Dodaj do ulubionych

13 post ... Odwaga ... Biernosc

22.01.05, 23:07
Przegladalam dzis archiwum i policzylam Posty, ktore tu juz wyslalam: 12 -
rowno. Postanowilam ze napisze ten 13 po raz pierwszy sama od nowego watku.
Jestem troche biernym obserwatorem. Tzn. czytam prawie wszystko,ale tak malo
sie udzielam. No i nigdy jeszcze nie rozpoczelam nowego watku. Troche sie
balam. Jestem tu (w Niemczech) pare miesiecy i tyle mam nowych wrazen i
spostrzezen ale wciaz prawie zadnych znajomych, oprocz znajomych mojego
chlopaka. Moze dlatego, ze wlasnie jestem tak bierna. Slucham, patrze,
czytam, usmiecham sie i wymieniam pozdrowienia z sasiadami. Ale boje sie
ludzi. Kiedy ktos odzywa sie do mnie pierwszy, traktuje go z dystansem i
wrogoscia. Przed swietami pochorowalam sie , tzn. mialam zapalenie szczeki.
Przykra sprawa, bolesna, nic nie mozna mowic ani jesc i razem z
komplikacjami - miesiac w lozku. Cala bylam spuchnieta i lezalam w lozku,
ogladajac telewizje. To byl taki swiat zza szyby. Widzialam wszystko ale nic
nie moglam powiedziec. Pomyslalam wtedy o tym jak ja tu zyje, w Niemczech. O
tej biernosci i postawie obserwatora. Tak bardzo tesknilam za tym zeby
uczestniczyc w zyciu, ale nie moglam w zaden sposob. I postanowilam, ze od
nowego roku zaczne zyc i przestane obserwowac... Stad ten mail. Czy wy tez
tak mialyscie na poczatku pobytu ? Czy tylko ja jestem takim odludkiem ? Nie
czulam tego w Polsce, bo tam moi przyjaciele, znajomi, rodzina byli tak jakby
od zawsze. A tu ... . Tu trzeba zaczynac od nowa...
Nie chce tak strasznie sie rozpisywac, ani nudzic nikogo.
Chcialabym zlozyc wszystkim dziewczynom na forum spoznione zyczenia
swiateczne i noworoczne.
I jesli moge zyczyc czegos wam wszystkim(a przede wszystkim sobie samej) to
zyczylabym wam odwagi ...

Pozdrowienia z pochmurnego Hamburga

Ula/Feelfine

P.S. wszystkich zainteresowanych do mego (od czasu do czasu prowadzonego
bloga) z paroma zdjeciami:
donikad.blog.onet.pl/
Obserwuj wątek
    • mulinka Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:14
      Czesc Ula
      smile))
      dobrze, ze sie odezwalas
      i...gadaj tu sobie z nami ile tylko masz ochote
      witam Cie serdecznie
      buziak!
      • ponponka1 Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:22
        Pisz!!! Ile wlezie!!! Ja juz sie tak tu zadomowilam, ze zagaduje dziewczyny i
        Sylwka niemilosiernie!!!!!!

        Pozdrawiam z Polski
      • ponponka1 super spotrzezenia!!!! w blogu!!!! 22.01.05, 23:26

    • bietka1 Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:24
      Ula, dobrze trafilas, bo tu jest naprawde milo smile
      Dziekuje za zyczenia, bo odwagi nigdy nie za wiele.
      Mysle, ze nie jestes odludkiem, ja tez odkrylam w sobie cos nowego bedac w nowym miejscu.
      Wczesniej nie bylam tego swiadoma, wiec moze tak to juz jest smile)

      A jak podoba ci sie Hamburg? Podobno interesujace miasto, tylko troche za czesto pada. Ale i
      tak mam zamiar je zobaczyc smile
      • feelfine Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:32
        Hmm.. Hamburg ? W 3 zdaniach ??? Moglabym pisac i pisac, choc jestem tu dopiero
        pare miesiecy.
        Mieszkam w milej (choc podobno zbyt mieszczanskiej) dzielnicy.
        Mam milych sasiadow, ktorzy mowia o mnie "ta mloda dama z Polski".
        Ludzie podobno sa zimni i wrodzy (tak mowia Niemcy), ale wszyscy, z ktorymi
        mialam blizej doczynienia byli mili i bardzo uczynni.
        Uwielbiam weekendowe spacery z moim chlopakiem.
        Odkrywam za kazdym razem to miasto od nowa.
        Ja lubie atmosfere portu i podrozy (tak jakos od dziecka).
        Wiec oczywiscie Hamburg jest dla mnie idealnym miastem.
        Czuje sie tu bezpiecznie i przyjaznie i to chyba najwazniejsze.
        I oczywiscie zapraszam do Hamburga.
        Daj znac jak bedziesz chciala przyjechac smile)

        Pozdrawiam,

        Ula/Feelfine

        • bietka1 Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:42
          Czy ta dzielnica, w ktorej mieszkasz jest "zu spießig" czy "zu bürgerlich"? Bo latwiej bedzie mi
          sobie wyobrazic, co masz na mysli.
          Moze przyjedziemy w maju albo czerwcu. Napewno dam ci znac, jesli z nami zostaniesz smile
          Dziekuje tez za zaproszenie smile
          • feelfine Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:46
            "zu spießig" (ale to nie moje zdanie tylko mojej lektorki z niemieckiego)
            jest milo i bezpiecznie
            i bardzo zielono

            acha i tak naprawde na tym forum jestem od pazdziernika...
            tylko no wlasnie 13 postow przez ten czas to troche biernie.

            Pozdrawiam

            Ula/Feelfine
            • bietka1 Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 23.01.05, 00:14
              Z tego co ja wiem, to Niemcy wszystko tak okreslaja, co jest takie zwyczajne i typowo
              niemieckie, takie chyba drobnomieszczanskie smile
              Ale w Berlinie niektore dzielnice to dopiero sa "spießig" smile))

              Ula, wiec musisz wiecej pisac. Postaraj sie przelamac i spontanicznie odpowidac na posty. Ja tez
              sie wciaz ucze. Ale tu jest naprawde milo.
              Mozna tylko pomarzyc, by cos takiego zdarzylo sie w realu smile
    • bibi1 Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:39
      Masz racje,ze tu trzeba zaczynac od nowa.Nowy dom,przyjaciele,zupelnie nowe
      srodowisko,inna kultura...Co bede pisac,sama to juz wiesz.
      Mysle,ze kazda z nas to przezywala.Nie da sie przyjechac do innego kraju jakbys
      byla z wizyta u rodziny.Wszysko trzeba budowac na nowo,ale najgorsza jest ta
      samotnosc na poczatku.
      Niby obracasz sie wsrod ludzi,a czujesz sie sama.Nie ma z kim pogadac,czasem
      pozna sie jakas Polke,czlowiek wtedy tak sie cieszy(bo przez ostatnie pol roku
      gadal po polsku tylko z mezem),ze wreszcie moze sie po babsku wygadac,a po
      pewnym czasie poznaje blizej ta osobe i zaczyna zalowac kazdego wypowiedzianego
      slowa.Bywa tez,ze akurat trafisz na kogos wartosciowego,wtedy dbaj o ta
      przyjazn,bo zwlaszcza tu,na obczyznie moze Ci byc bardzo potrzebna.
      A jesli nie znasz nikogo,to juz nie szukaj,bo wlasnie znalazlas.
      Na tym forum sa naprawde dobre i madre kobiety,ktore Ci nie pozwola samej plakac
      i samej sie smiac.
      • bietka1 Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:44
        Bibi, jak ja dobrze wiem, o czym ty piszesz...
    • frankie36 Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 22.01.05, 23:44
      Mialam b.podobnie na samym poczatku,balam sie podjac nawet kontakt wzrokowy,bo
      co to bedzie jak ludzie do mnie zagadaja,a mialam takie cholerne szczescie,ze
      zawsze kazdy sie mnie o droge pytal.

      Ochloniesz,zobaczysz,musisz wejsc w towarzystwo ,pojsc na jakichs kurs,jak sie
      otworzysz na ludzi ,ludzie przyjda do ciebie.Sama mialam pozniej do siebie
      zal,ze w tych pierwszych miesiacach bylam taka bierna.

      Ludzie wszedzie sa tacy sami ,maja takie same bolaczki ,niepewnosci,zacznij
      powolutku,nie dystansuj sie .

      Zycze powodzenia ,a w miedzy czasie zjawiaj sie u nas.smile)))
    • semantics Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 23.01.05, 17:30
      Ula, juz Ci pisalam na priv- do Berlina i do drugiej Uli to jak w dym! ok?
      • jan.kran Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 23.01.05, 21:17
        Czesc Ula ja tez Ulasmile))
        Opisze Ci troche moja historie. Bo tak czytam rozne forumy i widze , ze
        zaaklimatyzowac sie trudno , ale zwlaszcza trudno w DE.
        Posluchaj smile)

        Wyjechalam z PL z wielkiej milosci za moim chlopakiem do Francji.
        Znalam bdb francuski, po pol roku nieciekawego pobytu w Lyon zamieszkalismy w
        Paris.
        Mialam tam super towarzystwo , glownie Polakow.Paryz piekny, ale coz.
        Narzeczony ubzdural sobie DE.
        Wyladowalam w ciazy , ze slaba znajomoscia niemieckiego w bawarskiej wioseczce
        super hermetycznej, z zerem cudzoziemcow.

        Cztery lata tam spedzilam. Urodzilam dwoje dzieci, jakos zaczelam troche po
        niemiecku, ale izolacja byla totalna.
        Maz w robocie z ja sama calymi dniami z dwojka maluchow. Ratowalo mnie kilka
        zyczliwych dusz ( niemieckich) , wizyty z PL i dzieci.
        Pierwszy raz do Polski moglam pojechac jak dzieci mialy rok i 4,5 roku po
        siedmiu latach przerwy sad((

        Nie dalam sie. Znajdowalam pozytywne strony pobytu, glownie przyrode.

        Dopiero po czterech latach wyprowadzilismy sie w poblize Erlangen , dzieci
        poszly do przedszkola, szkoly , nauczylam sie jezyka.

        Wy, Ty czy Cytrusowa macie o wiele lepsza sytuacje. Jestescie w duzych
        miastach , jeszcze niie macie dzieci, mozecie korzystac z tego co Niemcy daja
        najlepszego. A droga do tego zeby poznac i pokochac Niemcy jest jezyk
        .
        Ogladajcie TV ( mi bardzo pomoglo ) , czytajcie gazety ( ja zaczelam od Bild
        der Frau:-ppp ), chodzcie do kina , teatru.
        Najgorzej to sie negatywnie nastawic do Niemcow. Usmiech, otwarcie, chec
        komunikacji to jest wazne.

        Wiem , ze jestem zgreda , ale stosujac te zasady oprocz niemieckiegop nauczylam
        sie takze norweskiego .Mieszkam aktualnie w Oslosmile) Kran.
        • mijaczek Re: 13 post ... Odwaga ... Biernosc 23.01.05, 21:38
          hej Ula!
          Wlasnie poczytalam sobie twoj blog. Bardzo podoba mi sie jak piszesz... Wyglada
          na to, ze jestes bardzo sympatyczna osoba, a my tu bardzo lubimy sympatyczne
          osoby, ktore lubia opowiadac o swoim zyciu za granicami Polski.
          Rozgosc sie, a zobaczysz jak tu przytulnie.
          Pozdrafiam,
          Mijaczek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka