pisze na pol spiaco, ale tak to jest jak sie wstaje z lozka, by napic sie
wody

. Mialam zapytac juz o to wczesniej, ale mi wylecialo z glowy (bo
dotyczy stop)
Otoz, biadolilam juz wczesniej, ze nie moge kupic wygodnych butow, bo
wszelakie buty sa dla mnie za waskie. No ale, to osobny problem.
Moje pytanie dotyczy rzeczy, kotra mnie meczy juz od dluzszego czasu: co
zrobic, gdy stopy sa pernamentnie lekko podpuchniete? zmeczone i bolace?
Czy to normalne, ze juz we wczesnych godzinach porannych mam ochote polozyc
sie na ulicy i polozyc nogi gdzies wyzej, by odpoczely?
Dodam, ze duzo chodze, zazwyczaj na plaskim obcasie (wszelakie wyskoki na
wysokim obcasie, koncza sie niemal placzem)
I jeszcze jedna wazna rzecz (madrych kobitek, tu co nie miara! na pewno ktos
cos wie): czy warto zrobic jakies badania, pogadac z jakims lekarzem?
Bede wdzeczna za wszelakie rady
Asica