sylwek07 26.09.05, 21:51 Witajcie Wlasnie sie dowiedzialem od kolezanki ze dostala list z Florydy od kolegi,szedl 2 lata a jakie Wy macie rekordy (nie tylko zwiazane z listami) pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamsin Re: Rekordy 26.09.05, 21:58 osobisty rekord - bardzo niedawano ustalony - do miejsca oddalonego o mniej niz 1 km jechalismy okolo 3 godzin. No nie dalo sie trafic, caly czas wracalismy do tego samego punktu, w zupelnie innym kierunku niz zamierzony. Po tych 3 godzinach, zrezygnowalismy i zaparkowalismy. Doszlimy do miejsca celowego w ciagu 10-15 minut. Odpowiedz Link
monhann2 Re: Rekordy 26.09.05, 22:23 Zakup 20 litrow mleka na tydzien (5 baniek po 4 litry)bo takie potrzeby miewaly kiedys moje dzieci, kiedy to cereal jadly na sniadanie, obiad i kolacje. Nic innego nie chcialy Odpowiedz Link
frankie36 Re: Rekordy 26.09.05, 23:21 Monhann ,u mnie musowo 8 albo 12 litrow mleka na tydzien,dobrze ze 7/11 za rogiem,bo mleko musi byc. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 26.09.05, 22:45 Rekordy to ja caly czas jakies pobijam. - usnelam na stojaco oparta o framuge drzwi podczas rozmowy z szefem. To byla moja pierwsza w zyciu powazna praca i bardzo sie staralam dobrze wypasc. Odpowiedz Link
frankie36 Re: Rekordy 26.09.05, 23:19 Zasnelam kiedys w gosciach,pojechalismy do Tima znajomych,siedzimy,gadamy ,pijemy a mnie taka spiaczka ogarnela,walczylam z tym jak moglam,no w koncy glupio ,pierwsze miesiace w Kanadzie,M mnie wozi i przedstawia przyjaciolom a ja tu spiaczki odstawiam.Niestety nie udalo sie ,padlam ,do tej pory tylko nie wiem czy na "popielniczke".A z tymi znajomymi sie nie widujemy ,moze moje chrapanie zaszkodzilo?)) Odpowiedz Link
cuciolo Re: Rekordy 10.11.05, 14:40 No to Ci sie udalo!!!!!!! Przebilas wszystkich Raz moj kumpel zasnal na zajeciach, siedzac naprzeciw Pana Profesora w gabinecie wielkosci przecietnego pokoju stolowego. Pan Profesor zachowal sie profesjonalnie: nawet okiem nie mrugnal, fakt, ze zajecia byly bardzo nudne a kolega zapewne byl po nocy konsumpcyjnej Odpowiedz Link
iwo19 Re: Rekordy 26.09.05, 23:23 Oj dziewczyny dobre z tym spaniem jestescie.Oglaszam ze wg mnie na razie wygrywa asia za usniecie podczas rozmowy z szefem.Oj dobre. Swoich rekordow na razie nie pamietam ale bede sledzic Wasze to i moze swoje sobie przypomne. Odpowiedz Link
nataasza Re: Rekordy 26.09.05, 23:28 Rekord wczorajszy. Udalo mi sie, meze obudzic i doprowadzic do stanu uzywalnosci w ciagu 5 minut. Normalnie trwa to okolo GODZINY! Dzis wszystko wrocilo juz do starego porzadku No to sie wyzalilam, jakiego strasznego meza mam...uff natasza Odpowiedz Link
azja1974 Re: Rekordy 27.09.05, 10:45 hahahah, spania przed szefem nikt nie pobije! chociaz mi sie kiedys udalo zasnac idac, bylo to w gorach, na obozie harcerskim, podczas alarmu nocnego. szlysmy po takich duzych betonowych plytach, miedzy ktorymi rosla trawa/mech. snilo mi sie, ze te przerwy to krzaki i idac wysoko podnosilam nogi... na studiach i w LO zasypialam nagminnie, ale tylko na seminarium doktoranckim udalo mi sie obudzic na dzwiek wlasnego glosu, kiedy wypowiadalam sie na jakis temat... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 27.09.05, 10:52 Azja, doceniam przelazenie przez wysnione krzaki )) Piekny rekord. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 27.09.05, 12:07 ) dzieki dodam wiec skromnie ze w tej pierwszej mojej pracy mialam wiecej rekordow. Rekord roztrzepania: Dwa manometry mam odniesc do naprawy. Szef widzac ze lece z pustymi rekami w tych slawnych drzwiach dobrych do spania, zawraca mnie - pani Joasiu , nie zapomniala pani o czyms? No tak! prawda!, musze miec zlecenie na naprawe - wielkie przedsiebiorstwo panstwowe w PRL-u - dzial napraw nie przyjmuje sprzetu do naprawy bez papierka. Wracam sie, wypisuje kwit przez kalke w trzech egzemlarzach, podpisuje z zawijasem , gotowe, lece. Znow w tych samych drzwiach szef mnie wola: - pani Joasiu , a manometrow to pani nigdy sobie nie przypomni ???? Wiecie, ja ta prace zachowalam, ten szef to byl zloty czlowiek, mial do mnie cierpliwosc wieksza niz do wlasnych dzieci. Dlatego teraz jesli w pracy mam doczynienia z nowo upieczonymi specjalistami to mam w stosunku do nich gigantyczny dlug do splacenia mojemu pierwszemu szefowi. ))) Odpowiedz Link
basia313 Re: Rekordy 27.09.05, 16:18 Spalam kiedys 23 godziny wstajac na obiad jeden raz i wracajac spowrotem do spania. Odpowiedz Link
mulinka Re: Rekordy 27.09.05, 16:21 to tak a propo's 23 godzin - spedzilam je kiedys non-stop za kierownica i spac nie poszlam, tylko natychmiast w miasto och....mlodosc, to byly czasy! Odpowiedz Link
mon101 Re: Rekordy 27.09.05, 18:59 Zasniecie przy rozmowie z szefem moze tylko zostac pobite przez zasniecie szefa przy rozmowie z delikwentem Narazie mi sie nie zdarzylo, ale moze , moze.... Odpowiedz Link
blaubeeree Re: Rekordy 27.09.05, 20:47 Oj,chyba mamy wszystkie cos z tym spaniem Bedac na rajdzie pieszym w bieszczadach..po kilkugodzinnym chodzeniu po gorach,z pelnym plecakiem,namiotem,spiworem i tym podobne,po calonocnej podrozy pociagiem,zasnelam idac Odpowiedz Link
yatzekalexander Re: Rekordy 27.09.05, 17:02 36 godzin niespania co 2 dni przez 2 miesiace-ale to byla norma na rezydencji, teraz bym zdechla Odpowiedz Link
kasiasmom Re: Rekordy 27.09.05, 19:28 Boze, Yatzek, dobrze ze to juz za toba! Ja zawsze sie zastanawialam, jak lekarze te potworne dyzury przezywaja... Moj osobisty rekord to samodzielne spakowanie gospodarstwa (po pietnastu latach w jednym miejscu), no z pomoca dziatwy, i prowadzenie U-haula przez caly Oregon i Kalifornie, oczywiscie z przerwami na spanie Odpowiedz Link
melba_piszczykowa Re: Rekordy 28.09.05, 11:17 no skoro juz w kregach spania....hm... to mnie sie rekord jeden przypomnial, chociaz nie moj, to ze tak powiem... bylam naocznym swiadkiem i mialam w tym osobisty udzial (no a moze to nie rekord tylko mnie sie wydaje)? khe khe prosze sie nie smiac... za czasow mojego exa (tego co prowadzic umie dialogi na cztery nogi) igralismy sobie kiedys w lozku, bardzo fajnie bylo, zmienilismy pozycje na taka w ktorej on lezal na plecach a ja siedzialam na nim no i dalej sobie brykamy... po chwili zorientowalam sie ze tylko ja brykam bo... facet spi ))))))) normalnie spi, nawet zaczal leciutko pochrapywac ))))))) myslalam ze sie udlawie ze smiechu Odpowiedz Link
asica74 Re: Rekordy 28.09.05, 15:32 melba, probowalam sie nie smiac, ale mi nie wyszlo! Odpowiedz Link
yatzekalexander Re: Rekordy 28.09.05, 16:27 ja nawet nie probowalam, ale na caly glos chachalam Odpowiedz Link
iwo19 Re: Rekordy 28.09.05, 15:41 no chyba mam . 5 lat temu spakowalam 10 letni wspolny dobytek(a raczej tylko ten najpotrzebniejszy) do 4 walizek i jednej torby i przylecialam z mezem i 2 dzieci do Stanow.Oj to byl bal.Jak kolonie ,tyle ze koldry i lyzki musielismy sobie kupic ,gdy na koloniach to pozyczaja. Dodam ze teraz ciezko by mi bylo pomiescic sie w te same walizki.hahaha Odpowiedz Link
monhann2 Re: Rekordy 28.09.05, 15:55 Iwo, tak chyba zaczyna kazdy imigrant (ten prawdziwy, hihi)My przylecielismy do Kanady tez z kilkoma walizkami i poltorarocznym synem. Byly zabawki w tych walizkach, ubranka, byl nawet rowerek, ale nie bylo lozeczka, lyzek, widelcow ani talerzy.....Ale jakos to bylo, chyba czlowiek nie byl taki wymagajacy, wtedy moglam spac na materacu, teraz budze sie 'polamana' na normalnym lozku! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 08.11.05, 10:21 Rzecz dzieje się w szpitalu psychiatrycznym. Od wielu lat przebywa tam Pan Tadek. Pan Tadek nie odezwal sie do nikogo przez ten okres i generalnie zajmuje się patrzeniem w okno. Pewnego letniego popołudnia za oknem pojawia się sie ogrodnik, ktory nawozi grzadki z truskawkami. Po godzinie wpatrywania sie w ogrodnika pan Tadek pomalutku wstaje i rusza w strone okna, otwiera je powoli, patrzy na ogrodnika, patrzy na truskawki i wypowiada zdanie: - "A co Pan robi?" Konsternacja. Wszyscy pacjenci i personel zupelnie zszokowani - pan Tadek się odezwal! Ogrodnik odpowiada: - Ja, panie Tadku, nawoze truskawki. Pan Tadek mysli i w koncu: - Co? Ogrodnik: - No ... Posypuję je nawozem. Pan Tadek po namysle: - Co? Ogrodnik: - No... Posypuję truskawki gównem,żeby były lepsze. Pan Tadek mysli: - Aha.... Pan Tadek zamyka pomalu okno i zamyslony wraca na miejsce. Siada i mysli. Po pół godzinie wstaje, podchodzi do okna, otwiera je i mowi: Wie pan co, ja truskawki posypuję cukrem,żeby były lepsze, ale ja to podobno jestem pojebany. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: asiu, piekne ;-)))))))))))))))))) nt. 08.11.05, 14:20 Pola, to zasluga naszego Sylwka. Sylwek, musialam sie przyznac od kogo to . )) Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Rekordy 08.11.05, 16:50 Dlaczego Święty Mikołaj jest taki radosny? - Bo wie, gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 08.11.05, 17:27 Z forum humorum: Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi: - Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi. - Proszę pana, z tymi rogami to tylko takie powiedzenie. - Uff, a już myślałem, że mam niedobór wapnia. Odpowiedz Link
annah11 Re: Rekordy 10.11.05, 06:16 Hej, poczytalam sobie, posmialam sie. My tez z moja corka mamy swoj rekord w spaniu. Lecialam z Nia z Sydney do Polski z zatrzymaniem w Rzymie. Przylecialysmy raniutko, zwiezioono nas do hotelu. Po porannej toalecie jak poszlysmy spac - mialo byc na chwile, bo chcialysmy chociaz troche po rzymie polazic, to obudzilysmy sie nastepnego dnia rano i bardzo spieszylysmy sie w dalsza droge. Mozna i tak. Odpowiedz Link
sylwek07 Re: Rekordy 10.11.05, 11:03 Dziś rano radiowa(tzn 09-11) "Trójka" gościła przewodniczącego Leppera. Już po zakończeniu właściwego wywiadu jeden z redaktorów zadaje "dla rozluźnienia" ostatnie pytanie: "Prawdopodobnie już Pan słyszał, że mamy szansę na Euro 2012, co Pan na to". Na co przewodniczący dumnie "My jako Samoobrona jesteśmy przeciwni wprowadzenia euro w Polsce" -------------------- slyszalem ta wypowiedz jak jechalem do Warszawy .... Odpowiedz Link
cuciolo Re: Rekordy 10.11.05, 14:37 Rekordem moim bylo stanie na granicy bez wiadomego powodu. W 2001 roku moj kochany wybral sie do mnie na moje urodziny i jednoczesnie na slub mojej kolezanki. Przylecial z Rzymu do Berlina w piatek wieczorem, a jakze, wynajal samochod wsiedlismy, poprulismy autostrada nach Polen bo to blisko do mnie 3 godziny jazdy Mielismy malo czasu, cieszylismy sie na spokojna noc i wspolne sniadanie, w niedziele mial wracac. O 11 w nocy zatrzymalismy sie w kilkukilometrowej kolejce nad granica w Swiecku, kolejka posuwala sie wolniutko co 15-20 minut jeden metr tak wiec mozna bylo sie wsciec. I tak w samochodzie spedzilismy cala noc: granice przekroczylismy o 9 rano w sobote, w Zielonej Gorze obolali i przemoknieci bylismy o 11 rano, poszlismy spac, zaspalismy na slub kolezanki wiec poszlismy odrazu na wesele. W niedziele w drodze powrotnej, przejechalismy granice przez problemow Podobno byla jakas kontrola ale nam celnicy wogole nawet nie zagladali do dokumentow To wiec ile to bylo: 10 goddzin tak? Odpowiedz Link
daisy123 Re: Rekordy 10.11.05, 15:04 Rekord mojego M: 340 euro za 32 min polaczenia. Po tych 32 min przyszlu mu do glowy, aby sprawdzic ile kosztuje min poaalczenia i wzial w tym celu moja komorke na karte: w 3min zzarl mi 32 euro. Gwoli scislosci: laczyl sie komorka z inetrnetem nie przez komputer ale bezposrednio i nie wchodzil na strony platne, ale sprawdzal konto w banku. Odpowiedz Link
klaryska Re: Rekordy 11.11.05, 17:25 Moj kuzyn sie zenil i po swojemu chcial wesele zrobic i w zwiazku z tym poobrazala sie czesc rodziny. Za punkt honoru przyjelam sobie byc na tym weselu. W sobote rankiem na lotnisko(StHLM), potem lot do W-wy, potem biegiem hotel, i do kosciola. A potem wrocilam do hotelu i tak mnie zmoglo, ze chociaz wesele bylo o 19 nie bylam w stanie zwlec sie z lozka. A w niedziele popoludniu mialam samolot powrotny. I od 3 lat glupio mi sie odezwac do tego kuzyna. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 11.11.05, 18:36 Klarysko, przelecialas sie wyspac w Warszawie i wrocilas . Cudne ! I tak dobrze ze slub cichcem obejrzalas ))) Odpowiedz Link
cuciolo Re: Rekordy 12.11.05, 00:24 To troche jak u mnie z tym zaspaniem na slub kolezanki. To mi wybaczyla, ale jak w tancu nie patrzac na boki, naskoczylam jej na suknie slubna i rozprulam szew, to moj mnie odciagnal w celu zapobiezenia wiekszej kastrofie. Wszak jestem cucciolo lol A tak powaznie to uwazam, ze Twoj kuzyn napewno zrozumial ze fizycznie nie bylas w stanie sie stawic. Wszak jestesmy tylko ludzmi lol dobranoc Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 15.02.06, 23:21 Na sniadanie jadlam dzis chleb z maslem, na obiad chleb z maslem i na kolacje zgadnijcie co ...chleb z maslem. Ten chleb jest przepyszny !!! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Rekordy 15.02.06, 23:36 Asiu - ale fajny watek odkopalas usmialam sie po pachy) co to za dobry chleb? poloz na niego pomidory z cebulka (troszke) - bedzie jeszcze smaczniejszy Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Rekordy 15.02.06, 23:39 Moim rekordem bylo * zczego sie dzxis wszyscy smieja( na wlasnym slubie skladac przysiege za sibie i za mojego meza ))) To znaczy tak sie wczulam w role, ze jak on mial skladac przysiege to ja to za niego powiedzialam! )) Slub byl w Polsce, przysiega po angielsku, w kosciele i religii ktorej wczesniej nie znalam, a pastor nie znal angielskiego. ))) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Rekordy 15.02.06, 23:50 Slub byl w Polsce, przysiega po angielsku, w kosciele i religii ktorej > wczesniej nie znalam, a pastor nie znal angielskiego. > ))) ________________- huh??)) dobre Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Rekordy 16.02.06, 00:13 no jak dzis sobie o tym pomysle to mi sie chce smiac W dodatku bylo bardzo zimno w tym kosciele, mialam za dluga suknie,a pastor gadal do mojego nowreskie malza po polsku i czekal az on mu odpowie Byla niezla komedia Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Rekordy 16.02.06, 00:14 ustalilam wczesniej z pastorem, ze mimo iz on nie zna angielskiego my bedziemy sobie slubowac w tym wlasnie jezyku pastor sie zgodzil, a ja w zwiazku z tym zamieszaniem sama sobie przysiege zlozylam. Moj malz byl w szoku, ale nie oponowal. I tak od tego czasu uwazam, ze wyszlam za maz hyhyhy. Nie ma to jak wykazac sie inicjatywa! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Rekordy 16.02.06, 00:19 )) maz byl w szoku ale nie oponowal)) ech, znowu lzy smiechu musze obetrzec - co za laska z ciebie)) Odpowiedz Link
sol_bianca Re: Rekordy 16.02.06, 01:14 a propos listu: dostałam kiedyś maila... który "szedł" pięć miesięcy. Odpowiedz Link
tamsin Re: Rekordy 16.02.06, 19:45 ja dostalam wiadomosc na telefon komorkowy po 4 dniach od wyslania - uwaga do dziewczyn w USA, nie bierzcie sobie verizon jako providera, ja sobie zmienilam ze sprint rok temu i caly czas zaluje... Odpowiedz Link
cuciolo Re: Rekordy 16.02.06, 19:56 Ja ostatnio dostalam zyczenia swiateczne z Polski. Szly ze Szczecina do Rzymu ponad miesiac. Radosne co nie? Odpowiedz Link
abere8 Re: Rekordy 16.02.06, 21:49 A ja jeszcze kartki swiatecznej od rodzicow nie dostalam. Podobno moja siostra znaczek dobry kupila, ale nie nakleila "Priorytet", czyli poczta lotnicza, wiec list jest pewnie gdzies na statku teraz. Jak dobrze pojdzie, to sie z mezem na Wielkanoc oplatkiem podziele Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Rekordy 16.02.06, 20:29 Bianka, mail szedl 5 miesiecy ? chyba tylem i na czworakach, Powinien zginac na smierc a nie tyle sie blakac. Nawet nie wiedzialam ze to mozliwe. PS Zgadnijcie co dzisiaj jadlam..chleb z maslem i pomidorka dolozylam. Ten chleb nawet wczorajszy nadal jest CUDOWNY. Odpowiedz Link
annie_laurie_starr Re: Rekordy 16.02.06, 23:25 Ja kiedys z moim ukochanym rozmawialam 4 godziny przez telefon. Teraz gdy jest moim mezem, to raczej nie zdarzaja nam sie takie dlugie rozmowy. A szokda... Odpowiedz Link
gherarddottir Re: Rekordy 17.02.06, 00:47 ok dodam jeden rachunek telefoniczny na 24 tysiace norweskich koron, ktore za miesiac rozmow ze mna zaplacil moj jeszcze wtedy narzeczonyOstatnio znalezlismy ten rachunek i az zawylismy nad nim !Moj lubu dzwonil do mnie na komorke stad i rachunek wysoki.Teraz juz pod 15 minutach mowi, ze moze lepiej w domu pogadamy PP ta milosc troche go "kosztowala"PP Odpowiedz Link
cudahy Re: Rekordy 17.02.06, 00:03 Ja tez mam kilka rekordow na koncie..nie ma sie czym chwalic, kiedys zjadlam nasionko racznika pospolitego (silna trucizna),bo myslalam,ze to orzeszek bukowy... podobno wystarczy miec jednego w doniczce, zeby wypedzic muchy z calego domu, a Afrykanki tak sie kiedys niechcianych dzieci pozbywaly.. Nic mi sie nie stalo, bylam nieprzytomna tylko tydzien i nikt nie wiedzial dlaczego, a ja dowiedzialam sie przypadkiem, wiele miesiecy pozniej.... Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Rekordy 17.02.06, 00:31 a skad ty tego racznika wytrzasnelas???? podobny do orzeszka? mam nadzieje, ze w costco w wholesale produce section nie sprzedaja luzem takich orzeszkow Odpowiedz Link
cudahy Re: Rekordy 17.02.06, 10:36 To popularna roslina ogrodowa. tylko,ze niejadalna.... Odpowiedz Link