neeki
09.07.05, 09:27
coz dobiegl konca moj pobyt w polsce, jutro wracam do domu. odpoczelam sobie,
a jednoczesnie doszlam do wniosku, ze tutaj, w Gyni, w Polsce to ja juz jestem
tylko gosciem. ze moj dom jest tam w Londynie.
w czwartek czulam mysle inaczej niz moi bliscy, bo mimo wszystko inaczej jak
rozwalaja dom twoj, a inaczej jak sasiada. mimo calej solidarnosci wspolnoty
europejskiej. a tam wlasnie zabijali w "moim domu".
po 2 latach niebytu ten pobyt byl mi potrzebny, bo wreszcie wiem gdzie chce
byc. mimo bylo znowu odwiedzic polske, zobaczyc rodzine przyjaciol, ale
stesknilam sie juz za uk