Dodaj do ulubionych

"Hotel Rwanda"

31.01.05, 17:03
Wczoraj przypadkowo znalezlismy sie w kinie, no i poszlismy ogladac oskarowa
nominiacje...
Obsada: Don Cheadle - Paul, Sophie Okonedo - Tatiana, Nick Nolte - Pulkownik
Oliver, Antonio David Lyons - Thomas

Kazdy wie co sie stalo w Rwandzie w 1994 roku gdy wybuchl konflikt miedzy Hutu
i Tutsi... Film opowiada o pracowniku pewnego hotelu, ktory sam bedac Hutu
[jego zona, znajomi naleza do Tutsi] pomaga ukryc sie przesladowanym w hotelu,
ktory jest pozostawiony sam sobie przez wszystkich...
Wstrzasajacy film... smiem twierdzic, ze gdybym byla w bardziej zaawansowanej
ciazy nie powinnam go widziec...
Obraz naprawde przerazajacy i zawstydzajacy, bo pokazuje jak bardzo zachodni
swiat mial w D.PIE to, co sie dzialo z dziesiatkami tysiecy niewinnych ludzi...
Film bardzo powazny i bardzo daje do myslenia...
****************........ moja skala nie obejmuje tyle gwiazdek ile powinien
ten film dostac...
Obserwuj wątek
    • datlik Re: "Hotel Rwanda" 31.01.05, 17:14
      Chetnie bym obejrzala, nie wiem tylko czy/kiedy beda to grali u nas. Ale skoro
      nominowany do Oskara to moze sie doczekamwink
      Mijaczku, fajnie masz, wszystkie nowosci na biezaco, eeeh zazdroszcze...smile
      • spongia Re: "Hotel Rwanda" 31.01.05, 17:28
        nie pamietam skad jestes datlik, ale hotel rwanda akurat nowoscia nie jest i
        przyszedl dlugo po tym jak pojawil sie w europie do usa
        wiec to wcale nie tak do konca z tymi nowosciami w usa, sa ktores ale tez
        ktores inne nie
        zalezy - europejskie i azjatyckie kino w usa w kinach nowoscia staje sie po tym
        jak tam juz wersje na dvd sa albo jeszcze gorzej, tak to wlasnie jest...
        papa raz jeszcze zwiewam
    • spongia Re: "Hotel Rwanda" 31.01.05, 17:25
      ja tez ogladalam juz dosc dawno i podobal sie mi
      poza tym znow w szkole cierpie niedole, ale zadne w porownaniu z Tutsi
      karolek
      • aalex_b mowa o tych, ktorzy przychodza z daleka :( ... 31.01.05, 21:30
        Tak, swiat - poki bedzie mial czym ja sobie podetrzec - ma i bedzie mial
        wszystko w D.PIE.


        Troche nie wiem mijaczku czy ty mowisz po francusku ... smirk ...

        Bo wiesz, jest taka piosenka Corneille'a pod tytulem: "Parce qu'on vient de
        loin" (tlum.: "Bo przychodzimy z daleka"). Dla tych, ktore nie sledza R&B :
        piosenkarz urodzil sie w Niemczech w rodzinie emigrantow z Rwandy. Teraz
        mieszka bodajze w czesci francuskojezycznej Kanady. Jest teraz nominowany do
        NRJ Music Awards 2005 az w czterech kategoriach.

        "Parce qu'on vient de loin" jest wielkim sukcesem Corneille'a we Francji a
        przede wszystkim jedna z jego bardziej osobistych piosenek i odnosi sie wlasnie
        do tej tragedii, o ktorej mowisz:

        www.corneilleonline.com ( wejdz do: "Multimedia" > "Audio")

        Tak tylko, tlumaczone teraz "na czuja", zebys mogla uchwycic sens:

        " Mlodzi - za wczesnie dojrzali - jestesmy dla siebie ojcami.
        Mlodzi - za wczesnie spowazniali - jestesmy dla siebie matkami.
        Ale to sie zmieni.

        Tyle marnuje sie czasu na planowanie jutra.
        Chwile mijaja a niepewnosc i pustka zostaja.
        Tyle zmarnowanej krwi, tyle potu.
        Po co? Skoro nie jest sie nawet pewnym jutra.
        Po nic.

        REF.:
        Dlatego zyjemy kazdy dzien jakby byl ostatni.
        Jak zylibyscie i wy, gdybyscie otarli sie tyle razy o koniec swiata.
        Zyjemy kazdy dzien jakby byl ostatni.
        Bo przychodzimy z daleka.


        Gdy czasy sa ciezkie, my odpowiadamy: "moglibysmy nie istniec".
        A kiedy zima sie przedluza, my mowimy: "eh, lato wroci".
        Tak lzej.
        Dzien po dniu.

        Wiemy, ze wszystko jest krotkie.
        Dlatego nawet w milosci, chce aby kazda milosc byla najpiekiejsza.
        Jakby miala byc ostatnia.
        Bo za trudno, zyc tylko modlitwami.
        Wiec rozkoszuje sie kazdym momentem.

        Kazdego dnia.
        Wiemy, ze wszystko jest krotkie.
        Wiec kochani, zyjmy poki nie zgasnie swiatlo."

        ... slucham wlasnie wersji instrumentalnej ... jakos glupio mi sie zrobilo ...
        siedze jak mysza, cicho, i tylko ta muzyka ... zeskromnialam ...

        Sciskam cie serdecznie bo ja tez mam to za zle swiatu.
        I kilka innych spraw.

        • ulkaa Re: mowa o tych, ktorzy przychodza z daleka :( .. 31.01.05, 21:40
          Aalex, dziekuje Ci za ten tekst...
        • ulkaa Re: mowa o tych, ktorzy przychodza z daleka :( .. 31.01.05, 23:40
          Weszlam na te strone i udalo mi sie posluchac.
          Bez slow ta muzyka bardzo relaksuje , oddzialywuje na mnie podobnie
          jak muzyka Stinga. Podobne brzmienie.
          Co do slow, jak juz pisalam - przejmujace.
          Dzieki - aalex!
          Dobranoc wszystkim, czas na mniesmile))
          • mijaczek Re: mowa o tych, ktorzy przychodza z daleka :( .. 01.02.05, 01:09
            Aalex_b
            Niestety, o francuskim mam takie pojecie jak sfinia o gwiazdach, ale dziekuje ci
            za tlumaczenie...
            rzeczyfiscie, nic gorszego nie ma odzieranie ludzi z ich natury - ludzkosci...
            Bardzo beczalam na filmie [a nie jestem z tych co becza jak widza
            rrrrrrromantyczne sceny] i duzo myslalam o tej malej fasolce co siedzi sobie w
            moim brzuchu, a ja ja tak na sile chce przywiezc do takiego pie.dolnietego
            [sorrry] swiata...
            ja chyba jestem przewrazliwiona...
    • bietka1 Re: "Hotel Rwanda" 01.02.05, 01:29
      jestem ciekawa, czy tutaj mozna obejrzec ten, bo to co napisalas bardzo intryguje...
      • mijaczek Re: "Hotel Rwanda" 01.02.05, 01:30
        Produkcja jest afrykansko-europejska, wiec mysle, ze na pewno!
        • elagrubabela Re: "Hotel Rwanda" 01.02.05, 02:54
          Proponuje troche poczytac o konflikcie przed obejrzeniem filmu. Z filmem mam
          spory problem w kwestii antropologicznej - bardzo bym chciala pogadac z kims,
          kto sie zna na roznicach antropologicznych Hutu i Tutsi, i kto widzial ten
          film. Nick Nolte - fatalny. Caly problem UN i Peacekeepers przedstawiony bez
          kontekstu. Sama historia hotelu byla roznie opisywana w roznych zrodlach - dzis
          trudno dojsc jak to bylo naprawde. Don Cheadle zapewne dostanie tego Oscara, bo
          to takie "sexy" zeby dac nagrode czarnemu aktorowi za udzial w filmie na temat
          masakry, ktora gdy sie odbywala nikogo nie obchodzila - Hollywood uwielbia
          takie wyciskacze lez sugerujace oddanie jakiejs sprawiedliwosci dziejowej.
          Obejrzec ten film nalezy ale uwazam, ze warto cos wiedziec o faktach zanim sie
          pojdzie do kina.
          Elka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka