Watek bedzie ponur-optymistyczny, sentymentalny i bardzo osobisty. Z gory
ostrzegam!!!
Z natury nie zwierzam sie nikomu, Wy dla mnie dziewczyny jak obcy z pociagu,
z ktorymi sie jedzie ze Szczecina do Burgas albo Salonik z dlugimi postojami
na granicy. Wiec niby obcy a przeciez calkiem bardzo bliscy. Mam nadzieje, ze
rozumiecie metafore.
No wiec sie zwierze. Choc nie za bardzo udomowione ze mnie zwierze

Jakis czas temu madrzy medycy zrobili wszystko, co obecna medycyna umie zeby
uczynic z Eli mame. To nie byl pierwszy raz. Poprzednie konczyly sie
fiaskiem. Tym razem kto wie... kto wie... moze na Halloween bedzie nowy
czlowiek. Blagam bez gratulacji i trzymania kciukow czy innych zapeszaczy.
Nikomu w realu nie powiedzielismy jeszcze nic, bo wstrzymujemy oddechy z
pelnym niedowierzaniem. Wiecie, ja jestem kaleka po 40tce wiec ogolnie
wszystko jest przeciwko nam. Ale nawet gdyby sie mialo nie spelnic - niech
zostanie ten watek dla zyczliwych obcych w pociagu

Dzieki, ze jestescie -
Elka