Dodaj do ulubionych

senne koszmary

19.07.05, 12:30
mialam sen.
z takich, ktore sa rzeczywiste do bolu. koszmar.
lekerz, ktory mi mowi: rak mozgu, zostaly ci 2 miesiace zycia.
przerazzajaca pustka w glowie i niedowierzanie: i to by bylo na tyle?
pamietam kazdy szczegol z tego snu. kazdy jeden.
obudzilam sie splakana, przestraszona.
aczelam sie zastanawiac nad sensem swojego zycia...`
i nad tym jak bardzo jest ulotne
ile dni zmarnowanych
ile lenistwa i gnusnosci...
ile rzeczy, ktore wciaz chcialabym, ale jeszcze nie zdazylam...
Obserwuj wątek
    • triskell Re: senne koszmary 19.07.05, 13:11
      kociaszek napisała:
      > ile dni zmarnowanych
      > ile lenistwa i gnusnosci...
      > ile rzeczy, ktore wciaz chcialabym, ale jeszcze nie zdazylam...

      A z drugiej strony - ile dni jeszcze przed Tobą. smile Dni, które mozna wypelnić w
      jak najbardziej wartościowy sposób. Dni, w które mogą nam się zdarzyć
      najbardziej niesamowite rzeczy, których nawet sobie jeszcze nie wyobrażamy.

      Może właśnie po to takie sny są: żeby obudzić się z nich z ulgą, że tak naprawdę
      mamy znacznie więcej czasu, a następnie zabrać się za realizowanie tego
      wszystkiego, co tak ciągle odkładamy na później? Może czasem trzeba nam takiego
      "kopa"?

      Uściski i kielich zimnego czerwonego winka na uśmiechnięcie!
      • kociaszek Re: senne koszmary 19.07.05, 14:17
        dziekuje. cmok
      • alltid_ung Re: senne koszmary 19.07.05, 17:32
        triskell napisała:

        > kociaszek napisała:
        > > ile dni zmarnowanych
        > > ile lenistwa i gnusnosci...
        > > ile rzeczy, ktore wciaz chcialabym, ale jeszcze nie zdazylam...
        >
        > A z drugiej strony - ile dni jeszcze przed Tobą. smile Dni, które mozna
        wypelnić
        > w
        > jak najbardziej wartościowy sposób. Dni, w które mogą nam się zdarzyć
        > najbardziej niesamowite rzeczy, których nawet sobie jeszcze nie wyobrażamy.
        >
        > Może właśnie po to takie sny są: żeby obudzić się z nich z ulgą, że tak
        naprawd
        > ę
        > mamy znacznie więcej czasu, a następnie zabrać się za realizowanie tego
        > wszystkiego, co tak ciągle odkładamy na później? Może czasem trzeba nam
        takiego
        > "kopa"?
        >
        > Uściski i kielich zimnego czerwonego winka na uśmiechnięcie!
        --------------------------------------------------------------------------------
        Triskell nawet napewno to "kop".......

        Kociaszek -im wiecej balas sie w snie tym wiecej musisz pomyslec co i jak
        ulozyc na jawie......zblizajaca sie smierc (w snie) moze byc zapowiedzia nowego
        zycia....."TEGO NOWEGO" tylko ty mozesz sama dokonac.....nie ma tego "zlego
        snu" , ktory by nam na "bobre na jawie " nie wyszedl......wink
    • sylwek07 Re: senne koszmary 19.07.05, 14:30
      kociaszek zyj w szczesciu i zdrowiu smile)
      • kociaszek Re: senne koszmary 19.07.05, 15:57
        dzieki syl...
        • mon101 Re: senne koszmary 19.07.05, 20:45
          Taki sen chyba nalezy docenic, bo pozwala nam moze cieszyc sie chwila, ktorej
          inaczej moze bysmy nawet nie zauwazyli?
    • abere8 A co powiecie na taki? 20.07.05, 12:24
      Od jakichs pieciu lat powtarza mi sie moze raz w miesiacu, moze czesciej lub
      rzadziej, koszmar o zawsze podobnym scenariuszu. Bardzo chce mi sie isc do
      toalety, no i jak juz ja znajduje, to jest koszmarnie brudna, ale to tak, ze
      sie brodzi w jakiejs wstretnej brei i ja probuje ja jakos obejsc, a jak mi sie
      juz uda tam usiasc, to okazuje sie, ze to jest w jakims pomieszczeniu, ktore
      nie ma drzwi albo okien, a czasami nawet scian i ludzie dookola chodza, a ja tu
      w takiej intymnej sytuacji jestem.

      Przepraszam, ze takie szczegoly podaje, ale na serio juz mam dosyc takiego snu.
      Moze to nie jest jakis straszny koszmar, na pewno nic w porownaniu ze snem
      Kociaszka, ale to jest troche wkurzajace. No i zeby sie az tak powtarzac? smile
      • mon101 Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 12:33
        Ciekawe co na to Freud??? Ludowy przesad mowi, ze g.... to pieniadze, zacznij
        kupowac losysmile))) Zarty na bok, rozumiem,ze taki sen moze byc bardzo
        frustryjacy.
      • asia.sthm Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 12:33
        Ha ha, kiedys dawno temu, powracal mi tez jeden glupi sen.
        Szukam swojego samochodu, pojecia nie mam gdzie, na ktorym parkingu go
        zostawilam i co najgorsze jestem zupelnie naga. Nikt na mnie co prawda nie
        zwraca uwagi, ja zas latam i szukam gdzie ten cholerny samochod...
        Skades zdobywam czarny plastikowy worek na smieci, wskakuje w niego i dalej,
        tak odziana, latam i szukam....pelno ludzi wkolo
        Teraz juz mi sie golizna nie sni, tak jakbym przestala sie wstydzic i bac ze
        ktos ujrzy moje prawdziwe JA.
        No nie wiem ,ale z wiekiem mi przeszlo wink)
        • kociaszek Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 12:45
          takie sny dla mnie..wypywaja z wewnetrznych potrzeb/problemow, ktore spychamy gdzies w
          podswaidomosc...
          • abere8 Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 12:55
            kociaszek napisała:

            > takie sny dla mnie..wypywaja z wewnetrznych potrzeb/problemow, ktore spychamy
            gdzies w podswaidomosc...

            No wlasnie, tylko zeby mi w tych snach ktos jeszcze wytlumaczyl, o jakie
            problemy chodzi... smile Bo w czasach liceum/poczatku studiow miewalam podobne
            sny, jak Asia.sthm, ze jestem naga w miejscu publicznym, ale to gdzies
            czytalam, ze wlasnie boimy sie odkryc nasze prawdziwe ja czy cos takiego.
            Ciekawe, czy z tym moim kiblem to podobnie?

            No a teraz odkladam laptopa, odwracam sie na bok i zycze sobie przyjemnych
            snow. Dobranoc! smile
            • gherarddottir Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 14:22
              dzis mi sie cala noc snilo, ze dostalam stygmaty na dloniach i stopach...
              nie wiem dlaczego cos takiego mi sie przysnilo?
              • tamsin Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 20:06
                a mnie sie snilo, ze rozpoczynalam czwarta klase liceum, w nowej szkole na
                nowym osiedlu na dodatek.... szlam do tej szkoly z dusza na ramieniu, bo prawie
                wszystko czego sie nauczylam to juz zapomnialam, szczegolnie z fizyki i
                strasznie sie balam tego pierwszego dnia. Poza tym krepujace dla mnie bylo, ze
                ja taka stara krowa ide znowu do liceum. Inni licealisci szli smialo, ja ledwo
                trafilam do budynku, a z frontu zchody byly z okraglych belek, za nic nie
                moglam po nich wlezc. Jakies dzieciaki pokazaly mi boczne wejscie, takie
                przez "porch" co my tu nazywam (hihi), ale tez nie bylo latwo, bo pelno workow
                z ryzem naustawiali tam..zbudzilam sie zlana potem!
                • tamsin Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 20:10
                  tyle bledow narobilam w tym jednym poscie, ze jutro pewnie przysni mi sie, ze
                  wracam do 1szej klasy podstawowki, a boje sie najbardziej jez. polskiego sad
                  • asia.sthm Re: A co powiecie na taki? 20.07.05, 20:12
                    stary żart: - Jakie są najgorsze cztery lata w życiu blondynki? Szósta klasa.

                    No gdzie te bledy ? ja tam nic nie widze wink)
                  • kociaszek Re: A co powiecie na taki? 21.07.05, 12:09
                    a tam dyktando...
                    • tamsin Re: A co powiecie na taki? 20.07.06, 19:10
                      ja tylko podbijam ten watek, bo chce sprawdzic, czy Abere dalej ma ten sen o
                      brudnym kiblu?
                      • abere8 Re: A co powiecie na taki? 21.07.06, 00:16
                        Ech, Tamsin, ale mnie zapamietalas! smile Tak, niestety zdarza sie dalej, kible
                        bywaja rozne, w szkolach, urzedach, hotelach czy nawet jakies takie wychodki na
                        swiezym powietrzu. To juz chyba bedzie moja zmora na cale zycie sad

                        A pare dni temu mialam koszmar, z ktorego obudzil mnie moj wlasny krzyk, a
                        raczej usilowanie krzyku, takie "yyy... yyy". Snilo mi sie, ze sie budze, jest
                        ciemno i przy wejsciu do sypialni widze jakiegos obcego faceta, ktory sie tak
                        rozglada, jakby czegos szukal. Dokladnie widzialam moja koldre i pokoj i tego
                        faceta. A najgorsze bylo to, ze mojego meza nie bylo (ostatnio pare dni
                        spedzilam w charakterze slomianej wdowy) i balam sie znowu usnac.
                        • tamsin Re: A co powiecie na taki? 21.07.06, 02:33
                          no jak mozna zapomniec taki wspanialy sen wink
                          no a z tym yyyy w nocy to tez mi sie niedawno przytrafilo. Akurat moj maz spal
                          kolo mnie, ale snilo mi sie ze jestem na statku i musze psa z kabiny
                          wyprowadzic. Wypuscilam go na smyczy za takie metalowe drzwi i tylko reke
                          wystawilam, a tam jakies cholerstwo z wody mnie za te reke capnelo. O ludzie
                          jak ja sie przestraszylam, no i zaczelam krzyczec, ale krzyk mi nie wychodzil z
                          gardla, wiec staralam sie bardziej i glosniej, az wreszcie te yyyyy mi sie
                          wydostalo, no i obudzilam mojego starego i siebie sama tym krzykiem. Cholera
                          jasna smile
    • babiana Re: senne koszmary 21.07.06, 13:51
      Nie przejmuj sie Kociaszku. Wg. sennika, choroba - bogactwo zdobyte droga
      niehonorowa. (jak to mowi przyslowie, cel uswieca srodki). Przebyta choroba -
      trwale zdrowie.
      Mnie Twoj sen przydarzyl sie na jawie. Organ byl tylko inny i czasu wiecej- 1
      rok. Nawt jawa sie nie sprawdza a co dopiero sen? Cociaz Tobie zycze tego
      bogactwa. Pozdrawiam
    • syswia Re: senne koszmary 21.07.06, 17:12
      Kiedy bylam nastolatka uporczywie smil mi sie taki koszmar: szlam boczna
      uliczka do szkoly podstawowej - byla bardzo zielona i ukwiecona... ale to tylko
      zludy ... podswiadomie wiem, ze toczy sie wojna. Patrze a pod plotem lezy
      dziewczyna, ktora znam - martwa - zabili ja hitlerowcy. Wykopuje grob, chowam
      ja. Nastepnego dnia ide ta sama droga, a ona lezy rozgrzebana, wiec ja chowam
      ponownie... I tak kilka razy po czym zawsze budzilam sie zlana potem...
      Juz mi sie to dawno nie snilo. Dziewczyna miala matke pijaczke i wychowywala ja
      babcia, wyemigrowala do Niemiec na poczatku lat 90tych, zrobila liceum dla
      pracujacych - nie chciala skonczyc jak ojciec i matka... nie wiem, co sie z nia
      dzialo po wyjezdzie - byla ode mnie starsza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka