Dodaj do ulubionych

Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

09.09.05, 22:21
Wolnosc za godzine..........
Obserwuj wątek
    • ellenai Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 22:22
      .......za dwie godziny..........hehe
      • aneta05 Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 22:31
        u nie za po!!!
        • ellenai Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 22:33
          aneta wygrywasz!
          • aneta05 Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 22:36
            juz mam adidasy na nogach, wylaczam kompa i bieg do autobusu do domciu!!!
            • triskell Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 22:47
              U mnie zawsze wolność (niekoniecznie zaplanowana, bo fajnie byłoby mieć jednak
              jakąś pracę, ale przynajmniej nie muszę kombinować, ile mi jeszcze w niej czasu
              zostało). Ale weekend zapowiada się przyjemnie, bo jutro piknik grupy pogańskiej
              w parku. Poprzednim razem, jak sobie tam taki piknik zrobiliśmy, ludzie
              przynieśli bębny, a jeden koleś miał... dudy (i grał na nich, i owszem). Ten
              park jest trochę jak las, jest też zejście na niewielka kamienistą plażę... oby
              tylko pogoda jutro dopisała smile.
              • mulinka Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 22:50
                a ja mam sasiada, ktory sobie grywa czasem na kobzie
                wink nawet ladnie
                • ellenai Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 23:00
                  aneta juz biegnie do autobusu,ja jeszcze tu kibluje!
                  triskell fajnie masz! ja jednak lubie tygodniowe czekanie na weekendy,nie moge
                  wytrzymac bez zajeciasmilecmoki!
              • samo Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.09.05, 00:14
                Triskell, czy to oznacza że w okolicach Seattle panuje bezrobocie??? :o( Nie ma
                jakiegoś sposobu żeby dojeżdżać do Seattle do pracy? Jak ja nie cierpię tego
                uzależnienia od samochodu! Dosłownie mnie to zniechęca do tego kraju prawie tak
                samo jak jego polityka zagraniczna!Szukałaś na seattle.craigslist.org?
                Po wpisaniu "Olympia" w wyszukiwarce i wybraniu opcji "jobs" pojawiło się to:
                tiny.pl/qj9z
                Przecież na pewno znasz doskonale angielski, masz wyższe wykształcenie i
                pozwolenie na pracę więc coś tam na pewno czeka na Ciebie :o)
                • triskell Do Samo 10.09.05, 02:11
                  Samo, po pierwsze, pomimo 5 lat studiowania, _nie_ mam wyższego wykształcenia.
                  Jestem w takiej samej sytuacji jak Kwaśniewski (z tą różnicą, że nie jestem
                  prezydentem RP). Nie napisałam nigdy pracy magisterskiej. Wtedy nawet jeszcze
                  licencjatów nie było sad. Więc "na papierze" mam wykształcenie średnie (sister
                  wysyła mi dopiero moje świadectwo maturalne - głupia byłam, że sama nie zabrałam
                  z Polski, ale myślałam wtedy o szukaniu pracy kelnerki, a do tego niepotrzebne).
                  No i zero doświadczenia w dziedzinie sprzedaży, pracy biurowej, a tu o
                  "experience" wszędzie trąbią. Często też w ogłoszeniach jest "must have reliable
                  transportation" - niestety, to o czym pisałaś to święta prawda, ludzie z
                  samochodem albo chociaż prawem jazdy mają _znacznie_ większe szanse. No i jest
                  jeszcze kwestia wyglądu - dla wielu pracodawców fioletowe włosy dyskwalifikują
                  na starcie. A jest pewna granica tego, jak dalece jestem w stanie pójść na
                  kompromis i te włosy są zdecydowanie _za_ nią.

                  Na craigslist czasem zaglądam, ale właśnie wszystko rozbija się o ww.
                  przeszkody. Prosiłam Cię kiedyś w innym wątku, żebys koniecznie dała mi znać,
                  jak Twoja koleżanka poradzi sobie ze staraniem się o pracę flight attendant, bo
                  szczerze mówiąc to jest coś, co bardzo by mi się podobało. Nawet _może_ byłabym
                  wtedy w stanie przekonać się np. do czarnych włosów z kilkoma fioletowymi
                  pasemkami wink.
                  • samo do Triskell 10.09.05, 02:48
                    A czy wiesz, że teraz Alaska Airlines szukają flight attendants w Seattle?Monia
                    (moja koleżanka) mi o tym mówiła, poza tym sprawdziłam na ich stronie:
                    tiny.pl/qjw7
                    Teraz szukają więc aplikuj,Triniu!
                    Moja Monika ma setki pomysłów na minutę, teraz myśli o wyjeździe do Japonii, a
                    nawet nie mogę się z nią skontaktować żeby zapytać czy w końcu dotarła na to
                    interview, bo pojechała do NYC spotkać się z mamą (mama przyleciała z Polski).
                    Jak tylko się coś dowiem to Ci napiszę, obiecuję.Nie przypominam sobie żebym
                    czytała wcześniej że chcesz wiedzieć jak idą jej wysiłki, ale może przeczytałam
                    i mi ze łba wyleciało?Przepraszam.
                    Z wykształceniem to wiem że nie masz pracy mgr napisanej, gdzieś już
                    wyczytałam, ale w aplikacji zawsze wpisujesz ilość lat w college'u. Poza tym
                    możesz mieć niepełne wyższe- "master's without a thesis" ;o) Zresztą oni tu
                    wierzą na słowo. Ciężko Ci tylko będzie z tym experience, ale możesz mówić o
                    doświadczeniu z Polski, poza tym jak chcesz to ja Ci dam referencje z
                    Wisconsin, a ktoś jeszcze z innego stanu i będzie- tak to niestety zazwyczaj na
                    początku wygląda, chyba że trafi się na kogoś naprawdę w porządku.
                    • triskell Re: do Triskell 10.09.05, 04:47
                      samo napisała:
                      > A czy wiesz, że teraz Alaska Airlines szukają flight attendants w Seattle?

                      No wiem, wiem, tu Ci już kiedyś odpowiedziałam:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=28290410&a=28508516
                      Czekam na świadectwo maturalne (nie mówiąc o tym, że życiorys muszę napisać, a
                      zupełnie się na tym nie znam), więc next time smile
                      • samo Re: do Triskell 10.09.05, 05:16
                        Widzisz, ja jestem trzpiotem... Poza tym niedawno jeszcze jakiemuś chłopakowi o
                        tym pisałam i mi się powoli wszystko nakłada- za dużo internetu, za dużo :o) Mi
                        też podoba się ta praca, tzn. możliwość podróżowania, ale boję się latać,
                        chociaż przyszło mi już trochę mil w życiu zrobić.Walę sobie 2 buteleczki winka
                        i zasypiam, udając że jestem w pociągu. Wypieram kompletnie z głowy miejsce
                        pobytu.

                        • triskell Re: do Triskell 10.09.05, 05:31
                          No widzisz, a ja latać UWIELBIAM. I wszyscy się ze mnie śmieją, jak mówię, że po
                          tych wszystkich ostatnich katastrofach samolotów potencjalna konkurencja będzie
                          mniejsza, bo mniej ludzi się teraz powinno na takiego attendanta pchać wink.
                          • samo Re: do Triskell 10.09.05, 05:41
                            Ja myślę że coś w tym na pewno jest- skoro spadła liczba pasażerów, to i pewnie
                            chętnych na attendantów :o) Prognozy zawodowe są dobre:
                            www.bls.gov/oco/ocos171.htm
                            Mnie martwi też ryzyko zakrzepicy związane z lotami. Czytałaś na ten temat?
                            Niby można zapobiegać, ale jednak ryzyko jest śmiertelne. Potraktuj to jednak
                            jako biadolenie szanowanej hipohondryczki.
                  • samo Re: 10.09.05, 03:36
                    Oni też szukają:

                    tiny.pl/qjw9

                    www.hawaiianair.com/about/contact/ps_contact.asp
                    Ta firma organizuje szkolenia dla flight attendants w Olympii (znalazlam w
                    czyims resume :o)))
                    www.factstraining.com/
                    A to przydatna linka:
                    www.airportjobs.org/
                  • marjanna1 Re: Do Samo 10.09.05, 11:28
                    triskell napisała:

                    Nawet _może_ byłabym
                    wtedy w stanie przekonać się np. do czarnych włosów z kilkoma fioletowymi
                    pasemkami wink.

                    No niestety Triskell musze cie rozczarowac, ale te fioletowe pasemka niestety
                    nie wchodza w rachube. smile

                    Sorki za poprzednia wiadomosc, za wczesnie mi sie nacisnelo.
                    • triskell Marjanno 10.09.05, 12:34
                      marjanna1 napisała:
                      > No niestety Triskell musze cie rozczarowac, ale te fioletowe pasemka niestety
                      > nie wchodza w rachube. smile

                      No nie załamuj mnie sad
                      • marjanna1 Re: Marjanno 10.09.05, 12:39
                        No przykro mi Triskell ale tak to wyglada. W niektorych liniach nawet nie chca
                        zeby dziewczyny mialy rozjasniane wlosy.
                        Jak chcesz wiecej informacji na temat pracy stewy to pisz na priv. Odpowiem na
                        wszystkie pytania.
                        Pozdrawiam
                        • yatzekalexander Re: Marjanno 11.09.05, 02:50
                          triniu ja mysle ze ty musisz pisac ze masz bachellors of English-to mi sie
                          wydaje jak w Polsce studia bez magistra- w sumie tylko 4 lata studiow bez
                          magistra, i gzies jest jakas agencja co tlumaczy jakie mialas przedmioty i ile
                          to jest kredytow etc.
                          • samo ewaluacja 11.09.05, 05:27
                            Tutaj link do agencji zajmującej się ewaluacją studiów z Polski
                            www.wes.org/
                            Ja też myślę że to jest B.A. Jeśli się okaże że zabraknie kredytów (w co
                            wątpię), to zawsze można zdać parę CLEP-ów albo iść na chwilkę na jakąś
                            uczelnię :o)
                            --
                            film_blogumentalny

                            Google announces plan to destroy all information it can't index.
    • alltid_ung Re: dla jednego weekend a dla drugiego nie :( 09.09.05, 22:55
      ...nie kazdy taki szczesliwy.....ja pracuje calutenki ....sad((((
      • ellenai Re: dla jednego weekend a dla drugiego nie :( 09.09.05, 23:01
        uuuuuuu,to niefajnie,ale pozniej bedzie wiecej wolnego,prawda?
      • yatzekalexander Re: dla jednego weekend a dla drugiego nie :( 09.09.05, 23:21
        wspolczuje
    • tamsin Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.09.05, 02:19
      weekend to moja ulubiona pora tygodnia, dobrze ze juz sie zaczal, bo
      przemeczona sie czulam...
      • kociaszek Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.09.05, 02:29
        haha, weekend nie weekend, do labu trzeba zajrzec...moje komorki nie rozumieja co to sobota,
        niedziela!!! ale i tak nie jest to caly dzien pracy...tylko pare godzin...
        ma tutaj lac cala niedziele...wiec my pewnie zrobimy sobie piknik na lozku...
        • myszka888 Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.09.05, 17:45
          a ja bede miec weekend jutro.

          i tez sie ciesze big_grin
          • myszka888 Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 11.09.05, 05:33
            Dolaczam sie do weekendujacych smile))
            Juz i u mnie nastal weekend smile
            • tamsin Re: Koniec Weekendu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.09.05, 16:47
              niech to szlag trafi jak te wolne dni szybko leca...i pomyslec ze dopiero co
              sie cieszylam na weekend, a tu spowrotem w pracy...
              • mulinka Re: Koniec Weekendu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.09.05, 16:49
                ale za to najblizszy poniedzialek dopiero za tydzien!
                smile)
                • yatzekalexander Re: Koniec Weekendu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.09.05, 16:53
                  aby do srody, potem juz weekendowy nastroj
                  tez sie obudzilam w kipskim poniedzialkowym nastroju
                  • mulinka Re: Koniec Weekendu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.09.05, 04:59
                    a medal zostal Ci przyznany smile
                    i masz maila w spiewniku i na gazecie
                    buziak!
    • yatzekalexander Re: Weekend!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.09.05, 22:47
      juz go czuje, juz sie geba do piatku smieje
    • triskell Weekend w Seattle 17.09.05, 08:03
      Mój weekend trwał wczoraj i dzisiaj i był super.

      Wróciłam z Seattle, przeświadczona, że ja się tam chcę, muszę przeprowadzić.
      Brakuje mi wielkiego miasta, a jeszcze teraz odkryłam taką bardziej alternatywną
      dzielnicę Seattle, gdzie poczułam się taka wolna, szczęśliwa i spełniona. To
      właśnie ta dzielnica, gdzie mieszka Monika i wcale nie przesadziła z jej opisem.
      Cała dzielnica (a także dom, w którym Monika mieszka - dom z cegły, co jak na
      tutejsze warunki jest rzadkością) jest cudowna. No i w Seattle na pewno łatwiej
      byłoby komuś o nietypowym kolorze włosów znaleźć pracę, zwłaszcza w takiej
      dzielnicy, jak ta, która mi się marzy. Przeprowadzka tam nie byłaby łatwą
      sprawą, bo ceny wynajmu mieszkań są znacznie droższe, więc musielibyśmy najpierw
      trochę zaoszczędzić na start - co oczywiście potem by się zwróciło, gdybyśmy
      oboje mieli pracę, tylko że my na razie takich pieniędzy nie mamy. Mam więc taki
      pomysł, żeby przy następnej wizycie tam (początek listopada) pochodzić,
      poskładać podania i jeśli gdzieś mnie przyjmą, to na razie dojeżdżać (2 godziny
      autobusem w jedną stronę) i spróbować zaoszczędzić tyle, żebyśmy na wiosnę mogli
      się przeprowadzić. To jeszcze daaaaaleka przyszłość, ale cudownie byłoby, gdyby
      coś z tego wyszło.

      Monika okazała się być super osobą (i nawet zatroszczyła się o moją dietę,
      gotując wczoraj na obiad zupę z warzyw i owoców morza, nie zabielaną niczym, bez
      żadnego makaronu czy innych takich węglowodowanowych dodatków), wydaje mi się,
      że się bardzo fajnie dogadywałyśmy i mam nadzieję na jej i jej męża rewizytę w
      Olympii (mąż też zresztą bardzo sympatyczny, choć spotkaliśmy się tylko na
      jakieś pół godzinki, przed moim wyjściem na koncert). Jak ja się cieszę, że znam
      tu już teraz, dzięki temu forum, ludzi, z którymi można po polsku porozmawiać smile.

      Koncert był super, zupełnie niespodziewanie spotkałam na nim koleżankę
      angielsko-holenderską, z którą od ponad roku nie miałam kontaktu. Widziałyśmy
      się raz kiedyś w Holandii, potem kilkakrotnie po moim przyjeździe tutaj (ona i
      jej mąż byli świadkami na naszym ślubie), a potem ewidentnie (jak się teraz
      okazuje) zginął mail i ponad rok temu kontakt sie urwał. Teraz jest wznowiony,
      za tydzień oni do nas przyjeżdżają big_grin .

      A dziś rano, przed powrotem do Olympii, poszłam z Moniką do polskiego sklepu i
      nakupiłam sporo tych wszystkich rzeczy, które mi się marzyły, np. buraczków w
      occie, razowego żytniego chleba, twarogu, itp. Kupiłam nawet koncentrat barszczu
      i koncentrat zupy szczawiowej (takie w słoiczkach, nie te w torebkach z
      glutaminianem sodu), wróciłam więc do domu z mnóstwem zdrowego jedzonka, średnio
      zdrowym sokiem z czarnej porzeczuszki i butelką bardzo niezdrowej Nalewki
      Babuni, której większość wypije Joshua. smile
      • kendo Re: Weekend w Seattle 17.09.05, 09:43
        ale same smakowitosci...
        szkoda,ze niemam w poblizu podobnego sklepusad(
        najbardziej to chlebka mi ssie pragniesmile)

        zycze triskell smacznegosmile)
      • demonka7 Re: Weekend w Seattle 18.09.05, 01:00
        na szczescie nie mam dostepu do sklepu z Nalewka Babuni, bo to bardzo zgubny trunek, nawet nie ze
        wzgledu na kalorie, niestety natretny bol glowy na drugi dzien jest nie do unikniecia... pilnuj chlopa, bo
        znowu bedziesz musiala za pielegniarke robic!
        • marta_midwest A ja jezdzilam w weekend na sloniu:) 18.09.05, 02:57
          Cala przejazdzka trwala moze pol minuty, ale bylo warto, super przezycie. Zeby
          bylo ciekawiej weekendu nie spedzam w Tajlandii ale na swoich smieciach w
          Minnesocie. Slon byl jedna z atrakcji Renaissance Festival na ktorym dzis
          bylam.Nie wiem co ma slon do renesansu, ale bylo fajniesmile
          Triskell, mam nadzieje ze uda Ci sie przeniesc do Seattle, tzn. wiem ze Ci sie
          uda, czuje pezez skoresmile
          • melba_piszczykowa Re: A ja mialam dzien leniucha :) 19.09.05, 10:49
            w piatek zrobilismy male posiedzonko na kilka osob... w zwiazku z tym
            obudzilismy sie rano w sobote moze nie z bolem glowy, ale z pewnym
            dyskomfortem wink no i ja sobie postanowilam ze potrzebuje dnia leniucha.
            przebimbalam cala sobote na niczym smile))))) snulam sie po domu, podgladalam tv,
            cos tam zjadlam, czytalam ksiazke... a zmywanie czekalo na lepsze czasy smile))))
            doczekalo sie dopiero w niedziele wieczorem kiedy to wrocilam od mamy po calym
            dniu robienia przetworow. niesamowicie leniwa sobota mnie doladowala, te
            przetwory to nam sie w niedziel robily prawie same wink
            • tamsin Re: A ja mialam dzien leniucha :) 19.09.05, 19:15
              weekend minal jak oszalaly, brakuje mi przynajmniej dwoch dni doczepionych do
              weekendu, zeby tak naprawde sie wygnic i wyleniuchowac, plus zrobic pranie,
              wypiescic rodzine domowymi obiadkami, zrobic zakupy na caly tydzien i
              poplotkowac sobie bez "musze juz leciec"....kiedys nie bylo wolnych sobot,
              czemu juz nie wprowadzic wolnych piatkow? toz to najwyzszy czas!
              • sylwek07 Re: A ja mialam dzien leniucha :) 19.09.05, 19:18
                to byl ostatni weekend tzn tego lata smile)teraz czekam na jesien
    • monhann2 Re: I ZNOWU WEEKEND!!! 23.09.05, 22:18
      O rany! Nie moge uwierzyc, ze sie doczekalam, bo dzis wyjatkowo jak na
      szpilkach nie moglam tu (praca) wysiedziec. Jeszcze tylko....13 minut, i ani
      minuty dluzej, i juz mnie nie ma..... Hurray! A w domu...do garow, ale i tak
      sie ciesze, w weekend to nawet gary nie straszne. Pozdrawiam i zycze
      przyjemnego weekednu.
      • yatzekalexander Re: I ZNOWU WEEKEND!!! 23.09.05, 22:33
        godzina mi zostala, zwykle uwielbiam piatek po poludniu bo wtedy caly weekend
        przed nami, i leniuchuje w piatek bo moge nadrobic w sob i niedziele
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka