Dodaj do ulubionych

Asi na osłodę :)

18.01.06, 09:47
Tak mysle, ze dopiero dzisiaj odczujesz skutki swojego upadku.
Trzymaj sie mocno i uwazaj na siebiesmile Moze jakies okłady na stłuczenia ?
Sciskam serdecznie.

Na pocieche przesylam zdjecie twojego kuzyna, wlasnie dostal nagrode ! smile
serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35080,3116866.html?i=6
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 09:54
      oklady napewno sie przydadza i odpoczynek na jakis czas smile
    • greentea2 Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 10:41
      Niektorym to sie rodzinka udajesmile))

      Asiu, jestesmy z toba!
      • asia.sthm Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 10:57
        Dziekuje kochani,
        dzis faktycznie czuje wszystkie kosci i jeden umiesniony poldupek .
        Tak jak sie mozna usmiechac polgebkiem, to ja siedze jednym poldupkiem .

        A George´a ogladalam wczoraj na czerwonym dywanie. Udal sie, co?
        Zawsze z wielka przyjemnoscia na niego patrze.

        Ulkaa, dzieki!, az mi kosci mniej doskwierajawink)
        smile))))
        • mulinka Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 16:58
          Asiu, wez aspiryne, ona zawsze pomaga
          buziaczki i trzymaj sie cieplutko
        • myszka888 Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 17:02
          Asienko!
          trzymaj sie dzielnie!
          Sciskam Cie wirtualnie!!!

          Moze by jakas kojaca piosenke zanucic...?
          ...aaaa... kotki dwa... big_grin
          • asia.sthm Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 17:08
            Myszencjo ja kcem Krawczyka smile))

            Mulinko ,aspiryny nie moge , ale spiewanie mi pomaga.
            Zreszta nie jest strasznie, moglam cos sobie zlamac, ale ja taka gibka, ze
            nawet jak padam, to z gracja smile))

            Za to dzis zdechl mi samochod, pierwszy raz tak parszywie sie zachowal ;-(
            • tamsin Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 17:10
              zdechly samochod to gorsze niz fioletowy poldupek, moze mu przejdzie do
              wieczora?
              • mulinka Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 17:13
                Asiu,
                nie chce Cie martwic, ale...tak bedzie do urodzin
                pilnuj sie!
                dodam na pocieszenie - ze mnie mrowkojad do furii piszczeniem doprowadza, a ja
                nie bede z nim na tym wichrze ganiac i poldupkow siniaczyc

                (oklady zawsze wskazane smile
            • myszka888 Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 17:50
              Asiu- na Twoje specjalne zyczenie!!!

              TAADAAAAA!


              Za Toba pojde jak na bal, nie obejrze sie
              Nikt mnie nie zatrzyma, nie zatrzyma mnie
              Niczego mi nie bedzie zal, pojde tak jak dym
              Tylko powiedz, ze to wlasnie Ty!!!!

              * * *

              Zamknij świat na klucz wróć do mnie
              Żal za siebie rzuć wróć do mnie
              Bo ja wciąż pamietam Ciebie z tamtych lat

              Wygnaj z serca chłód wróć do mnie
              Jak najkrótszą z dróg wróć do mnie
              Bo ja wciąż pamiętam Ciebie z tamtych lat

              * * *


              O! Jest gdzieś niebo jak len
              O! O! O! Noc za krótka na sen
              O! Dom gdzie czeka znów ktoś
              I gdzie miejsca już dość
              Dla spóźnionych gości
              O! Twój rysunek na szkle
              Tylko na nim już dziś nie ma mnie

              * * *

              Parostatkiem piekny rejs, statkiem na pare piekny rejs
              Przy wtorze klatw bosmana, glosnych krzykow az od rana
              Tak spiewnie dusza lka


              * * *

              Jak minął dzień, jak ci się dziś pożyło,
              Jak minął dzień, czy ci się coś skończyło,
              Czy może dziś coś się zaczęło ci - kto wie?
              Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy,
              Jak minął dzień, czy warto się obejrzeć,
              Czy z dala mu zawołać: żegnaj dniu!



              No, taki maly koncert zyczen!
              smile))
              • asia.sthm Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 18:46
                Myszencjo jak ty pieknie Krawczyka spiewasz smile)))))))))))))))))))))))))

                Mulinko, jesli musisz latac za mrowkojadem to zakladaj buty z ostrogami smile

                A moj zsamochod nanal niezywy. Zostanie jutro odstawiony do warsztatu i niech
                sie z nim uzeraja. To nie bateria wyladowana ani brak benzyny. Sprawdzilam wink
                • tamsin Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 18:48
                  to moze byc starter, cokolwiek to jest po polsku..
                  • asia.sthm Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 19:04
                    rozrusznik to cholerstwo sie zwie chyba.
                    Czyli moja diagnoze potwierdzilas na odleglosc smile
                    To mi przypomina jak Izabelski pralke komus reperowala na odleglosc smile)
                    Alez my zdolne kobitki!

                    Chyba trzeba nam wstawic w nazwe slowo Doskonala ..?
                    -
                    po prostu, prosto z mostu....
                    • tamsin Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 19:36
                      Bedziemy sobie tytuly dodawac, bez tego sie nie obedzie. Rowniez prace naukowa
                      na temat niezgodnosci rododenronow z jarzebinami niedlugo opublikujemy, zeby
                      nie bylo, ze tylko o ble ble czy bla bla dyskutujemy.
                      • asia.sthm Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 20:10
                        jeszcze o waznosci koniecznosci opluwania szczekaniem okien i czestego ich
                        mycia w celu zmniejszenia tesknoty za krajem wyemigrowanych Holendrow.
                        To przeciez brzmi jak tytul pracy doktorskiej prawie..
                        • tamsin Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 20:20
                          prawie? to brzmi super naukowo! po remoncie mam teraz w kuchni wstawione drzwi
                          o powierzchni 90% szyba, jak przychodze do domu i widze duze gluty juz z
                          podjazdu, to wiem ze byl bardzo udany dzien smile)))
                          • asia.sthm Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 20:33
                            bardzo dobrze nowa kuchnia sie sprawuje smile)

                            a propos glutow:
                            Wnuczek mówi do babci - kup mi ziarenka , bo będziemy w przedszkolu karmić
                            gluty !
                            Babcia na to - chyba gile ?!
                            Wnuczek - no tak , pomyliłem się ......
                            • ania_2000 Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 20:41
                              Asiu, teraz dopiero o twoim Poldupku przeczytalam.

                              Szczerze wspolczuja, sama to przeszlam, jak sie zwalilam z mokrego/sliskiego
                              ganku cala sila. Ja to mialam ogon zlamany... i musial sie zrosnac bez gipsu.
                              Siadywalam wtedy na tzw. donacie - czyli pompowanym kolku.

                              NO nic, trzeba uwazac - ja co roku wywalam sie kilka razy - przewaznie na
                              prostej powierzchni, ostatnio w pracy, na dywanach przed naczalstwem - lece
                              na "pysk" - jakos nie umiem wdziecznie upadac na strone i powoli - tylko prosto
                              jak kloda. Z hukiem.
                              • tamsin Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 20:48
                                przypomnial mi sie moj ostatni upadek w PRL-u smile szlam oddac pusty garnek po
                                sylwestrze, sniegu nie odgarniali z chodnikow tylko jakos tak sie udeptywal. No
                                wiec ide sobie na przystanek autobusowy, jest juz spora grupka ludzi a ja nagle
                                lup w tyl polecialam - upadek prosty na lopatki, moze i nie byloby zle, gdyby
                                nie to, walnelam przy tym upadku tym garem z pokrywka, wiec grzmot byl okropny
                                od tego gara... caly ten tlum ludzi odworcil sie moja strone...musialam
                                zrezygnowac z autobusu i wziasc taksowke z tego wstydu.
                                • ania_2000 Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 21:34
                                  Tamsin - no to teraz mi przypomnialas moj sylwester w PRL - pamietam jak przez
                                  mgle, bo dawno bylosmile ale pamietam...stan wojenny, snieg, zaspy - idziemy
                                  wspolnie pod czujnym okiem starszego kolegi na imprezke. Same dziewczynki i
                                  On. ..(wspolny?wink) Idziemy, pozno - godzina policyjna. Zatrzymuje nas patrol
                                  ofkorz i z krzykiem - co to ma znaczyc, bachory same laza po nocy, zaraz nas
                                  zamkna do wiezienia. Na to nasz "dorosly" kolega - sru na kolana, na ten snieg,
                                  i sruuu - kurtke i koszule rozdziera jak Rejtan - i krzyczy - NIEEEE - one sa
                                  pod moja opieka!!. Wszyscy zbaranieli - my przerazone, policja pewnie
                                  skonfudowana, a kolega nie wiem? zwariowal chwilowo?smile)
                                  do tej pory to pamietamsmile))
                                  i wszyscy trzezwi byli:0))
                              • asia.sthm Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 20:53
                                Aniu , dzieki za wspolczycie, ja taka biedna choc ani ogonka ani rzepki
                                kolanowej nie uszkodzilam.
                                Najfajniejsze z tego wszystkiego jest to, ze wczoraj jak tak sie wywalilam na
                                parkingu przy stacji , zebralam do kupy, wsiadlam lekko zaplakana do samochodu
                                to on mmrrr zapalil grzecznie i na tym jednym poldupku dojechalam do domu.
                                Dzis rano wsiadam pod domem w ten sam samochod..a on zdechly i ani nie kaszlnie.
                                W pierwszym odruchu to mu serdecznie podziekowalam ,ze nie zachcialo mu sie
                                zdychac wczoraj . Musialabym tam stac i plakac w sluchawke zeby ktos po mnie
                                przyjechal... i czekac na zlitowanie .
                                Ma sie troche szczescia w nieszczesciu ,co?

                                PS do Tamsin : poldupek wcale nie fioletowy tylko ciemno niebieski, fioletowy
                                by mi do kurtki pasowal smile)
                                • tamsin Re: Asi na osłodę :) 19.01.06, 16:45
                                  no i jak poldupek dzisiaj??? nie zmienil jeszcze koloru na fioletowy? da sie
                                  jakos usiasc na nim?
    • bietka1 Re: Asi na osłodę :) 18.01.06, 23:40
      Jakos nie moge dotrzec do watku, w ktorym mowa o Asi upadku, ale zycze jej jak naj mniej
      siniakow i pozdrawiam smile
      • jan.kran Re: Asi na osłodę :) 19.01.06, 01:59
        Pluję przez lewe ramię coby mnie nie pokarało za śmianie sie z cudzego nieszczęścia.
        Popłakałam się czytając o Waszych padach.
        Teraz idę do łózka . Chyba na czworakach żeby się nie przewrócić...
        Kran

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka