04.07.05, 14:38
Witam wszystkie partyjniaczki i naszego partyjniaka!
Jestem straszna monotematyczna malpa, ale same wicie rozumicie.....
Czy mozecie mi kochane dziewczynki podrzucic jakis kilka rad co do slubu w
Stanach? Co chwila sie dowiaduje jakiegos nowego szczegolu, a bardzo nie
chcialabym popelnic jakiegos fault pas. Tylko, ze dla nich to wszystko jest
normalne, a ja bym byla bardzo wdzieczna za spostrzezenia osoby z Polski, bo
najlepiej zna roznice. Bedziemy miec reception w ogrodzie i w sali.
Dzieki wszystkim za pomoc. Obiecuje zdjecia ze slubu, jesli ktos bedzie mial
ochote a ja bede umiala je wyslac (nie tylko monotemetyczna ale i malo
rozgarnieta malpa )sad
Buziaki
Obserwuj wątek
    • triskell Re: slub w US 04.07.05, 14:53
      Małpko, mój był bardzo nietypowy i raczej po mojemu niż po amerykańsku, więc nic
      Ci nie poradzę.

      Wiem tylko, że jak przed wyjazdem do Polski mówiłam ludziom, że będę na weselu
      przyjaciółki, to większość Amerykanów dziwiła się, że w Polsce wesela trwają
      całą noc. Podobno tu standard to zaprosić gości na obiad w knajpie, a czasem
      nawet tylko na podwieczorek, kilka godzinek, a potem goście się rozchodzą do domów.

      Wiesz co, wydaje mi się, że może, skoro Ty nie jesteś Amerykanką, dla gości
      bardziej atrakcyjne będzie, jeśli wiele elementów Twojego ślubu/wesela będzie
      polskich? To może być dla nich egzotyczne, ciekawe i ucieszyć ich bardziej, niż
      to, co tam mają przy wszystkich innych ślubach.

      A na zdjęcia będę czekać smile.
    • sylwek07 Re: slub w US 04.07.05, 17:32
      ja z checia zobacze fotki smile
      a co do wesela to kolega z USA mowil cos o wieczorkach panienskich i
      kawalerskich ,bo jemu brat zalatwil zespol muzyczny z tancerkami smile)
      • malpka108 Re: slub w US 04.07.05, 18:18
        Czesc Sylwek, ja juz swoj Bridal Shower mialam, ale poniewaz zorganizowany
        przez szacona czesc rodziny narzeczonego to bez meskich striptizerow wink Moze
        cos mnie ominelo??
        • sylwek07 Re: slub w US 04.07.05, 21:21
          a nie wiem,moze smilebo kolega pisal o swoim wieczorze smile
          moja tez inna znajoma pisala o siostry weselu ze odbywalo sie na swiezym
          powietrzu i bylo kolo 350 osob
    • monie_pl Moje wrazenia z wesela w US 06.07.05, 21:42
      ... w miejscu bardzo bogatym, bo w country clubie troche powyzej Malibu, wiec
      sama rozumiesz, ze pieniedzy nie brakuje.

      Ceremonia odbyla sie dzien wczesniej, bo chcieli miec kameralna, ale rodzice
      nalegali na przyjecie, wiec zgodzili sie na to, ze bedzie dzien pozniej....
      poroniony pomysl, ale coz ich wybor.... Pan Mlody przygotowal niespodzianke i
      pokazali film ze slubu, ktory byl pozalowania godny, bo ocean zagluszal
      mowiacych a slonce swiecilo w kamere, bo byl zachod slonca.... Ale postarajmy
      sie byc zyczliwi... miejsce przyjecia urokliwe, chco jak wyjdziesz na taras to
      zazdrosc bierze jak widzisz te wielgachne domy za miliony... smile
      Zaczyna sie przyjecie i wchodza nowozency i wszyscy klaszcza i kazdy siada przy
      swoim stoliku. Kelnerzy rozlewaja wino, a ojcowie, druzba przemawiaja.
      Nastepnie podaja obiad (przystawka, zupa, danie glowne i deser) i kazdy sobie
      je i gada z ludzmi siedzacymi rpzy tym samym stoliku, a przez to nie integruje
      sie z wiekszym gronem.... (kwestia tradycji i kultury tutejszej). Obiad sie
      skonczyl odbyl sie pierwszy taniec i rozpoczela sie dyskoteka, czyli kazdy
      sobie sam tanczy. Kelnerzy sprzataja ze stolow i zostaja tylko kieliszki.

      Jest godzina 23:00 wiekszosc gosci zbiera sie do wyjscia, nowozency i rodzice
      przy wyjsciu zegnaja wszystkich po koleji. Jestesmy spowrotem w hotelu przed
      polnoca.

      A prezent zostawia sie na stoliku przy wejsciu lub wysyla poczta. Mozna sie
      wpisac do ksiegi pamiatkowej. Kwiatow sie nie daje.

      Moze to wesele bylo sztywne, ale takie bylo i z opowiadan mojego meza bylo
      calkiem normalnie. Pewnie dlatego wesele polskie tak bardzo podobalo sie
      amerykanom i nawet ladnie sie ze wszystkimi bawili.

      Moze to nacjonalistyczne, ale polskie wesele ma w sobie radosc i siedzenie rpzy
      jednym stole, nawet zakreconym w podkowke, jest przyjemniejsze. Wspolne zabawy
      typu waz, spontanicznie odtanczony Greg ZOrba, kankan oraz tradycja oczepin sa
      tym co integruje rodziny, ktore w koncu dzieki Mlodej parze lacza sie, wiec i
      poznac sie moga lepiej.

      Co kraj to obyczaj.

      Pozdrowionka
      Monia
      • ania_2000 Re: Moje wrazenia z wesela w US 09.07.05, 00:46
        Mi osobiscie z "amerykanskich" wesel podoba sie to ze sa przemowienia, toasty -
        czesto bardzo smieszne, podobalo mi sie ze czasami robia taki slide show ze
        zdjec od dziecinstwa, jak sie poznali itp. podobaja mi sie druzby - ze jest ich
        tak duzo, fajnesmile podobaja mi sie kwiaty, dekoracje.
        Byc moze obecnie w Polsce jest inaczej - ale kiedys atmosfera polskich wesel
        nie bardzo mi odpowiadala..ja pamietam takie troche "przasne" weseliska, gdzie
        towarzystwo upijalo sie raz dwa, orkiestra rabala jakies dziwne kawalki,
        wszyscy sidzieli w scisku i palili papierosy.
        Ale jedzenie zdecydowania jest 1000000 razy lepsze!!smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka