Dodaj do ulubionych

Wosk...Pomocy!!!

05.12.05, 17:49
No i stalo sie.Mialam gosci w sobote.Moi znajomi maja bardzo rezolutna
corke ,rok starsza od naszego malego.Ta dziewczynka zawsze wie czego chce.
Po ich wyjsciu moj maly ze skrucha w glosie przyznal ze wyleli cos w mojej
sypialni.Jak woda to wszystko OK,powiedzialam.Woda mamo woda.
zapomnialam ze mala uwielbia bawic sie woskiem.Rodzice zabraniaja jej bawic
sie woskiem ,swieczkami w domu ale w gosciach ,coz roznie bywa.
Wsobote juz nie sprawdzalam ,w niedziele wybieramy sie na narty odkrywam
goremokrych? kocow a tam...
Niespodzianka!
Cala wykladzina dywanowa w wosku z moich granatowych swieczek(moja ulubiona
Midsummer's night z Yankee candl),pelno powypalanych zapalek wcisnietych w
teze wykladzine.Oj jaka niespodzianka z niedzielnego ranka.Ale to nie koniec,
moje nowe meble,co prawda to tylko Ikea ale coz kiedys byly calkiem ladne.
Cale przody szafek(laminowane granatowe meble do sypialni) w moim wosku.
Ale tego byloby za malo.
Moje kochane dzieciaczki(sile sie na obiektywizm piszac w liczbie mnogiej,po
prostu znam mozliwosci jednego i drugiego) staraly sie
posprzatac,niezauwazalnie.Uzyly do tego mydla i ...pumeksu.
Ufffff,nie bede juz marudzic.
Poradzcie jak poradzic sobie z reszta wosku z szafek i wykladziny nie czyniac
juz wiecej szkod.Wiem ze nie ja jedna mam dzieci ,wiec pewnie nie mi
pierwszej sie to przytrafilo.
Z dobrych inforamcji: juz poniedzialek.
Obserwuj wątek
    • triskell Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 17:53
      Z wykładziny to pewnie możesz żelazkiem przez papier (jakiś chłonny papier, żeby
      w niego wsiąkło). Z meblami nie mam pojęcia, ale próbowałabym też coś na ciepło.

      Trzymaj sie przy sprzątaniu tego.
      • iwo19 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 17:56
        Dzieki ,poprobuje zelazka ,moze recznikami papierowymi?Triskell ,Twoje swieczki
        sa bezpieczne ,tylko nie zapraszaj gosci z 12to letnimi panienkami.
        • monika_a_b Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 21:35
          Iwo19, nie pamiętam w jakim kraju mieszkasz, ale wiem, że w Niemczech są
          specjalne ubezpieczenia od szkód wyrządzonych "w gościach", nawet sporo osób
          wykupuje takie ubezpieczenie z tego co słyszałam, szczególnie jeśli mają małe
          dzieci...
          Swoja drogą wydaje mi się, że ta 12-latka musiała dobrze wiedzieć, co
          wyrabia... Czy ona aby przypadkiem nie chciała się "zemścić" za zakaz rodziców?
          Czy jej takie zabawy ze świecami zdarzają się częściej? Tak sobie gdybam...
          Myslę, że ta mała powinna w jakiś sposób "odrobić" za szkody... Kara byłaby
          bardzo przydatna... A meble nieważne skąd są, ale są twoje, a nie jej, więc
          powinna bardziej uważać...
    • mon101 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 18:20
      Prasuj stroznie przez reczniki papierowe, czesto zmieniaj papier na swiezy.
      Wiele obrusow tak ratowalamcrying
      • jan.kran Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 18:45
        Ja bym porozmawiała z rodzicami 12-letniej panienki.
        Kurna , to nie jest wiek źeby takie numery robić.
        Jak by przeprosili , obiecali że zwrocą dziecku uwagę to odpuściłabym pewnie.
        Ale jakby się stawiali wystawiłbym rachunek za poczynione szkody.

        JA osobiście wzięłabym niezależnie od wszystkiego panienkę osobiście na dywanik
        i kazała jej pomagać w usuwaniu szkód.
        Za dużo się napatrzyłam w życiu co wynika z bezstresowego wychowywania dzieci.
        Kran
        • ania_2000 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 21:16
          zgadzam sie z Kranem.. - co innego jakby dzieci mialy po 5-6 lat - ale 12 lat?
          troche rozumu powinno byc - to juz nastolatki.

          wspolczuje Ci - bo wosk moze ci sie uda wywabic zelazkiem jak pisala Triskell -
          uzywaj gazet (nie magazynow tylko gazet) - ale jezeli swieczka byla kolorowa,
          to plamy moga zostac..


          • samo Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 21:48
            Na pewno zostana plamy. Tluste,niebieskie plamy... Zelazkiem popracuj, potem
            wynajmij odkurzacz pioracy,a rachunek wrecz rodzicom niefrasobliwej
            panienki.Niech jej odlicza z kieszonkowego.Tylko kto ci zaplaci za czas i
            nerwy...
            A z mebli to chyba tylko mozesz zeskrobac :o/
            • iwo19 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 22:26
              Dzieki. Oj wiedziala co robi wiedziala.Nie byl to jej pierwszy raz ,moja corka
              od razu swoj pokoj zamyka bo ostatnim razem skrobalysmy jej meble.
              Znajomi ,bardzo dobrzy to nie znaczy ze my akceptujemy ich sposoby
              wychowawcze.Ona jest oczkiem w glowie tatusia ,ma byc rezolutna uparta i
              wladcza ,zeby sobie w zyciu poradzila.Nie jest to moj interes.
              Za bardzo ich lubie ,nie wylaczajac wspomnianego pioruna aby sie o to klucic,do
              tyego moj tez tam byl.A z nia sobie porozmawiam i wymoge zeby ona opowiedziala
              o tym rodzicom.Nie chce teraz z nimi na ten temat dyskutowac bo jeszcze jestem
              zla.
              Z wykladziny juz prawie zeszlo,nie ma tragedii ,najgorzej meble ,bo jakbym sama
              wszystko zdrapala to byloby troche roboty ale nie zadrapan.Coz pumeks nie byl
              najlepszym rozwiazaniem.
              Nie slyszalyscie o jakims srodku chemicznym ?Ze tez jeszcze nic na to nie
              wymyslili.
              • ania_2000 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 22:38
                Iwosmile spokojna z ciebie kobietasmile)
                Ze srodkow chemicznych to ja znam tylko bleachwink)))))) ten dziala na
                wszystkosmile))

                ale na serio - moze idz do jakiegos meblowego sklepu i tam sie spytaj
                fachowcow? albo do home depot np? tam na pewno cos poradza. faktem jest, tutaj
                jest tyle roznego rodzaju plynow, past - na rozpuszczony na meblach wosk pewnie
                tez cos znalezli.
                • iwo19 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 22:40
                  Zapomnialam o moim ulubionym sklepie.Dzisiaj bede drapac a jak wszystko nie
                  zejdzie do Fachowcow.
                  • alex113 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 23:09
                    Poszukaj "Goo Gone"

                    Skoro "bywasz" w Home Depot to powinni tam miec, a jak nie to szukaj w
                    chemicznym dziale supermarketu
                    • triskell Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 23:34
                      Iwo, powodzenia! Daj znać, jak sobie z tym poradziłaś (zarówno z usunięciem
                      wosku z mebli, jak i z rozmową z "rezolutną 12-latką").
              • bietka1 Re: Wosk...Pomocy!!! 05.12.05, 23:50
                Iwo, z mebli sprobuj bardzo goraca woda.
                Nie wiem, jak ja naniesc, ale moze cos wykombinujesz.
    • izabelski Re: Wosk...Pomocy!!! 06.12.05, 02:14
      zeby tylko nastepnym razem nie bylo z tego pozaru
      a gosciowym dzieciom zakazuje wstepu do naszej sypialni smile
      • iwo19 Re: Wosk...Pomocy!!! 06.12.05, 03:43
        No to done.Uf.
        Z malolata jeszcze nie gadalam ale co sie odwlecze to nie uciecze.
        Z wykladziny gorace zelazko + duuuzo recznikow papierowych,wciskalam przez
        papier dziobek zelazka,bo dzieciny ladnie i gleboko pumeksem ten wosk wtarly.
        Goo gone mam ale nie probowalam ,moze jutro sprobuje,bo plamy troche
        zostaly,coz kupuje oryginalne kolorystycznie swieczki.Ale jak pachna!
        A teraz najlepsze.Dziewczyny mam sposob na meble pochlapane woskiem.(Na
        zdrapania nic niestety nie poradze)
        .....Suszarka do wlosow,gorace powietrze i oczywiscie tona papierowych
        recznikow.Meble juz tez wlasciwie wygladaje OK.
        Jak pogadam z mloda dam znac,bede musiala jednak po angielsku bo dziecina
        niewiele rozumie po polsku a chcialabym aby zrozumiala.(:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka