Dodaj do ulubionych

I am walking.....

12.05.05, 15:39
Kopnijcie mnie prosze bo sie nie moge zmobilizowac.Przed miesiacem kupilam
adidasy ,zeby zaczac wkoncu sie ruszac.Juz swoje odlezaly ,a mi sie nadal nie
chce.Chce schudnac(jakies 2-3 kilo) i poprawic kondycje.Co jest lepsze Joging
czy Walking????
:o)
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: I am walking..... 12.05.05, 15:45
      zacznij od chodzenia, bo jak zaczniesz od razu biegac to moze ci serce z klatki
      piersiowej wyskoczyc - przynajmniej mnie tak chcialo zrobic wink
      • mulinka Re: I am walking..... 12.05.05, 16:21
        ja zaczelam wlasnie sezon spacerowy (ostrych marszow)
        przedwczoraj 5 km
        wczoraj 6 km
        a...dzis nogi bola, to bedzie 4 km

        jak sie wprawie po zimie, to bedzie po 10 km dziennie
        (mam nadzieje)
        smile
        • tamsin Re: I am walking..... 12.05.05, 16:24
          ty potrzebujesz psa, jak tyle chodzisz, to ty sie nadajesz na posiadaczke psa i
          juz!! Mulinka musisz uratowac jakiegos nieszczesnika, przeciez mozesz polaczyc
          mile z pozytecznym i nie dosc, ze sie naspacerujesz to jeszcze jakiegos znajde
          uszczesliwisz!!
          • mulinka Re: I am walking..... 12.05.05, 16:27
            tez tak mysle smile
            i juz nawet udalo mi sie przekonac pana Meza do psiska (ale wylacznie do
            grejhanda - cholera wie, jak to sie pisze)
            tyle...ze jak juz dzieciaki beda mialy dom
            zebysmy mogli oddawac im psidlo, gdy nas gdzies w swiat wywlecze
            smile
            teskni mi sie do pieska
            • tamsin Re: I am walking..... 12.05.05, 16:35
              Mozesz zrobic tak: Petco ma co rusz ma akcje adopcji wlasnie greyhounds, wiec
              powinnas zabrac meza, on zobaczy - i nie bedzie w stanie odmowic! a jak
              bedziecie wyjezdzac gdzies, no to niech dzieci u was pomieszkaja przez
              tydzien/dwa co by psa popilnowac. Oto blizsze informacje:
              W Shrewsbury, maja akce 21ego maja na adopcje tych psow, pomiedzy 11:00 a 3:00
              po poludniu:

              SHREWSBURY/PSD
              87 BOSTON TURNPIKE #9
              SHREWSBURY, MA 01545
              508-831-1116
              5/21 Sat ADOPTION
              11:00AM - 03:00PM
              Looking for a new friend? Greyhound Friends of Hopkinton will be in our store
              with information about adopting a former racer
              • mulinka Re: I am walking..... 12.05.05, 16:52
                dzieki Tamsinku, to sie nazywa konkret smile
                tylko...nasze dzieciaki nie moga u nas pomieszkac, bo...3 koniom ktos jesc musi
                dac, a ja choc je bardzo lubie, to w moim salonie widziec ich nie chce smile

                ale do Shrewsbury mozemy sie wybrac - bo to rzut beretem, a przyczynek do
                kolejnej dziury w brzuchu bedzie
                a moze sie zlamiemy? smile)
    • kokolores Re: I am walking..... 12.05.05, 17:35
      Juz wrocilam.W tak piekna pogode jednak sie zmusilam.Za porada zaczelam od
      walkingu.Nawet przyjemnie bylo.
      :o))))))))))))
    • dede1 Re: I am walking..... 12.05.05, 18:03
      Ja osobiscie polecam jogging bo sama od ponad 4 lat biegam (choc wczesniej
      mialam juz okresy biegania przeplatane z plywaniem, tanczeniem itp).
      Profesjonalisci zalecaja aby trening przemienny tzn. biec (w tempie
      pozwalajacym ci na swobodna rozmowe - to wazne aby nie przeginac co wielu ludzi
      czyni)np. 3 minuty i 2 minuty isc szybkim krokiem. Najlepiej kupic sobie
      ksiazeke lub poszukac w internecie specjanego planu dot. ile minut co i jak
      dlugo i czesto. Ja zaczelam biegac stosujac inna metode ale jej nie polecam.
      Kupilam adidasy i polecialam do parku od razu na 30 minut. Na nastpeny dzien na
      45 min. Potem wyciagnelam meza i tez go katowalam. Po czym po tygodniu chyba
      mialam tak okropna kontuzje (prawdopodobnie zerwane sciegna) i spuchniete obie
      nogi wokol kostek do tego okropny bol nie pozwalajacy mi na normalne poruszanie
      sie. Metro uciekalo mi sprzed nosa bo nie bylam w stanie dojsc szybciej. Maz
      smarowal mi opuchlizne co wieczor mascia dla sportowcow. Ale wrocilam do parku
      jak tylko moglam normalnie chodzic, mimo ze w czasie biegania nieco bolalo. To
      byla moja jednyna kontuzja. Od tamtej pory sie nie powtorzylo mimo, ze biegalam
      codziennie po 10km czasem wiecej nawet do 20km! Od kilku tygodni jednak
      ograniczylam nieco trase do 8-9km (kazdy km sie liczy) i zaczelam chodzic na
      basen (to moj drugi ulubiony sport)raz w tygodniu. Taka jest moja historia,
      przestrzegam wszystkich przed tak nieodpowiedzialnym zachowaniem jak moje.
      Bieganie polecam goraco. Nalezy przemyslec ulubiona pore. Ja wole rano,
      niektorzy popoludniu czy wieczorem gdy krazenie jest juz na dobrych obrotach.
      Nalezy unikac w lecie biegania w upaly. Czasem widze szalencow biegnacych w
      pelnym sloncu i upale 30°. Slyszalam wiele pozytywnych opinni na temat
      chodzenia ale osobiscie mnie do tego nie ciagnie. Na pewno chodzac nalezy
      wysilic sie na szybkie tempo. Widze panie w parku uprawiajace tzw. Nordic
      Walking, ktore poruszaja sie strasznie powoli i mysle sobie zawsze, ze ja na
      zakupy ide szybszym krokiem. No i jak chcesz schudnac odrobine to wazna jest
      regularnosc i czestotliwosc treningow (tak ze 4 razy w tygodniu byloby
      przyzwoicie i starac sie dojsc do godziny). Rozpisalam sie ale trafilas na moj
      temat! Zycze ci z serca sukcesow i zadowolenia.
      • kokolores Re: I am walking..... 12.05.05, 18:10
        Czesc!
        Dzieki za obszerne porady!
        U mnie narazie Jogging jeszcze nie wchodzi w rachube (zero kondycji!),ale moze
        za niedlugo.
        Niestety 1,5 roku temu mialam powazna operacje kolana i od tamtej pory troche
        mam problemow.Lekarz kazal mi jednak jezdzic na rowerze i w miare mozliwosci
        chodzic lub biegac.Musze sie jednak przyznac ,ze sie tez troszke rozleniwilam.
        Ale premiera sie udala!!!
        :o)
    • basia553 Re: I am walking..... 12.05.05, 18:10
      i ja uprawiam od lat walking, w ostatnich miesiacach przeszlam na nordic
      walking. chodzimy z kolezanka na "trasie" 6 km i zajmuje nam to godzine, to ani
      za szybko, ani za wolno, no a juz na pewno szybciej jak na zakupysmile)))
      wypröbuj sama. tyle robimy teraz, na poczatek sezonu. jesienia bylysmy juz o
      wiele szybsze. ale nie uwazam, aby to bylo na schudniecie (chyba ze spojrzysz
      na to tak: bede godzine zdala od lodöwki), ale na poprawe ogölna kondycji,
      na rozruszanie, na bycie na powietrzu wprawdzie krötko, ale intensywnie.
      To moze smieszne, ale robilam szkole walkingu jak bylam na kuracji. nauczylam
      sie tam w prawidlowy sposöb stawiac stopy, (ausrollen!), odpowiednio oddychac.
      Mam z tego czasu kasetki z odpowiednia muzyka. bo chodzi o to, aby przez ta
      godzine chodzic miarowo, caly czas w tym samym tempie. Wiec ta muzyka to
      ulatwia, a dodatkowo wlacza sie od czasu do czasu komentator ktöry przypopmina
      o oddychaniu, stawianiu stöp tak nie inaczej itd. niestety, towarzystwo ktöre
      ro wydalo, juz nie istnieje. ale jesli chcesz koko, to Ci podesle "kopie".
      • kokolores Re: I am walking..... 12.05.05, 18:26
        Jak mozesz to chetnie!!!
        :o)
      • kokolores Do Basi553 !! 18.05.05, 23:44
        Napisalam Ci na piva!
        :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka