Ostatnie wydarzenia daly mi sporo do myslenia. Codziennie ogladam tv aby sie
dowiedziec, gdzie znowu wybuchla bomba. A potem analizuje co podaja media w
UK i calego swiata i czuje, ze informacje ide przez jakies "sito", bo np. w
UK nie mowi sie o ultimatum jakie rzekomo Mulzumanie postawili Europie,
dowiedzialam sie o tym od znajomych z Polski. Zastanawiam sie czemu nie
podaja tej info w angielskiej tv (przynajniej szersza publika o tym nie wie).
Druga sprawa, to wczorajsze zabojstwo goscia podejrzanego o podlozenie bomby
w londynskim metrze. Wczoraj juz ten watek poruszylam na czacie. Zastanawia
mnie dlaczego ludzi tak latwo "polykaja" to co im media daja nie starajac sie
znalezc odpowiedzi na wiele watpliwosci.
Rozumiem, ze po 7/7 intensywnie szuka sie terrorystow. Ale zeby wykonywac
publiczna egzekucje na, jak pozniej sie okaze, niewinnej osobie? Tak bylo
wczoraj: czy terrorysta przeskakuje bramke nie kasujac biletu, czy raczej sie
kamufluje? Ten gosciu wlasnie to zrobil: nie mial biletu, wiec jak zobaczyl,
ze go gonia, to po prostu zwiewal (sama chyba bym tak zrobila

)
Facet mial pecha, upadl i wtedy policja stojaca nad nim wystrzelila 5 kul w
jego glowe przy tlumie ludzi!!! Taka byla relacja bezposredniego swiadka
wydarzen. Dalej mozna pytac, dlaczego byl "powiazany z terrorystami" jak
podaja media? Po zastrzeleniu policja powinna zabezpieczyc miejsce,
sprawdzajac czy "terrorysta" nie mial przy sobie ladunkow. Zrobili to?
Znalezli to? Jesli tak, to dlaczego ludzie stojacy na okolo nie widzieli tej
bomby?
Te historie nie trzymaja sie kupy, kawalki nie pasuja do ukladadnki. A dla
ludzi ten chlopak na zawsze bedzie "zastrzelonym terrorysta ktory mial
wysadzic w powietrze Londyn". Mial pecha bo uciekal i byl kolorowy.
Niestety, wydaje mi sie ze polowanie na czarownice bedzie trwalo. Trwa wojna:
w Iraku otwarta, w Londynie - partyzantka. A media, czuje, w jakis sposob
rzucaja nam ochlapy, ktore my polykamy bez trawienia, nie zastanawiajac sie
co "jemy".
Gdzie ta prawdziwa IV wladza stojaca na strazy prawdy? jak to wyglada w
Waszych krajach, dziewczyny?
Eee, sie wscieklam. Ide zalac galaretke... :-[