Dodaj do ulubionych

Pytanie o Alimenty na dziecko

20.04.05, 03:28
Czy ktos (ktoras) z Was orientuje sie ile wynosza alimenty na jedno dziecko.
Mysle o rozwodzie i chce wiedziec czego sie spodziewac.
Obserwuj wątek
    • mulinka Re: Pytanie o Alimenty na dziecko 20.04.05, 03:31
      to zalezy...
      od wielu czynnikow
      skad jestes? w kazdym kraju jest inne prawo
      w Polsce kazde z rodzicow ma obowiazek lozenia na dziecko - w zaleznosci od
      MOZLIWOSCI (to nie musi byc wykonywana praca) rodzica i POTRZEB dziecka
      nie ma okreslonej kwoty
      jeden placi 200 pln
      inny 3.000 pln
    • aga033 Re: Pytanie o Alimenty na dziecko 20.04.05, 03:35
      mieszkam w USA konkretnie w Chicago
      • mulinka Re: Pytanie o Alimenty na dziecko 20.04.05, 03:38
        aga
        sorki
        gdybys byla w Polsce, to pewnie pozew bym Ci mailem napisala i powiedziala
        wszystko, ale tu...
        nie mam pojecia, nie znam tutejszego prawa
        mysle, ze musisz miec decyzje sadu, ale...nie chce sie madrzyc, jak nie wiem
        moze ktos inny bedzie mogl Ci pomoc
        pozdrawiam
        i trzymaj sie
      • tamsin Re: Pytanie o Alimenty na dziecko 20.04.05, 04:41
        Aga, jezeli sie rozwodzisz w USA to pewnie nie obedzie sie bez adwokata. W
        kazdym stanie jest co prawda inaczej, ale alimenty na dziecko (child support) w
        kazdym stanie sa traktowane bardzo powaznie, za nie placenie idzie sie na "most
        wanted" liste. Ja radze ci skontaktowac sie z adwokatem, jezeli nie masz
        mozliwosci finansowych aby zatrudnic swojego, przy kazdym sadzie jest "lawyer
        of the day", ktory moze ci pomoc. Poszperaj w internecie, czesto sa za darmo
        konsultacje u adwokatow/grup adwokackich przez telefon, itp.
    • aga033 Re: Pytanie o Alimenty na dziecko 21.04.05, 16:39
      czy ktos z Was zna dobrego adwokata zajmujacego sie rozwodami ?
      dziekuje za namiary
      • alex113 Re: Pytanie o Alimenty na dziecko 21.04.05, 17:06
        Prawo rodzinne jest prawem stanowym i wyglada inaczej w Illinois niz w
        Californii czy na Florydzie. Jak ci ktos poradzi z NYC czy Bostonu to i tak ci
        sie to na nic nie przyda.
        Poszukaj lokalnego prawnika i pamietaj powiedzenie "darmowe rady najwiecej
        kosztuja". Sprawa jest zbyt powazna zeby zasiegac jezyka u kolezanek smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka