Dodaj do ulubionych

wybory 2005

26.08.05, 14:25
dla zainteresowanych glosowaniem, strona posiecona informacjom jak glosowac za
granica:
www.glosuj.org/
Cmok (jaki smok?)
Obserwuj wątek
    • jennifer_e Re: wybory 2005 26.08.05, 14:47
      a moja ulubiona ambasada w Londynie dalej twierdzi, że nic nie wie, bo nie ma
      wytycznych z PKW!
      w ostatnich wyborach też nie mogłam głosować, bo wytyczne się znalazły na dwa
      tygodnie przed i okazało się, że podobno do PL trzeba pojechać po zaświadczenie
      o prawie do głosowania.
      A najbardziej mnie wkurza ten protekcjonalny, komunistyczny sposób załatwiania
      i spławiania petentów/natrętów.
      Co zdumiewające, to dział wizowy, obsługujący obcokrajowców, jest bardzo
      sympatyczny i pomocny.
      Czy polskie ambasady w Waszych krajach też tak mają?
      • marjanna1 Re: wybory 2005 26.08.05, 15:37
        A ja sie zawsze zastanawiam dlaczego ktos kto nie mieszka w Polsce chce
        decydowac o tym kto bedzie tam rzadzil. Moim zdaniem decydowac powinni ci co
        tam mieszkaja a nie ci, ktorzy postanowili ukladac sobie zycie gdzie indziej.
        • jennifer_e Re: wybory 2005 26.08.05, 15:45
          choćby dlatego, że dopóki posiadam polskie obywatelstwo i polski paszport to
          polskie prawo mnie obowiązuje i muszę go przestrzegać.
          A prawo stanowione jest przez Sejm i zatwierdzane przez Prezydenta. Dlatego
          chcę mieć chociaż ten marny wpływ na to, kto w tych fotelach zasiądzie.
          • jennifer_e Re: wybory 2005 26.08.05, 16:02
            a jeśli ktoś się zastanawia jak mnie to prawo obowiązuje, skoro nie mieszkam w
            PL to podam przykład. Mieszkając, pracując i płacąc podatki w UK mam również
            obowiązek podatkowy wobec polskiego Urzędu Skarbowego jeśli mam jakieś więzi z
            PL, na przykład mieszkanie, które tam zostało. Owszem, jest ustawa o unikaniu
            podwójnego opodakowania, ale to jak podatek należny polskiemu fiskusowi jest
            wyliczany woła po pomstę do nieba.
            Otóż masz obowiązek zgłosić swoje zarobki w UK, przeliczone na złotówki. Nie
            muszę chyba mówić, że w porównaniu z polskimi zarobkami wpadniesz w jakiś
            cholerny drugi czy trzeci próg podatkowy. Dopiero od tak naliczonego podatku
            możesz sobie odjąć to, co już zapłaciłaś w UK.
            Wymeldowanie się z PL nic nie daje, ponieważ przepisy są tak skonstruowane, że
            różne Urzędy Skarbowe różnie je intepretują i kluczową sprawą jest enigmatyczne
            pojęcie "ośrodka życiowych interesów".
            A od momentu wejści PL do Unii tutejszy Inland Revenue ma obowiązek przesyłania
            do polskiego Urzędu Skarbowego danych o wszystkich Polakach pracujących i
            płacących podatek w UK. Więc uciec od tego się nie bardzo da.

            Także nie chcę się nawet odwoływać do jakiś patriotycznych uczuć wyższych, czy
            moralnego obywatelskiego obowiązku.
            Dopóki posiadam polski paszport to dla polskiego państwa jestem Polką, nie
            ważne gdzie mieszkam. I można ode mnie egzekwować polskie prawo, choćby nie
            wiem jak debilne.

            Ufff.... alem się rozpisała i nakręciła....
            • ponponka1 Re: wybory 2005 26.08.05, 16:07
              > Dopóki posiadam polski paszport to dla polskiego państwa jestem Polką, nie
              > ważne gdzie mieszkam. I można ode mnie egzekwować polskie prawo, choćby nie
              > wiem jak debilne.

              Majac paszport masz tez przywileje, m.in. glosowania i swoim glosem te glupie
              prawo mozesz zmienic smile

              cmok (jaki smok?)
        • jan.kran Re: wybory 2005 26.08.05, 15:50
          Wszystkie ambasady polskie we wszystkich miastach i krajach w których mieszkałam
          były do dupy.

          Marjanno ja nie mieszkam we Francji od stu lat ale ponieważ jestem obywatelką
          tego kraju moge brać udział we wszystkich możliwych wyborach niezależnie czy
          mieszkam w Oslo czy w Caracas albo w Nantes.P o prostu obywateli Francji
          traktuje sietak samo na całym świecie niezależnie od miejsca zamieszkania.

          Fenomen Polonii jest nieznany Francuzom , Niemcom i wielu innym nacjom.
          To typowa pozostałość po czasach komunistycznych.
          Kran.
    • jan.kran Re: wybory 2005 26.08.05, 16:08
      Jennifer , podsuwam usłużnie roztrzesioną rączką musztardówkę z koniaczkiem. Ja
      już sobie strzeliłam.
      Ja nie mogę na takie tematy jak głosowanie za granicą, polskie ambasady ,
      paszport spokojmie rozmawiać.
      Na szczęście mam niskie ciśnienie więc szlag mnie tak od razu nie trafii.
      Kran.
    • marjanna1 Re: wybory 2005 26.08.05, 16:22
      OK. Chyba sie nie zrozumialysmy.
      Karnie ja rozumiem, ze sie ma prawo do tego.
      Ja tylko tak dlaczego ktos chce decydowac o rzadzacych skoro tam nie chce
      mieszkac.
      Jeniffer ty sie nie denerwuj, bo ja tylko pytanie zadalam. W ramach dyskusji, z
      nadzieja ze bedzie spokojna i kulturalna.
      Bo ja tak sobie mysle, ze skoro nie chce ktos mieszkac w kraju swoim, to
      dlaczego chce decydowac o losie ludzi, ktorzy tam sa.
      Nie wiem czy mnie rozumiecie. Ja nie mowie, ze nie powinno sie. Ja pytam
      dlaczego chcecie to robic.
      Pozdrawiam
      • jan.kran Re: wybory 2005 26.08.05, 16:30
        Myślę Marjanno ze każdy ma swoje powody.
        Ja nie mogę głosować ale gdybym mogła chciałabym.
        Dlatego że czuję się związana z Polską , tam żyją moi bliscy , przyjaciele ,
        może kiedys ja albo moje dzieci.
        Dlatego że od tego kto będzie rządził może zależec jak ja się będe czuła jeżdząc
        do Polski i jako Polka poza jej granicami.

        To takie podstawowe powody.
        I nie denerwuję się na Ciebie tylko na polskie idiotyczne przepisy z powodu
        ktrych nie mam paszportu bo się nie mam siły szarpać.
        • marjanna1 Re: wybory 2005 26.08.05, 17:11
          jak to nie masz paszportu? Zreszta lepiej nie pisz jak masz sie denerwowac.
          • jan.kran Re: wybory 2005 26.08.05, 17:23
            Nie mam choć mam obywatelstwo.
            Zmieniono mnie i mojej córce nazwisko.
            Po czym po dwóch latach okazało się że można to odkręcić.
            A ja naprawdę nie mam w tej chwili siły i energii na to.
            pozdrawiam.
            Kransmile))
      • jennifer_e Re: wybory 2005 26.08.05, 18:44
        marjanna, staram się spokojnie wink
        chodzi mi o to, że nawet jak nie mieszkam w Polsce to mimo wszystko polskie
        prawo mnie dotyczy i obowiązuje. Więc nie decyduję o losie tylko tych, którzy
        tam są, ale również swoim własnym. Dokładnie tak jak w tym przykładzie z
        podatkami. Ktoś uchwalił taką ustawę i teraz tysiące Polaków w UK nieźle się
        poci i denerwuje co z tego wyniknie.
      • dunia77 Re: wybory 2005 29.08.05, 13:50
        Nie kazdy emigruje z zalozeniem, ze to na cale zycie, czasy biletow w jedna
        strone chyba juz minely ? Wielu ludzi wyjezdza, zeby postudiowac, nauczyc sie
        czegos, dorobic, zobaczyc kawalek swiata czy co tam jeszcze... niekoniecznie
        planujac pozostanie na stale. Wiec chca wspoldecydowac...
    • monie_pl Bardzo dziekuje za podeslanie strony.. 26.08.05, 17:47
      ...bo czegos takiego szukalam, a juz dawno wchodzilam na strone internetowa
      konsulatu w LA i nic nie znajdowalam, wiec jeszcze raz dziekuje.

      Do wszystkich psioczacych na biurokracje:
      - jest ona nieodzowna czescia tzw. demokracji
      - polskie rpzepisy sa niejasne i zgadzam sie, ze wiele zalezy od urzednika a ci
      chca sie kryc i decyzji niepodejmowac
      - podobny poziom biurokracji jest wszedzie na swiecie

      A TERAZ MI SIE OBERWIE ZA MOJA OPINIE
      - jak sie nie pilnuje swoich spraw zyciowych zwiazanych z urzedami to placi sie
      za to szarpanina i nerwami oraz wygadywaniem niestworzonych historii na temat
      urzedow bez wgladu na to co sie samemu zaniedbalo...

      ZAZNACZAM ze nie dotyczy to wszystkich!

      Powody mojej opinii:
      1. przeszlam kupowanie mieszkania w Polsce z zaltwianiem kredytu - dostalam w
      miesiac bez przeszkod
      2. przeszlam wpisywanie tegoz meiszkania do ksiegi wieczystej - 6 miesiecy,
      choc twierdzili ze do 5 lat to trwa! i ile to dokimentow ejst potrzebnych
      (wniosek, dowod, umwoa kredytowa i atk notarialny)
      3. przeszlam sprawe sadowa w sprawie mojego narzecoznego w normalnym trybie bez
      problemow (3 miesiace) i wlasciwie bez papierologii
      2. przeszlam INS jak po masle i wiekszosc osob dziwi sie,z e to bylo mozliwe do
      zalatwienia w 6 miesiecy bez adwokata
      3. zgloszenie na WYBORY 2005 jets bardzo proste i nie wymaga nawet wizyty
      wczesniejszej w konsulacie, bo dane mozna wyslac poczta z poswiadczonym odbiorem

      DLACZEGO MNIE SIE TAK DOBRZE UKLADA?
      1. szczesciara - nie
      2. czytajaca i pytajaca ludzi - tak
      3. cierpliwa - tak
      4. zapobiegliwa - tak

      Ad3&4. jak przychodzi do was ktos z innej czesci firmy lub z zewnatrz i rzada
      zalatwienia czegokolwiek od reki choc mozna bylo przyjsc wczesniej to sie
      wkurzasz? Zazwyczaj!!! Bo przciez masz inne wazne sprawy o ktorych delikwent
      nie wie, a samo wykonanie jego zyczenia takze trwa, wiec rpzychodzac nawet nie
      powinien sie spodziewac ze zrobisz to od reki! taka jest twoja opinia, wiec
      dlaczego tej samej miarki nie przykladasz do urzednika?

      No i powiedzialam co chcialam... bo wkurza mnie takie gadanie

      Troche dlugo sorki...

      Pozdrawiam
      Monia

      • jennifer_e Re: Bardzo dziekuje za podeslanie strony.. 26.08.05, 18:57
        monia, ja się wkurzam ponieważ z odpowiednim wyprzedzeniem usiłowałam się od
        ambasady dowiedzieć co mam zrobić aby móc głosować.
        Niestety, ambasada polska nie potrafi mi udzielić takiej odpowiedzi ani na dwa
        miesiące, ani na miesiąc przed wyborami.
        A to jest chyba ich psi obowiązek!
        Dlaczego ja muszę szperać po forach internetowych aby dowiedzieć się o stronie
        takiej, jak ta, którą podała ponponka? Czyż nie jest logiczne, że ambasada
        polska w Londynie jest placówką dyplomatyczną dla Polaków tam zamieszkałych i
        powinno być to pierwsze źródło tego typu informacji?

        Ja nie psioczę na biurokrację. Jeśli oni potrzebują 5 różnych zaświadczeń o
        moim prawie do głosowania, to proszę bardzo, ja bardzo chętnie je dostarczę. Ja
        psioczę na totalny brak informacji. Dlaczego nie wywieszą listy tych
        zaświadczeń na swojej stronie internetowej? Albo nie odpiszą na maile, które do
        nich wysyłałam?
        Na moje zapytania wysyłane do ambasady dostałam jednozdaniową odpowiedź: "Jak
        będziemy wiedzieli co potrzeba to powiemy." Do tej pory nie wiedzą.
        Nie gadam i nie psioczę ot tak sobie bo czegoś nie dopatrzyłam. Ten temat mnie
        interesuje i dlatego próbowałam uzyskać informacje duuuużo wcześniej.
        Dodam jeszcze, że wiem iż tematem zainteresowały się londyńskie polonijne
        gazety i oni też mają trudności w uzyskaniu informacji z ambasady.
        Identyczna sytuacja była przy ostatnich wyborach i przy referendum w sprawie UE-
        zero informacji aż do ostatniej chwili.
        To chyba nie jest normalne, prawda?
        • neeki Re: Bardzo dziekuje za podeslanie strony.. 26.08.05, 19:20
          ja nie kapuje o co chodzi z tym urzedem skarbowym. co prawda mowiono mi ze jak
          jestem w polsce zameldowana to powinnam sie podwojnie rozliczac (?!) ale nie
          chce mi sie w to wierzyc... z jakiej racji ? nie mieszkam w polsce , nie mam z
          nia zadnych zwiazkow poza rodzina,nie korzystam z panstwowej sluzby zdrowia no
          to z czego ja mam sie rozliczac ? mam co prawda mieszkanie na siebie ale
          uzytkuje je moja rodzina.
          • jennifer_e Re: Bardzo dziekuje za podeslanie strony.. 26.08.05, 20:02
            no właśnie o takich paradoksach mówię...
            neeki, była na ten temat gorąca dyskusja jakoś w kwietniu chyba i niestety jest
            z tym mnóstwo zamieszania. Ilu ekspertów tyle opinii.
            Kilka linków:
            praca.gazeta.pl/praca/1,47367,2688639.html
            www.polishexpress.co.uk/art.php?id_art=72
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=24719311
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29377&w=24018538
            • neeki Re: Bardzo dziekuje za podeslanie strony.. 27.08.05, 11:53
              dzieki. z tego co przeczytalam nie powinnam miec klopotow bo w polsce nie mam
              nic poza wspomnianym mieszkaniem i nic mnie z nia nie laczy. po roku pracy
              wystapie o rezydenta tutaj a potem o obywatelstwo. meczy mnie kraj ktory chce
              oskubac swoich wlasnych obywateli
        • monie_pl Re: Bardzo dziekuje za podeslanie strony.. 26.08.05, 20:23
          Jennifer,

          Zaznaczylam, ze moja opinia nie dotyczy wszystkich. Widze, ze zajelas sie
          sprawa wczesniej i rzeczywiscie ambasada zawalila sprawe.

          Jednak ile razy slysze, ze
          - wyrobienie paszportu trwa tyle czasu - musi trwac, bo jestes poza granicami
          kraju i samo przeslanie trwa
          - otrzymanie informacji o swoim PESELu - o ile wiem to kazdy dostaje go raz i
          trzymanie takiej informacji poza swoim dowodem osobistym zanotowane gdzies nie
          jest filozofia, tym bardziej ze wiekszosc Polakow wie, ze PESEL ejst zadany w
          wielu sprawach urzedowych
          - rejestracja dziecka czy slubu - trwa, nawet jak jestes w Polsce, a co dopiero
          poza granicami kraju
          - koniecznosc oplaty za potwierdzenie notarialne dokumentu - w Polsce tez
          trzeba zaplacic za to notariuszowi i to porownywalne pieniadze, a i poza
          granicami taka usluga takze kosztuje, wiec po co to narzekanie?
          ... to mnie to wkurza... jesli nie poczynisz krokow zabezpieczajacych cie przed
          ewentualnosciami to niestety jestes wystawiona na niebezpieczenstwo straty,
          kosztow, niezdarzenia i nalezy sobie odpowiedziec na pytanie "czy to oni
          (urzednicy) czy moze jednak ja zawalilam/em?"

          Chyba sie powtorzylam...
          Monia
          • jennifer_e Re: Bardzo dziekuje za podeslanie strony.. 26.08.05, 21:35
            Monia, zgadza się, chyba się trochę nie zrozumiałyśmy wink
    • sylwek07 Re: wybory 2005 26.08.05, 20:11
      cos na temat wyborow:
      www.pkw.gov.pl/index.jsp?place=Menu2&news_cat_id=30&layout=1
    • triskell Re: wybory 2005 27.08.05, 09:36
      Do konsulatu mam za daleko, a dlaczego chciałabym głosować, gdybym mogła
      (odpowiedź na pytanie Marjanny)? - ano dlatego, że jestem tu tylko tymczasowo i
      to Polska jest krajem, w którym będę mieszkać, prawdopodobnie jeszcze za
      kadencji prezydenta, który wkrótce będzie wybierany. A więc to jak najbardziej
      _moja_ przyszłość i _moja_ sprawa.
      • neeki Re: wybory 2005 27.08.05, 12:26
        ja rowniez chce glosowac nie wiem w sumie czy na stale jestem poza krajem ale
        dopoki mam polski paszport jestem obywatelem polskim a wiec wszystkie
        podejmowane w kraju decyzje dotycza takze mnie. wydaje mi sie to jasne i mnie
        wkurza gadanie a jestes w innym kraju to po co sie mieszasz w polskie sprawy.
        wlasnie po to.dziwne jest nastawienie niektorych srodowisk polakow do
        emigrantow, jakbysmy zdrajcami byli albo co ? generalnie slyszalam opinie ze
        zostawilam ojczyzne dla kasy itp. dziwne znam tu tylu obcokrajowcow i oni jakos
        tak nie mysla
    • dunia77 Re: wybory 2005 29.08.05, 13:55
      Swoja droga, straszne zacofanie. Moj maz, obywatel Austrii, mieszka sobie w
      Niemczech i glosuje listownie. I to na kandydatow ze swojego (austriackiego)
      miejsca zamieszkania. Podobnie moi znajomi z innych cywilizowanych krajow.
      A ja mialabym sie pchac 500 km w jedna strone do konsulatu ??? I glosowac na
      warszawskich kandydatow ???
      Cos takiego w dobie globalizacji to straszna beznadzieja.
      • slunko Re: wybory 2005 29.08.05, 14:36
        ciesz sie, ze chociaz tak mozesz. do tej pory czesi nie mieli prawa glosowac poza granicami swojego panstwa. od najblizszych wyborow ma sie to podobno zmienic, ale i tak...
        • monie_pl ... i kto by pomyslal ze my przed Pepikami... 29.08.05, 23:40
          ...jestesmy! bo przeciez nie moznosc glosowania czy che sie czy nie jest ci
          przynalezna tak dlugo jak jestes obywatelem i sad ci tego rpawa nie zabral!

          ... cudze chwalicie swego nie znacie!

          monika smile
      • monie_pl glosowanie listowne... 29.08.05, 23:44
        ... to byloby swietnie gdyby bylo mozliwe.... a jeszcze lepiej gdyby mozliwe
        bylo glosowanie internetowe za pomoca podpisau elektronicznego!... ile
        pieniedzy mozna byloby zaoszczedzic!

        pozdrowionka
        monia
        • triskell Re: glosowanie listowne... 30.08.05, 00:01
          Jakiś tydzień temu mój mąż dostał zawiadomienie, że tutaj (w Thurston County) od
          przyszłych wyborów głosować będzie można _jedynie_ drogą pocztową. Lokale
          wyborcze zamykają na amen. Do tej pory był wybór, ale akurat mój mąż i tak
          głosował pocztą.
        • dunia77 Re: glosowanie listowne... 30.08.05, 08:17
          Ech, nawet mi nie mow...
          Na referendum o UE jechalam do Monachium (przy okazji zwiedzilam Neuschwanstein,
          hehe), ale na tegoroczne wybory (niestety) sie wypne...
    • st0krotka Re: wybory 2005 29.08.05, 19:17
      przyznaje sie bez bicia, ze nie glosuje. nawet gdybym byla w Polsce pewnie bym
      nie glosowala. glosowalam raz - Walesa - Kwasniewski. i chociaz ten pierwszy
      nie nadawal sie na prezydenta, z dwojga zlego wolalam go. i przegral. i sie
      zniechecilam do glosowan.
      • mon101 Re: wybory 2005 30.08.05, 20:07
        Nie glosuje,choc z podwojnym obywatelstwem pewnie moge, ale nie ma dla mnie nic
        bardziej poplatanego niz polska polityka, a zwlaszcza politycy. Nie mam zadnego
        rozeznania w partiach i konstelacjach, ale wystarczaja mi te fragmenty
        dziennikow czy dyskusji politycznych, ktore docieraja do mnie przypadkowo z
        telewizji, gdy jestem w Polsce. Zgroza. Zebym sie zdecydowala glosowac,
        musialabym dokladnie przesledzic programy roznych partii i politykow,
        glosowanie tylko zeby glosowac wydaje mi sie malo odpowiedzialne. Zostawiam te
        wazne decyzje rodakow w Kraju, ktorzy napewno maja lepsze rozeznanie, no i beda
        musieli z tym zyc.
        • neeki Re: wybory 2005 30.08.05, 22:14
          polska polityka jest poplatana prawda. ale chyba nie bardziej niz np USA gdzie
          prezydentem zostaje ktos pokroju Busha. gdybym mieszkala w USA to by mnie szlag
          trafil. prezydent jest jaki jest, falszerstwa wyborcze kara smierci, uh to juz
          wole polske.
          ja glosowalam odkad tylko moglam a kiedy nie moglam to probowalam mame namowic
          zeby glosowala po mojemu wink zreszta mamy podobne poglady polityczne. szokiem
          dla mnie bylo zwyciestwo Tyminskiego nad Mazowieckim wtedy jeszcze w
          podstawowce bylam, pamietam jak rodzice polecieli glosowac na walese bo juz nie
          bylo wyboru w II turze. uwazam ze bez sensu jest sie zniechecac. to takie
          zagranie : biore zabawki i ide do domu. kazdy glos sie liczy.
          • st0krotka Re: wybory 2005 30.08.05, 23:22
            wedlug ciebie moje zachowanie jest 'bez sensu', dla mnie polityka jest bez
            sensu. nie lubie polityki i mozesz sobie pisac co chcesz, wcale jej nie polubie
            i nie bede glosowac. a co do zabawek to sie mylisz, takie zagrania nie sa w
            moim stylu.

            pozdrawiam.
            • ponponka1 Polityka nie jest bez sensu 31.08.05, 06:48
              Bo to ona decyduje o tym jak zyjesz i pracujesz, jakie podatki placisz, jakie
              masz zabezpieczenie socjalne itp. Zatem nie glosujac oddajesz decyzje o Twojej
              przyszlosci w rece innych - nie zawsze przyjaznych Tobie ludzi. Ja tez patrzac
              na to sie dzieje w Polsce mam duze problemy na kogo glosowac, ale pojde i
              zaglasuje, nawet jesli to bedzie glos "przeciw" a nie "za". Nie moglabym
              pogodzic sie z mysla, ze mogac cos zmienic tego nie zrobilam, a juz nigdy bym po
              czyms takim nie odwazyla sie krytykowac stanu gospodarki, bo niby jakim prawem?

              Cmok (jaki smok?)
              • st0krotka Re: Polityka nie jest bez sensu 31.08.05, 20:28
                na pewno masz racje Ponponko, ze glosujesz, ale... ja po prostu nie wierze w
                uczciwosc wyborow. gdyby demokracja rzeczywiscie odzwierciedlala potrzeby
                takiego maluczkiego czlowieczka jak ja, popieralabym ja i glosowala. niestety
                tak nie jestsad nawet niedawno czytalam, jak w Anglii sfalszowane byly glosy
                wysylane poczta... coz, nie mowie, ze tak musi byc zawsze i w kazdym kraju, ale
                w tym wzgledzie jestem nieufna i po prostu nie wierze, ze moj glos cos zmieni.
                moze gdybym byla szefem jednej z wiekszych korporacji liczacej sie na rynku i w
                kraju, moj glos by sie liczyl.. ale z drugiej strony liczylby sie, gdyby byl on
                zgodny z tym, co wiekszosc przywodcow i 'silnych' popiera, gdyby byl odmienny,
                kto wie co by sie ze mna stalo...
    • yatzekalexander Re: wybory 2005 29.08.05, 23:55
      polityka i religia-zawsze z daleka i zawsze goracy temat
      nie glosuje, nie mam paszportu, nie wiem co sie dzieje w polskiej polityce
      nawet nie wiem czy przyjmujac amerykanskie obywatelstwo nie wyrzeklam sie
      polskiego-cos tam bylo w przysiedze, ale nie wiem jakie ma to znaczenie
      Do Polski mnie ciagnie, moze nawet chialabym wrocic a w sumie to nie realne
      Glosowalam tutaj i Kerry przegral
      • dorrit Monie_pl - podaj lape! 30.08.05, 10:00
        O, wreszcie ktos sie znalazl, kto ma tzw. "porzadek w papierach" i sie do tego
        przyznaje! Ja tez sie przyznaje, ze mam. Nie kosztowalo mnie to wiele nerwow,
        znalam procedury (grunt, to sie doinformowac, a zrodla informacji sa).
        Zarejestrowalam zatem w PL malzenstwo, na oddzielnym papierku oswiadczajac,
        jakie nazwisko nosze po slubie, potem zarejestrowalam urodziny dzieci;
        zostawilam w konsulacie podanie o paszporty dla dzieciakow, nie spieszy mi sie,
        bo na czas oczekiwania mozna dostac "od reki" paszport tymczasowy wazny na
        wszystkie kraje swiata...
        Jan.kran - jesli to nazwisko "zmienili Ci" (bez Twojego udzialu! sic!) tak, ze
        jednym ruchem tego nie odkrecisz, to, jesli Ci sie chce - w Polsce procedura
        zmiany nazwiska nie jest skomplikowana: pisze sie podanie wraz z zalacznikami
        do USC/starostwa (info na stronach poszczegolnych urzedow miejskich); urzedy
        maja miesiac, a "w szczegolnie skomplikowanych przypadkach" dwa miesiace na
        podjecie decyzji administracyjnej o zmianie nazwiska...
        Gdy pomysle sobie, ze tu - we Wloszech - przeprowadza sie sprawe sadownie (=
        trwa kilka lat...) - to dziekuje, postoje...
        A propos wyborow: biedni Wlosi dopiero od zeszlego roku moga glosowac za
        granica... dziwia sie, ze my mozemy "od zawsze". Co kraj, to obyczaj, a
        biurokracja trzyma sie dobrze wszedzie.

        Pozdrawiam,
        byla "biurokratka"

        Ps He he, lata pracy w konsulacie mam za soba, nieplacone nadgodziny, wyjazdy
        do wypadkow o 4. rano i powroty o polnocy, no i interesanci... spostrzezenia
        wylonione na spotkaniach z pracownikami innych europejskich konsulatow: ok. 80%
        interesantow klamie, z takich lub innych powodow... nie rozumie, gdy sie ich
        informuje w ich ojczystym jezyku i w jezyku krajow ich zamieszkania... a potem
        rosna biurokratyczne "kwiatki" do zalatwienia...
      • neeki Re: wybory 2005 30.08.05, 22:08
        z tego co mi wiadomo to z obywatelstwa polskiego moze zwolnic tylko prezydent i
        to RP a nie USA wiec raczej malo prawdopodobne zebys takowego nie posiadala. w
        sumie jak wynika z rzonych przepisow to mozesz sie nie uwazac za polskiego
        obywatela a polskie prawo cie tam kiedys moze dopasc. odpukac
    • yatzekalexander Re: wybory 2005 30.08.05, 22:55
      no to teraz dylemat, bo praw w Polsce nie znam, czy powinnam w takim razie
      rozliczac sie z podadkow w Polsce?
      • monie_pl podatki to jest juz kolejny temat rzeka... 31.08.05, 01:01
        ...proponuje, ze rozpoczne kolejny watek, tak aby bylo poukladane, bo ja
        ukladalska ejstem, choc do pedantek nie naleze.... smile

        chetnie taki watek rozpoczne, bo pomimo mieskzania w USA i placenia podatkow
        powinnam sie jakos z dochodow polskich choc smiesznie niskioch, jakos tam
        rozliczyc.... wiec chetnie doswiadczneia powymieniam....

        ... bo do KP to nie Monia jedna smile

        pozdrowionka i do uslysznie w kolejnym watku-rzeka
        Monia
      • elagrubabela Re: wybory 2005 31.08.05, 02:35
        Jestem za glosowaniem osobistym a wiec przeciwko listom albo internetowi.
        I malo mnie obchodza koszty - w tej sprawie koszty sa moim zdaniem kwestia
        drugoplanowa.
        Ze wstydem przyznaje, ze nie wiem kiedy dokladnie beda w Polsce wybory w tym
        roku. Jesli sie nie zazebia z przyjsciem na swiat Henka to bede glosowac na
        prezydenta. Do parlamentu nie odwaze sie, bo nie mam sily ani czasu przekopywac
        sie przez plany wyborcze ilus tam partii i biografie kandydatow. Wiem - wstyd.
        Bardzo sie wstydze smile Jedno wiem - mam sie zarejestrowac jako glosowaczka do 20
        wrzesnia. Zrobie to just in case.
        To kiedy te wybory na prezydenta? Podpowiedzcie please smile
        Elka
        • monie_pl Re: wybory 2005 31.08.05, 19:52
          nie wstydz sie, bo jednak chcesz glosowac.... smile

          24 wrzesnia 2005 - wybory do Sejmu i Senatu
          8 pazdziernika 2005 - wybory prezydenckie

          szczegoly znajdziesz na stronie internetowej konsulatu, u mnie bylo pod
          wydarzeniami na wrzesien

          pozdrawiam
          monia

    • abere8 Re: wybory 2005 31.08.05, 21:56
      Ja ze dwa tygodnie temu wyslalam maila do ambasady z moimi danymi osobistymi i
      juz jestem zarejestrowana do glosowania smile Ale dowiedzialam sie o tym z
      gazetki polonijnej, ktora dostaje dzieki temu, ze jestem czlonkiem
      Stowarzyszenia Polakow w NZ (nawet ostatnio na ich zebraniu dorocznym bylam).
      Na stronie ambasady nie ma nic o tegorocznych wyborach (a przynajmniej nie bylo
      te dwa tygodnie temu), wiec musialabym do nich dzwonic i sie dowiadywac. Ale
      tutaj to nie problem, bo Polakow tyle, co kot naplakal, wiec oni chyba duzo do
      roboty nie maja. W kazdym razie znam ambasadora i jego zone osobiscie smile
    • jennifer_e Wreszcie jest informacja w Londynie! 04.09.05, 12:57
      london.polemb.net/index.php?document=310&PHPSESSID=5b8f073b97c9696ff08aa338ab9ac717
      • blaubeeree Wreszcie jest informacja w Londynie!wieden tez:) 04.09.05, 13:10
        I sie wlasnie zglosilamsmile
        bede pierwszy raz w zyciu glosowacsmile
        blau
        • asia.sthm Nie na temat wyborow , przepraszam, Blaubeeree :-P 04.09.05, 13:17
          Jagodko, wpuscilam cie do czata, ale potwierdz ze to ty smile) i koniecznie wpisz
          sie w database, bo nikt nie zgadnie ze ty to ty.
          • blaubeeree Re: Nie na temat wyborow , przepraszam, Blaubeere 04.09.05, 13:39
            tak jestsmile zaraz sie tam wpisze.Bylam,ale mnie wyrzucilosadsprobuje jeszcze raz.
            Dziekuje bardzo za wpuszczeniesmile
          • tamsin a ja na temat wyborow - wspomnienia.. 04.09.05, 13:39
            pamietam jak w PRLu wszyscy "na wszelki" wypadek glosowali, bo sluchy chodzily
            ze moga miec potem problemy z dostaniem paszportu, premii w pracy itd itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka