Dodaj do ulubionych

koniec diety kopenhaskiej

27.06.05, 16:40
Dziewczyny nie chce Was zanudzac moim odchudzaniem, ale wiem ze kilka z Was
bylo zainteresowanych wynikami i kilka kibicowalo, wiec jestem winna maly
update. Otoz w sobote skonczylam diete z wynikiem 17 funtow mniej. Po
pierwszym tygodniu zniknelo 15 funtow, drugi tydzien wahalo sie troche w gore
troche w dol i stanelo na dodatkowych dwoch funtach mniej.
To by bylo na tyle, dzieki za kciuki, jak widac pomoglysmile
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: koniec diety kopenhaskiej 27.06.05, 16:48
      teraz i ja jestem BARDZO zainteresowana ta dieta! musze poszukac watka i
      poczytac szczegoly, ale w miedzy czasie, czy bylo trudno byc na tej diecie?
      jakie milas samopoczucie? czy wiecej energii, itp?
      • marta_midwest Re: koniec diety kopenhaskiej 27.06.05, 16:56
        Tamsin, mam za soba duuuuuuuuuzo diet, i przyznam ze ta byla jedna z
        najskuteczniejszych i najprzyjemniejszych. Nie bylo trudno, samopoczucie mialam
        w porzadku, jakiegos nadmiaru energii nie czulam, raczej wczystko w normie. Nie
        zalowalam sobie jedzenia, jak w diecie byla salata wsuwalam wielka miche, jak
        bylo mieso - duzy kawal. Ale nic nie modyfikowalam. I pilam duzo tej polecanej
        przez dziewczyny czerwonej herbaty (co prawda moja jest zdrowo przeterminowana
        wiec nie wiem czy dziala) i zielonej herbaty i sporo wody.
    • marta_midwest Re: koniec diety kopenhaskiej 27.06.05, 17:00
      www.twojadieta.info/dieta/kopenhaska/
      • viki2lav Re: poczatek diety kopenhaskiej 27.06.05, 17:04
        ktos konczy, ktos zaczynasmile))
        dzis pierwszy dzien!
        • tamsin Re: poczatek diety kopenhaskiej 27.06.05, 17:11
          ja tez. Wlasnie nie zjadlam sniadania, na lunch bede miala jajka na twardo ale
          nie mam gotowanego spinaku tutaj, wiec chyba tylko pomidor, a szpinak
          wieczorem. Problem jest, ze ja nie jem zadnych befsztykow, ani duzych ani
          malych. Nie wiem czy to mozna czyms zastapic sad
          • marta_midwest Re: poczatek diety kopenhaskiej 27.06.05, 17:21
            Trzymam za Was kciuki! Starajcie sie nie modyfikowac (nie wiem czym zastapic
            befsztyki...), i nie zalujcie sobie tych zdrowych rzeczy (jak jadlam szpinak to
            cala mrozonke, naprawde mozna sie zapchac)
            • tamsin Re: poczatek diety kopenhaskiej 27.06.05, 17:41
              podoba mi sie ta dieta, bo jedzenie jest normalne a nie jakies puszki miksidel
              na mleku od ktorych sraczki mozna dostac, czytalam ze nawet lampki wina nie
              wolno, ani gumy do zucia, wiec pewnie ten befsztyk tez ma jakis sens,
              cholercia..
              • marta_midwest Re: poczatek diety kopenhaskiej 27.06.05, 17:46
                Ja nie zulam i nie pilamsmile Tak sobie mysle Tamsin ze tego befsztyka mozesz
                zastapic ryba, np. tunczykiem z grilla albo lososiem. Tu chyba glownie chodzi o
                nisko tluszczowe bialko, ryba powinna byc nawet lepsza, znacznie zdrowsza od
                miecha.
                • marta_midwest losos 27.06.05, 17:52
                  A propos lososia, ogladalam kilka dni temu na E! Entertainment jakis program
                  o "gwiazdach" i ich dietach, i nie pamietam juz kto, ale jedna z tych
                  obrzydliwie chudych lasek je ciagle lososia i salate, podobno losos ma jakies
                  cudowne dzialanie odchudzajace (pomimo tego ze jest chyba tlusta ryba)
                  • asia.sthm Re: losos 27.06.05, 19:22
                    ale losos sie szybko przejada i nie mozna na niego patrzec sad(
                    Marto, gratuluje i potrzymam za wytrzymanie smile)))
                    • tamsin Re: losos 27.06.05, 19:51
                      mnie sie przejadl pare lat temu, jedynie moge zjesc surowego, ale tylko maly
                      kawalek, wiec chyba odpada. Tune lubie, tez najbardziej na surowo....ze tez
                      mnie jeszcze jakis tasiemiec nie dorwal to cudo...
    • ag.ni wow i brawo 27.06.05, 17:27
      brawo! daj nam znac za 2 i za 4 tygodnie -ile wrocilo ile zostalo
      tez sie do niej przymierzalam, ale chwilowo postanowilam sprobowac odzyskac
      forme inaczej. zapisalam sie do YMCA (aquafit+gym+pilates), zaczynam od dzisiaj
      dawkujac po troche, motywacje mam, daje sobie rok na powrot do form
      przedciazowych smile

      najwazniejszych jest wytrwac pierwsze 2 m-ce pozniej jak sie przyzwyczaje do
      rutyny bedzie duzo latwiej- wiem to z wlasnego doswiadczenia smile

      kolektyw prosze o trzymanie kciukow

      • marta_midwest Re: wow i brawo 27.06.05, 17:36
        Dam znac na pewno. Teraz koncentruje sie na tym zeby to utrzymac i powolutku
        chudnac dalej. Potrzebowalam tzw."jump-start" zeby sie zmotywowac. Absolutnie
        zgadzam sie ze aktywnosc fizyczna jest najwazniejsza. W moje wsi otwieraja za
        10 dni Lifetime Fitness i juz sie zapisalam. Super sprawa, bo sa otwarci 24/7 i
        przy moim zwariowanym trybie zycie to idealne rozwiazanie. Nie bede miala
        wymowki ze bylo za pozno zeby pojsc poplywac. Trzymam kciuki za Ciebie a Ty
        trzymaj za mniesmile
        • ag.ni Re: wow i brawo 27.06.05, 17:51
          no to trzymajmy!smile
          za motywacje, aby jej nie zabraklo
          za silna wole, abysmy potrafily oprzec sie pokusom bez wpadania w chorobliwe
          liczenie kalorii
          za wspolprace,rodziny, znajomych i partnerow zeby nie sabotowali naszych wysilkow

          i najwazniejsze abysmy w tym wszystkim nie stracily radosci zycia i zamienily
          sie w wysuszone kalkulatory(kalorii), bo w takim wypadku to wszystko nie ma sensu

          ...tego zycze marcie,sobie oraz wszystkim ktorzy probuja pozbyc sie nadmiaru
          kochanego ciala

          • asia9111 Re: wow i brawo 27.06.05, 19:46
            Brawo Marta:
            jestem pelna podziwu!
            • kinky5 Re: wow i brawo 27.06.05, 23:07
              a ja mam takie pytanko-
              w tej diecie pije sie duzo kawy. Ja Kawy nie pijam (komplentnie) wiec czym ja
              zastapic- herbata jest ok?
              • triskell Re: wow i brawo 28.06.05, 00:20
                Marta, gratulacje!!! smile

                Może też się na tą dietę zdobędę, ale dopiero pod koniec przyszłego tygodnia, bo
                dopiero wtedy będę miała możliwość kupienia jakiejś wagi, a to moim zdaniem
                silny doping przy jakichkolwiek dietach. Ale też mam kilka pytań do Was weteranek:
                - Przyłączam się do pytania Kinky: czy kawa może być bezkofeinowa, czy też ta
                kofeina w jakiś tajemnieczy sposób jest potrzebna?
                - A jeśli się kawy nie słodzi, to chyba z tej kostki cukru można po prostu
                zrezygnować?
                - Jeśli nie ma się grilla, to jak przygotować stek? No bo smażony chyba byłby
                zbyt kaloryczny?
                • malpka108 Re: wow i brawo 29.06.05, 01:49
                  Czesc Triskell,
                  Co do kawy, to niestety musi byc z kofrina, bo podobno przyspiesz przemiane
                  materii. Ja tez nie pijam kawy, ale potraktowalam to jak lekarstwo i poszlo. Po
                  calej diecie zrzucilam 6 kilo, juz dosc dawno temu.
                  Jesli nie jesz miesa, to mozesz je zastapic tofu, ale podobno efekt jest
                  mniejszy. Trzymajcie sie, to jest skuteczna dieta, choc na pewno nie do
                  polecenia jako sposob odzywiania na dluzej
    • werata Re: koniec diety kopenhaskiej 28.06.05, 06:06
      Marta, super!!!!
      Przeliczylam na nasze smile CZYLI znaczy sie zrzucilas ponad 7 kilo!
      BRAWO!!!
      • viki2lav Re: koniec diety kopenhaskiej 28.06.05, 08:31
        ja natomiast stwierdzilam, ze bede sie wazyc w aptece, za 0.30neuro, waga
        sprawdzona dowiedzilam sie przy okazji ze mam 178cm wzrostusmile))
        • viki2lav Re: koniec diety kopenhaskiej 28.06.05, 08:33
          Tamsin, 3maj sie! towarzyszko w "niedoli"! chuda rybka befsztuk zastapisz!
          • marta_midwest Re: koniec diety kopenhaskiej 28.06.05, 15:44
            Dziewczyny nie mam pojecia o co chodzi z ta kawa. Jesli chodzi o kofeine to
            mozna pewnie zastapic diet cokesmile albo herbata moze. mysle ze cukru mozna nie
            sypac. a zamiast smazyc steka ja bym raczej upiekla, zdrowiej.
            • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 28.06.05, 19:28
              No i tu wychodzi ze mnie ignorancja, bo ja nigdy steka nie piekłam (ani w ogóle
              nie przyrządzałam steków w żadnej innej formie). Do piekarnika po prostu tego
              gada wrzucić? Czymś go wczesniej nasączyć? Przykryć?
              • kinky5 Re: koniec diety kopenhaskiej 28.06.05, 19:37
                no wlasnie? co z gadem?
                • jan.kran Re: Ja z kolei... 28.06.05, 19:43
                  Zaczynam tysiąc kalorii. Wiem , że nie będzie tysiąc ale na pewno niewiele
                  ponadtosmile))
                  Na razie żegnajcie ukochane serki i chlebku z masełkiem.
                  Za słodyczami nie przepadam więc choć tu nie ma problemu.

                  W piecu siedzi zapiEkanka warzywna z serem 16 %.
                  I sałata leży w lodówcE na jutro do fabryki.
                  NIE CIERPIĘ chrupkiego chleba .
                  Buuuuuu.
                  Kran.
                  • triskell Re: Ja z kolei... 28.06.05, 19:48
                    jan.kran napisała:
                    > NIE CIERPIĘ chrupkiego chleba .

                    Ja bardzo lubię, ale akurat mojego ulubionego rodzaju Wasy tutaj nie ma (tego
                    miękkiego, który w Polsce ma napis "lekkie - crisp'n'light"). Są tylko te twarde
                    Wasy, i to też bodajże 3-4 rodzaje jedynie. Ale w zestawieniu z amerykańskim
                    chlebem-szmatą i tak wygrywają, więc nie mam problemu z tym, że _chcę_ je jeść smile.
                  • marta_midwest Re: Ja z kolei... 28.06.05, 20:29
                    Trzymam kciuki! Ja teraz kontynuuje stosujac zasady Weight Watchers, czyli cos
                    w stylu liczenia kalorii. Jadlam na obiad kalafiora ze szpinakiem i pomidorami,
                    wedlug "WW" zero punktow, czyli mozna jesc ile wleziesmile))
                • marta_midwest Gad 28.06.05, 20:23
                  Nie przeceniajcie mnie dziewczyny, kucharka ze mnie jak z koziej dupy traba,
                  ale co wiem to powiemsmile macie w piekarniku taka funkcje "broil"? Jesli macie
                  to pamietajcie zeby zostawic leciutko uchylone drzwiczki bo broiluje sie w
                  strasznie wysokiej temperaturze i podobno tak trzeba robic (powiedziala moja
                  mama, ha,ha) No wiec ja bym posmarowala leciutko oliwa z oliwek, troszeczke
                  posolila i do pieca na broil. zagladac czesto bo sie latwo spali, jak sie
                  zarumieni to na druga strone i znow kilka minut. No a dokladnie czas to juz
                  wedlug gustu jak kto gada lubi, krwistego czy wypieczonego.

                  ---
                  "If I leave here tomorrow, would you still remember me? For I must be traveling
                  on now, there's too many places I haven't seen."

                  Moje zdjecia
                  • triskell Re: Gad 28.06.05, 21:00
                    marta_midwest napisała:
                    > macie w piekarniku taka funkcje "broil"?

                    Sprawdziłam, jest! "BBK - Broil" Dzięki, to pod koniec przyszłego tygodnia
                    zaczynam smile. A na te pomidory z brokułami i szpinakiem narobiłaś mi smaka, jak
                    je przyrządzasz?

                    Ja wczoraj jeszcze zrobiłam pewnie bardzo kaloryczną pizzę ze szpinakiem i
                    kurczakiem, ale i tak mąż się zajadał, prawie całą blaszkę pochłonął.
                    • marta_midwest Re: Gad 28.06.05, 21:14
                      Wrzucilam do gara cala mrozonke szpinaku (taki "grubszy, listki, nie miazga),
                      do tego mrozonke kalafiora (nie brokolow) i pudelko takich malutkich
                      pomidorow), dolalam odrobine oliwy, posolilam i dusilam ale nie za dlugo, tak
                      zeby kalafior byl lekko twardawy i pomidory nie stracily smaku) Pychotka! Do
                      tego zrobilam couscous, wymieszalam z tymi warzywami i gotowe danie w 5 minut.
                      Uwielbiam pizze ze szpinakiem i kurczakiem. Ale moja ulubiona to wymyslona
                      przez mnie buffalo chicken pizza, jak chcesz to podam przepis!
                      • triskell Re: Gad 28.06.05, 21:25
                        marta_midwest napisała:
                        > Ale moja ulubiona to wymyslona
                        > przez mnie buffalo chicken pizza, jak chcesz to podam przepis!

                        Jasne, dzięki! Ja muszę się pochwalić, że pizzę robię całkiem from scratch,
                        włącznie z sosem. To może przeniesiemy się do wątku kulinarnego, bo to wszystko
                        trochę mniej dietowe zaczyna być? tongue_out
                        • marta_midwest Re: Gad 28.06.05, 21:30
                          Przenosze sie do kulinarnego! Ta pizza to bedzie wersja dla leniwych,
                          expressowasmile
                      • grazyna10 Re:Marta 28.06.05, 21:26
                        Moje gratulacje, faktycznie duzo zrzucilas. Z wlasnego doswiadczenia proponuje
                        teraz picie czerwonej herbaty, naprawde pomaga, waga po zaprzestaniu diety nie
                        leci w gore.
                        Wszystkim, ktore zdecydowaly sie na diete rowniez zycze sukcesow. Nie znam
                        dokladnego linka, ale na polskich stronach mozna znalezc duzo roznych diet min.
                        wegetarianskie, kazdy moze dopasowac taka, ktora mu najbardziej odpowiada.
                        • marta_midwest Re:Marta 28.06.05, 21:35
                          Grazynka, z rady skorzystalam i pije, w duzych ilosciach. Na razie stara,
                          przeterminowana, ale juz zamowilam z Polski swieza dostawe i podobno jest w
                          drodze (PU-ERH). Tutaj udalo mi sie kupic jedynie cos o nazwie "African Rooibos
                          Red Tea", nie wiem czy ma podobne dzialanie do tej chinskiej, ale jest pyszna
                          wiec tez popijam.
                          • jan.kran Re:A ja tylko pomidory i szczaw :-))))) 28.06.05, 23:56
                            Na razie mam dwa dania dietetyczne na zmianę. Zapiekanka warzywna z serem i
                            cytrynowo - pieprznięty łosoś uduszony w szpinaku.
                            Mniam!
                            Jak mnie się produkty skonczą to zacznę wsuwać ciecierzycę. Lubięsmile)))
                            Znalazłam fajne forum dla inaczej chudych i tam się wspieram.
                            I jam ten CHRUPKI CHLEB. Grrrr !!!
                            • ania_2000 Re:A ja tylko pomidory i szczaw :-))))) 29.06.05, 19:06
                              co to jest CIECIERZYCA?
                              • marta_midwest ciecierzyca 29.06.05, 19:12
                                ENGLISH : Chick pea, Chickpea, Bengal gram, Garbanzo bean (USA), Garbanzo (USA).
                              • marta_midwest i jeszcze ciecierzyca:) 29.06.05, 19:13
                                www.e2121.com/food_db/viewherb.php3?viewid=362&setlang=
                              • triskell Re:A ja tylko pomidory i szczaw :-))))) 29.06.05, 19:15
                                ania_2000 napisała:
                                > co to jest CIECIERZYCA?

                                www.polgrunt.pl/index.php?Dz=10&idg=5
                                Po angielsku to chyba garbanzo beans lub chick-peas.
                                • triskell Re:A ja tylko pomidory i szczaw :-))))) 29.06.05, 19:16
                                  Oops, Marta mnie ubiegła, no ale roślinka dobra, więc informacji o niej nigdy
                                  nie za wiele smile.
                                  • triskell Ciecierzyca? 29.06.05, 19:18
                                    No to zna ktoś jakieś przepisy na niskokaloryczne potrawy z tej ciecierzycy?
                                    • tamsin Re: Ciecierzyca? 29.06.05, 19:24
                                      ja ta ciecierzyce dodaje do cous cous, wkrajam jednego pomidora pokrojonego w
                                      kostke (pestki odcisniete), czerwona cebule pokrojona w kostke i przysmazona
                                      lekko na oliwie, czerwona papryke przypieczona z piecu (skora zdjeta) pokrojona
                                      w kostke, lub marynowana czerwona papryke, do tego sol pieprz i podaje to do
                                      kurczaka z rozna lub z grilla.
                                      • ania_2000 Re: Ciecierzyca? 29.06.05, 20:06
                                        ok - juz wiemsmile dziekujesmile
                                        no to juz wiem na co tak patrze czasami w sklepie smile
                          • kinky5 Re:Marta 29.06.05, 06:01
                            Rooibos to cos innego niz czerwona herbata.
                            To jakis krzak afrykanski ktory niestety nie ma wlasciwosci tej chinskiej cud herbatki. Ale jaki dobry!!!
                        • pia.ed Czerwona herbata? 28.06.05, 23:48
                          Nigdy o takiej nie slyszalam... Ciekawi mnie dlaczego ta herbata zapobiega
                          przyroscie wagi.
                          Czy moze ma dzialanie "biegunkowe", tak jak herbatka z senesem???
                          • grazyna10 Re: Czerwona herbata? 29.06.05, 20:42
                            pia.ed napisała:

                            > Nigdy o takiej nie slyszalam... Ciekawi mnie dlaczego ta herbata zapobiega
                            > przyroscie wagi.
                            > Czy moze ma dzialanie "biegunkowe", tak jak herbatka z senesem???

                            Nie, czerwona herbata nie ma w sobie senesu i nie dziala "biegunkowo"
                            edumed.com.pl/sklep.php/p5-Pu-Erh-Odchudzajaca-herbata-czerwona-1-kg.html

                            Nie wiem czemu ten link nie wszedl mi na czerwono i chyba nie potrafie go
                            wkleic tak aby sie otworzyl, ale pod tym adresem znajdziesz informacje na temat
                            czerwonej herbaty.
                            • bietka1 Re: Czerwona herbata? 04.07.05, 23:08
                              Mysle, ze i mi nie zaszkodzilaby taka herbata, bo zauwazylam, ze zmieniam rozmiar na wiekszy
                              w miejscach, gdzie nie chcialabym.
                              Czy nalezy szukac tej herbaty wlasnie pod nazwa Pu-Erh, jesli to nie jest w PL?
                              Czy po niemiecku to po prostu roter Tee?
                              Bo Rooibos to chyba co innego?
                              • viki2lav Re: Czerwona herbata? 11.07.05, 11:59
                                KONIEC, rezultat taki sobie bo tylko 6 kg a staralam sie bardzo! i tak jestem
                                zadowolona, chyba zafunduje sobie 3 tydzien!
                                • marta_midwest Re: Czerwona herbata? 11.07.05, 15:44
                                  Ja po dwoch tygodniavh przerwy wlasnie sobie funduje trzeci tydzien, a co mi
                                  tamsmile
                                  • gherarddottir Re: Czerwona herbata? 11.07.05, 15:49
                                    a ja od jutra zaczynam owocowa wlasnej produkcji to znaczy jem tylko owoce
                                    warzywa i lykam witaminy i mikroelementy - tydzien potem przerwa to znaczy
                                    tydzine lekkiej diety (ale juz wzbogaconej o mieso i nabial) a potem znowy
                                    tydzien owocowa.
                                    a i bede pila czerwona herbate 4 razy dzienniesmile
                                    zobaczymy jakie efekty...
                                    ja nie mam problemu z wytrzymaniem na diecie bo wole mam nie ze stali nawet ale
                                    z zelaza smile)) gorzej bedzie z ruchem na swiezym powietrzu bo jest za goraco
                                    przynajmniej na razie...
                                    trzymajcie kciuki
                            • bietka1 Re: Czerwona herbata? 15.07.05, 23:14
                              Jestem po pierwszej filizance.
                              Nie powiem, zeby mi smakowalo, ale powinnam sie przyzwyczaic smile
                              • asia.sthm Re: Czerwona herbata? 15.07.05, 23:29
                                Bietka, sliczny komentarz.
                                Bardzo przekonywajacy, powinien byc wyhaftowany na naszej partyjnej makatce,
                                jak slowo honoru
                                smile))
                                • viki2lav Re: Czerwona herbata? 16.07.05, 08:56
                                  ciekawe ile kg wszystkie razem zrzucilysmy?
                              • mon101 Re: Czerwona herbata? 16.07.05, 17:01
                                bietka1 napisała:

                                > Jestem po pierwszej filizance.
                                > Nie powiem, zeby mi smakowalo, ale powinnam sie przyzwyczaic smile

                                Nie wiwm czy pamietasz ten stary (bardzo) dowcip. Ojciec pije wodke a synek
                                malolat koniecznie chce sprobowac. Ojciec pocztakowo sie zzyma i odmawia, ale w
                                koncu sie zgadza i dzieciak pociaga lyczek po czym wiadomo, oczy w orbit i
                                prawie "paw". Ojciec mowi: "widzisz synku, a tatus musi"....
                                • asia.sthm Re: Czerwona herbata? 16.07.05, 19:06
                                  SLICZNE !!
                                  Wyjatkowo tu z ta czerwona herbatka pasuje smile))))
    • ellenai Re: koniec diety kopenhaskiej 29.06.05, 18:43
      marta ogromnie mnie zmobilizowalas! ale wspanialy efekt diety odnotowalas!
      przyznam ze bardzo czekalam az sie wypowiesz na temat rezultatow!dzieki!ja po
      weekendzie zaczynam!
      pisz caly czas o tym bo wyniki sa bardzo budujace i mobilizujace,sciskam!
      • marta_midwest Re: koniec diety kopenhaskiej 29.06.05, 18:55
        Dzieki Ellenai, i trzymam za Ciebie kciuki. Cos mam niedobre przeczucie ze
        utrzymanie tych rezultatow bedzie trudniejsze niz samo chudniecie, ale bede
        bardzo sie starac. I od czasu do czasu dam znac jaki idziesmile
    • jan.kran Re: Ciecierzyca. 30.06.05, 03:05
      Pois chiches , Kichererbsen.
      Mogę jeść tonami , pur i na różne sposoby.
      Jutro podrzucę parę przepisów.
      Dobrze ,że zajrzałam na tem wątek , bo zapomniałam namoczyć. Już naprawiłamm
      ten błąd.
      Można kupić w puszce i jest od razu gotowa do spożycia , ale lepsza jest jak się
      kupi w formie suchych kulek.
      Ino trzeb moczyć przed użyciem dobre parę godzin.
      Kran.
      • triskell Re: Ciecierzyca. 30.06.05, 03:27
        Dzisiaj kupiłam w puszce, żeby dodać do sałatki smile.
        • werata Re: Ciecierzyca. 30.06.05, 06:25
          Kochane, ale ciecierzyca raczej podczas diety tochyba nie zabardzo, co?
          Ostatnio Oprah (ogladacie?) schudla iles-tam i doradzala, aby caly ten "white
          staff" odstafficsmile
          Czyli wszystkie weglowodany, a wiec ciecierzyce rowniez.

          Hmm, moze ja tez pomysle o diecie?
          Tak, pomysle jutro...
          • triskell Re: Ciecierzyca. 30.06.05, 06:50
            werata napisała:
            > Hmm, moze ja tez pomysle o diecie?
            > Tak, pomysle jutro...

            Eee, _pomyśleć_ to możesz jeszcze dzisiaj ;-P

            A jak to jest z tą kalorycznością ciecierzycy, to nie wiem. Wiem tylko, że dobra
            smile.
            • viki2lav Re: Ciecierzyca. 04.07.05, 16:52
              no i jak?
      • jan.kran Re: Ciecierzyca. 16.07.05, 21:46
        Wprawdzie ma jakieś kalorie ale za dużo jej się nie zje a jest smaczna i można
        przygotować różne potrawy.

        Curry z ciecierzycą.

        Rozgrzać masło ( najlepiej mieć własnoręcznie zrobione ghi ). Dodać cumin ,
        gorczycę , kolendrę i kurkumę , podsmażyć aż nasiona zbrązowieją.

        Dodać cayenne , sól i trzy spore cebule pokrojone w cienkie plastry. Oraz
        trzy duże ziemniaki pokrojone w grubą kostkę.
        Podsmażyć , najlepiej w wok , mieszać od czasu do czssu czekając aż
        ziemniaki zmiękną. Dodać ca. 400 gram ugotowanej ciecierzycy i puszkę
        obranych pomidorów.
        Podawać z ryżem i jogurtem.
        Smacznego !

        Makaron z ciecierzycą.

        Ugotować 500 gram makaronu al dente.
        W woku rozgrzać oliwę , dodać trzy ząbki czosnku , chili do smaku , szklankę
        ugotowanej ciecierzycy ,sól i pieprz.
        Podsmażyć mieszając.
        Dodać makaron i posiekaną natkę pietruszki.

        Ciecierzyca ze szpinakiem.

        Na rozgrzanej oliwie zeszklić pokrojoną w kostkę sporą cebulę , dodać dwa
        rozgniecione ząbki czosnku i szklankę ugotowanej ciecierzycy. Podsmażyć.
        Dodać szpinak i kilka łyżek wody w której gotowały się ziarna.
        Przykryć i dusić aż szpinak zmięknie.
        Dodac 50 gram gorgonzola ,zamieszać.
        Doprawić solą ,pieprzem i gałką muszkatołową. Jeść ze smakiem.

        Kran.







    • triskell Dieta kopenhaska po angielsku 11.07.05, 12:56
      Słuchajcie, znalazłam stronę po angielsku na temat tej diety. Troszkę się różni
      (np. jednego dnia jest baranina), a poza tym jest parę Frequently Asked
      Questions, z których wynika m.in., że kawę można zastąpić bezkofeinową (ale
      kostka cukru musi być).

      Podaję link: www.weight.addr.com/DD.html#notes
      • marta_midwest Re: Dieta kopenhaska po angielsku 11.07.05, 16:14
        Triskell, fajny link podalas, najbardziej mi sie podoba "negative calories
        foods", interesujace, musze sie im blizej przyjrzec!
        • kociaszek Re: Dieta kopenhaska po angielsku 11.07.05, 16:51
          heyka, ja jestem po 2 cyklach wycieczki do Kopenhagi - staram sie stosowac ja raz na rok.
          Pieknie ustawia metabolizm. Nakreca tarczyce i po pierwszych dniach drobnych nieprzyjemnosci, jest
          calkiem sympatycznie (o ile na tak rezimowej diecie moze byc...)...
          jest fajne forum na www.sfd.pl gdzie panie i panowie wspieraja sie na kopnhaskiej...

    • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 07:54
      Ja dziś jestem pierwszy dzień po. Na kopenhaskiej zrzuciłam w sumie 12 funtów
      (ponad 5 kg). Trochę jeszcze przede mną, ale rezultaty juz widać smile.
      • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 21:31
        triskell napisała:
        > Ja dziś jestem pierwszy dzień po. Na kopenhaskiej zrzuciłam w sumie 12 funtów
        > (ponad 5 kg). Trochę jeszcze przede mną, ale rezultaty juz widać smile.

        Melduję, że po pierwszym dniu normalnego (choć w miarę oszczędnego) jedzenia
        straciłam kolejnego funta smile
        • tamsin Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 21:33
          moj M. jest obecnie na siodmym dniu (chyba najgorszy) diety..juz teraz - mam
          nadzieje - z gorki.. obiecuje sobie skonczyc z junk food, no i innymi takimi
          czekoladkami czy przejadaniem sie..
          • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 21:40
            tamsin napisała:
            > moj M. jest obecnie na siodmym dniu (chyba najgorszy) diety..juz teraz - mam
            > nadzieje - z gorki.. obiecuje sobie skonczyc z junk food, no i innymi takimi
            > czekoladkami czy przejadaniem sie..

            A jakie ma jak do tej pory wyniki?
            • asia.sthm Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 22:19
              Moze jej sie zwazyc nie pozwala tongue_outP
              • tamsin Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 22:27
                zwazyl sie - zgubil okolo 9 funtow, w porywach nawet do 11 dochodzi smile)
                • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 22:34
                  Tak, u mnie też są te "porywy". Ja postanowiłam porównywać najniższą wagę
                  dzienną (która w moim przypadku ma miejsce ok. pół godziny-godzinę po wstaniu).
                  Według takiego właśnie porównania zrzuciłam do dziś 13 funtów. Porównując wagę
                  wieczorną każdego dnia to nawet więcej, tak koło 15-16. No a oczywiście gdybym
                  porównała wagę wieczorną przed dieta z wagą poranną teraz, to pewnie koło 18 by
                  wyszło, ale to byłoby takie troszeczkę oszukiwanie smile.

                  A Twój mąż wyniki ma niezłe, gratulacje. smile

                  Mówiłaś mu o tym forum? Tam jest parę osób, które właśnie teraz też są w trakcie
                  diety.
                  • tamsin Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 22:43
                    dalam mu linka do tej angielskojezycznej strony, cos tam przeglada ale chyba
                    forum go nie interesuje. Jest tak zawziety na schudniecie, ze mysle ze bedzie
                    mial dobre wyniki nawet po. Planuje nastepny krok -jedznie jednego normalnego
                    ale zmniejszonego objetoscia dania dziennie a reszta to slim fast, te puszki do
                    picia..
                    • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 22:53
                      Ciekawa będę jego raportów po tym Slim Fast, jeśli się na to zdecyduje (włącznie
                      z tym, jakie są tego tygodniowe koszta). Nigdy ich nie próbowałam, ani nie
                      znałam osobiście nikogo, kto próbował. Na jakiej zasadzie one odchudzają, tzn.
                      jakich substancji dostarczają, a jakich nie?
                      • tamsin Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 23:03
                        dostarczaja wszystkich witamin i mineralow ktorych potrzebujesz, puszka chyba
                        ma 200-300 kalorii, wiec mozna zastapic jeden posilek, lub jak zdesperowany
                        chlop jest, to dwa. Obiad, zmoderowany mozna zjesc np. piers z kruczaka z
                        grilla plus jakies warzywo. Sa rozne smaki tego slim fast, poprzez wanilie i
                        czekolade az do egzotycznych owocow. Cena to zalezy czy na "sale" czy nie, ale
                        chyba z 6 to$6.99... M. juz byl na diecie Jenny Craig, schudl duzo ale ile
                        mozna jesc tego przygowanego jedzenia, doslownie nie da sie patrzyc na te
                        dania, to jest juz dosyc drogie, bo kupuje sie u nich zarcie a oni sobie za to
                        licza ekstra bo jest "zaplanowane" itd itp..
                        • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 31.07.05, 23:07
                          Dzięki za informację. To ja sobie poczekam i zobaczę, jakie on będzie miał na
                          tym Slimfaście wyniki smile.
                          • iwo19 Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 04:09
                            Nie chce byc nudna juz dawno chcialam sie do Was odezwac ale jakos tak mi
                            glupio bylo ,ciagle ta dieta i dieta.
                            No wiec koncze dzisiaj 10 dzien .Efekty widac po ubraniach , pod biustem mam
                            dolek do paska ( wczesniej biust zlewal mi sie z brzuchem, hahaha)
                            Na wadze mniej o 3 kg. Ale moje samopoczucie niezabardzo.Pewnie mi grupy
                            brakowalo.
                            Najgorsze ze jak prubuje przelknac szpinak a nawet salate to mam
                            sciskoszczek.Nie daje rady zjesc calej porcji.Podejrzewam ze po prostu nie wiem
                            jak go przyzadzic.
                            Ale poza tym , postanowilam narawde zrezygnowac z weglowodanow a przynajmniej
                            je mocno ograniczyc.
                            Z diety na razie jestem zadowolona ,nie czuje glodu ale troszke czesto mi jest
                            slabo i niedobrze.
                            Ale jeszcze te 3 dni wytrzymam.
                            Trzymam kciuki za te ktore beda probowac.
                            • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 04:14
                              Iwo, gratulacje smile. I pamiętaj, ze nas tu nigdy nie zanudzasz.

                              Ja akurat szpinak bardzo lubię. A sałatę przyrządzałam z wypisaną w diecie
                              cytryną i oliwą z oliwek, dodając do tego trochę soli i trochę pieprzu cayenne
                              (ten drugi dlatego, że ja bym go chętnie dodawała do wszystkiego smile).
                              • marta_midwest no to teraz South Beach.... 03.08.05, 23:05
                                Kopenhaska zaliczylam, pieknie schudlam, potem sobie odpuscilam i jestem znow w
                                punkcie wyjsciasad No ale coz, zapal to ja mam, i owszem, ale slomiany.
                                Dzis zaczynam dla odmiany SB diet, zeby wprowadzic jakies urozmaicenie na
                                naszym dietowym forum. Bede informowac o efektach (tych ubocznych tyzsmile))
                                Duza buzka dla wszystkich odchudzajacych sie i calej reszty.
                                • triskell Re: no to teraz South Beach.... 04.08.05, 00:40
                                  O, daj znać, jak Ci ona pójdzie. Na czym ona, tak bez wdawania się w szczegóły,
                                  polega? Więcej owoców, niż w kopenhaskiej?

                                  Ja nadal wyniki z kopenhaskiej utrzymuję, jem trochę więcej, niż na diecie, ale
                                  staram się dobierać produkty, poza tym ćwiczę do 2 razy dziennie (gimnastyka i
                                  różne ćwiczenia na mięśnie brzucha, ud i pośladków po kawie rano, a skakanka
                                  wieczorem), więc mam nadzieję, że mi sie powoli jakieś mięśnie wyrabiają,
                                  kosztem tłuszczyku. smile
                                  • marta_midwest Re: no to teraz South Beach.... 04.08.05, 02:05
                                    Trynia, niestety mniej owocow, przez pierwsze dwa tygonie zero, ale potem juz
                                    sasmile
                                    Zalozylam nowy watek jak sobie Szanowne Panie zyczyly. Jestem pod wrazeniem
                                    Twojego samozaparcia i silnej woli i zazdroszcze, bo mi tych cech brakujesad
                                    Mozesz byc z siebie dumna!
                                • tamsin Re: no to teraz South Beach.... 04.08.05, 01:09
                                  Marta, moze nowy watek - south beach diet? moze to wreszcie cos dla mnie?
                                  dobrze by wiedziec co jesz, co mozesz jesc, jak sie czujesz itp, itd? ta
                                  kopenhaska dieta w ogole nie dla mnie, z powodu tego miesa, ale moj M. schuld
                                  juz 17 funtow, a w sobote konczy..
                                  • jan.kran Re: no to teraz South Beach.... 04.08.05, 01:34
                                    Też proponuję nowy wątek...
                                    Kran.
                                  • triskell Re: no to teraz South Beach.... 04.08.05, 01:35
                                    tamsin napisała:
                                    > moj M. schuld
                                    > juz 17 funtow, a w sobote konczy..

                                    Pogratuluj mu ode mnie smile
    • iwo19 Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 04:37
      Dzieki ale ja juz dla siebie jestem nudna z ta dieta.
      Ja szpinak lubie ale jakos ten mi nie wychodzi.
      Pierwszy zjadlam cala puszke i bylo OK, a teraz nie moge ,musze go jakos
      przyprawic albo co?.
      • material.g.ma Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 07:18
        Watek otworzylam impulsywnie, wszystkich wypowiedzi nie czytalam. Moja zyciowa
        dieta to see-food diet, wiec w sumie jem wszystko, ziemniaki, makarony, mieso,
        ryby, warzywa i na wage nie patrze. Jak dzinsy sie nie zasuwaja to mniej piwka
        pije przez pare dni i wszystko wraca do normy.
        • triskell Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 07:22
          Bo widzisz, jest różnica pomiędzy "nie przytyć" a "schudnąć".

          Wydaje mi się, że ta dieta jest głównie dla tych, którzy w pewnym momencie
          zaniedbali odżywianie się tak zdrowo, jak Ty, i teraz muszą to spalić.
      • kociaszek Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 10:22
        Iwo, szpinak jest pyszny z czosnkiem, z octem basamicznym...jest tez dobry zmieszany z chudym
        twarogiem (ricotta), albo z lososiem...mniam...
        w kopenhaskiej mozesz go zastapic brokulami...
        trzymaj sie dzielnie...
        • kociaszek Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 10:24
          iwo, zapraszam na diete ckd ...niskie weglowodany i spalanie tluszczu...
          • iwo19 Re: koniec diety kopenhaskiej 01.08.05, 19:39
            Dzieki, z rady zkorzystam ,mysle ze niskoweglowodanowa dieta jest dla mnie.
            Tym razem zjem brokuly ,pewnie bedzie lepiej.
            A tak wogole to dzisiaj czuje sie swietnie.11 dzien.
            Nie czuje glodu ,nudnosci ,mam duzo energii i nie mam zawrotow glowy.
            Polecam.
    • triskell Ćwiczenia 04.08.05, 02:25
      Z tej stronki korzystam, polecam (proszę zacząć od przeczytania różnych uwag na
      górze ekranu, ze szczególnym uwzglednieniem rozgrzewki):
      www.modeling.pl/?sub=cwiczenia/brzuch&fil=brzuch&poz=31
      • marta_midwest Re: Ćwiczenia 04.08.05, 02:40
        Super stronka, ta ladna pani nawet sie rusza!Jeszcze przeslij mi telepatycznie
        zastrzyk Twojej silnej woli i bedzie dobrzesmile
        • triskell Re: Ćwiczenia 04.08.05, 02:41
          marta_midwest napisała:
          > Jeszcze przeslij mi telepatycznie
          > zastrzyk Twojej silnej woli i bedzie dobrzesmile

          Już wysyłam smile
          • marta_midwest Re: Ćwiczenia 04.08.05, 02:58
            Dziekujesmile))
            • triskell Re: Ćwiczenia 04.08.05, 04:11
              Ja jeszcze tylko dodam, w razie gdybyś zdecydowała się na ćwiczenia z tej
              stronki - nie forsuj się za bardzo na początek. Nie próbuj robić ich wszystkich
              po kolei, wybierz na przykład co drugie lub co trzecie, a następnego dnia lub
              przez następne 2 dni te pozostałe. I raczej właśnie tak - co drugie - a nie np.
              do połowy jednego dnia a od połowy drugiego (bo z tego, co widzę i czuję w
              mięśniach, to te ćwiczenia są raczej tak ułożone, że na początku są bardziej
              siłowe a potem bardziej rozciągające). Jeśli czujesz, że któreś mięśnie bolą
              Cię, to porzuć na dziś to ćwiczenie i zamiast tego zrób następne. Słuchaj
              swojego ciała, ono najlepiej wie, na co możesz sobie pozwolić smile.

              A tak z zupełnie innej beczki, to mam nadzieję, że wszystkie nasze szczuplutkie
              forumowiczki, których wątki dietowo-ćwiczeniowe nie dotyczą, nie mają nam za
              złe, że tak dużo tym tematem zajmujemy miejsca na forum? Obiecuję, że my też
              będziemy siedzieć cicho jak myszki (Myszko, to nie o Tobie smile), jak Wy
              będziecie wymieniać się przepisami na pyszne ciasta wink.
    • yatzekalexander Re: koniec diety kopenhaskiej 19.09.05, 14:47
      mam chwile natchniecia i chyba tez w koncu musze troche schudnac
      bo mam kilka ladnych faldek na brzuchu
      zaczynam dzisiaj z waga 167 funtow
      zobaczymy czy wytrzymam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka