczyna przeszkadzac w
                              oddychaniu
                              tez bede musiala tym mlotkiem dostac?
                              sad((
                              • dradam1 Re: operacja nosa (2) 19.11.04, 00:27
                                hej, hej , nie naraz !

                                Co do operacji przegrody : usuwa sie delikatnie szczypczykami te czesci kostne,
                                ktore przeszkadzaja. I Zszywa sie przegrode (sluzowke) w ten sposob, ze
                                napinajac sie, pozostaje ona w srodku (midline).

                                Nos mozna zmniejszyc, mozna usunac garbek - wszystko da sie zrobic. Szczegoly
                                na zadanie u chirurga plastycznego. Wiem, ze operacje przegrody sie robi u nas
                                czesto, bo nieleczona przegroda powoduje stany przewlegle zapalne zatok. No i w
                                ogole niczemu nie sluzy.

                                Co do reszty : nie wiem jak mozna prowadzic diagnostyke w tym zakresie poprzez
                                internet, zwlaszcza na forum. Wiec sie poddaje. Odsylam do miejscowych
                                chirurgow.

                                Pozdrawiam


                                dradam1
                                • st0kro-tka Re: operacja nosa (2) 19.11.04, 00:31
                                  a czy to prawda ze ludzie ze skrzywiona przegroda chrapia?
                                  • mulinka Re: operacja nosa (2) 19.11.04, 00:35
                                    prawda!
                                • mulinka Re: operacja nosa (2) 19.11.04, 00:34
                                  uffff
                                  dradam1 - cale szczescie, ze tym mlotkiem mi nie przywala
                                  smile))
                                  dzieki!
    • dradam1 wiemy, wiemy 21.11.04, 20:16
      wyglada taki biust okropnie !

      www.collegehumor.com/?pg=tara
      Pozdrawiam


      dradam1
    • asica74 Re: sztuczny biust 01.12.04, 16:39
      musze cos napisac, w owej kwestii

      wczoraj obejrzalam film dokumentalny o silokonach etc. Z reguly nie ogladam
      zadnych programow, gdzie jest mowa o operacjach, etc, po porstu mnie odrzuca,
      ale wczoraj, to byla zupelnie inna kwestia.

      Program byl poswiecony kobietom z silikonem i nie tylko. Zebrano wypowiedzi
      chirurgow specjalizujacych sie w USUWANIU silikonu, jak rowniez prawnikow, ,
      zwolenniczek tychze a takze samych poszkodowanych kobiet. I wiecie co? Strach!

      Co jedna historia, to bardziej przerazajaca. Jedna dziewczyna dostala jakiegos
      potwornego uczulenia na silikon, drugiej rozwinela sie jakas forma gangreny, a
      do tego wszystkiego przerazajace zdjecia tak straszliwie znieksztalconych
      biustow, ... slow brak.

      Poruszono nastepujaca tez kwestie: wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego,
      ze jednorazowa zdawaloby sie operacja wszczepienia silikonu, wcale takowa nie
      jest. Bo silikon, czy jakikowliek inny srodek (mowiono rownbiez o hydrozelach
      i jakims preparacie sojowym) uzywany do powiekszania biustu, nie jest
      dlugowieczny, trzeba go co iles lat wymieniach - i to wszytsko w wypadku gdy
      wszytsko pojdzie dobrze. Gdy tak nie jest: konieczne sa operacje usuwania
      wkladow. A takich jest coraz wiecej.
      • izabelski Re: sztuczny biust 01.12.04, 17:04
        potwierdzam opinie poprzedniczki

        wg. mnie - nie warto psuc czegos co dziala dobrze smile
      • neeki Re: sztuczny biust 01.12.04, 21:22
        ale te programy dokumentalne to trudno nazwac obiektywnymi. ktos jest na nie,
        to i taki program robi. przeciez juz strasznie demonizowano silikony.
        ja uwazam ze jak komus potrzebne to do poprawy samopoczucia. ja juz tylam,
        chudlam wiec czasy jedrnosci mam za soba wink sama zdecydowalabym sie na
        podniesienie biustu. tylko musze forse skombinowac
        • neeki Re: sztuczny biust 01.12.04, 21:23
          a swoja droga kto oglada program Swan ? co przerabiaja dziewczyny totalnie. jak
          na moje to one w wiekszosci so OK przed tylko maja chyba jakies zaburzenia
          psychiczne. tyle operacji jednoczesnie...
          • izabelski Re: sztuczny biust 01.12.04, 21:46
            ale chyba przyznasz, ze statystyczne prawdopodobienstwo,ze to mozesz byc ty z
            problemem na cale zycie istnieje i jako takie musisz wziasc je pod uwage
            • neeki Re: sztuczny biust 01.12.04, 21:48
              pewnie ze istnieje, ale niewielkie.
              • neeki Re: sztuczny biust 01.12.04, 21:56
                ja wiem ze ogladajac takie programy wiekszosc osob mysli- chciala sobie glupia
                wyglad poprawic i patrzcie co z tego wyszlo. jeszcze wiecej klopotow. ale moze
                niektorym osobom rzeczywiscie ten wiekszy biust jest potrzebny do lepszego
                zycia.
                a jak mnie by juz nic nie wisialo to tez bym nie miala nic przeciwko :p
                nie zdecydowalabym sie za to na odsysanie tluszczu, wydaje mi sie ze ta
                operacja jest duzo bardziej "brytalna " niz podnoszenie biustu, czy nawet
                powiekszanie
    • gherarddottir Re: sztuczny biust 02.12.04, 16:17
      ja nie mam sily przeczytac wszytskich postow powiem wam tylko ze nie wiedziec
      wcale czemu ja generalnie jestem zupelnie pokrecona bo ja to bym chciala byc
      bardziej plaska niz jestem - to 75 b to dla mnie za duzo
      wiec wczuc sie w chec posiadania biustu wiekszego lub ksztaltniejszego nie
      potrafie!
      czytalam jedynie ze ten silikon to niestety szkodliwy !
      • dradam1 Re: sztuczny biust 02.12.04, 17:51
        od 10 lat nie produkuje sie implantow zawierajacych silikon.
        Ale tak na marginesie :
        okazuje sie, ze z ta szkodliwoscia tego silikonu to byla co najmniej przesada.I
        po prostu niektore Panie, ktore mialy problemy ze soba, wspolnie z niektorymi
        nieuczciwymi "badaczami" (wlacznie z prasa) nadmuchaly cala ta sprawe , aby
        przy okazji "publicyty" zebrac tez po pare milionow $$ odszkodowania.

        Pozdrawiam


        dradam1


        PS. Widac jak stereotypy istnieja w swiadomosci ludzkiej, jak tylko sie jakas
        afere nadmucha to wcale nie wyglada aby miala ona tendencje "umrzec" ( nie
        mowiac o tym aby miala tendencje ulec "wyjasnieniu i wyprostowaniu").
      • neeki Re: sztuczny biust 02.12.04, 22:26
        ja mam duzy i czasami mnie wkurzal. albo komentarze kolegow. jak tutaj
        pracowalam w restauracji to sie cala kuchnia pasjonowala. i potem mi rzucali
        tekstami : jakbym Ci te cycki przeoral wink dobrze ze mam poczucie humoru :p
        • asica74 Re: sztuczny biust 02.12.04, 22:27
          a stanik dobrze dobrany masz?
          • gherarddottir Re: sztuczny biust 02.12.04, 22:30
            bo obciazac moze kregoslup
            • neeki Re: sztuczny biust 02.12.04, 22:34
              az takie wielkie to nie sa :p powiedzialabym ze wspolgraja z moja budowa wink
              • gherarddottir Re: sztuczny biust 02.12.04, 22:36
                smile)))))))))
              • mamakubusia11 Re: sztuczny biust 02.12.04, 22:41
                a u mnie to na odwrot
                tzn. odwrotnie proporcjonalnie do...
                no same wiecie
                • gherarddottir Re: sztuczny biust 02.12.04, 22:42
                  u mnie niby wszytsko sie proporcji trzyma ale ja nadal niezadowolona...
    • sylwek07 Re: sztuczny biust 02.12.04, 16:38
      no prosze kolezanka chce sobie zmniejszyc i tak bywa,nie raz na ten temat
      czytalem i ogladalem w TV(jedne kobiety chca powiekszac a inne pomniejszyc
      biust)..
      • gherarddottir Re: sztuczny biust 02.12.04, 16:56
        tak to z kobietami wlasnie bywa smile)))
    • tamsin Re: sztuczny biust 02.12.04, 20:41
      znalazlam zdjecie powiekszonego biustu (to ostatnie), ogolnie milutkie zdjcie,
      takie ze mozna powiedziec "ahhhhh" wink)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10093297&a=18216430
      • mamakubusia11 Re: sztuczny biust 02.12.04, 20:47
        jakbym miala takie sliczne kotki,
        to juz bez tego biustu jakos bym sie obyla
        • tamsin Re: sztuczny biust 02.12.04, 20:49
          moze jak robia takie biusty, to kociaka sie do nich dostaje extra?
          • mamakubusia11 Re: sztuczny biust 02.12.04, 20:56
            wiem co powiedzialby moj M na te "kotki" smile))
          • asia.sthm nieswiezy oddech 02.12.04, 20:56
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10093297&a=11096514
            Skad ty takie mialassmile))))))))))
            • tamsin Re: nieswiezy oddech 02.12.04, 20:58
              a co myslisz, ze po takiej nocy ladnie z ust pachnie???
            • asia.sthm Re: nieswiezy oddech 02.12.04, 21:00
              Dziewczyny obejrzyjcie koniecznie wszystkie zdjecia!!!!
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10093297&v=2&s=0
              Tam i Bohdanek jest! O malo nie peklam
              • tamsin Re: nieswiezy oddech 02.12.04, 21:04
                Asica jak zaprosi krolowa (na ktora podobno czesto wpada na ulicy) na lunch to
                tak powinna podawac bohdana do spozycia - ladnie uderkorowanego kotem smile
                • asia.sthm Re: nieswiezy oddech 02.12.04, 21:08
                  I co mysmy z powaznego watku zrobily ???
                  To nie moja wina, to ONA znowu zaczela
                  • tamsin Re: nieswiezy oddech 02.12.04, 21:10
                    no przeciez moje bylo na temat ladnego biustu, i dodatkow jakie trzeba wtedy
                    nosic wink)
                    • asia.sthm Watek uratowany! 02.12.04, 21:16
                      Wrocilo na obfity biust, uff
                      Spadaja mi dzisiaj kamienie z serca jak gruszki w szarlotke
                      • tamsin Re: Watek uratowany! 02.12.04, 21:18
                        podobno figura kobiety ewentualnie przybiera forme gruszki, tak z wiekiem,
                        faceta z kolei to zwykle jablka.
                        • asia.sthm Re: Watek uratowany! 02.12.04, 21:22
                          czyli razem szarlotke upichca wedlug naszego forumowego przepisu.
                          Jak sa malzenstwem oczywiscie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka