tamsin Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 19:31 zeszlam dzisiaj rano na dol.. pies pchnal drzwi do ogrodka i tak byly rozwalone na caly regulator przez cala noc. Cala ta duchota wlazla mi na dol do domu, z rano poczulam jak by mi kto walnal obuchem w leb. Nie ma jak lato ))) Odpowiedz Link Zgłoś
babiana Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 19:55 Boje sie wyjsc z domu. Zar bucha jak z lokomotywy. Od paru godzin mam zamiar walczyc z mrowkami i nie moge sie do tego zabrac. Nie wiem skad te cholery przywedrowaly. Spryskalam je insect killer. Padly, ale mysle ze znowu wyleza. Musze chyba jechac po takie male pudeleczka do ktorych wlaza, ale nie mam sily glowy wychylic. Odpowiedz Link Zgłoś
iwo19 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 20:13 Chyba tak jest prawie wszedzie.U nas do upalow dochodzi wysoka wilgotnosc. a ja wzorowa mamuska zapisalam mlodego na oboz konny.Bedzie w tym upale zajmowal sie ,sprzatal i jezdzil na koniach.ale mam wyzuty sumienia. ale z kad mialam wiedziec ,zapisalam go juz 3 tygodnie temu. Mloda dla odmiany pracuje w schronisku dla psow.Wychodzi z nimi po kolei na spacer.I tak piesek po piesku przez 5 godzin.Jak ja ich bede takich pieskowo konnych wsadzac do samochodu? A ja marzne w biurze. ufff Odpowiedz Link Zgłoś
mon101 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 20:12 A u nas ma byc chlodno, buu. Podeslijcie pare stopni! Odpowiedz Link Zgłoś
asica74 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 20:16 mon, ja ci moge wszystko oddac! dla mnie wszytsko powyzej 25 st. C to skandal! Fizycznie bardzo zle mi z wszelakimi cieplymi temperaturami... Odpowiedz Link Zgłoś
mon101 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 20:23 A dla mnie wszystko ponizej 25 to latem skandalCo mnie tu przywialo do tej Skandynawii? Zalozylam wlasnie skarpetki a M (sam w podkoszulku i krotkich spodenkach) uwaza, ze powinnam jeszcze czapke zalozyc. A co ja poradze na to, ze ze mnie taki zmarzlak??? Odpowiedz Link Zgłoś
asica74 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 20:26 och ta zielensza trawa... a ja mam wszytsko odwrotnie jak ty... mon, a moze ty z krazeniem masz problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
mon101 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 21:05 Ja niskocisnieniowiec jestem, pewnie dlatego tak marzne. Nogi i nos mam zawsze okriopnie zimne Odpowiedz Link Zgłoś
tamsin Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 21:09 ja tez tak w zasadzie mam, ale nigdy nie w lecie ) wczoraj: zjadlam kanapke - spocilam sie, poszlam zaniesc pusty koszyk do piwnicy - spocilam sie, podnioslam kota z krzesla - spocilam sie.. Odpowiedz Link Zgłoś
a.polonia Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 20:26 Ja sie nie nadaje do zycia przy takich temperaturach. Na dodatek jakas alergia mnie dopadla, ledwo widze na slepia i kicham non stop, zyc sie odechciewa Odpowiedz Link Zgłoś
asica74 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 20:27 Pola, ale przynajmniej sobie spojrzysz na koty i znow ci sie chce zyc, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
a.polonia Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 21:23 Asiu, no przeciez mowie, ze koty ledwo widze przestraszylam sie, ze mnie dopadla alergia na siersc, musze sobie zrobic testy... A Leosia dzisiaj wytarmosilam, jakby mu upalu bylo malo Odpowiedz Link Zgłoś
greeneyes27 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 22:22 A my sie juz tydzien meczymy bez klimatyzacji - co za koszmar! Jutro ma byc naprawiona - mam nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
abere8 Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 22:53 Oj, dziewczyny, Wy same nie wiecie, jak Wam dobrze. Ja wieczory spedzam przed grzejnikiem, a dni na obmyslaniu, jak by tu najwiecej warstw na siebie zalozyc, zeby mnie nie przewial wiatr znad bieguna... Chyba naprawde kiedys sie przeprowadzimy do Brisbane, bo tam zdaje sie maja caly rok temperatury, jakie mi odpowiadaja - od 20 do 35 stopni (tak z glowy pisze, bo nie chce mni sie sprawdzic dokladnie statystyk). Odpowiedz Link Zgłoś
blue_jay Re: Skwar, zar, sauna... 17.07.06, 22:56 u mnie tak od dawna jest, do tego 100% wilgotnosc powietrza... a w szkolnych pomieszczeniach 20 stopni roznicy, kto to widzial latem siedziec w klasie w swetrze?? Wysokie temperatury mi nie przeszkadzaja, ale skoki temperatur jesli chodzi o AC i temp na dworze przeszkadzaja mi straszliwie Odpowiedz Link Zgłoś
elagrubabela Re: Skwar, zar, sauna... 18.07.06, 03:29 To ja sie troche poskarze, bo dzien mija i mam juz dosc. W upal chodze tylko o kulach, bo na wozku jest gorzej, cieplej i kleiscie. Ale gdy chodze o kulach to sie bardziej poce i robia mi sie odparzenia przy zgieciach w lokciach. Juz mi sie troche podgoily po lazikowaniu na wakacjach w Szkocji i dzis sie juz znowu pootwieraly. Okropnosc, bo pot jest slony i tam gdzie jest obtarta i zaczerwieniona skora to szczypie. Szczesliwie skonczylam karmic piersia wiec jakos czuje sie wolniejsza. Poza tym ja nienawidze A/C ale dla Henka trzymamy chlodek w domu. Bylismy dzis z Nim na spacerze o 7 rano i juz wtedy bylo goraco jak w piekle. I teraz troszke wieje wiec otworzylismy okna zeby niby przewietrzyc. Chlopczyk spi i pewnie Mu sie sni pustynia - ha ha ha. Elka Odpowiedz Link Zgłoś
mulinka Re: Skwar, zar, sauna... 18.07.06, 18:46 92.0 °F / 33.3 °C pogodnie Wilgotność: 76% Wiatr: cisza Odczucie gorąca: 117 °F / 47 °C a ja gotuje zurek na bialej kielbasie ) Odpowiedz Link Zgłoś
elagrubabela Re: Skwar, zar, sauna... 18.07.06, 18:54 mulinka napisała: > 92.0 °F / 33.3 °C > pogodnie > Wilgotność: 76% > Wiatr: cisza > > Odczucie gorąca: 117 °F / 47 °C > > a ja gotuje zurek na bialej kielbasie ) Zgubilas przepis na chlodnik litewski i tylko to Ci pozostalo??? ha ha ha Elka Odpowiedz Link Zgłoś
przemocwrodzinie Re: Skwar, zar, sauna... 18.07.06, 19:08 ja...nigdy nie notuje zadnych przepisow siedza w glowie ale...z wiekiem pamiec moze szwankowac, to moze cos pokrece i wymysle nowa potrawe? a zurek, to kurcze tak lubimy, ze mozemy jadac nawet przy takiej pogodzie pozdrawiam mulinka Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Skwar, zar, sauna... 19.07.06, 19:34 Posykam wachlarz dla Henka... Kran _ugotowany_polnocnie P. Planuje przeprowadzke na Biegun ... jakikolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
mon101 Re: Skwar, zar, sauna... 19.07.06, 22:31 A u nas dzis temperatura w sam raz. "Lagom" po szwedzku. Czy wy tez Kranie macie takie powiedzenie, ze jest "lagom"? To ponoc typowo szwedzkie, ani za cieple, ani za zimne, ani za glosne, ani za ciche... Po prostu "lagom". No i "lagom är bäst") Odpowiedz Link Zgłoś
a.polonia Re: Skwar, zar, sauna... 19.07.06, 22:35 dajcie tu troche tego waszego lagom Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Skwar, zar, sauna... 19.07.06, 23:05 Ja dzis po partyjnym lunczu z towarzyszka Catwomen , przeszlam piechota to pracy, po czym zaraz wlasne dziecko mnie porwalo znow w miasto. Przeszlismy wlasnymi nogami centrum dwa razy w kolko, i po przekatnych dwoch , wlasnie dlatego ze bylo lagom wszystkiego, slonca, cienia, wiatru, wody, zakupow, lodow, truskawek, czeresni... no piekny dzien. Przepracowalam w biurze rowno dwie godziny i wydaje mi sie to tez lagom )) Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: +45.... 01.08.06, 13:18 juz chyba podrzucila ))) a ja w spodniach jak ta glupia. Odpowiedz Link Zgłoś
mon101 Re: +45.... 01.08.06, 17:08 asia.sthm napisała: > juz chyba podrzucila ))) > a ja w spodniach jak ta glupia. Dzieki, Wiedzmo kochaniutka! Pisalam o tych 10 jak wlasnie lalo. Moze teraz to i piec by wystarczylo) Spodni nie mialam na sobie od midsommar, no bo szorty sie chyba nie licza??? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_a_b Re: +45.... 01.08.06, 17:13 Buuu... U nas skończyło się upalne, kilkudniowe lato... Wieczory i ranki są strasznie chłodne, buuu... A ja taka ciepłolubna, ech... Ostatnio tak się zziębiłam, że musiałam złożyć skarpety, dżinsy i zmknięte pantofelki - a na grzbiet sweterek z dodatkiem wełny... Ja się tak nie bawię... Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: +45.... 01.08.06, 14:16 Bierzcie i 20!!! Teraz - 8 rano, a juz jest +40... buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
monhann2 Re: +45.... 01.08.06, 14:32 Tak, jest 28 ale przy tej wilgotnosci odczuwalne jak 40. A moj syn wzial rower...... Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: +45.... 01.08.06, 14:41 A ja musze za godzinke "bujnac" sie 2 autobusami... Juz nie moge sie doczekac... )) Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: +45.... 01.08.06, 14:43 Uwazam, ze nie powinni w ogole podawac tej nizszej temperatury - tylko draznia czlowieka, ze przy normalnej wilgotnosci mialby i normalna temperature... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: +45.... 01.08.06, 15:25 (((( biedna Wiedzma))))) Ale jak mi cos podrzucisz to udusze... MAM DOSC LATA. Od przyszlego tygodnia konczy mi sie nocna praca i bede pracowac w dzien i wieczorem. Jak sie nie ochlodzi ide na L-4. W nocy ledwo wyrabiam... Miszkam podobno na Polnocy, wrrrrr!!! Kran Odpowiedz Link Zgłoś
monhann2 Re: +45.... 01.08.06, 16:04 Kranie, nie masz klimatyzacji w domu? U mnie pracuje teraz non-stop, w przeciwnym razie niewyrobka. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: +45.... 01.08.06, 16:22 Nie wymawiaj przy mnie slowa klimatyzacja!!! W tym kraju jest tylko w monopolowym , serio. Moze jak ocieplenie pojdzie dalej to moim podopiecznym tez zaloza. Na razie ich wachlujemy... Kran Odpowiedz Link Zgłoś
tamsin Re: +45.... 01.08.06, 17:02 rzeczywiscie goraco i duszno, ja tak potrafie sobie sypialnie schlodzic w nocy, ze chyba zaczne czapke uszatke nakladac na noc, bo mi glowa zmarzla ale jak z rana wyjdzie sie na dwor, to trzeba siekierke brac aby wyrabac sobie przejscie w tym ciezkim powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
gherarddottir Re: +45.... 02.08.06, 00:11 jan.kran napisała: > Nie wymawiaj przy mnie slowa klimatyzacja!!! > > W tym kraju jest tylko w monopolowym , serio. > Moze jak ocieplenie pojdzie dalej to moim podopiecznym tez zaloza. > Na razie ich wachlujemy... > Kran ha ha ha ha Kranie "u nasz wsi" lalo wczoraj, a teraz mamy 12 stopni ) W tym Oslo- wie to chyba Wam sie te betony nagrzewaja za dnia,a potem to paruje PP Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 +46.... podbijam... 01.08.06, 23:59 Wlansie mamy radosna temperaturke 46... Wiedne... Dla ciekawostki podam, ze cala noc bylo 40... O 2.30 nocka zalewalam moje ogoraski - chyba juz sa malosolne )) Pojutrze wymieniaja nam okna. Musimy wymontowac klime ((( buuuuuuuu... Komu troche ciepelka? Komu... Odpowiedz Link Zgłoś
tora99 Re: +46.... podbijam... 02.08.06, 03:48 mnie! maciek tak podkrecil klime, ze marzne! Odpowiedz Link Zgłoś
rhodeisland Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 08:56 Goraco i do tego ta wilgoc! Na szczescie jest klimatyzacja. Lubie zachmurzone niebo, jesien, deszcz. Taka pogoda jakos zawsze poprawiala mi nastroj. Moze dlatego, ze moja skora nie znosi slonca. Niech wreszcie skonczy sie lato. Odpowiedz Link Zgłoś
tamsin Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 14:34 wczoraj zmarla kobieta w ciazy z powodu tych upalow: poszla na gre baseball'a i niestety zywa z tego nie wyszla.. w taki upal to jak w zimie, trzeba siedzic w domu i pozamykac szczelnie okna i drzwi, zeby nie zarem nie powialo Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 15:48 Wczoraj w autobusie byla starsza pani w dlugich spodniach i w SWETRZE! Przy temp. +46 (do tego autobus byl bez klimy)! Dyszala strasznie i lalo sie z niej. Mialam ochote powiedziec - goooopia babo co ty robisz?! Albo siedz w domu, albo sie ubierz w cienkie szmatki! Albo babcia wyprowadzajaca wnuczka 3-4 latka na spacer po chodniku! I to bez wody w dodatku! Nie wiem, jak mozna byc tak bezmyslnym... Jest 10 rano i +41... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_2000 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 17:07 U nas temp. od dwoch tygodni constans (wczesniej troche przygrzalo) + 25C. I tak dalej, dalej, dalej - przez kolejne tygdonie. Oby ta pogoda sie nigdy nie skonczylo Uwieeeeelbiam oregonskie lata. Co to jest wilgotnosc?)) Aha - w pracy A/C jak dla mnie, za mocno dmucha, wiec grzeje sie grzejnikiem haha Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 17:11 u nas da rade dzis zmarznac jak sie czlowiek rozgogoli : +21C Odpowiedz Link Zgłoś
ma.pi Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 17:26 ania_2000 napisała: > Co to jest wilgotnosc?)) Bylas w saunie? To juz wiesz ;o) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabonszcz1 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 17:31 Wiedzma30 - jak ty mierzysz te temperature????!! we wszystkim tak przesadzasz? weather.yahoo.com/forecast/CAXX0504_c.html Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 19:53 Nie przesadzam... Teraz temaperatura odczuwalna to +44. Juz wyzej ktoras z dziewczyn tlumaczyla o co chodzi z tymi roznicami temaperatur... Poczytaj. A jak nie wierzysz, to zapraszam do TO... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_2000 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 17:33 wiem co to jest wilgotnosc - moje pytanie bylo retoryczno-sarkastyczne z domieszka dumy na temat braku owej w rejonie w ktorym zamieszkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tamsin Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 17:39 wczoraj wieczorem zdecydowalam pojsc na spacer z psami, no nie sie wybiegaja. Pojechalismy do pobliskiego parku, rozpakowala z samochodu te towarzystwo, patrzace sie na mnie ze zdumieniem i idziemy bluzke miala mokra od potu juz po wsadzeniu pierwszego psa do jego wozka inwalidzkiego, po przejsciu przez bramke do parku, szorty zaczely mi dziwnie przylegac do tylka..po dwoch minutach wolnego marszu, psy podpieraly sie jezorami a ja mialam mokre straki na glowie.. Zdecydowalam sie zawrocic..psy wrecz gnaly spowrotem do samochodu, ja troche na tym skorzystalam i tak mnie ciagneli bo ruszac nogami w takim ciezkim powietrzu bylo niewygodnie. Nasz spacer zakonczylismy polewaniem sie woda (dla psow) i prysznicem Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 17:42 aa mnieee jeeest szkoooda laata...siabadabaduuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
mon101 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 20:09 asia.sthm napisała: > aa mnieee jeeest szkoooda laata...siabadabaduuuuuuu I mnie i mnie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 20:17 No Mon , chyba po musztardowke siegniemy, ja bym juz poprobowala jakiejs nalewki na rozgrzewke albo co. Duje u mnie jak w listopadzie a ja na werandu na papierosa musze sie odziac w odzienie. Wiecie jak to dziwnie po tylu tygodniach ? Raptem trzeba po jakis sweterek siegnac...podwiuwa od spodu. A na termometrze +18,5C. Co jest? Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 20:23 Poooooslij troche chlodnego powietrza... Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 20:28 ffWiuuuuuu, wfiuuuuuuu....!!!! -------> powinno doleciec Odpowiedz Link Zgłoś
hrabonszcz1 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 20:32 Wiem, co to temperatura, wiem, co to odczuwanie ciepla - ale przeciez nie w mieszkaniu z klimatyzatorem , tylko na powietrzu i wiem jak wilgotnosc wplywa na odczuwanie ciepla Teraz - temperatura odczuwalna na powietrzu to 39 stopni C. Nie masz klimatyzatora w mieszkaniu? Poloz sobie na karku zimny , mokry recznik i owin mokrymi sciereczkami nadgarstki, dobrze tez zmoczyc wlosy , glowe zimna woda, albo tez w ogole wejsc do wanny z chlodna woda i sie wychlodzic Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 20:43 Przeciez nie mowie o temperaturze w klimatyzowanym mieszkaniu! Wiem dobrze jak sobie radzic z goracem - dzieki za rady... Nie rozmawiasz z kretynka... )))) Podaja nam temp. na biezaco w 2 programach TV... Wlasnie jest 45... Moze klamia? Ale zeby az 2 odrebne programy? Nie wiem... Wydaje mi sie, ze gdyby byla temperatura jak podalas wczesniej 31, to nie organizowaliby "zimnych punktow" dla ludzi, nie oglaszaliby tego non stop w tv, nie namawiali do wizyt w miejscach publicznych z klima... Daloby sie wytrzymac na zwenatrz... ale niestety... Wczoraj wieczorem miasto wygladalo jak wymarle, bylo baaardzo malo aut na ulicach. Raczej cos takiego jest tutaj rzadko spotykane, ale nie dziwie sie... przy takiej temperaturze... Odpowiedz Link Zgłoś
hrabonszcz1 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 20:52 Strasznie nerwowa jestes pewnie od tej temperatury. To nie jest tutaj rzadko spotykane, kazdego lata zdarza sie takich pare dni i dlatego latem kina maja powodzenie (klimatyzowane), amoje informacje stad : weather.yahoo.com/forecast/CAXX0504_c.html Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 21:20 I vice-versa... Moze tez trzebaby nozki i glowke do zimnej wody... )) Ubieglego lata te "kilka" dni trwalo raptem niemal 3 m-ce... I temperaturka trzymala sie dzielnie w okolicy 45 st. (Zostal nawet pobity rekord ciepla z 1947r) Pozdrawiam z sauny! Odpowiedz Link Zgłoś
tamsin Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 21:29 no ale przynajmniej jest zagwarantowane, ze po takim uplanym lacie przyjdzie grozna, mozna i sniezna zima ) ps. Dla Asi.sthm posylam pare cieplych kalesonow, zeby nic powaznego przypadkiem nie podwialo Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 21:42 > ps. Dla Asi.sthm posylam pare cieplych kalesonow, zeby nic powaznego > przypadkiem nie podwialo Dziekuje ci dobry czlowieku, juz wilka nie zlapie . To juz druga para od ciebie. Moge wreszcie je zmieniac,ha! Odpowiedz Link Zgłoś
tamsin Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 22:12 tamte to byly na zime, barchanowe z gruba watowana podszewka, pikowana. Te to tylko bawelniane, przewiewne i rozpinane na tylku jak te z westernow ) Odpowiedz Link Zgłoś
hrabonszcz1 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 22:06 Wiedzmo ubawilas mnie przednio tym vice versa, no dobrze - u ciebie najcieplej i Polska z jej upalami bez klimy moze sie schowac! Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzma30 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 23:21 O co ci wlasciwie chodzi?! Czepiasz sie nie wiadomo o co... Moze prosba do "gory" zeby nam nie slali takich temperatur? Wtedy nie pisalabym o tym, a ty nie musialabys wysialac sie z dogadywaniem ludziom... Tak jakbym to sobie ja wymyslala takie temperatury... tjaa... Czy napisalam, ze u mnie najcieplej? Nie zauwazylas, ze NIE JESTEM JEDYNA z tych okolic... Zreszta tak goraco jest nie tylko tutaj, ale rowniez w USA, Australii i kilku innych miejscach... W PL temperatury byly ok. 10 st. nizsze. I to bez klimy da sie przezyc. Zreszta ja mam klime tylko w najmniejszym pokoiku (nie umartwiam sie...) - jezeli tak ci "dopieka" fakt posiadania przez ludzi tego urzadzonka. P.S. Sorki dziewczyny, ale musialam, bo nie lubie jak mi ktos wmawia cos, czego nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
monika_a_b Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 19:03 Oj, współczuję ci tych temperatur... Jeśli masz ich za dużo, to prześlij na drugie wybrzeże, czyli do mnie, bo mi jakoś zimnawo przez te zimne wiatry w dzień... W ubiegłe lato musiałam pojechać na 3 tygodnie do Toronto i jeszcze dobrze pamiętam ten żar... Wtedy też polubiłam klimatyzację w domu, której normalnie nie cierpię... Prze dwoma miesiącami byłam w Puerto Vallarta... bez klimatyzacji... spać się nie dało... Temperatura to jeszcze nic, do tego trzeba dopisać faktor wilgotności i dopiero wtedy wiadomo, jak naprawdę wysoka jest ta temperatura... A w zimę do temperatury dochodzi faktor wiatru, i też nie jest wesoło... Mój mąż zwykł mawiać, że prawdziwy mróz poznać po tym, że idzie się pod wiatr na ulicy (a wiatry w Montrealu są bardzo silne), tenże wiatr wyciska łzy z oczu, które momentalnie zamarzają na rzęsach, przy czym człowiek i tak jest zmuszony do mrużenia oczu przez ten wiatr, więc po kilku chwilach jest się ślepym jak kret... Do tego nos zaczyna boleć od środka, gdyż wydychana para momentalnie krystalizuje się na włoskach w nosie... No, i to jest właśnie mróz.. I co, ochłodziło się zdziebko? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_2000 Re: Skwar, zar, sauna... 02.08.06, 21:47 Co ty Monika, zimno ci? Ja jestem zachwycona Ta temp. jest dla mnie op-ty- ma-lna. Ani za goroac, ani za zimno - w sam raz. A wogole to zauwazylam u siebie w organizmie zmiany - kiedys lubilam zimno, snieg, mroz - itp- teraz? brrr....no way - uwielbiam lato, nie za gorace, ale takie jak teraz jest. Ocieplam sie - czyli jak widac - starzeje sie, i musze zaczac myslec o emeryturze w arizonie)) Odpowiedz Link Zgłoś