Dodaj do ulubionych

Dyć mnie pokręci !

07.04.06, 17:33
Moje dziecko numer dwa , lat 16 ma tradycyjnie spędzić z Tatusiem dwa
miesiące wakacji.
Od trzech lat opcja funkcjonuje dobrze ale ex się śmiertelnie nudzi i ma
inwencję a poza tym czasem mu się przypomina że ma udział w wychowaniu.
Wczoraj usłyszałam romowę exa z Juniorem przez skypa i mnie wygło.
Junior ma byc z Tatą dwa tygodnie nad morzem , dwa tygodnie u rodziny nsd
jeziorem a resztę czasu tatuś postanowił mu zagospodarować bo będzie
pracował i nie ma czasu się nim zająć.
Oświadczył że Junior ma pojechać na obóz , najlepiej żeglarski.
Junior kocha sport tak ja ja czyli w ogóle. Jest sybarytą lubiącym czytać po
nocach i siedzieć przy kompie oraz spać do południa.
Mówi po polsku z akcentem choć dobrze więc nie wiem jak byłby przyjęty w
grupie polskiej młodzieży.
I ogólnie nie chce.
Mam rodzinę we Wrocławiu , chętnie się nim trochę zajmą. Nawet bardzo
chętnie. Młoda, Jego siostra chce Juniora zaprosić do Monachium na tydzień.
Junior bardzo dobrze czuje się u exa w DE i chętnie zostaje sam jak Tato pracuje.
Naprawdę nie ma problemu zagospodarować Mu sensownie te wakacje.
Ex oczywiście nie zapytał ani mnie ani Juniora o zdanie bo uważa że skoro on
lubi żeglować to wszyscy inni też...
Muszę się z exem rozprawić tylko mi się nie chce znowu z nim szarpać.
Wrrrrrr!
Kran
Obserwuj wątek
    • cuciolo Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 18:10
      A moze przeczekac, az eksiowi sie znudzi pomysl? Poza tym Junior jest duzy i
      moze powiedziec sam tacie co chce a szczegolnie czego nie chce, wszak to juz
      nie ten wiek ze za raczke, pod pache. Ja bym jeszcze poczekala bo to do wakacji
      wszystko moze sie zmienic. Tak zawsze robie jak mnie zaskakuja niekorzystne
      pomysly tesciowej. Ja rozumiem, ze Cie telepie to logiczne tylko ze Ty tracisz
      nerwy a to byla rozmowa syna z Twoim bylym mezem a jego ojcem. Ja Ci powiem ze
      staram sie nie wnikac w uklady mojego meza z jego byla zona bo juz za wiele
      mnie to kosztowalo. Wiem ze to troche inna historia, ale chyba jest jakis
      paragraf mowiacy o ochronie matek, obecnych zon i zwierzat?
      Chronmy i oszczedzajmy sie
      • ania_2000 Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 19:52
        zgadzam sie z Cuciolo - dziecko jest wystarczajaco dorosle, ze jak nie chce
        pojechac to nie pojedzie. jak ma 16 lat, to juz nie jest malutkim
        dzidziusiem..i swoje zdanie chyba ma?
        zreszta swoja droga - oboz zeglarski to swietna rzecz. bycie z rowiesnikami dla
        chlopaka w jego wieku jest doskonala szkola zycia i samozaradnosci.
        nie bardzo tez rozumiem co ma do tego wszystkiego akcent??
        daj spokoj Kran - daj chlopakowi wolna reke co bedzie chcial robic w wakacje.
        • tamsin Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 20:00
          pojedzie na oboz zeglarski i straci akcent!
          • ania_2000 Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 20:24
            hahasmile albo jeszcze sie nauczy nowych slow?wink
            a moze sie zakocha?wink))
            • tamsin Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 20:28
              jak sie zakocha to moze narzeczona Kranikowi przywiezie! oby tylko nie tak jak
              moj kuzyn zrobil kawal rodzicom, i przyprowadzil do domu narzeczona o 21 lat
              starsza od niego plus z juz z dwojka odrosnietych dzieci smile
              • ania_2000 Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 20:36
                kuzyn nie w ciemie bity - dzieci odchowane,pieluchy z glowy, kobitka wie co
                jest grane, doswiadczona zyciowo, zadne tam fzdziu-bzdziu - same plusy!smile
                taaa - kuzyn wiedzial co robismile
                • tamsin Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 20:41
                  tez tak sadze smile)) odpada wieczne przewijanie i bicie sie z gownem wink

                  a Kran od razu nie dosc ze synowa by zyskala ale i kolezanke za jednym
                  zamachem!
                  • ania_2000 obozy 07.04.06, 20:48
                    pamietam na obozie - tez zeglarskim jak palilismy slomy/trzciny
                    jak "papierosy" - ze niby dorosli bylismy. A i pilam wode z jeziora, i zebow
                    nie mylam codziennie. I sie calowalam przy ognisku z najwieksza miloscia,
                    oczywiscie dozogonnasmile i z wody nie wychodzilam (prawie mi pletwy wyrosly), aha
                    i mieszkalismy w takich starych rozwalonych kampingach z dykty zaplesnielej, i
                    i bylo tak bardzo fajnie, ze do tej pory pamietamsmile
                    • jan.kran Re: obozy 07.04.06, 22:53
                      I to sie nazywa kurna kolezanki...Echsmile
                      Kran
                      • asia.sthm Re: obozy 07.04.06, 22:56
                        Tak? to juz ci nie powiem, ze mlody na obozie nie bedzie gumiakow zdejmowal
                        przez tydzien i mamusia mu nic nie bedzie mogla powiedziec, bo sie nie dowie.
                        wink
                      • samo Re: obozy 07.04.06, 22:58
                        Kranie, czy ty zbyt nadopiekuncza nie jestes w stosunku do Juniora? :o)))
                        Nie chce jechac, to niech sam tacie powie! A ze ma akcent, to co? Polska
                        mlodziez przyjmie go tak samo jak kogos innego. A dziewczyny bedzie krecic
                        Norweski Sybaryta big_grin

                        Ja jezdzilam na obozy tenisowe, chociaz tez bylam molem ksiazkowym i jedyny
                        sport, jaki uznawalam, to byl sprint do kiosku po nowa Polityke. Ale bylo
                        fajnie! Poznalam wtedy smak taniej nalewki na spirytusie oraz uroki plebejskich
                        zabaw typu gra w butelke. W tenisa do dzis grac nie umiem, ale mam sentyment.
                        • ania_2000 Re: obozy 07.04.06, 23:00
                          haha - gra w butlkesmile
                          rozbierana?wink

                          • samo Re: obozy 07.04.06, 23:11
                            Nieee :o) Az tak nie bylo. Ale moja przyjaciolka jak sie upila, to sie chciala
                            rozebrac, zamknelysmy ja w pokoju, to wyszla oknem.

                            A moze juz lepiej nic nie pisze, bo Kran zdretwieje.
                            • jan.kran Re: obozy 07.04.06, 23:28
                              Kran nie jest matka od wczoraj:ppp W wieku Juniora Mloda przybyla pierwszy raz
                              podpita do domusmile
                              Do dzis zdarza sie Jej to bardzo rzadko ale wtedy z mety mi opwoiedziala co
                              pila i ile , hihihi.
                              Temat nieco powazniej rozwine w nocy jak bede miala chwile.
                              Ana razie sobie dworujcie kochane.

                              Kran
                            • jan.kran Re: obozy 07.04.06, 23:31
                              Samo Ty jestes wilkolak czy wampir ? Ja wlasnie czekam zeby moc zapolowac na
                              ludzi bo chce sobie rozbudowac Kryjowke i kupic Topor Rozproszenia i Mlot
                              Strachu.
                              Kran Wampir
                              • samo Re: obozy 07.04.06, 23:33
                                A to ja musze cos byc? Ja to nawet nie zagladalam tam zbytnio w zakamarki tej
                                strasznej strony. Myslalam, ze dzieki temu, ze na jakis czas umieszcze link w
                                sygnaturce,Nocny Lot dostanie duzo krwi. A moze mylilam sie???
                                • jan.kran Re: obozy 07.04.06, 23:51
                                  A to Nocnego linka ! Oczywiscie mojej nie umiescilo tylko jakiegos obcego
                                  faceta:ppp
                                  A gra jest fajna i wcale nie straszna !
                                  Mlask , mlask...
                                  Wampir
                                  • samo Re: obozy 08.04.06, 00:09
                                    No masz ci los! Toz ja myslalam, ze ty tez masz jego linke! A ty juz swoja
                                    zmontowalas, Kranie Papugo.
                        • monika_a_b Re: obozy 07.04.06, 23:53
                          Samo - jesteś nieSAMOwita! wink

                          Ja również bardzo dobrze wspominam kolonie letnie... Szczególnie te pierwsze,
                          po 3. klasie SP, w Hajnówce w Białostockim... Jako dziecko nauczyciela
                          pojechałam tam z innymi nauczycielskimi dziećmi, no i z moją siostrą, z
                          Grudziądza, a razem z nami pojechał również pewien chłopak z Warszawy, zgodnie
                          okrzyknięty Warszawiakiem... wink Wszystkie dziewczyny się w nim bujały, ja jako
                          typowy mól książkowy oczywiście nie zwracałam na takie rzeczy uwagi - aż do
                          balu kolonijnego, na którym Moniśka została dzieczyną - nie nie ratownika - ale
                          Warszawiaka... wink Aleśmy szaleli na tym balu, że hoho! wink Poza tym wygrałam tam
                          konkurs plastyczny (narysowałam koniki Przewalskiego, do tej pory pamiętam),
                          przez co moja wychowawczyni, a później dyrektorka mojej SP przez całą moją
                          karierę w SP nakłaniała mnie do zajęć plastycznych, niestety nie miałam na to
                          czasu, szkoda... Moja siostra na tych samych koloniach złamała sobie rękę -
                          jakieś dziewczyny powiedziały jej, że zjeżdżały po poręczy, ona oczywiście
                          musiała sama się o tym przekonać, przez pierwsze pół piętra jej się udało, ale
                          niestety na zakęcie nie wyrobiła i przeturlała się na parter. Skończyło się na
                          szpitalu w Białymstoku i przyjeździe Rodziców, którzy oczywiście z tego wcale
                          nie byli zadowoleni, więc na następne kolonie już mogłam pojechać sama.. wink A
                          moja siostra w ogóle miała wielkie szczęście, bo na tym półpiętrze mogła
                          wylecieć przez na ościerz otwarte okno z niziutkim parapetem prosto na
                          rozłożysty dąb...
                          A na drugich koloniach wywoływaliśmy duchy... Jak ja się później bałam spać w
                          tej sali... Trzeciej koloni nie pamiętam już tak szczegółowo, tylko że
                          zwiedzaliśmy obóz koncentracyjny w Rosenberg k. Wrocławia, no we Wrocku Zoo
                          państwa nie-pamiętam-jak-się-nazywają, ale wydali oni dwie książki (o bocianach
                          i o szympansich dzieciach) i mieli swój program w telewizji, bodajże w soboty
                          po południu... A ja miałam wtedy fioła na punkcie zwierząt (nawet zrobiłam
                          własny Podręczny Atlas Zwierząt, hehe, data luty 1987)...

                          Kraniku, widzisz jakie my mamy super wspomnienia z naszych kolonii? Juniorowi
                          taki wypad chyba też nie zaszkodzi, nie martw się na zapas... wink
                          • samo Re: obozy 08.04.06, 00:08
                            Panstwo nazywaja sie Gucwinscy, a pan Gucwinski wyglada jak mis koala.

                            Slij syna na kolonie! Polamie sie, napije, namaluje pare koni, pozegluje i
                            wroci, nawet sie nie obejrzysz.
                            • monika_a_b Re: obozy 08.04.06, 00:13
                              A p. Gucwińska wyglądem podobna była do naszej Asi.sthm... Hmmm... A może to i
                              ona? I stąd to zainteresowanie bocianami??? tongue_outPP
                              • ania_2000 Re: obozy 08.04.06, 00:18
                                to Asia.sthm wyglada jak pani Gucwinska!!???

                                DLACZEGO JA O NICZYM NIE WIEM?smile
                                • tamsin Re: obozy 08.04.06, 00:39
                                  to Gucwinscy jeszcze zyja??????? co ja sie o nich nasluchalam 25 lat temu albo
                                  co...(moja kolezanka w lecie pracowala przy sloniach i hipciach)
                              • samo Re: obozy 08.04.06, 02:58
                                upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/f/f5/Hanna_Gucwi%C5%84ska.jpg
                                Niech sie tylko Asia z rana pojawi, to ci sie Monia oberwie! :o)

                                Tamsin-pewnie ze zyje! Ma dopiero 74 lata :o) Z tego pewnie jakies 50 w TV,
                                jest stara jak slon.
                                • jan.kran Re: obozy 08.04.06, 03:19
                                  Dla Ciebie kochana kazdy kto ma wiecej jak dwadziescia lat jest stary jak
                                  slon:ppp
                                  Tamsin znasz jakies plotki ? Bo ja tez mialm kolezanke co pracoawala w ZOO i
                                  sie o Guswinskich wyrazala.
                                  Kran
                                  • samo Re: obozy 08.04.06, 05:16
                                    To by oznaczalo, ze i ja stara jak slon jestem... A ja jestem jedynie gruba jak
                                    slon big_grin

                                    Jakie plotki? Chetnie poplotkuje, w razie czego moge pozmyslac ;o)
                                    • asia.sthm Re: obozy 08.04.06, 08:55
                                      Asia wstala dzis w dobrym humorze i nikogo za ucho nie bedzie szarpac.
                                      Pani Gucwinska juz byla zona pana Gucwinskiego i prowadzili razem te super
                                      ciekawe programy zoologiczne kiedy Asia szaala po obozach i z chlopakami
                                      umiejetnie romansowala.
                                      Moniko nie boj sie mnie, nic ci nie zrobie, bo porownanie mnie do pani
                                      Gucwinskiej to komplement.

                                      A teraz ide dogladnac moich bocianow i splywam w sobotni ranek do pracy. Mam
                                      rewizora - to taka coroczna dolegliwosc.
                                      Milego dnia.
    • moni-bel Re: Dyć mnie pokręci ! 07.04.06, 23:27
      Kranie nie martw sie, z tego co widze jestes bardzo rozsadna osoba wiec na
      pewno dogadasz sie i z synem i z eksiem.Powodzeniawink)
      • gherarddottir Re: Dyć mnie pokręci ! 08.04.06, 21:39
        Kraniku, ja bym najpierw (najsamwpierw jak moiwla moja kolezanka)zapytala
        Juniora jak chce spedzic wakacje - w koncu nie ma on 8 lat tylko jest prawie
        dorosly. Co do eksia to pogadamy telefonicznie smile)PPPP Pozdrawiam - u mnie pada
        snieg_((((((((((
    • mon101 Re: Dyć mnie pokręci ! 08.04.06, 17:38
      Kranie, daj Juniorowi mozliwosc podjecia decyzji i poinformowania o niej exa.
      Jest juz prawie doeosly i ma prawo do wlasnego zdania i wlasnych wyborow.
      Nastolat byl trzy razy w Polsce na obozie zeglarskim., byl bardzo zadowolony ,
      a przede wszystkim nauczyl sie swietnie zeglowac, co w krajach skandynawskich
      wchodzi jakby w wychowanie. Zademonstrowal nam swoje umiejetnosci zeglarskie
      gdy wynajelismy optymistke na Korsyce. Poza tym poprawil sobie kolosalnie
      jezyk, przywiozl duzo nowych slow i piosenek, ktorych ty, Kranie, zapewne nie
      slyszalaswink)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka