Dodaj do ulubionych

Kolczyk w pępku

17.03.06, 11:56
Dziewczyny, czy któraś z Was ma przekłuty pępek? Jeśli tak, to jak długo Wam
się to goiło? Czy boli bardziej niż przekłuwanie uszu lub nosa? Czy w Stanach
robi się to w studiach tatuażu? Ile to mniej więcej kosztuje?

Słyszałam, że zdarza się, że pępek "odrzuca" czy "wypycha" kolczyk - czy
któraś wie, kiedy i dlaczego tak się dzieje? Słyszałam dwie różne teorie: że
zależy to od kształtu pępka i że jest to alergia na metal, z którego kolczyk
jest zrobiony. Która z tych teorii jest bliższa prawdy?

(Disclaimer - wątek ten został założony w celu zdobycia zupełnie praktycznych
informacji a _nie_ po to, by dowiedzieć się, jak bardzo niektórym kolczyki w
pępku się nie podobają)
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 12:03
      Triniu, co ma ksztalt do wiatraka? Alergii nie masz, wiec luuuu.. w pepek.
      Bedzie ci pasowac.
      smile)
      • gherarddottir Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 12:11
        jednym przeciwskazaniem z tego co mi widomo jest bycie aktualnie w ciazy lub
        alergia na metale. Jesli nie wystepuje te dwa czynniki to nie ma problemusmile))
        Powodzeniasmile
      • triskell Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 12:21
        Asiu, z tym kształtem to chodziło o to, że niektórzy mają nad pępkiem więcej
        skóry a inni mniej. Znam dziewczynę, której podobno powiedzieli w
        "przekłuwalni", że jej nie zrobią, bo ma nieodpowiedni kształt i nie ma na czym
        tego kolczyka zaczepić.

        Ja chyba mam odpowiedni. I tak chodzi mi ten kolczyk od jakiegoś czasu po
        głowie. Głównie dlatego, że ciągle widzę super kolczyki do pępka - z ważkami i
        innymi lubianymi przeze mnie motywami, naprawdę jest tego spory wybór i dużo
        jest ładnych.

        No i tak mi to chodziło po głowie, chodziło... Dzisiaj na spotkaniu grupy tańca
        brzucha zaczęłam rozmawiać z jedna dziewczyną z grupy średniozaawansowanej (będę
        w tej grupie już od kwietnia, więc powoli poznaję te bardziej doświadczone
        dziewczyny), która ma przekłuty pępek i... ona stwierdziła, że chce sobie
        przekłuć też na dole i zupełnie spontanicznie zaproponowała "To chodźmy razem".
        Zgodziłam się, ustaliłyśmy datę na 22 maja (bo mamy wtedy 4 tygodnie pomiędzy
        występami). Z jednej strony lubię takie spontaniczne decyzje (a poza tym to miło
        mieć "piercing buddy", a tą dziewczynę dziś bardzo polubiłam i fajne wydaje mi
        sie to, że się wybierzemy razem), ale oczywiście wątpliwości parę mam i po
        prostu chciałabym wiecej na ten temat wiedzieć. Przede wszystkim czy 4 tygodnie
        wystarczą, żeby to się wygoiło (lub prawie wygoiło, na tyle, żeby nie mieć na
        tym żadnego opatrunku).
        • melba_piszczykowa Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 12:41
          hej smile ja mam kolczyk w pepku.

          w ksztalcie takiego bananka z kuleczka na kazdym koncu (chyba wiesz o co
          chodzi...) ale nosilam tez kolka.
          przeklucie zrobila mi pani kosmetyczka pistoletem i wcale tak bardzo nie bolalo
          bo to szybciutko leci. w Polsce to jeszcze nie bylo takie popularne i pani
          uzyla do przekluwania zwyklego kolczyka wkreta jak do uszu, ze stali
          chirurgicznej. ja mam raczej okragly brzuszek i tej skory nad pepkiem troche
          jest, wiec kolczyk ja troche sciskal bo byl nieprzystosowany. od tego mam mala
          blizne przy dziurce, ale naprawde niewielka.
          co do procesu gojenia to cie chyba nie pociesze, mnie sie dlugo babralo,
          przynajmniej dwa-trzy miesiace. to dlatego ze ciagle tam ocieraja ubrania,
          ruszasz sie, itd.

          nawet nie wiedzialam ze mozna przekluc pepek na dole smile

          nie wiem co bys jeszcze chciala wiedziec?
          a w moim przypadku to byl jeszcze wiekszy spontan... bylam w pracy i zadzwonila
          do mnie kolezanka ze po poludniu idzie przekluc sobie pepek. a ja na to ze
          pojde z nia smile no i poszlam... mam go juz chyba z piec lat i nie zaluje.
          • jan.kran Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 12:44
            Mam przekłute uszy ale nie mogę nosic kolczyków wrr..
            A co do pępka pytam się ze zwykłej ludzkiej ciekawości czy taki pępkowy kolczyk
            nosi się non stop czy wyjmuje niekiedy?
            Kran
            • ewelinka202 Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 13:32
              ja tez mialam...przez 5 lat, ale w ciazy kazali sciagnac przez czeste usg, noi
              sciaglam i narazie lezy, moj kochany bananek...
              do krana- sciaga sie wtedy, kiedy ropieje jeszcze pepek i sie go czysci, jak
              wszystko cacy, to sie go nie zdejmuje, mozna tez profilaktycznie czyscic, ale
              nikt tego z wygodnictwa nie robismile!
              • sol_bianca Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 15:35
                Ja nigdy w życiu nie zdjęłam (nie musiałam, bo się nie paprał), boję się
                zdejmować bo nie mam pojęcia, czy uda mi się go włożyć z powrotem... A mam już
                ten kolczyk z 10 lat chyba smile
    • thorgalla Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 13:31
      Witaj Trini,właśnie myślałam,że coś Cię na forum za często nie widuje.
      Pewnie zajęta jesteś.Doczytałam gdzieś,że pracujesz ale oczywiście szczegółow
      nie znam.
      A zdjątka nowe masz w swoim albumie??

      Przepraszam,że Ci wątek zwichrowałam,to tak przy okazji.
      Na kolczykach w innych miejscach niż w uszach się nie znam.
      Ściskam
      • tamsin Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 16:03
        co druga dziewczyna ma kolczyk w pepku, wiec chyba mozna zrobic to nawet tam
        gdzie uszy. podobno nie bardzo boli i szybciej sie goi od jezyka.
        Aha, jak idziesz gdzies do lekarza/przeswietlenie to zawsze pytaja sie czy masz
        kolczyk w pepku, czyli duze jest spoleczenstwo pepkowo-kolczykowe. ja sama nie
        posiadam, bo mojego pepka wstydze sie pokazac, nawet w stanie udekorowanym smile
      • triskell Thorgallko... 20.03.06, 08:10
        thorgalla napisała:
        > Witaj Trini,właśnie myślałam,że coś Cię na forum za często nie widuje.
        > Pewnie zajęta jesteś.Doczytałam gdzieś,że pracujesz ale oczywiście szczegółow
        > nie znam.

        Thorgalko, gdyby doba mogła mieć 48 godzin, to pewnie byłabym na forum tak
        często, jak chciałabym. A tak to tylko z doskoku.

        > A zdjątka nowe masz w swoim albumie??

        Głównie jakieś tam moje - na zdjęcia natury czekam, aż ta się wreszcie na dobre
        przebudzi. Jakoś obecna pogoda nie zachęca mnie do długich spacerów, stąd bardzo
        niewiele w ostatnich miesiącach robiłam zdjęć innych niż swoje własne. Ale już
        niedługo to się zmieni smile. Do oficjalnego początku wiosny już tylko kilkanaście
        godzin big_grin.

        > Przepraszam,że Ci wątek zwichrowałam,to tak przy okazji.

        Nie szkodzi smile. Ale tak przy okazji napomknę, że za rok planujemy z Asią Sthm
        spotkanie we Wrocławiu (okolice Wielkiejnocy, czyli początek kwietnia 2007) i
        byłoby super, gdyby udało się je powtórzyć w takiej obsadzie, jak nasze
        ubiegłoroczne spotkanie w Warszawie (które tak niesamowicie miło wspominam).
        Byłaby szansa, że i Ty byś na nie dotarła?
        • asia.sthm Re: Thorgallko... 20.03.06, 10:28
          Kwieciec plecien 2007 , pamietajcie wszystkie Wroclawianki i reszta !!.
          Tak planowac , zeby sie cos fajnego uplanowalo.
          smile)))
          • thorgalla Re: Thorgallko... 20.03.06, 16:55
            Co prawda mam juz pewne plany na kwiecień 2007 ale właściwie niewiadomo czy się
            zrealizują więc wstępnie na wrocławskie spotkanie się wpisuje.
            Nie wiem jak to od technicznej strony załatwić bo nie mam nikogo znajomego w
            tym mieście ale do tego czasu coś się wykombinuje.
            • triskell Re: Thorgallko... 20.03.06, 18:57
              thorgalla napisała:
              > Nie wiem jak to od technicznej strony załatwić bo nie mam nikogo znajomego w
              > tym mieście

              No jak to, a Trinia??!
    • samo Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 19:56
      Triskell, ja mam kolczyk w pepku. Zanim przyjechalam do USA mialam tez w
      brodzie, ale wyjelam, bo mi sie znudzil (mialam go 6lat).W pepku jest juz 4
      lata, zagoil sie momentalnie, wlasciwie to tam nie ma co sie goic, bo to
      zwyczajne przeklucie. Smarowalam dookola mascia antybiotykowa (tutaj jest
      Neosporin). Dobrze przekluty i zdezynfekowany nie ma prawa sie babrac. U nas w
      studiach tatuazu przeklucie kosztuje $25.
      • kendo Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 20:09
        o! fajna rzecz w pepuszku,
        ale na moj wiek to wybryk bylby szalony,
        Trini w tancu bedzie slicznie sie prezetowal.
        zycze powodzenia w gojeniu.

        a tak, tez chcialam spytac bo niewiem czy nowy watek zalozyc,
        czy ktos z was ma bizuterje na zabku przyklejona i jak to sie trzyma i jak
        wyglada pielegnacja codzienna zebow z tym????????
        tak mnie dzis naszlo na taka ozobe,choc mego wieku,byloby to mniejsze
        szalenstwo niz kolczyk w pepkusmile

        PS;..przepraszam Triniu,ze z tym pytaniem wyskoczylamsmile
        • tamsin Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 20:17
          kendo, masz na mysli zlotego zeba nalozonego na prawa/lewa dwojke?!?!?
          o bosze do czego to dochodzi, kendo bedzie miala gangsterski usmiech, a jak
          zdecyduje sie na srebro, to jak babka z ukrainskiej wsi wink))
          • kendo Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 20:19
            nie tamsin,
            ale mini serduszko/gwiazdke czy inny motyw....widzialam kiedys u jednej
            babeczki.

            pozdrawiam jeszcze z usmiechem bez gwiazdkiwink)
        • samo bizuteria dentystyczna ;o) 18.03.06, 03:04
          Kendo, moja kolezanka tutejsza ma diamencika w zlotej otoczce przyklejonego do
          zabka i twierdzi, ze myje zeby normalnie i nic sie nie dzieje. Ma ten klejnocik
          juz kilka lat. Mi to sie u niej niekoniecznie podoba, ale to chyba dlatego, ze
          ma malo atrakcyjny zgryz, wiec raczej niepotrzebnie przykuwa don wzrok. Z
          drugiej strony w sumie fikusnie to wyglada :o)
          • kendo Re: bizuteria dentystyczna ;o) 18.03.06, 10:52
            samo,
            a niwiesz czy ten klejnocik kupila u dentysty czy zakupila u jubilera,
            jestem dociekliwa tematu,bo zastanawiam sie czy normalna obrobka jubilerska
            moze byc,czy nie zaszkodzi to w jakims stopniu pozniej.
            qurcze,ale mnie naszlo w moim wiekusmile)

            PS;..a nie moze sobie kolezanka poprawic uzebienia?,teraz wszystko mozna zrobic.
            pozdrawiam cieplutko.
            • gherarddottir Re: bizuteria dentystyczna ;o) 21.03.06, 01:35
              Ja widzialam pare razy bizuterie nazebna tzw. podoba mi sie to tylko gdy ktos
              ma super zebiska, generalnie wole chyba jednak pepek z koleczkiemsmile
    • monika_a_b Re: Kolczyk w pępku 17.03.06, 20:28
      Triniu, ja również mam kolczyk w pępku, przekłułam go sobie dobrych kilka lat
      temu na stoisku studia na festynie miejskim w Bochum. Robiono to po miejscowym
      znieczuleniu i dezynfekcji miejsca taką maszynką-pistoletem (dziwne uczucie być
      tak "ściśniętą" w tym miejscu), dano mi maść w rękę i po wszystkim. Nawet
      opatrunku nie miałam, kolczyk ślicznie się świecił, a miejsce naokoło niego
      nawet nie było choćby leciutko zaczerwienione. Ja jednak tej maści nie
      używałam, koleżanka poleciła mi płyn dezynfektujący w spraju - świetna sprawa!
      Ppryskasz sprajem, poruszasz kolczykiem w te i wewte, lekko się skrzywisz przy
      chwilowym pieczeniu w tym miejscu i tyle! Kolczyk-bananek zrobiony jest ze
      stali chirurgicznej i nigdy nie miałam z nim problemów. Piszę to, gdyż jest
      bardzo uczulona na metale, do tego stopnia, że od kilku dni mam dziwną wysypkę
      naokoło zegarka, który ponoć nie powinien uczulać i w ogóle luźno sobie lata po
      moim nadgarstku. Przekłucie również szybko mi się zagoiło dzięki temu sprajowi
      bodajże, gdyż normalnie wszystko mi się długo goi...
      Acha, nie radzę ci na początku kupować kolczyka z czymś dyndającym, bo może ci
      się zaczepiać o ubrania.
    • samo Re: Kolczyk w pępku 18.03.06, 03:01
      Ja mialam przekluwana brode i pepek igla, jedynie uszy pistoletem. Dziwne, ze w
      ogole uzywaja pistoletu do pepka, nigdy o tym nie slyszalam.

      O wypychaniu kolczykow zas slyszalam. Zarowno pepkowych, jak i tych w luku
      brwiowym. Mysle, ze dzieje sie tak wtedy, gdy kolczyk jest zbyt "plytko".
      Napinajace sie wciaz miesnie (czy to brzucha, czy mimiczne) wypychaja kolczyk.
      Dopoki jest w tkance miesniowej, jest OK. Pozniej jest tluszcz i skora, ktora
      nie jest juz zbyt duza przeszkoda dla kolczyka.Chociaz z drugiej strony moja
      tkanka miesniowa na brzuchu jest ukryta pod jakimis 10cm tluszczu... Hmmm...
      • triskell Re: Kolczyk w pępku 20.03.06, 08:13
        Dziewczyny, dzięki za wszystkie odpowiedzi, bardzo mnie one uspokoiły, bo jak
        padają nazwy typu Neosporin, to jakiś taki mi się teren bardziej znajomy wydaje.
        Chyba już "oswoiłam" myśl o tym nowym piercingu, teraz czekam na maj, by go
        wykonać smile.

        Moniczko, nie miałam pojęcia, że Ty masz kolczyk w brzuchu... ale też
        spotykałyśmy się na razie tylko w jesienno-zimowej połowie roku.
        • thorgalla Re: Kolczyk w pępku 20.03.06, 16:56
          Oczywiście nie omieszkam się upomniec o zdjęcie.
          • azja1974 Re: Kolczyk w pępku 22.03.06, 20:55
            ja tez ...mialam. po pierwszej ciazy nawet jeszcze go wlozylam, nawet i po
            drugiej czasami wkladalam, ale potem jakos dziwnie sie zaroslo. dziwnie, bo
            przedtem przerwy byly dluzsze - 9 miesiecy ciazy, a potem po jakchs 2 chyba.
            ale nie zaluje, bo teraz to moj brzuch najlepiej sie czuje schowany pod
            dziesiecioma swetrami i puchowkami. calkiem fatalnie jakos utylam w jednym
            miejscu, i to tym strategicznym, co powinno byc jak u osy... ech, szkoda gadac.
            a goilo sie tez b. dobrze. wprawdzie masci zadnej nie dali, tylko spirytusem
            czy tez woda utleniona kazali przemywac i nie moczyc przez chyba miesiac, tzn.
            szybki prysznic zamiast wylegiwania sie w wannie. przekuwane w polsce bylo, w
            studiu tatuazu, w czasach kiedy jeszcze kolczyk w pepku byl dla rzadkoscia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka