kociaszek
19.07.05, 12:30
mialam sen.
z takich, ktore sa rzeczywiste do bolu. koszmar.
lekerz, ktory mi mowi: rak mozgu, zostaly ci 2 miesiace zycia.
przerazzajaca pustka w glowie i niedowierzanie: i to by bylo na tyle?
pamietam kazdy szczegol z tego snu. kazdy jeden.
obudzilam sie splakana, przestraszona.
aczelam sie zastanawiac nad sensem swojego zycia...`
i nad tym jak bardzo jest ulotne
ile dni zmarnowanych
ile lenistwa i gnusnosci...
ile rzeczy, ktore wciaz chcialabym, ale jeszcze nie zdazylam...