Witam wszystkie partyjniaczki i naszego partyjniaka!
Jestem straszna monotematyczna malpa, ale same wicie rozumicie.....
Czy mozecie mi kochane dziewczynki podrzucic jakis kilka rad co do slubu w
Stanach? Co chwila sie dowiaduje jakiegos nowego szczegolu, a bardzo nie
chcialabym popelnic jakiegos fault pas. Tylko, ze dla nich to wszystko jest
normalne, a ja bym byla bardzo wdzieczna za spostrzezenia osoby z Polski, bo
najlepiej zna roznice. Bedziemy miec reception w ogrodzie i w sali.
Dzieki wszystkim za pomoc. Obiecuje zdjecia ze slubu, jesli ktos bedzie mial
ochote a ja bede umiala je wyslac (nie tylko monotemetyczna ale i malo
rozgarnieta malpa )
Buziaki