Dodaj do ulubionych

Co z ta wojna?

    • kamu10 Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 18:33
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3516263.html
      Ciekawa jestem czy zwolennicy polityki Izraela uwazaja TO rowniez za akcje
      sluzaca obronie tego biednego, ciemizonego kraju? Tylko prosze nie mowcie o
      ofiarach sluzacych wyzszej sprawie.
      • tamsin Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 18:49
        nikt na pewno tak nie powie. Tragedia jest strszna, szkoda tylko ze nie
        widzisz drugiej strony medalu, tzn. tego ze Hezbollah o perfekcji umie sie
        ukrywac pomiedzy cywilami w Libanie, strzelajac w strone Izraela zza budynku w
        ktorym byc moze sa ich WLASNE zony i dzieci.
        Czy myslisz, ze Hezbolla nie bierze pod uwage tego, ze wystrzeliwujac 100
        katiusz z tego miejsca, Izreael ich namierzy i wystrzeli w to miejsce? Tym
        bardziej jest to perfidne, ale przypuszczam, ze jak tutaj piszesz, te ofiary
        sluza ich wyszej sprawie. Zreszta ludzkie zycie chyba najmniej znaczy w religii
        islamu i jest warte poswiecenia dla "wyzszej" sprawy..
        • kamu10 Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 19:23
          >Zreszta ludzkie zycie chyba najmniej znaczy w religii
          islamu i jest warte poswiecenia dla "wyzszej" sprawy..

          Super stwierdzenie, az mi ulzylo, nie warto sie wiec przejmowac, co?
          Ciekawe tylko dlaczego rodzice zabitych dzieci tak rozpaczaja?
          Smiem twierdzic, ze te kilkulatki nawet nie wiedzialy co to jest jakas
          Hezbollah!
          Mordowanie izraelskich dzieci jest "fuj", natomiast dzieci islamistow maga byc
          tepione jak muchy, bo i tak terrorysci z nich wyrosna?
          Straszne, jak traktuje sie utrate zycia w zaleznosci od tego kto zginal.
          • tamsin Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 21:26
            Wyjmujesz moje zdanie z kontekstu i piszesz za przeproszeniem bzudry. Napisalam
            przeciez, ze jest to straszna tragedia, przeczytaj powoli, uwaznie i ze
            zrozumieniem co napisalam i kogo winie za ta tragedie. Nigdzie nie napisalam,
            ze dobrze ze dzieci zginely.
            • kamu10 Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 21:54
              tamsin napisała:

              > Wyjmujesz moje zdanie z kontekstu i piszesz za przeproszeniem bzudry.
              Napisalam
              >
              > przeciez, ze jest to straszna tragedia, przeczytaj powoli, uwaznie i ze
              > zrozumieniem co napisalam i kogo winie za ta tragedie. Nigdzie nie napisalam,
              > ze dobrze ze dzieci zginely.

              Czytalam bardzo uwaznie i powoli, bylo to zdanie zgrabnie podsumowujace twoja
              wypowiedz. Pewnie za glupia jednak jestem, zeby zrozumiec twoje wysokie loty.
              • kamus123 Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 22:03
                tak kamu, za glupia jestes i za naiwna zeby to wszystko zrozumiec.
                Placz lepiej nad twoimi dziecmi, nad Polska - a nie nad arabami..
                • kamu10 Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 23:08
                  Jednak potwierdzam sama sobie po raz ktorys, ze nie warto sie wypowiadac w
                  internecie. Pod wplywem emocji mnie podkusilo. Rece opadaja.
                  • jan.kran Re: Bardzo Was prosze... 30.07.06, 23:49
                    ... poczytajcie.

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25695
                    To jest forum otwarte wiec nie zdradzam zadnych tajemnic.
                    Poczytajcie zdanie Izraelczykow, nie propagandy arabskiej ktora jest bardzo
                    sprawna tylko ludzi ktorzy tam zyja , probuja zyc.
                    Kran
    • babiana Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 21:33
      A czy widzialas Kamu10 libanskie kilkuletnie dzieci, ktore sa gotowe zginac w
      imie islamu. Ja juz mam swoje lata, ale to przechodzi ludzkie pojecie. Czy
      rodzic, ktoremu zalezy na zyciu dziecka bedzie wpajal mu takie brednie.
      Przeczytaj co na temat tej wojny ma do powiedzenia libanska diaspora w
      Kanadzie(przetlumaczone na polski). Mysle, ze znacznie lepiej sa zorientowani w
      temacie niz my.

      forum.o2.pl/temat.php?id_p=4877492
      • kamu10 Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 21:53
        Widzialam, az taka idiotka nie jestem. Mimo to placze nad tymi dziecmi, ktore
        dzisiaj zginely i nad ich rodzicami. Tak juz mam.
    • jan.kran Re: Co z ta wojna? 30.07.06, 23:51
      Chodzi mi o watek "No i stalo sie" choc cale forum warte polecenia.
      K.
      • elagrubabela Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 00:25
        Ula - ja juz napisalam gdzies wczesniej - uwazam Izraelitow za super-mistrzow
        propagandy, to co pisza Twoi znajomi z forum Judaica tylko potwierdza moje
        zdanie na temat manipulacji i sprawnosci propagandy. Izraelici sa winni TEJ
        wojny i nalezy miec nadzieje, ze Madam Arbour bedzie rownie sprawna w karaniu
        ich zbrodni jak byla w karaniu Serbow i Hutu. Elka
        • tamsin Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 01:03
          gdzie ty widzisz te wine Izraela za te wojne? Tym, ze nie chca byc ostrzeliwani
          przez terrorystow, ze chca odzyskac porwanych zolnierzy, ze maja czelnosc sie
          bronic przed atakami terrorystycznej organizacji, ktora miala juz nie istniec
          od 2.5 lat, w/g rezolucji UN, a mimo to te bezsilne UN nie moglo sobie tym
          poradzic, zostawiajac ten wrzod w Lebanonie?? Moze wytlumacz to, bo zaczynam
          podejrzewac, ze po prostu sam fakt ze Zydzi smia sie bronic, ze nie poddaja sie
          swojemu losowi i po prostu cicho nie ida do gazu, po prostu niektorym w golwie
          sie nie miesci.
          • elagrubabela Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 01:16
            Tamsin - ja juz wszystko napisalam, co chcialam napisac smile Rowniez i to, ze te
            same fakty kazda z nas interpretuje przeciwnie, o jakiejs ostatecznej racji w
            polityce nigdy nie ma mowy wiec pozostajemy na przeciwnych biegunach pogladow.
            Jak rowniez, podkreslam, nie mam zadnych watpliwosci, ze kazdy wypowiadajacy
            sie na temat konfliktu, czytal i czyta rozne zrodla a to, ze wyciagamy rozne
            wnioski to jeszcze nie powod zeby popadac w demagogie. Tak, czy inaczej narazie
            ma byc zawieszenie broni na 48 godzin a pani Rice zostala poproszona o
            niepojawianie sie w Libanie. Nawet pan Blair wreszcie zakrzyknal "dosc" choc w
            obliczu tego, ze Izrael jest w znacznym stopniu tworem Brytyjczykow jest to
            dosc zaskakujacy zwrot polityczny. Zobaczymy, co sie dalej bedzie dzialo. Nadal
            uwazam, ze wydarzenia ostatnich 2 tygodni niczego nie rozwiazaly, niczego nie
            zalatwily a jedynie spowodowaly pojawienie sie wiekszej ilosci chetnych do
            poswiecenia zycia po obu a wlasciwie po trzech stronach konfliktu. Jest to i
            tragiczne, i idiotyczne jednoczesnie. Polecam stary film Richarda
            Attenborough "Gandhi" - moze pomoc w przywroceniu wiary w humanity jak rowniez
            wskazac SKUTECZNIEJSZE sposoby rozwiazywania nierozwiazywalnych zdawalaby sie
            konfliktow niz wojna. Zeby nie bylo watpliwosci - Gandhi NAPRAWDE zyl i
            Brytyjczycy NAPRAWDE wyszli z Indii bez zadnej wielkiej wojny! To tylko my,
            nastepne pokolenia, nie wiemy co zrobic z Jego legacy sad((( Elka
            • jan.kran Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 02:20
              Elu to zydowscy zolnierze zostali porwani i prawdopodobnie juz nie zyja.
              To Izrael ma granice niezykle trudne do obrony i sasiadow ze Bron Panie Boze.
              To Arafat byl ojcem terroryzmu i dostawal kase jak trza wiadomo skad i wiadomo
              dlaczego.
              A Izraelici siedzacy w Izraelu na beczce z prochem tez maja inny obglad
              sytuacji niz my czytajacy zachodnia prase placzaca nad libanskimi dziecmi za
              ktorych smiercia stoi z duzym prawdopodobienstwem bezwglednosc Hisbollah.
              Kran
              • elagrubabela Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 03:05
                Yeah... a ja wciaz jestem po stronie Libanu, Libanczykow, Arabow, Muzulmanow,
                Palestynczykow w TEJ akurat wojnie. I wyglada na to, ze nie ja jedna chociaz to
                akurat jest mi dosc obojetne, bo wiekszosc zycia w wiekszosci spraw jestem w
                mniejszosci smile Ula - na wszystko, co piszesz jest kontrargument okreslajacy
                krzywdy wyrzadzane przez Izrael od lat - nie bede kwestionowac Twojej wiedzy
                ani inteligencji podajac te kontrargumenty. Nic nie jest jednoznaczne i jako
                dojrzala kobieta wiesz to na pewno. Jak rowniez nic nie jest czarno-biale. I
                siedzac sobie w sumie wygodnie w fotelu mozna wspolczuc Izraelitom siedzacym na
                beczce prochu albo rodzicom 37 dzieci wlasnie dzis zabitych przez tych samych
                Izraelitow, ale takie postawienie sprawy jest tylko demagogia, prawda? A moze
                nie jest .... Moze liczby bezwzgledne 750:51 cos jednak znacza? Chociaz... jak
                widac w powyzszych postach tez nie za bardzo, bo nawet te akurat ofiary sa
                wedlug niektorych same sobie winne. No wiec widac tak juz musi byc, ze Ty
                bedziesz przekonana o slusznosci dzialan Izraela w TEJ wojnie a ja bede
                przekonana, ze jest to zbrodnia. A czy czas cokolwiek pokaze to tez pewnosci
                miec nie mozna, bo my akurat mozemy miec za malo naszego ziemskiego czasu zeby
                cokolwiek zobaczyc. Zolnierze sa po to aby gdy trzeba umrzec, dzieci takie
                wybory powinny miec jeszcze dlugo przed soba - 2 zolnierzy izraelskich
                porwanych lub martwych nie jest usprawiedliwiem dla smierci 750 Libanczykow w
                tym tych 37 dzieci zabitych kilkanascie godzin temu. Ale jesli dla Ciebie jest,
                to ja przeciez Twojego widzenia swiata nie zmienie. Moge sie co najwyzej dziwic
                ale poki sie dziwie, poty jestem mloda. Przypisywanie Arafatowi roli ojca
                terroryzmu swiadczy wylacznie o sile propagandy izraelskiej i niecheci do
                poszukiwan historycznych smile Tak to juz jest, ze wiele chwytliwych hasel ludzie
                powtarzaja przez lata nigdy ich nie sprawdzajac. Dodam jeszcze to, co napisalam
                wczesniej - nie uwazam za praktyczne ani pragmatyczne rozwalanie polowy
                kontynentu w poszukiwaniu potencjalnych czlonkow Hezbollah we wszystkich
                mozliwych piwnicach i zakamarkach. Tego typu dzialania to tylko kreowanie
                nastepnego pokolenia zacietych wrogow. Jesli taki byl plan Izraela to na pewno
                jest on juz zrealizowany i beznadzieja trudnych do obrony granic bedzie trwac.
                Na ich wlasne zyczenie. Elka
                • jan.kran Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 03:29
                  Masz racje Elu ze na kazdy moj argument znajdziesz kontrargument a ja znajde
                  kontrkontrargument i tak mozemy dyskutowac spokojnie pare latsmile)
                  Ale mmnie to nie przeszkadza bo przynajmniej nie piszesz o parchatych Zydach
                  czy izrelskich terrorystach z agresja ktora mnie w niektorych dyskusjach powala.
                  Zaznaczam bardzo wyraznie ze nie mam w zadnym wypadku na mysli wypowiedzi na
                  tym forum!!!
                  Na razie oddale sie do nocnych zadan oraz sprobuje nadrobic zaleglosci
                  forumowe ( najbardziej mi wisi ten watek o nauce jezykow ale co sie
                  odwlecze...).
                  Ja zazanaczam ze ja w zasadzie nie jestem do konca po zadnej stronie choc
                  sympatyzuje z Izraelem ale muzulmanie i Arabowie mi nie przeszkadzaja ogolnie.
                  W szczegolach przeszkadza mi niebezpieczny , agresywny terroryzm ktory coraz
                  bardziej rozprzestrzenia sie na Bliskim Wschodzie i poza nim tez.
                  Nigdy nie zaakceptuje tego co sie dzieje pod plaszczykiem obrony przed
                  izraelskim najezdzca w kilku krajach sasiadujacych z nim.
                  Dla mnie nie ma nic gorszego na swiecie niz totalitaryzm i terroryzm a tego
                  symbolem jest Hisbollah i koledzy.
                  Jak patrze jak oni robia wode z mozgu najpierw swoim wspolziomkom a potem
                  ludziom Zachodu to mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera ( pochodze z
                  Kieleckiego )...
                  Kran
                  • jan.kran Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 04:15
                    Wiesz Tamsin mialam mniej wiecej na koncu jezyka to co napisalas.
                    Niedobrze mi sie robi na mysl ze gdzies moze wybuchnac jakas bomba albo samolot
                    np. w Oslo, Monachium czy Paryzu.

                    Moj swiat stanal na glowie dwa razy calkiem niedawno.
                    Raz jak zobaczylam samoloty wbijajace sie w WTC a drugi raz jak czytalam o
                    pilotach ktorzy w nich siedzieli oraz tych ktorzy im pomogli.
                    Niemiecka prasa rozpisywala sie miesiacami na ten temat a mnie bylo coraz
                    bardziej niedobrze.
                    Mieszkali nie tylko w DE ale u amerykanskich rodzin. Tacy mili ,spokojni
                    chlopcy....
                    To tez jest oblcze terroryzmu.
                    I nikt mnie nie przekona ze to Zydzi lataja po okolicy probujac wysadzic
                    cokolwiek w powietrze w zachodnim swiecie.
                    Onai SA czescia zachodniego swiata.
                    Kran
                    • pal0ma Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 05:17
                      No właśnie, to jest kolejny aspekt tej wojny, który budzi moje wątpliwości.
                      Terroryzm zagraża nam wszystkim, ale to czy to zagrożenie będzie rosło czy
                      malało zależy w dużym stopniu od tego co robi jedno małe państwo: Izrael.
                      Izrael chciałby podciąć korzenie tej hydrze, ale jego poczynania mogą mieć
                      odwrotny skutek i w rezultacie zagrożenie może wzrosnąć dla wszystkich, nie
                      tylko dla Izraela.

                      Druga sprawa to kwestia współczucia. Ludzie bez względu na to gdzie się
                      urodzili cierpią tak samo, ich cierpienie nie jest mniejsze dlatego że nie
                      urodzili się ani w USA ani w Europie…
            • tamsin Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 03:59
              Dziekuje za polecony film, widzialam go juz bardzo dawno temu, w czesciach - bo
              wyjatkowo dlugi jest. Mysle ze ideologia Ghandiego skutecznego rozwiazywania
              konfliktow bez wojny, byc moze zakonczyla kariere Neville Chamberlain'a.
              Ale teraz chyba bardziej rozumiem twoj punkt widzenia, opierajac sie na
              filozofii Ghandiego wobec Izraela: "The Jews should have offered themselves to
              the butcher's knife. They should have thrown themselves into the sea from
              cliffs."

              Naprawde widzimy ten konflikt z dwoch roznych biegunow. Gratuluje ci
              wyrozumialosci i zrozumienia dla fanatyzmu religijnego, ja tego nie moge
              osiagnac, nawet tak naprawde sie nie staram. Tez wolalabym sie nie bac wsiasc
              do samolotu, gdy widze gromade mlodych i elegancki arabskich mlodziencow
              ustawionych w kolejce do tego samego samolotu. Na pewno jestem sama sobie
              winna, ze mnie nienawidza lub innych ludzi ktorzy po prostu sa innej wiary niz
              muzulmanskiej. A moze mi po prostu brakuje tej wiary w humanity po 9/11??.
    • mon101 Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 11:34
      Nie bede jeszcze raz powtarzac, ze wojna zawsze jest tragedia, zawsze sieje
      spustoszenie wsrod ludzi, dobr materialnych i dusz. Ale zamiast dyskutowac "kto
      ma racje" zastanowmy sie moze jakie jest z tej wojny wyjscie? Ktos ma jakis
      pomysl? Alternatywa dzialan wojskowych sa negocjacje. "Lecz do tanga trzeba
      dwojga"... Negocjacje to kompromis. Nowowybrany rzad izraelski byl gotowy do
      kompromisow (dlatego ta koalicja wygrala wybory, ze Izraelczycy, albo jak
      niektorzy pisza Izraelici w wiekszosci chca pokoju)tyle, ze nie znalazl
      partnera do rozmowy. No bo jak rozmawiac z kims,ktorego jedynym celem jest
      zniszczyc partnera. Przebywajacy w Szwecji niezyjacy juz sheik, guru Hamasu na
      pytanie dziennikarza jak rozwiazac ten konflikt odpowiedzial ze
      usmieszkiem. "Skoro tak kochacie Zydow, to dlaczego nie zaproponujecie im zeby
      sie do was przeniesli?" Czy to jest rozwiazanie? Zrobic tak jak
      Hamas/Hitzbollah chce i zlikwidowac Izrael? Powiedziec tym, ktorzy tam
      pojechali i tym, ktorzy tam sie urodzili, pakujcie swoje manatki i jedzcie
      sobie gdzies? Czy jet to mozliwe do przeprowadzenia? A jest to jedyne co
      zadowoliloby Hitzbollah. A jezeli juz ofiarowaloby sie na oltarzu panastwo
      Izrael, to czy ktos naprawde wierzy, ze to bylby koniec teroryzmu na swiecie?
      Czy naprawde ktos wierzy, ze to tylko o to chodzi?
      • elagrubabela Z dedykacja dla Uli od pana Antoniego S. :) 31.07.06, 15:13
        Ten, co o własnym kraju zapomina.
        Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
        Bratem się czuje Jugosłowianina,
        Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,
        Z matką żydowską nad pobite syny
        Schyla się, ręce załamując żalem,
        Gdy Moskal pada - czuje się Moskalem,
        Z Ukraińcami płacze Ukrainy,
        Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
        Francuzem jest, gdy Francja cierpi, Grekiem -
        Gdy naród grecki z głodu obumiera,
        ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.

        Antoni Słonimski



        • asia.sthm Re: Z dedykacja dla Uli od pana Antoniego S. :) 31.07.06, 16:30
          Ela dzieki.
          • mon101 Re: Z dedykacja dla Uli od pana Antoniego S. :) 31.07.06, 18:06
            Klaniam sie, jak zwykle Wielkiemu Antoniemu, szkoda ze dyskusja w niektorych
            momentach nie miala tego tonu.
      • maja92 Re: Co z ta wojna? 31.07.06, 17:59
        A mi zawsze jest zal dzieci, bo cierpia za upartosc i glupote doroslych.

        Nie lubie uogolnien. Po prostu, zal dzieci, bo to co jest im powtarzane teraz
        przez doroslych i ich agenda bedzie chodzilo im po glowie przez cale zycie.

        I szkoda, ze nie mozna spokojnie odwiedzic Miejsca Swietego - kolebki
        katolicyzmu. A tak chcialam Babci sie odwdzieczyc i Ja tam zabrac. Fundusze
        byly...
    • jan.kran Re: Jacek Kleyff dla Eli. 02.08.06, 01:03


      Telewizja

      J. Kleyff

      Telewizja pokazała
      A uczeni podchwycili
      Że jednemu psu gdzieś w Azji
      Można przyszyć łeb od świni

      Wykrył pies bimbrownię na czas
      Wycinanki robi wujek
      Jak smarować margaryną
      Telewizja transmituje

      Ło di ri di dla młodzieży
      W Skierniewicach dwie kotłownie
      Jak gonili hitlerowca
      To mu opadały spodnie

      W telewizji czterej znawcy
      Od nawozów i od świata
      Oczekują, co się zdarzy
      W Gwatemali za trzy lata

      Masy pracujące stracą
      Gdy realna płaca spadnie
      Gwatemala nie dostrzega
      Że elita władzę kradnie

      Stal się leje, moc truchleje
      Na kombajnie chłop się szkoli
      Na dodatek wygrać można
      Końcówkę od banderoli

      W telewizji pokazali
      Wczoraj kości chudych dzieci
      Zastrzelonych gdzieś w Angoli
      Pokazali świeże groby

      Świeże groby zawsze wzruszą
      Obojętnie, gdzie kopane
      Jak porosną, wyjdzie na jaw
      Kto szczuł i co było grane

      Usia, siusia, cepeliada
      W ogródeczku panna Mania
      Chmurka się przejęzyczyła
      Jaja nie do wytrzymania

      W telewizji ogłosili
      Wczoraj wyrok na kasjera
      Za kradzież czterech tysięcy
      Cztery lata, pięć miesięcy

      Patrzy prawy obywatel
      Mija dzień za dniem, godzina
      A z nim razem na kanapie
      Relaksuje się rodzina

      Z telewizji jego matka
      Z gazet dzieci do zrobienia
      Żona jakby wzięta z radia
      A on cały z obwieszczenia




    • jan.kran Re: Co z ta wojna? 02.08.06, 01:05
      W telewizji pokazali
      Wczoraj kości chudych dzieci
      Zastrzelonych gdzieś w Angoli
      Pokazali świeże groby

      Świeże groby zawsze wzruszą
      Obojętnie, gdzie kopane
      Jak porosną, wyjdzie na jaw
      Kto szczuł i co było grane

      -----------> Glownie chodzilo mi o te dwie zwrotki.
      Nie wierze w obiektywnosc prasy i telewizji w tej wojnie.
      Przynajmniej wiekszosci z nich.
      Kran
      • elagrubabela Re: Co z ta wojna? 02.08.06, 03:25
        jan.kran napisała:

        > Nie wierze w obiektywnosc prasy i telewizji w tej wojnie.
        > Przynajmniej wiekszosci z nich.
        > Kran

        Ula, kazdy ma swoje zrodla informacji, w ktore wierzy albo ktore mial okazje
        sprawdzic. Obiektywizm prasy i TV? BBC jest oskarzane przez Brytyjczykow przy
        okazji kazdej kolejnej wojny (sic!) o NADMIERNY OBIEKTYWIZM - ha ha ha. Moze
        dlatego ja tak lubie BBC smile Ale to jest pewnie jedyna stacja, ktora musi
        odpierac takie wlasnie oskarzenia. Zreszta coz znaczy obiektywizm, nawet
        historycy opisujacy wydarzenia z dalekiej przeszlosci, interpretuja owczesna
        polityke wedlug wlasnych, subiektywnych kryteriow a coz dopiero my -
        wspolczesni, zyjacy tu i teraz. W tym MY mieszcze tez dziennikarzy i
        reporterow smile Nie wiem jaka prasa jest w Europie, jedyne co stamtad czytuje lub
        ogladam to procz naszej ukochanej "Gazety Wyborczej"- ha ha ha, wspomnianego
        wczesniej Economista i BBC. Po tej stronie Oceanu prawie wszyscy sa pro-
        izraelscy i ogolnie interpretacja faktow jest zgodna z gloszonymi tu na forum
        pogladami, ze ofiary same sobie winne, bo maja w piwnicach terrorystow (?) i
        nalezy czekac cierpliwie az sie Izraeli rozprawi z jak najwieksza liczba
        wojownikow Hezbollah, colateral damage nie ma wielkiego znaczenia. Obiektywizm?
        Well, well, well - ha ha ha. Mowiac szczerze ja nie szukam obiektywnej oceny
        TEJ wojny, uwazam ze jest niemozliwa. Jak najbardziej subiektywnie staje po
        stronie slabszych a za takich uwazam juz od lat Arabow - 9/11 byl tylko
        potwierdzeniem moich w tym wzgledzie przeczuc. Z bardzo wielu wzgledow. Obawiam
        sie, ze dyskusja na ten temat na otwartym forum znow spowoduje mnozenie sie
        roznych demagogicznych wypowiedzi antyislamskich, antyarabskich i
        antyterrorystycznych wiec od razu "ostrzegam lojalnie" smile na otwartym forum o
        moich obserwacjach i wnioskach politycznych rozmawiac nie zamierzam. Jak juz
        przeczytalas wyzej jestem bardzo pyszna i zakompleksiona wiec niech to tlumaczy
        moja niechec - ha ha ha.
        A teraz niniejszym zamykam na chwile szufladke z przejmowaniem sie wojna i
        otwieram moje prywatne przejmowanie sie perspektywa smierci Fidela. W tej
        sprawie tez jestem, oczywiscie w mniejszosci - ha ha ha - wystarczy popatrzec
        na zdjecia z Miami smile Ale co mi tam, no przeciez byloby nudno bez opozycji! Elka
        • tamsin Re: Co z ta wojna? 02.08.06, 04:44
          Rzeczywiscie jestes chyba w mniejszosci - no moze oprocz Eliana Gonzalez i jego
          rodziny z Kuby, bo tej ktorej udalo sie przeplynac do Miami, jakos nie
          wyobrazala sobie jego powrotu do tego kraju smile) Ciekawe jaka to straszna
          przyszlosc moze sie zdazyc Kubie po smierci Fidela...hmmmm...hmmmmm....hmm..
          moze demokracja??? hahaahaha
          Nastepny do oplakiwania: Kim Jong-il, no ale ten jeszcze ma troche czasu smile))


          > otwieram moje prywatne przejmowanie sie perspektywa smierci Fidela. W tej
          > sprawie tez jestem, oczywiscie w mniejszosci - ha ha ha - wystarczy popatrzec
          > na zdjecia z Miami smile Ale co mi tam, no przeciez byloby nudno bez opozycji!
          Elk
          > a

          • elagrubabela Tamsin 02.08.06, 13:18
            Demokracja? Hmmm... hmmm... hmmm... Prosze pokaz mi ten demokratyczny kraj, na
            ktorym "Nowa" Kuba ma sie kiedys wzorowac w budowaniu swojej demokracji. Stany?
            Uffff sad Nie wiem ile razy bylas na Kubie, gdzie mieszkalas i na ile znasz
            roznych zyjacych na Kubie Kubanczykow. To nie jest wszystko takie proste jak to
            prezentuja imigranci w Miami. Jak chcesz sie wymieniac pogladami to
            przynajmniej pokaz swoje "credentials"- ha ha ha.
            Co sie moze wydarzyc? Najprawdopodobniejsze rozwiazanie jest ""rosyjskie" a
            wiec szybki podzial spoleczenstwa na BARDZO bogatych i BARDZO biednych,
            gwaltowny wzrost przestepczosci i korupcji, super-wolne media pozwalajace sie
            ludziom wyzyc emocjonalnie w krytykowaniu i rozliczaniu przy jednoczesnej
            amerykanizacji gospodarki polegajacej glownie na tym, ze inwestycje z zewnatrz
            beda bogacic inwestorow z zewnatrz z minimalnym wplywem na poprawe warunkow
            zycia Kubanczykow. Bo tak mniej wiecej wyglada "demokratyzowanie" krajow przez
            ekspertow i inwestorow z tzw. Zachodu. Oczywiscie, beda pewnie pozytywne
            wyjatki, jacys przyzwoici ludzie tez beda moze troche lepiej zyli ale
            najprawdopodobniej juz po roku-dwoch pojawia sie na murach hasla typu "Komuno
            wroc!". I wcale nie dlatego, ze ludzie sa leniwi, zmanipulowani czy ogolnie
            nieudaczni jak to czasem sugeruja amerykanskie media, ale dlatego, ze nic nie
            jest czarno-biale i Kuba Castro nie jest ani pieklem, ani rajem. Sugerowanie
            przez Busha, ze Amerykanie "pomoga" Kubanczykom w budowaniu demokracji po
            smierci Castro przyprawia mnie o gesia skorke sad
            Dodam tez, ze ja mieszkam juz na emigracji prawie pol mojego zycia, kibicuje
            Polsce i Polakom (dlatego np. bralam udzial w wyborach prezydenckich) ale do
            glowy by mi nie przyszlo "wyzwalanie" Polski spod rezimu (?) Kaczorow albo inne
            tego typu dzialania, ktorych zdaja sie pragnac imigranci z Miami wobec Kuby.
            Trzeba byc uczciwym wobec siebie i zdawac sobie sprawe z tego, ze nieobecni nie
            powinni miec glosu. Skoro wyjechalismy, sami sobie odebralismy prawo do pelnego
            partycypowania w decyzjach dotyczacych kraju, ktory opuscilismy. Elka
            • tamsin Kuba bez Castro ;-) 02.08.06, 14:27
              tak, wiem ze ludzie z Rosji mieli lepiej za Stalina wink
          • gherarddottir Re: Co z ta wojna? 02.08.06, 13:45
            tamsin napisała:

            > Rzeczywiscie jestes chyba w mniejszosci - no moze oprocz Eliana Gonzalez i jego
            >
            > rodziny z Kuby, bo tej ktorej udalo sie przeplynac do Miami, jakos nie
            > wyobrazala sobie jego powrotu do tego kraju smile) Ciekawe jaka to straszna
            > przyszlosc moze sie zdazyc Kubie po smierci Fidela...hmmmm...hmmmmm....hmm..
            > moze demokracja??? hahaahaha
            > Nastepny do oplakiwania: Kim Jong-il, no ale ten jeszcze ma troche czasu smile))
            >
            >
            > > otwieram moje prywatne przejmowanie sie perspektywa smierci Fidela. W tej
            >
            > > sprawie tez jestem, oczywiscie w mniejszosci - ha ha ha - wystarczy popat
            > rzec
            > > na zdjecia z Miami smile Ale co mi tam, no przeciez byloby nudno bez opozycj
            > i!
            > Elk
            > > a
            >
            Moja znajoma Kubanka (mieszka tutaj!) zadzwnila do mnie i prawie plakala
            (!!!!)ze Fidel chory.... Pytam sie wiec "dlaczego dziewczynko nie jestes na
            Kubie?" O rany jakas mentalna, wewnetrzna hipokryzja,albo nie rozwiazane
            konflikt sumienia po praniu mozgu czy jak? haha
            • maja92 Re: Co z ta wojna? Kranie - nie to... 03.08.06, 11:15
              Nie Kranie - nie zrozumialas mniewink)

              Nie chodzi mi kto ma racje, a kto nie. Oraz kto jest stronniczy, a kto nie. Mi
              jest bardzo zal dzieci, ktore umieraja, zostaja kalekami fizycznie czy
              psychicznie w imie "zawsze slusznego" konfliktu ludzi doroslych. I chodzi mi o
              wszystkie dzieci, po obu stronach barykady.

              Pozdrowienia,
      • tora99 Re: Co z ta wojna? 02.08.06, 05:51
        <Nie wierze w obiektywnosc prasy i telewizji w tej wojnie.
        Przynajmniej wiekszosci z nich>

        no wlasnie dlatego kranie wiem, ze nic nie wiem i mimo, ze czytam i slucham to
        nie podejmuje sie zajmowania stanowiska.

        dlatego protestuje przeciwko kazdej wojnie i kazdej smierci.

        a historie i tak napisza zwyciezcy.

    • pal0ma Re: Co z ta wojna? 02.08.06, 13:19
      Wygląda na to, że wczoraj Tony Blair zrobił krok w stronę Eli:

      “Last night Tony Blair appeared to accept that the five-year War on Terror had
      failed, as he called for a radical foreign policy rethink to combat an "arc of
      extremism" stretching across the Middle East.
      He said that the battle against Islamic extremism needed to be carried out by
      other, more peaceful means, in a "complete renaissance of our strategy to
      defeat those that threaten us".
      There was now a war "of a completely unconventional kind" being waged and he
      conceded that some mistakes had been made in Iraq and Afghanistan.
      Hours earlier, Britain was one of three countries to block moves by the
      European Union to call for an immediate ceasefire in Lebanon.”
      Cały artykuł:
      www.timesonline.co.uk/article/0,,3-2295886_1,00.html
      • pal0ma Re: Co z ta wojna? 02.08.06, 13:30
        A to drugi artykuł na ten temat:
        www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2295604,00.html
        Najważniejsze fragmenty:
        “[Tony Blair] continued: “It was obvious from the start that you do not fight
        terror by condemning a whole section of the world community as extremists and
        exacerbating that by supporting the dreadful bombing on Lebanon.”
        “We will not win the battle against this global extremism unless we win it at
        the level of values as much as force, unless we show we are even-handed, fair
        and just in the applications of those values to the world. At present we are
        far away from persuading those we need to persuade that this is true.”
        “The West had to address issues such as poverty, climate change, trade, but
        above all to “bend every sinew of our will to making peace between Palestine
        and Israel”. Unless that happened “we will not win, and it is a battle we must
        win”.
        “In an implicit rebuke to Mr Bush, Mr Blair said that an opportunity had been
        missed when Israel pulled out of Gaza. “That could have been and should have
        been the opportunity to restart the peace process. Progress will not happen
        unless we change radically our degree of focus effort and engagement,
        especially with the Palestinian side. In this, active leadership of the US is
        essential but also of the participation of Europe, of Russia and of UN.”
        “We need . . . to put a viable Palestinian government on its feet, to offer a
        vision of how the roadmap to final-status negotiation can happen and then
        pursue it week in, week out until it’s done. Nothing else is more important to
        the success of our foreign policy.”
    • jan.kran Re: Co z ta wojna? 08.08.06, 19:22
      bartoszweglarczyk.blox.pl/2006/08/Afera-zwiazana-z-oszustwami-dziennikarzy-Agencji.html
      • tamsin Re: Co z ta wojna? 14.08.06, 16:04
        wyglada na to, ze zawieszenie broni od dzisiejszego poranka, utrzymuje sie..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka