Dodaj do ulubionych

kawal na srode wieczor i czwartek

15.06.05, 20:14
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do
swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej
atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu.
To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam się do
pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne,
to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę
Obserwuj wątek
    • syswia i jescze jeden i jeszcze raz :) 17.06.05, 01:29
      Z forum Kraje Arabskie autorstwa Beduinki....

      Leci w samolocie w jednym rzędzie: 2 Arabów (od strony okna)i Żyd (od
      przejścia). Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpiął
      kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu
      jeden z nich wstaje i mówi:
      - Idę po Colę.
      Żyd na to:
      - Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
      I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi.
      Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
      - Idę po Colę.
      Żyd jak poprzednio:
      - Ja pójdę.
      I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Cole Arabowi.
      Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego
      buta, skrzywił się i mówi:
      - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to
      szczanie do Coli...
      • mulinka i na piatek :) 17.06.05, 15:06
        Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan
        odzywa się przez interkom:
        — Panie i Panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo
        czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść zrelaksować się
        i... o k***a!!!...
        Po chwili ciszy intercom odzywa się znowu:
        — Panie i Panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa
        wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie
        filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
        Na to odzywa się jeden z pasażerów:
        — To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich.

        • plpliszka i na piatek :) 17.06.05, 15:15
          - Kochanie... jeszcze dwa centymetry i bylbym krolem...
          - Kochanie... jeszcze dwa centymetry i bylbys krolowa...

          smile
          • tamsin Re: i na piatek :) 17.06.05, 15:57
            dobre te kawaly smile)) chyba przestane latac samolotami wink
            • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:01
              Podczas telewizyjnego wywiadu z kandydatem na prezydenta dziennikarz zadaje
              pytanie:
              — Czy to prawda, że podczas spotkania wyborczego publiczność rzucała w pana
              zgniłymi pomidorami?
              — Ale wiele razy były też wielkie owacje — odpowiada kandydat.
              — Kiedy?
              — Za każdym razem kiedy trafili...

              • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:03
                — Słyszałeś w wiadomościach o wypadku lotniczym Boeinga 747 w Rosji, który
                rozbił się na cmentarzu?
                — Nie, ile było ofiar?
                — Ekipy wykopały jak dotąd 2000 ciał.

                • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:04
                  — Jak się nazywa człowiek bez lewego oka, lewego ucha, lewej ręki i lewej nogi?
                  — Nie wiem.
                  — ALL RIGHT!

                  • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:12
                    Lekarz do pacjenta:
                    — Więc mówi pan, że nie pomogły moje lekarstwa. A stosował pan dietę? Mówiłem,
                    żeby jadł pan to, co trzyletnie dziecko.
                    — I ja się panie doktorze, dokładnie stosuję. Dzisiaj na przykład zjadłem dwa
                    guziki i kawałek mydła.

                    • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:15
                      Do baru wchodzi mężczyzna z małym pudełkiem pod pachą. Podchodzi do kontuaru i
                      zwraca się do barmana z pytaniem:
                      — Jeżeli pokażę ci najbardziej wykwintną rzecz, jakiej jeszcze nie widziałeś,
                      to czy dasz mi darmowego drinka?
                      — Oczywiście, ale muszę cię ostrzec, że w moim życiu widziałem już niejedno —
                      odpowiedział barman.
                      — Zgoda, jednak nigdy nie widziałeś czegoś takiego — co mówiąc otworzył
                      pudełko, gdzie siedział mały człowieczek za fortepianem, grając na nim.
                      — Gra Chopina, Bacha, Beethovena, gra dosłownie wszystko! — powiedział
                      nieznajomy. Barman, prawdę powiedziawszy, był pod wrażeniem.
                      — To jest rzeczywiście najgustowniejsza rzecz, jaką w życiu widziałem! Skąd go
                      masz? — zapytał.
                      — Kiedy spacerowałem sobie po plaży, znalazłem tę oto lampę, wytarłem ją, a
                      wtedy wyszedł z niej Dżin i obiecał spełnić moje życzenie.
                      Barman przyjrzał się lampie i zapytał:
                      — Czy myślisz, że ja też mogę o coś poprosić?
                      — Oczywiście — odpowiedział nieznajomy.
                      Barman schwycił lampę i potarł ją. Kiedy wyszedł z niej Dżin barman wymówił
                      życzenie:
                      — Chcę milion dolarów.
                      Wtem zagrzmiało i bar wypełnił się kaczkami, które latały wokół, brudziły gdzie
                      tylko popadło, były dosłownie WSZĘDZIE.
                      Barman w złości krzyknął na mężczyznę:
                      — Dlaczego nie powiedziałeś mi, że ten Dżin jest do niczego?!
                      — No chyba NIE POMYŚLAŁEŚ, że poprosiłem o dwunasto-calowego PIANISTĘ?

                      • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:20
                        — Stasiek, co to znaczy WHY?
                        — Dlaczego.
                        — A tak się pytam...

                        • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:25
                          i na koniec stary, ale jeden z moich ulubionych smile

                          Idzie turysta przez góry i widzi bacę siedzącego na gałęzi na drzewie i
                          piłującego tą gałąź między sobą a drzewem. Przerażony woła do bacy:
                          — Baco jak przepiłujesz tą gałąź to spadniesz i połamiesz sobie kości! Przestań
                          natychmiast.
                          Baca mu odpowiada.
                          — Panocku, ja potrzebuję drewna na opał.
                          Turysta widząc że baca nie zmieni zdania idzie dalej w góry. Za chwilę słychać
                          ogromny trzask i baca spada na ziemię razem z przepiłowaną gałęzią. Po kilku
                          minutach obolały baca podnosi się z ziemi i mówi do siebie.
                          — Prorok jakiś czy co?

                          • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:33
                            no jeszcze jeden, specjalnie dla Tamsin smile

                            Leci Owsiak Samolotem. W pewnym momencie silniki przestają chodzić, samolot
                            spada, a w samolocie tylko jeden spadochron! Owsiak zabiera spadochron i już ma
                            skakać, ale w ostatniej chwili krzyczy do pozostałych pasażerów:
                            — Sie ma!
                            A oni wołają!
                            — A my!?
                            — Róbta co chceta!

                            • tamsin Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:37
                              Sliczne smile ale kto to Owsiak?
                              • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 16:59
                                hi,hi,hi
                                ale sie ubawilam smile)))

                                p.s.to taki facio, ktorego zna cala Polska (pieniadze na chore dzieci zbiera) i
                                rozpropagowal powiedzenia "sie ma" i mial program w telewizji pt.:"Robta co
                                chceta"

                                obsmialam sie jak norka smile
                                • tamsin Re: i na piatek :) 17.06.05, 17:04
                                  troche jestem do tylu z wiadomosciami smile)
                            • st0krotka Re: i na piatek :) 17.06.05, 17:51
                              he he, dobre! smile)

                              pamietam owsiaka, na poczatku wydawal sie przyzwoitym czlowiekiem a teraz
                              podobno straszne przekrety z ta cala orkiestra.
                              • mulinka Re: i na piatek :) 17.06.05, 18:08
                                a dzis przynudzam, co?
                                smile)

                                Wysoko nad chmurami przestały działać silniki samolotu. Do kabiny pasażerskiej
                                wchodzi pilot niosąc spadochron i mówi:
                                — Proszę się nie denerwować! Wybieram się właśnie na dół po pomoc!

                                W dżungli rozbił się samolot. Rodzina ludożerców powoli podkrada się na miejsce
                                katastrofy. Matka poucza synka:
                                — Pamiętaj, że z samolotu zjada się tylko wnętrze!

                                • monhann2 Re: i na piatek :) 17.06.05, 18:38
                                  jak awiacja to awiacja:

                                  Pilot do wiezy:

                                  "Mam problemy z silnikiem, dymi i dziwnie sie zachowuje, czekam na wskazowki."

                                  Nie slyszac odzewu zniecierpliwiony pilot dalej nadaje:

                                  "Prawy silnik juz sie zepsul, chyba musimy ladowac, prosze o szybkie
                                  wskazowki."

                                  Za chwile pilot coraz bardziej zniecierpliwiony i przestraszony krzyczy do
                                  wiezy:

                                  "Lewy tez juz sie zepsul, nie wiem co mam robic, szybko, szybko czekam na
                                  wskazowki"

                                  Na to kontroler ruchu:

                                  Przestan w koncu wrzeszczec, juz cie dawno skreslilem z listy przylotow....
                                  • asia.sthm Re: i na piatek :) 17.06.05, 20:10
                                    Dobrze mi to zrobilo.
                                    Moje dziecko dostalo sie do szkoly pilotow i zaczyna od wrzesnia.
                                    Wlasnie takich dowcipow mi teraz potrzeba do zycia.
                                    smile))))))
                                    • liloom Re: i na piatek :) 17.06.05, 22:30
                                      mulinko, tos ty taki awanturnik kawalowy? wink
                                      fajniewink))
                                      • liloom na sobote!!!!!!!!! 18.06.05, 09:39
                                        > > Nauczycielka poleciła dzieciom, zeby napisaly
                                        > > wypracowanie, które zawierac bedzie cztery tematy:
                                        > > 1. Monarchia
                                        > > 2. Seks
                                        > > 3. Religia
                                        > > 4. Tajemnica
                                        > > Powiedziala, ze kto skonczy bedzie mógl iść do domu.
                                        > > Dzieci zaczeły pisać. Po kilkunastu sekundach wstaje
                                        > > Jasio i oddaje prace.Nauczycielka nie chce wierzyć, że udało mu się
                                        > > już skonczyć. Prosi go, żeby odczytał swoje wypracowanie.
                                        > >
                                        > > Jasio czyta z dumą:
                                        > > " Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto?"
    • liloom na sobote 18.06.05, 09:41
      Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi.
      - Baco, drzwi w domu nie macie? - krzyczy na niego sprzedawczyni.
      - Mom, i taką cholerę jak wy, tyz mom.

    • liloom na sobote 18.06.05, 09:42
      > Jest mala parafialna wioska, przez która przebiega jedna z
      > najwazniejszych ulic w kraju, przy tej szosie kiadz i koscielny
      > umieszczajatablice z
      > wielkim napisem:
      > NAWRÓC SIE KONIEC JUZ BLISKO.
      > Po chwili obok nich zatrzymuje sie przejezdzajacy samochód, wychozi z
      > niego facet i mówi: - Nie mozecie nas zostawic w spokoju fanatycy
      > religijni?! - po czym odjezdza.
      > Po chwili slychac glosny trzask i wybuch. Nagle koscielny mówi:
      > - A moze napiszemy po prostu UWAGA! MOST USZKODZONY ?
    • sylwek07 na sobote i niedziele :-)) 18.06.05, 18:39
      Mlody Szkot wraca z randki.
      - Jak sie udalo spotkanie? - pyta papa-Szkot.
      - Niezle, wydalem tylko 4 funty.
      - Uuuuuuu... duzo. Za duzo.
      - Ale ona wiecej nie miala.
      -----------------------------------------
      Wzdycha starszy pan siedzacy w tramwaju: Zero kultury, straszne
      chamstwo, brak zadnych wartosci, zero szacunku dla starszych osób.
      - Ale o co panu chodzi, przeciez ustapilismy panu miejsca!
      - No tak, ale zona stoi.

      • asia.sthm Re: na sobote i niedziele :-)) 18.06.05, 19:28
        smile)))))
        Lubie takie smile))
      • monhann2 Re: na sobote i niedziele :-)) 18.06.05, 23:01
        A'propos Sylwkowego kawalu o starszym panu w tramwaju, przypomnial mi sie
        autentyczny przypadek jaki mi kiedys opowiadal kolega, z ktorym chodzilam do
        szkoly:

        Tenze kolega siedzi sobie z kumplami w tramwaju, obok jakas starsza pani rzuca
        im pogardliwe spojrzenia. W koncu prosi aby ktorys ustapil jej miejsca. Na to
        kolega:

        "A co prosze pani, nozki pania bola?"

        Pani: "A tak, bola."

        Kolega dalej do pani: "A jak pani byla mloda to czy pani ustepowala miejsca?"

        Pani zdezorientowana mowi: "Pewnie, ze ustepowalam"

        Kolega ripostuje: "To dlatego pania bola!"
        • asia.sthm Re: na sobote i niedziele :-)) 18.06.05, 23:23
          Biorą?

          - Nie bardzo.

          - Złapał pan coś?

          - Jednego.

          - Gdzie jest?

          - Wrzuciłem go do wody.

          - Duży był?

          - Taki jak pan i też mnie wkurzał !!!!
          • asia.sthm Wierszyk na niedziele :-)) 19.06.05, 19:38
            Uśmiech Giocondy

            Francesco del Gioconde, rozparłszy się hardo
            Na fotelu rzeźbionym w liście i trytony,
            Patrzył z dezaprobatą, jak mistrz Leonardo
            Pracuje nad portretem jego młodej żony.
            Upał był nie z tej ziemi; wiatr usnął wśród bluszczu,
            Służba spała pokotem w pobliskiej winnicy,
            Policzki Mony Lizy świeciły od tłuszczu,
            A nogi dla ochłody trzymała w miednicy.
            Leonardo ospale paćkał farbą płótno,
            Zaś mąż modelki głosem starego kocura
            Mruczał: - Proszę cię Liza, nie gap się tak smutno,
            Bo to nie portret będzie, lecz karykatura!
            Tu, aby ją rozśmieszyć, zrobił parę figli,
            Opowiedział jej sprośną bajkę o królewnie,
            Połechtał ją po nodze, mówiąc: - A gli, gli, gli!
            Tu znów spojrzał na żonę, a ta jak nie ziewnie!
            A malarza porwała taka pasja pieska
            I poczuł w sobie tyle rozpaczliwej mocy,
            Że bardzo nietaktownie krzyknął do Franceska:
            - Ona ziewa! Pan pewnie spać jej nie dał w nocy!
            Co usłyszawszy, Liza wspomniała łożnicę
            I małżonka swego majestat monarszy,
            Zwłaszcza kiedy koszulę włoży i szlafmycę,
            I to że o dwadzieścia lat jest od niej starszy,
            I jak sapie i stęka, nim nareszcie uśnie,
            I tak ją rozśmieszyło to wszystko okrutnie,
            Że na jej twarz wypłynął tajemniczy uśmiech...
            ...i ten uśmiech na wieki pozostał na płótnie!!!

            Andrzej Waligórski.
            • gherarddottir smieszne historie - podeslane z innego forum 17.11.05, 23:56
              Koleżanka szła ze mną na zakupy i opowiadała o swoich kłopotach z zębami,
              dentyście i takich tam nieprzyjemnych zębowych sprawach.
              Weszłyśmy do sklepu 1001 drobiazgów po koszyczek do włosów (nakładany na kok).
              Koleżanka: "Czy są koszyczki do zębów?"
              Ekspedientka przeżyła szok. Wybałuszyła gały i odparła:
              "To jest sklep 1001 drobiazgów, ale koszyczków na zęby nigdy nie mieliśmy."
              • gherarddottir Re: smieszne historie - podeslane z innego forum 17.11.05, 23:59
                nie wiem czy tak mozna, ale skopiowalam to z innego forum bo wylam w glossmile)

                "Będąc na studiach jechałem stopem. Zatrzymał się młody Niemiec w pieknym audi i
                wywiązała się rozmowa (po polsku oczywiście). Okazało się, że ma żone w Polsce.
                Na pytanie jak mu się tu żyje odparł, że bardzo fajnie tylko na granicy go
                zawsze sprawdzają bardzo dokładnie - Bo wiesz - mówi - młody Niemiec w takim
                aucie dla celników jest poje..., poje.... Nieee! Jakoś inaczej to było.
                A ja nie mogłem mu pomóc! smile

                Na tych samych studiach znajomy palestyńczyk poszedł do sklepu po kurczakinę i
                dzieci kury (jajka).

                A inny (czarnoskóry) kolega na pytanie o nowonarodzonego syna: Pewnie w oczach
                rośnie? Odparł z przerażeniem: Nie, cały rośnie!"


                • gherarddottir Re: smieszne historie - podeslane z innego forum 18.11.05, 00:03
                  Słyszałam historię o nauczycielu Białorusinie, który uczył angielskiego w
                  polskiej szkole. Na lekcji jedna z dziewczyn wciąż gadała i chichotała z
                  koleżankami, mimo upomnień, w końcu zdenerwowany Białorusin krzyknął do niej:

                  - W tej chwili się zaspokój, bo idę po panią prezes!

                  • ania_2000 papugi 18.11.05, 00:28
                    Papugi...

                    Pewna kobieta podczas spowiedzi mowi do swojego spowiednika:
                    -Ojcze mam pewien problem. Otoz mam w domu dwie gadajace papugi, sliczne
                    samiczki i nie wiem dlaczego one tak strasznie bluznia.

                    -A co takiego mowia? - zapytal ksiadz.

                    Kobitka na to: W kolko powtarzaja:
                    Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie zabawic?

                    Ojciec zniesmaczony mysli i mysli az w koncu mowi:

                    -Ja tez mam dwie gadajace papugi samce,tylko ze moje cale dnie czytaja Pismo
                    Swiete i odmawiaja rozaniec.
                    - Przyprowadz swoje papugi do zakrystii, wpuscimy je do jednej klatki i wtedy
                    moje papuzki oducza twoje brzydko mowic.

                    Kobieta sie zgodzila i nastepnego dni przyprowadzila swoje nieznosne papugi.
                    Wpuscili je do klatki.

                    Papugi ksiedza popatrzyly na nowe towarzystwo, a po chwili odezwaly sie papugi
                    samiczki:
                    -Czesc, jestesmy dziwkami. Chcecie sie zabawic?

                    Papugi ksiedza podniosly oczy znad Biblii,
                    popatrzyly sie na siebie i jedna mowi:
                    -Wypierdol te ksiazke bracie. Nasze modly zostaly wysluchane!
                    • jan.kran Re: papugi 18.11.05, 00:56
                      smile))))))
                      Macie więcej ?
                      • mon101 Re: papugi 18.11.05, 00:58
                        Super, znow sie zaplulam!
                        • gherarddottir Re: papugi 18.11.05, 00:59
                          Mały chłopiec, trochę przestraszony w sklepie (pierwszy raz sam robił chyba
                          zakupy):
                          chłopiec: poproszę jogurt
                          pani: truskawkowy czy brzoskwiniowy?
                          chłopiec: tak
                          • gherarddottir Re: papugi 18.11.05, 01:09
                            Udałam się do sklepu po koszulę białą portfelową ( dla nie wtajemniczonych
                            przekładana koszula wiazana troczkami ). Zakładam to cudo w przymierzalni a te
                            troki jakieś takie długaśne. Wychodzę więc z przymierzalni i pytam jak to sie
                            wiąże, czy to aby nie za długie.
                            Na to Pani sprzedawczyni, która chyba chciała zabłysnąć:
                            - No wie pani może sobie pani WYPERSWADOWAĆ kokarde z przodu, z tyłu albo z
                            boku.


                            Autentyk z baro-bufetu na dworcu PKP.
                            Wchodzi dość sędziwe małżeństwo. Podchodzą do bufetowej i proszą o polecenie
                            czegoś do jedzenia. Nie bardzo wiedzą co, byle było świeże bo jak mówi starsza
                            pani jej mąż choruje na cukrzycę. Buferowa mówi, że mają bardzo świeżutką
                            wątróbkę. Państwo proszą - na do bufetowa jak nie krzyknie na zaplecze: Halina!
                            Dwa razy wątróbka - tylko daj tą świeżą bo pan ma cukrzycę!
                            • olvi Kwestia mieszkania... 18.11.05, 01:24
                              Wczoraj wieczorem wracalam z pracy. Na parterze spotkalam 4-letniego synka
                              sasiadow.
                              ON: - Idziesz na gore?
                              JA: - Tak, na sama gore.
                              ON: - Mieszkasz w niebie?
                            • gherarddottir ,,, 18.11.05, 01:25
                              Niedawno amerykańscy filmowcy dowiedzieli się, że Beethoven komponował muzykę.
                              - Co za geniealny pies! - zdumieli się amerykańscy filmowcy.


                              Jaka jest najczęstsza wada postawy u żonatych mężczyzn?
                              - Dupa na boku.

                              Dlaczego blondynka otwiera jogurt od razu w sklepie?
                              - Bo na opakowaniu jest napisane "tu otwierać".

                              - Stirlitz, powiedzcie proszę ...
                              - Proszę - odpowiedział Stirlitz, chcąc szybko udzielić odpowiedzi.

                              Stirlitz wyjrzał przez okno i ujrzał ludzi z nartami. "Narciarze" pomyślał
                              Strirlitz - i sam się zdziwił swojej przenikliwości.
                              • gherarddottir ryba 18.11.05, 01:40
                                Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację
                                biskupa i biskup miał zostać na kolację. Podszedł do gościa z rybami i mówi:
                                - O jaka piękna, duża ryba!
                                Sprzedawca na to:
                                - Pięknego skurwiela złapałem - co?
                                Ksiądz się obruszył:
                                - Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu
                                takie epitety. Wstyd!
                                Sprzedawca wyjaśnia:
                                - Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka,
                                okoń czy pstrąg.
                                - Aaaa, no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z
                                biskupem.
                                Przychodzi ksiądz na parafię, pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica:
                                - O jaka piękna, duża ryba.
                                A ksiądz na to:
                                - Ładnego skurwiela kupiłem, co?
                                Zakonnica:
                                - Ale co ksiądz - takie słownictwo?
                                A ksiądz wyjaśnia, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne węgorz czy
                                szczupak.
                                - Aaaa, to rozumiem.
                                Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
                                Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
                                - O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka.
                                Siostra na to:
                                - Piękny skurwiel - prawda?
                                - Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka.
                                - A siostra to nie wie, że ta ryba nazywa się skurwiel - tak jak inne nazywają
                                się karp czy lin.
                                Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem.
                                Wieczorem przyjeżdża Biskup - siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka
                                wnosi główne danie - rybę.
                                Ksiądz biskup:
                                - Jaka piękna, duża ryba!
                                Na to proboszcz:
                                - To ja skurwiela znalazłem i kupiłem.
                                Odzywa się zakonnica:
                                - A ja tego skurwiela skrobałam.
                                Na to włącza się kucharka:
                                - A ja skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
                                Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
                                - K...., widzę, że tu sami swoi!
                                • gherarddottir Re: ryba 18.11.05, 01:45
                                  Rydzyk z Jankowskim jechali samochodem, ale mieli wypadek.
                                  Niestety nie udało się ich uratować i stają przed Bramą Niebieską.
                                  Pukają, pukają... wreszcie po dłuzszej chwili wychodzi Św. Piotr i ze
                                  zdziwieniem pyta się ich: "A co wy chłopaki tu robicie? Przeciez tu nie
                                  Czyściec, dostaliście po sto lat!".
                                  Prałat Jankowski się zakrztusił, zakaszlał i grozą w oczach zdołał
                                  wykrztusić: "Ale jak to? no przecież Stocznia, strajki, ołtarz z bursztynu...".
                                  Ojciec Dyrektor zakwilił: "No a moje radio? Te tysiące zdrowasiek, pielgrzymki
                                  na Jasną Górę, a tu "do Czyścca"?".
                                  Św. Piotr wyciągnął skądś gruby kajecik i mówi: "Dobra chłopaki, zaraz
                                  sprawdzę... Rydzyk, Jankowski... Rydzyk, Jankowski.... No sorki ale stoi jak
                                  byk - CZYŚCIEC 100 LAT"
                                  Na to Rydzyk: "To musi być jakaś pomyłka, zawołaj Pana Jezusa musimy z nim
                                  pogadać".
                                  Św. Piotr poszedł i coś długo nie wraca. Czekają, czekają... Wreszcie wychodzi
                                  Jezus ze Św. Piotrem i od razu mówi: "Sorry chłopaki, ale to nieodwołalne,
                                  macie sto lat odsiadki".
                                  "Aleeee....." - próbuje jeszcze Rydzyk, na co Jankowski ponuro:"A chodź Tadziu!
                                  Co tak będziesz z Żydami gadał!!!"
                                  • gherarddottir Re: 18.11.05, 02:04
                                    Kobieta stoi przy garach i zeskrobuje brud z patelni teflonowej nożem.
                                    Do kuchni wchodzi mąż i mówi:
                                    - Zgłupiałaś? Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
                                    - Sam jesteś poteflon.


                                    Wraca Krystyna z zebrania feministek. Nastrój bojowy.
                                    Roman otwiera drzwi.- K**wa, koniec z męskimi rządami, ku*** j***e - krzyczy od
                                    progu. To ja jestem głową tego domu!!!!! Od tej pory będzie, jak ja.......
                                    Nie skończyła Krystyna, gdy Roman wyprowadził cios pięścią. Walnal jak Tyson
                                    za najlepszych czasów. Niedoszła feministka padła i leży.
                                    Nagle rozlega się dzwonek. W drzwiach staje sąsiad, Lucjan.
                                    - Roman, co się stało Słyszałem łomot...
                                    - Aaaaa, nic takiego Lucek, wszystko OK.
                                    - Więc czemu Krystyna leży jak nieżywa na podłodze?
                                    - To głowa tego domu - leży, gdzie chce.


                                    Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
                                    - Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
                                    - Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie.
                                    - Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia
                                    • gherarddottir Re: 18.11.05, 02:21
                                      Wygląda dzdzownica z ziemi, a obok niej druga.
                                      - Dzień dobry!
                                      - Co dzień dobry!? Własnej pupy nie poznajesz?!?!

                                      siedzą dwa gołębie na drzewie
                                      jeden grucha drugi jabłko!!!

                                      Dzwoni blondynka na informację PKP i mówi:
                                      - Dzieńdobry chciałabym się dowiedzieć ile jedzie pociąg z Katowic do Warszawy?
                                      Kobieta po drugiej stronie:
                                      - Chwileczkę.....
                                      Blondynka:
                                      - Dziękuje.


                                      Będąc z wizytą "po kolędzie" ksiądz daje 3-letniemu berbeciowi obrazek z
                                      Jezuskiem. Malec ogląda uważnie i pyta:
                                      - Mas jesce?
                                      Ksiądz wyciąga z kieszeni i daje chłopcu obrazek z Matką Boską. Malec
                                      przypatruje się, po czym ciągnie księdza za połę sutanny:
                                      - Daj jesce z Gargamelem!


                                      Dwie kolezanki w sklepie rozgladaja sia za ciuchami. Podchodzi>
                                      ekspedientka:
                                      - W czym moge pomóc?
                                      - Szukam ciekawej sukienki na lato.
                                      - Jakie ma pani wymiary?
                                      - 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
                                      Na to kolezanka:
                                      No co ty Kaska?! Nie jestes na Gadu-Gadu!

    • ponponka1 z zycia w samolocie 18.06.05, 19:27
      Pilot zwraca sie z uprzejma prosba do pasazerow:
      - Please, shut up your mobil phones
      (zaslyszane w liniach Norwegian tydzien temu)

      Cmok (jaki smok?)
      • macsue kolejny dowcip i kaczory 18.11.05, 04:53
        Dwom przyjaciolkom po dlugich namowach, udalo sie wreszcie przekonac mezow,
        zeby zostali w domu i same wychodza na kolacje do knajpy, zeby przypomniec
        sobie dawne czasy.
        Po zabawnie spedzonym wieczorze, dwoch butelkach bialego wina, szampanie i
        buteleczce wodki opuszczaja restauracje calkowicie pijane! W drodze powrotnej
        obie nachodzi
        nagla potrzeba, moze dlatego ze duzo wypily. Nie wiedzac gdzie isc sie wysikac,
        jedna mówi do drugiej:
        - wejdzmy na ten cmentarz, tutaj napewno niko nie bedzie.
        Wchodza na cmentarz, najpierw jedna sciaga majtki, sika, wyciera sie tymi
        majtkami i oczywiscie je wyrzuca... Widzac to, druga od razu sobie przypomina,
        ze ma na sobie droga markowa bielizne i szkoda by ja tak wyrzucic.
        Sciaga wiec majtki, wklada je do kieszeni, sika i zrywa kokarde z pierwszego
        lepszego wienca, zeby sie podetrzec.
        Na drugi dzien maz pierwszej, dzwoni do meza drugiej:
        - Jurek, nawet sobie nie wyobrazasz co sie stalo! To koniec mojego malzenstwa!
        - Dlaczego?
        - Moja zona wrocila o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
        Od razu wywalilem ja z domu.
        Na to drugi:
        - Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowala moja? Nie tylko przyszla pijana
        i bez majtek,
        ale miala wlozona w tylek czerwona kokarde z napisem:
        "NIGDY CIE NIE ZAPOMNIMY, LUKASZ, IGNAC, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z
        SILOWNI"

        i jeszcze gra na deser, bardzo odstresowuje, mozna sie wyzyc:

        " target="_blank">www.gempukku.com/kaczory.swf>
        >




        • macsue lnk do gry jeszcze raz 18.11.05, 04:56
          link do gry jeszcze raz:

          www.gempukku.com/kaczory.swf
          • liloom SŁOWNIK WYRAZÓW BLISKONAŚLADOWCZYCH 18.11.05, 19:53

            >> >
            >> > Cygan sprzedający płyty kompaktowe - CD-ROM
            >> > Posiada kość - Magnat
            >> > Pożegnanie Piotra po francusku - paPier
            >> > Człowiek bez mebli - persona non grata
            >> > Tajemnica Arkadiusza - sekretarka
            >> > Pożegnanie z chińskim specjałem - Paryż
            >> > Zachęta dla starszego człowieka,
            >> > aby pił przez słomkę - Stary Sącz
            >> > Sznurek pochodzenia zwierzęcego - kotlina
            >> > Człowiek z niedopałkiem - mapet
            >> > Miejsce gdzie nielegalnie nabywał alkohol
            >> > Isaac Newton- metafizyka
            >> > Zaproszenie do spania - Honolulu
            >> > Roztańczony dezodorant - fabryka
            >> > Współpracownik laboranta - kolaborant
            >> > Iza lubiąca od tylu - analiza
            >> > Fajna papuga - gitara
            • gherarddottir Re: 19.11.05, 21:46

              Prosty człowiek, pierwszy raz w szpitalu, operacja, ścisła dieta, kroplówka
              trzy dni, potem kleik - dopadł go straszny głód.
              Wchodzi pielęgniarka i pyta: - Podać Panu kaczkę? - O tak, kochaniutka i od
              metra frytek!



              Przychodzi facet z kotem do księdza.
              - chciałbym ochrzcić kota
              - co pan! zwierząt się nie chrzci.
              - ale zapłacę $ 100 000.
              - to ja go każę przygotować także do Pierwszej Komunii Świętej....


              Zdenerwowana blondynka krzyczy do boy'a hotelowego:
              - Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie pan wsadzić do tak małego
              pokoju?!
              Boy:
              - Ależ proszę pani, jedziemy na razie windą.
              • gherarddottir Re: 19.11.05, 21:47
                kolezanki znajoma z Iraku(dawne czasy ) jak cos zapomniala to mowila" ja
                zapomidor".

    • wiedzma30 Re: kawal na srode wieczor i czwartek 18.11.05, 06:04
      Poprzednia seria smile)))))

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=30375811&v=2&s=0
      • ulkaa Re: kawal na piąteczek 18.11.05, 10:02
        Autentyczne (podobno) :
        Facet pod nieobecnosc zony wzywa hydraulika do zepsutego zlewozmywaka.
        Po powrocie z pracy zona wchodzi do kuchni i widzi wypiete pupsko pod szafka,
        reszta sylwetki chowa sie w szafce.
        Bedac w swawolnym nastroju zona pochyla sie i lapie faceta od tylu za klejnoty.
        co powoduje straszny skutek smile))
        Facet uderza glowa w rure, traci przytomnosc.
        Finał jest jeszcze lepszy : sanitariusz z pogotowia slyszac, w jaki sposob
        wydarzyl sie wypadek upuszcza ze smiechu nosze , po czym biedny hydraulik spada
        na podlogę i łamie rękę.
    • liloom Re: kawal na przed dentysta 18.11.05, 19:50
      * Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć
      borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
      * Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich
      jądrach?
      Pacjent spokojnym głosem:
      * To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
      sobie ból zadawali ... Prawda, Panie Doktorze...?
    • liloom Re: kawal dla zapracowanych 18.11.05, 19:51
      > Harmonogram pracy dzialu:
      >
      > a. radosne planowanie
      > b. chybione wykonanie
      > c. szukanie winnych
      > d. karanie niewinnych
      > e. nagradzanie tych, co nie brali udzialu
      >
      > Zasady biurokratyczne:
      >
      > 1. Nie mysl ! A jezeli juz pomyslales to...
      > 2. Nie mów! Ale jezeli juz powiedziales to...
      > 3. Nie pisz ! Jezeli juz napisales to...
      > 4. Nie podpisuj ! A jak podpisales, to sie k... potem nie
      dziw.
      >
      >
      >
      >
      > Motywacja
      >
      > Pracownik pewnej firmy konsultingowej spaceruje korytarzem w
      przerwie na lunch i z uwaga, ale i niepokojem, wczytuje sie w
      plakaty wiszace na scianie. Widzi to jego mlodszy kolega, który
      jest pierwszy dzien w pracy, wiec pyta, co to jest.
      > Slyszy odpowiedz:
      > - To sa nasze plakaty motywacyjne. Zawieraja CV osób, które
      moga nas w kazdej chwili zastapic
      >
      >
      > Dla wszystkich zapracowanych
      >
      > Bóg dal nam Paryz, Wenecje i zegary art déco. Dal nam
      poziomki,
      > zamglone swity za oknem kawiarni,
      > dal nam Tomasza Manna oraz Prousta,
      > a takze wrzosowiska Irlandii
      > oraz wymyslil bilard i nastolatki,
      > i tysiac innych rzeczy takich jak wodospady, "Boska
      komedie", fajki, wiersze Rilkego,
      > ulice wysadzane platanami na Poludniu, amerykanskie
      samochody z lat 40.,
      > pióra Mont Blanc,
      > przewodnik po Grenadzie oraz Cognac,
      > gin, whisky, tequile i Bordeaux...
      > Dal nam spojrzenia przebudzonych dzieci, entuzjazm psich
      ogonów witajacych nas za kazdym razem tak samo wiernie,
      > pokazal nam Wielki Kanion i wschody slonca, nauczyl wąchać
      kwiaty i kobiety.
      > A to wszystko nie po to przeciez,
      > zebym siedzial w pracy po 12 godzin
      > jak za przeproszeniem jakis ch...!
      >
      >
      > Luzny szef
      >
      > - Jak sie macie?! - zazartowal szef.
      > - Dobrze! - zazartowali pracownicy.
      >
      > Dobry szef
      >
      > - Prosze mnie nie traktowac jak szefa, ale jak dobrego
      przyjaciela... który ma zawsze racje...
      >
      > Kariera w cywilu
      >
      > Kowalski jak zwykle przyszedl spózniony do pracy i zbiera
      standardowy ochrzan od szefa:
      > - Byl pan w wojsku, Kowalski?
      > - Bylem.
      > - I co tam panu mówil sierzant jak sie pan spóźnial?!
      > - "Dzien dobry, panie majorze"...
      >
      > Szef dobra rada
      >
      > - Panie Kowalski, ja wiem, ze panskie zarobki nie wystarcza,
      aby oplacic slub i urzadzic wesele, ale prosze mi uwierzyc,
      pewnego
      > dnia bedzie mi pan za to wdzieczny...
      >
      > Podwyzka
      >
      > - Obiecal mi pan podwyzke, jesli bedzie pan ze mnie
      zadowolony.
      > - Tak, ale nie moge byc zadowolony z kogos, kto chce wiecej
      pieniedzy.
      >
      > Poliglota
      >
      > Staly informator dyrektora kabluje na szefa dzialu.
      > - On o panu dyrektorze opowiada, ze nie ma pan matury, ze
      uzywa pan zwrotów obcojezycznych ni w pięć, ni w dziesięć, no i w
      > ogóle nie nadaje sie pan na to stanowisko.
      > - Powiedz mu pan, ze moze mnie w d...e pocalowac i vice
      versa.
      >
      > Ultimatum
      >
      > Pracownik wchodzi do biura szefa i mówi:
      > - Albo mi pan da podwyzke, albo sie zwalniam!
      > Gdy wychodzi z biura koledzy pytaja go jak poszlo.
      > - Poszlismy na kompromis, on mi nie da podwyżki, a ja sie
      nie zwalniam - odpowiada.
      >
      > Przeprosiny
      > Do szefa przychodzi pracownik:
      > - Przepraszam, panie dyrektorze, ale od pól roku nie
      dostalem premii...
      > - Przeprosiny przyjęte. Do widzenia.
      >
      > Kto sie dobija
      >
      > Szefie chyba czas na podwyzke - juz kilka firm sie do mnie
      dobija...
      > Tak? A jakie? - pyta zaniepokojony prezes.
      > Zaklad energetyczny, telekomunikacja, ZUS...
      >
      > Na 8 do pracy
      > - Dzien dobry, czy to pan zamawial budzenie na siódmą?
      > Zaspany glos odpowiada:
      > - Tak, to ja...
      > - No to szybciutko, szybciutko, bo juz po ósmej...
      >
      > Poniedzialkowa gimnastyka
      >
      > Rano, dzwoni budzik, trzeba wstawac. Glos z radia oznajmia:
      > - Czas na poranna gimnastyke. Jestescie gotowi? No, to
      zaczynamy!
      > Góra-dól, góra-dól...
      > A teraz druga powieka!!!
      >
      > Po pracy
      >
      > Zona wysyla meza - programiste do sklepu:
      > - Kup parówki, jak beda jajka, to kup 10.
      > Maz w sklepie:
      > - Sa jajka?
      > - Tak.
      > - To poprosze 10 parówek.
      >
      > Rekrutacja
      >
      > Ostatni etap rekrutacji. Prezes duzej firmy ma zdecydowac,
      kto z setki wyselekcjonowanych kandydatów dostanie etat. Ze
      srodka stosu zyciorysów wyjmuje jedna kartke, a reszte zrzuca do
      kosza.
      > - Alez, panie prezesie, to doskonali kandydaci! Ukonczyli po
      dwa fakultety i znaja po trzy jezyki obce... - protestuje
      pracownik dzialu HR.
      > - A po co nam oni, skoro nie maja szczescia? - mówi prezes.
      >
      >
      > Rekomendacja
      > 1. Jan Kowalski jest moim pomocnikiem do spraw
      programowania,
      > zawsze
      > 2. ciezko pracuje. Jest samodzielny, nie
      > 3. narzeka na warunki pracy. Nigdy nie
      > 4. odmówia, gdy ktos potrzebuje jego pomocy, zawsze
      > 5. wywiazuje sie z zadan w okreslonym terminie. Czesto ubiega
      > sie o dodatkowe
      > 6. prace i poswieca sie im calkowicie, nie zwazajac na
      > 7. przerwy sniadaniowe. Jan Kowalski nie ma
      > 8. w sobie nic z próznosci. Doskonale umiejetnosci sa
      > potwierdzeniem jego
      > 9. wiedzy o programowaniu. Gleboko wierze, ze Kowalskiego
      mozna
      > 10. zaklasyfikowac jako bardzo dobrego pracownika, i nie
      powinno
      > sie go
      > 11. zastapic kims innym. Rekomenduje, aby Kowalski zostal
      > 12. awansowany. Jestem pewien, ze czas poswiecony tej decyzji
      > nie okaze sie
      > 13. stracony, co na pewno zaowocuje dla dobra firmy w
      > najblizszym czasie.
      >
      > Zalacznik:
      > Ten idiota stal nade mna gdy pisalem te rekomendacje.
      Uprzejmie
      > prosze o ponowne przeczytanie tylko nieparzystych linijek.
      >
      >
      • azja1974 Re: kawal dla zapracowanych 22.11.05, 17:14
        dawno sie tak nie zaplulam, dzieki dziewczyny. moje pociechy chyba tez dawno
        mnie nie widzialy w takim stanie, bo starszy zaniepokojony, jak nie mogloam
        zlapac tchu, pytal, no co ty, mamo, dlaczego tak robisz? a mlodszy tylko sie z
        rozdziawiona geba patrzyl.
        prosze o jeszcze.
        • gherarddottir komiks 06.12.05, 00:55

          polecam komiks

          www.chomiks.com/chomiki46.htm
          • gherarddottir Re: komiks 06.12.05, 00:56
            www.chomiks.com/chomiki45.htm
            • gherarddottir odcinek3 06.12.05, 00:56
              www.chomiks.com/chomiki44.htm
              • gherarddottir Re: odcinek4 06.12.05, 00:57
                www.chomiks.com/chomiki40.htm
                • gherarddottir Re: odcinek5 06.12.05, 00:59
                  www.chomiks.com/chomiki37.htm
                  • gherarddottir Re: odcinek6 06.12.05, 01:00
                    www.chomiks.com/chomiki33.htm
                    • gherarddottir Re: odcinek7 06.12.05, 01:01
                      www.chomiks.com/chomiki32.htm
                      • gherarddottir Re: odcinek8 06.12.05, 01:02
                        www.chomiks.com/chomiki29.htm
                        • gherarddottir odcinek kolejny-beret 06.12.05, 01:03
                          www.chomiks.com/chomiki24.htm
                          • gherarddottir Re: odcinek kolejny 06.12.05, 01:06
                            www.chomiks.com/chomiki4.htm
                            • ania_2000 pytanko 06.12.05, 04:58
                              Subject: Pytanko


                              co łatwiejsze jest do uzyskania- rozgrzeszenie czy ułaskawienie?
                              ??????????????????????????????????????????????????






                              To zależy czy łatwiej Ci odmówić trzy zdrowaśki czy dać trzy koperty.
                              Niestety, w czasie kolędy różnice się zacierają.


    • gherarddottir kawal na poniedzialek 12.12.05, 14:48
      Adam Michnik po śmierci trafił do nieba. U bram niebios spotyka św. Piotra,
      który go oprowadza po niebie. Michnika bardzo zaciekawiły zegary
      rozmieszczone w ogromnej ilości po całym niebie. Pyta się więc św. Piotra:
      - Co to są za zegary i czemu wskazują róýne godziny
      Widzisz Adamie odpowiada św. Piotr Każdy człowiek ma taki zegar, którego
      wskazówki przesuwają się do przodu z każdym kłamstwem. Z chwilą urodzin
      zegar każdego człowieka wskazuje godzinę 12. Widzisz tu na przykład jest
      zegar Matki Teresy, który wciąż wskazuje godzinę 12.
      - A gdzie są zegary Kaczyńskich ?
      - Ich zegary robią za wentylatory w holu głównym.










      Nie wszystko złoto, co sie świeci, nie kazdy chłop z widłami to Posejdon.
      • liloom na czwartek 14.12.05, 23:16
        www.moheroweberety.net/go/pl
        • tamsin Re: na czwartek 15.12.05, 17:34
          ale sie naberetowalam z rana smile))
          • asia.sthm Horoskop 15.12.05, 23:45
            Wg Stanisława Tyma (ściągnięte z innego forum)

            Baran 21.III - 20.IV Mars Baran to zlosliwa malpa i jest ogólnie glupi. Glupi i
            zarozumialy. Baran duzo czyta, przewaznie gazety, z których nic nie rozumie.
            Dlatego Baran dzwoni po znajomych, o których wie, ze oni rozumieja, co czytaja
            (to sa glównie Wagi), zeby sie od nich dowiedziec, o czym czytal. Baran jest
            uparty jak osiol, a w dodatku sam sie nie myje i innym tez nie da sie umyc. Jak
            Baran posprzata, to robi sie jeszcze wiekszy balagan. Dlatego Baran ma balagan
            coraz wiekszy, bo Baran sprzata. Spod znaku Barana: Hitler, Goebbels, Pinochet,
            Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.

            Byk 21.IV - 20.V Wenus Kobieta urodzona pod znakiem Byka jest glupsza niz
            grubsza i ryczy na meza, którego zdradza. A zdradza go ta lajza stale i jeszcze
            klamie, ze byla u krawcowej. Tylko ze jak gdzies wychodzi (a ciagle gdzies
            wychodzi, bo chwili w domu nie usiedzi), to zawsze sie skarzy, ze nie ma co na
            siebie wlozyc. Nie ma co wlozyc, a nago nie wyjdzie, dlatego kobieta Byk nigdy
            nigdzie nie wychodzi, tylko siedzi w domu i zageszcza atmosfere. Byk w rodzinie
            to rozklad kazdego malzenstwa. Nawet u sasiadów. Spod znaku Byka: Hitler,
            Goebbels, Pinochet, Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot

            Bliznieta 21.V - 21.VI Merkury Bliznieta to przede wszystkim zboczency i drobna
            administracja. Narkotyki u Blizniat to rzecz pewna. Poza tym - kazirodztwo:
            córka z matka do kina, matka z ojcem do lózka, slowem wszystkie orientacje!
            Ponad 95proc. Blizniat przez cale zycie siedzi w wiezieniu. Urodzeni pod
            znakiem Blizniat: Hitler, Goebbels, Pinochet, Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot

            Rak 22.VI - 22.VII Ksiezyc Rak to zlodziej i narkoman. Zawsze spocony ze
            strachu, bo chodzi tylem i boi sie, ze na cos wpadnie. Rak nie pachnie zbyt
            ladnie. Panuje opinia, ze Rak to chodzacy fetor! Nawet, jesli sie myje. Gdy Rak
            sie nie myje, fetor jest troche mniejszy. Dlatego Raki sie nie myja. Urodzeni
            pod znakiem Raka: Hitler, Goebbels, Pinochet, Stalin, Lenin, bin Laden i Pol
            Pot.

            Lew 23.VII - 23.VIII Slonce Lew to moczymorda i kanalia. Najczesciej
            pseudointeligent i zarozumialec. Lubi sie popisywaae w towarzystwie znajomoscia
            np. twierdzenia Pitagorasa, ze "cialo wrzucone do wody traci tyle na wartosci,
            ile wypiera". Uwielbia byc politykiem, wiec czesto jest. Lew nie zmienia
            skarpetek, dlatego mozna go rozpoznac nawet w zupelnych ciemnosciach. Spod
            znaku Lwa: Hitler, Goebbels, Pinochet, Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.

            Panna 24.VIII - 22.IX Merkury Panna to najgorsza swolocz. Sama nie zje i
            drugiemu nie da. Zaklamana szantrapa - jedna reka pisze, a druga reka sciera.
            Wiec nawet nie wiadomo, co ta lajza napisala. Panna, gdyby mogla, to by caly
            swiat w lyzce wody utopila - takie skapiradlo. Spod znaku Panny: Hitler,
            Goebbels, Pinochet, Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.

            Waga 23.IX - 23.X Merkury Waga to odwaga, wdziek i inteligencja. Duza
            wrazliwosc. Waga jest samodzielna i opiekuncza. Urodzeni pod znakiem Wagi to
            ludzie odpowiedzialni i pracowici, zorganizowani i godni zaufania, wszystkie
            swe talenty poswiecaja dla dobra ogólu. Wagi sa madre, szczere i uczciwe. Waga
            ma tak, ze gdyby kogos oszukala, to by sie ze wstydu spalila. Oszczedna dla
            siebie i szczodra dla innych, oto cala Waga. Spod znaku Wagi: Kosciuszko,
            Szopen, Beethoven, Cervantes, Washington, Kopernik, Czajkowski, Einstein,
            Milosz, Szymborska, Wolszczan, Malysz, Curie-Sklodowska, Szekspir, Wieniawski,
            Chrobry, Stanislaw Tym.

            Skorpion 24 X - 22 XI Mars i Pluton Kleptoman i intrygant. Rozwali kazde
            malzenstwo. Wlasne takze. Skorpion ma czesto braki w uzebieniu. Len i
            aspolecznik. Jesli zrobi niechcacy cos pozytecznego - ciezko to odchorowuje.
            Skorpion czesto bywa sadysta i wtedy jest dentysta. Wówczas jego pacjenci maja
            braki w uzebieniu. Urodzeni pod znakiem Raka: Hitler, Goebbels, Pinochet,
            Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.

            Strzelec 23.XI - 21.XII Jowisz Strzelec to moczymorda i ochlapus, zawsze sie
            zalapie na krzywego ryja, a tak sie schla, ze sie uwali i lezy. Gdy tylko
            wstanie i ma mozliwosc, to zawsze zdradzi ojczyzne. Poza tym Strzelec to
            polityczna hustawka, anarchista i podziemie gospodarcze. A juz przynajmniej
            mafia albo gangster. Czasami az sie inni zastanawiaja, skad sie bierze i jak
            sie miesci tyle swinstwa w jednym czlowieku. U urodzonych pod znakiem Strzelca
            zawsze sie zmiesci. Dzieci Strzelca i Panny to najgorsza zaraza. Jak uczciwy
            policjant kogos goni, to wiadomo, ze to Waga goni Strzelca. Wsród Strzelców
            jest duzo zboczenców, dlatego rodzi sie u nich najwiecej Blizniaków i w koncu
            nie wiadomo, które gorsze i to jest najgorsze... Spod znaku Strzelca: Hitler,
            Goebbels, Pinochet, Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.

            Koziorozec 22.XII - 20.I Saturn Koziorozec jest wyjatkowo abominacyjny. Zawsze
            sie slini. Udaje przed toba przyjaciela, ale tylko po to, zeby cie okrasc lub
            oszukac, a praktycznie i jedno, i drugie. I jeszcze ci zone zbalamuci,
            szczególnie gdy masz zone Panne albo Byka. Koziorozec, gdy juz nie ma kogo
            oszukac, to od samego siebie pozyczy sto zlotych i nigdy nie odda. Klamie nawet
            wtedy, gdy mówi "dobranoc". Spod znaku Koziorozca: Hitler, Goebbels. Pinochet,
            Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.

            Wodnik 21.I - 19.II Uran i Saturn Wodnika latwo poznac po tym, Wodnik ze stale
            cos pierze, a wszystko ma brudne. Wbrew nazwie znaku Wodnik Wodnik niczego nie
            pierze w wodzie, tylko wszystko chemicznie, dlatego smierdzi siarkowodorem,
            chlorkiem rteci, nitrodwuetylotoluenem, dwuchloro-dwufenylo-trójmetyloheksanem
            oraz przeterminowana naftalina. Karaluchy, mole i przedziorki czuja sie u
            Wodnika jak Ryby w wodzie. Spod znaku Wodnika: Hitler, Goebbels, Pinochet,
            Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.

            Ryby 20.II - 20.III Neptun i Jowisz Ryby to chodzaca nieuczciwosc i korupcja.
            Ryby czuja sie u Wodnika jak karaluchy, mole i przedziorki. Mówi sie, ze rybka
            lubi plywac. Owszem, ale tylko w przemycanym alkoholu, na którym spoleczenstwo
            straci, a Ryby zarobia brudne pieniadze, które upiora i wydadza na wóde. Upiora
            u Wodnika, bo to dobrana para, czyli trójkat: Spod znaku Ryb: Hitler, Goebbels,
            Pinochet, Stalin, Lenin, bin Laden i Pol Pot.
            • gherarddottir Re: Horoskop 17.12.05, 11:56
              hahahha piekny ten horoskop - jestem zboczencem i param sie drobna
              administracjasmile
              • sylwek07 na sobote :) 21.01.06, 10:42
                • sylwek07 Re: na sobote :) 21.01.06, 10:47
                  sie za szybko wcisnelo :
                  Z Pamiętnika Lamera:

                  - Załączam Nortona... Patrzę!
                  - Z prawej strony dysk C: , z lewej strony dysk C:,
                  - Myślę sobie: "Ku#wa !!! Po co mi dwa dyski C: ????
                  Więc jeden sobie sformatowałem.
                  --------------------
                  Idzie Policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i
                  pyta:
                  - Co ty robisz z tym pingwinem?
                  - A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
                  Kolega na to:
                  - Zaprowadź go do ZOO.
                  Po paru godzinach spotykają się ponownie a policjant nadal z
                  pingwinem. Kolega pyta:
                  - No i co?
                  - Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.


                  • mon101 Re: na sobote :) 22.01.06, 16:40
                    Kawaly o policjantach sa nie do pobicia
                    • gherarddottir na dzis 03.04.06, 22:56
                      Amerykanski zolnierz do polskiego:
                      > - We have George Bush, we have Stevie Wonder, Bob Hope and Johnny Cash.
                      > And what do you have?
                      > Polak odpowiada:
                      > - We have Jaroslaw Kaczynski. No wonder, no hope, no cash.
                      • kociaszek Re: na dzis 04.04.06, 12:52
                        baaardzo brutalne!!!
          • ania_2000 Re: na sobote 17.12.05, 08:55
            Czy można zgwałcić prostytutkę?
            Tak. W SAMOOBRONIE.
    • asia.sthm Re: kawal na srode wieczor i czwartek 24.01.06, 01:33
      Para zakochanych spaceruje po parku:
      - Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię...
      - A jak to się robi?
      - Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę...
      - A to jak?
      - Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
      - Tak! Naszą szkapę. Ugryźć cię może w dupę?
      • gherarddottir Re: kawal na srode wieczor i czwartek 24.01.06, 01:36
        O Boze pzreciez to jest piekne ! You made my daysmile
        • ania_2000 Cala prawda o Chucku Norrisie: 24.01.06, 18:23
          Cała prawda o Chucku Norrisie:

          Łzy Chucka Norrisa leczą raka. Ale jest tak hardkorowy, że nigdy nie zapłakał.

          Chuck Norris nie śpi. Czeka.

          Chuck Norris zaskarżył NBC o to, że nazwa Prawo i Porządek są zastrzeżonymi
          nazwami jego lewej i prawej nogi.

          Głównym towarem eksportowym Chucka Norrisa jest ból.

          Jeśli widzisz Chucka Norrisa, on ciebie też widzi. Jeśli nie widzisz Chucka
          Norrisa, możesz być kilka sekund od śmierci.

          Chuck Norris doliczył do nieskończoności. Dwa razy.

          Chuck Norris nie idzie polować bo w polowaniu istnieje prawdopodobieństwo
          porażki. Chuck Norris idzie zabijać.

          Chuck Norris jest w 1/8 Indianinem. Nie ma to nic wspólnego z jego przodkami,
          zjadł po prostu jednego.

          Drobnym druczkiem na ostatniej stronie Ksiązki Rekordów Guinnessa jest
          napisane, że wszystkie rekordy należą do Chucka Norrisa, w reszcie książki są
          wymienieni ci, którzy się najbardziej zbliżyli.

          Za zarostem Chucka Norrisa nie ma brody. Jest kolejna pięść

          Kiedyś Chuck Norris kopnął kogoś z półobrotu tak mocno, że jego stopa nabrała
          prędkości światła, cofnęła się w czasie i zabiła Amelie Earhart gdy leciała nad
          Pacyfikiem.
      • mulinka Re: kawal na srode wieczor i czwartek 24.01.06, 23:30
        Asiu, obsmialam sie niemozliwie
        wink dzieki
        • kociaszek cala prawda - c.d. 26.01.06, 17:56
          Nie ma teorii ewolucji, jest lista stworzeń, którym Chuck Norris pozwala
          żyć.
          Chuck Norris jest jedyna osobą, która pokonała ściankę w tenisa.
          Najkrótszą drogą do serca mężczyzny jest przez pięść Chucka Norrisa.
          Kiedyś Chuck Norris zestrzelił niemiecki samolot swoim palcem, mówiąc:
          "Bang!".
          Chuck Norris nie ma przyrodzenia jak koń. konie mają przyrodzenie jak
          Chuck Norris
          • ania_2000 Re: cala prawda - c.d. 26.01.06, 18:36
            jenysmile))) chuck norris lepszy od sztyrlica?smile))



            Chuck Norris nie ubija masła. Kopie krowy z półobrotu a masło samo wychodzi.

            Chuck Norris zawsze uprawia sex na pierwszej randce. Zawsze.

            Kiedyś Chuck Norris wyzwał Lanca Armstronga na konkurs "Kto ma więcej jąder?".
            Chuck Norris wygrał o 5.


            • asia.sthm Re: cala prawda - c.d. 26.01.06, 19:01
              a jak frunie to ponaddzwiekowo , bo nie wiem ?
              smile)) jestem pod wrazeniem Chucka juz od wielu lat, ale teraz to juz
              przysiadlam z wrazenia.
              • ania_2000 Re: cala prawda - c.d. 26.01.06, 19:30
                asia.sthm napisała:

                > a jak frunie to ponaddzwiekowo , bo nie wiem ?

                Asiu...Chuck Norris założył się z NASA, że przetrwa wejście w atmosferę bez
                użycia skafandra. Dziewiętnastego Czerwca 1999 roku nagi Chuck Norris wszedł w
                ziemską atmosferę, przeleciał nad 14 stanami osiągając temperature 3000 stopni.
                Upokorzona NASA publicznie oświadczyła, że był to meteoryt, nadal mu wiszą
                piwo...
                • asia.sthm Re: cala prawda - c.d. 26.01.06, 19:34
                  skandal! Jakas liste protestacyjna moze podpisac i niech mu to piwo wreszcie
                  postawia, no skandal inaczej i opinia NASY dopiero teraz zrujnowana zostanie.


                  Aniu dawaj wiecej
                  • ania_2000 Re: cala prawda - c.d. 26.01.06, 19:54
                    Chuck Norris ma dwie prędkosci: Chodzenie i Zabijanie.


                    Samochody zostały wymyślone by szybciej uciekać przed Chuckiem Norrisem.
                    Chuck Norris wymyślił wypadek samochodowy.


                    W statystycznym pokoju jest 1,242 obiektów, które mogą posłużyć Chuckowi
                    Norrisowi do zabicia ciebie, wliczając w to pokój.

                    • tamsin Re: cala prawda - c.d. 26.01.06, 19:57
                      rzeczywiscie lepszy niz Stirliz, nigdy bym siebie nie podejrzewala o takie
                      slowa!
          • ulinha Re: cala prawda - c.d. 27.01.06, 01:08
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=34793421
            cala kolekcjawink
    • ulinha Re: kawal na srode wieczor i czwartek 27.01.06, 01:00
      Kopiuje bo to pieknewink zwlaszcza to ostatnie:

      Opinie dzieci na temat miłości...

      Jaki jest pewny sposób, żeby ktoś się w Tobie zakochał?
      - "Powiedz mu, że jesteś właścicielką sieci cukierni." (Dagmarka, lat 6)
      - "Poruszaj biodrami i licz na szczęście." (Kamilka, lat 9)
      - "Wykrzycz, że ją kochasz z całej siły... i nie przejmuj się, jeśli jej
      rodzice stoją obok." (Mareczek, lat 8)
      - "Nie noś pachnących, zielonych tenisówek. Może zwrócisz na siebie uwagę,
      ale to nie to samo co miłość." (Adas, lat 9)
      - "Jednym ze sposobów jest zaproszenie dziewczyny gdzieś na jedzenie.
      Upewnij się, że jest to coś, co ona lubi jeść. W moim przypadku zazwyczaj
      działają frytki." (Bartek, lat 9)

      Kiedy można kogoś pocałować?
      - "Kiedy jest bogaty." (Zuzia, lat 7)
      - "Nigdy nie wolno całować chłopaka! Oni są zawsze brudni - dlatego ja
      przestałam to robić." (Gosia, lat 7)
      - "Jeśli to jest Twoja mama, możesz ją całować kiedy chcesz. Ale jeśli jest
      to obca osoba, to musisz poprosić o pozwolenie." (Robert, lat 6)
      - "Ja to widzę tak: Całowanie się jest ok jeśli to lubisz. Ale nie wolno
      nikogo do tego zmuszać, bo to wolny kraj... Tak słyszałem..." (Andrzejek, lat 8)
      - "Nigdy nie powinieneś całować dziewczyny zanim nie masz wystarczająco
      pieniędzy, żeby kupić jej duży pierścionek i video, ponieważ ona na pewno
      będzie chciała mieć kasetę z waszego wesela." (Mateusz, lat 10)

      Jak ważna jest miłość?
      - "Bardzo ważna! Prawie tak ważna jak piłka nożna!" (Bartuś, lat 9)

      Dlaczego zakochani trzymają się za ręce?
      - "Oni nie chcą, żeby spadły im obrączki i dlatego się tak mocno trzymają,
      bo dużo za nie zapłacili..." (Gosia, lat 7)

      Kiedy jest najlepszy czas, aby się ożenić?"
      -Kiedy tylko skończę przedszkole, zamierzam znaleźć sobie żonę." (Tomek,lat 5)
      • wiedzma30 Re: kawal na srode wieczor i czwartek 27.01.06, 03:57
        To sa cytaty z programu-filmu dokumentalnego o dzieciach w jednym z
        warszawskich przedszkoli. Nazywal sie bodajze "Przedszkolandia" smile Teksty tam
        byly niesamowite smile

        • iwo19 Re: kawal na srode wieczor i czwartek 01.02.06, 23:22
          Mamo co bedzie po przedszkolu?
          Zerowka
          A po zerowce?
          pierwsza klasa.
          O po pierwszej klasie?
          Druga klasa.
          A po drugiej klasie?
          Po drugiej bedzie trzecia ,czwarta ,piata szosta siodma..
          A po siodmej to juz zenienie?

          Autor Iwonka lat 3.Do tej pory sie ze mnie smieja.Poczekalam jednak jeszcze
          pare lat,ale nie za dlugo.
          • kociaszek chuckomania - cont 05.02.06, 18:56
            najlepsze:
            Plemniki Chucka Norrisa są wielkie jak węgorze.
    • mon101 Co wy na to? 07.02.06, 08:14
      Polska ma bardzo nowoczesny rzad. Sterowany radiem.... wink))
      • kociaszek Re: Co wy na to? 07.02.06, 09:47
        Polska to wspanialy narod i beznadziejne spoleczenstwo. A to juz Norwid!!!
        • samo list blondynki do syna 10.02.06, 06:50
    • sylwek07 Re: kawal na srode wieczor i czwartek 12.02.06, 22:35
      Jeżeli boisz się utyć - wypij przed jedzeniem setkę.
      Usuwa uczucie strachu. smile
      • mulinka Re: kawal na srode wieczor i czwartek 12.02.06, 22:48
        he,he
        swietne Sylwku, obsmialam sie smile
        • asia.sthm Re: kawal na srode wieczor i czwartek 12.02.06, 23:36
          ja tez zdrowo uchichrana przed snem smile)

          Moze komus sygnaturka potrzebna ? to sie nada
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka