Dodaj do ulubionych

Pilne pytanie kulinarne

18.07.06, 00:45
Pytam tutaj, a nie na forum Kuchnia, bo tam pewnie wiekszosc juz spi.

Powiedzcie mi, czy salatka z tunczyka z puszki zrobiona w czwartek wieczorem
jest jadalna w poniedzialek? To jest taka z makaronem, warzywami i majonezem.
Tyle jej mi wyszlo, a w koncu tylko raz ja jadlam i potem nie mialam kiedy, a
moj maz nie lubi tunczyka z puszki. Szkoda mi ja wyrzucic, bo taka pyszna mi
wyszla i kolorowa z tymi warzywami smile
Obserwuj wątek
    • wiedzma30 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 00:52
      Mozesz sprobowac, ale mysle, ze jest jadalna - jezeli oczywiscie trzymalas ja
      caly czas w lodowie.
      Nie wiem jakie warzywka dawalas, ale raczej powinny byc zjadliwe smile))
      • abere8 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 01:01
        Tak, caly czas byla w lodowce (chociaz duzej roznicy to nie robi, bo u mnie w
        domu bywa 10-15 stopni dopoki wieczorem nie wlacze grzejnika).

        Jest tam kukurydza, groszek zielony, cebula dymka i kilkukolorowa papryka, no i
        ten makaron i tunczyk. Naprawde ladnie wyglada! smile
        • kotorybka Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 01:02
          Ja też bym zjadła smile
        • wiedzma30 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 01:20
          I jak? Zjadlas?
          Mam nadzieje ze cebulka i papryki byly ok smile
    • abere8 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 01:55
      Zjem za jakis czas (dopiero poludnie tutaj), a jesli sie jutro nie pokaze na
      forum, to niech to bedzie dla Was przestroga smile
      • tamsin Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 03:14
        moja kolezanka zatrula sie kiedys ryba, miala halucynacje! Do tej pory wspomina
        to jako najgorsze zatrucie, a zjadla bardzo malutki kawalek. Nie wiem co jest w
        tych rybach, ze tak moga niedogodzic.
    • abere8 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 03:15
      Sprawozdanie z placu boju: jestem wlasnie po konsumpcji czesci salatki. Jesli
      zauwaze jakies niepokojace objawy, dam znac smile

      Byla smaczna, ale nie tak, jak wtedy, kiedy byla swieza.
    • mindini Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 10:17
      Nigdy w zyciu nie zjadlabym salatki w poniedzialek zrobionej w czwartek.Po
      tylu dniach przechowywania robi sie po prostu oblesna . Pfu... wstretne
      wszystko w tej salatce na pewno. Jezeli jesz ja jednak sama to ok ... tylko nie
      czestuj nia nikogo nikogo
    • greentea2 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 14:25
      Zadnej salatki nie zjadlabym kilka dni pozniej a zwlaszcza z tunczyka. Raz mi sie to zdarzylo, ze zjadlam
      nastepnego dnia, zatrulam sie okropnie i na dlugo.
      • monhann2 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 18:29
        nie przesadzajcie dziewczyny. Sprobowac odrobinke zawsze mozna, od razu wiadomo
        czy smak ten sam, czy jakis proces juz sie zaczal. Czasami wrecz po wygladzie
        mozna sie przekonac, czy np majonez nie zaczal juz sie oddzielac itd
    • mon101 Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 14:51
      No tak, saltka to juz niejednemu zaszkodzilawink)
      • elagrubabela Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 18:35
        Ja to mysle, ze taki tunczyk w puszce to ma juz tyle konserwantow w sobie, ze z
        prawdziwej ryby, ktora moze zatruc to niewiele w nim zostalo procz nazwy - ha
        ha ha. Moze 4 dni w lodowce to nie najlepsze dla salatki ale ja np. lubie
        resztki i takie rzeczy, co postoja dzien-dwa, salatka z majonezem zawsze mi
        bardziej smakuje na nastepny dzien niz swieza.
        Abere, zyjesz? smile Elka
        • asia.sthm Re: Pilne pytanie kulinarne 18.07.06, 18:41
          Ja tez z tych co uwazaja,ze jak wyglada dobrze, pachnie i smakuje dobrze to
          nie ma prawa zaszkodzic.

          I lepiej odchorowac niz ma sie zmarnowac wink)
          Kto zjada ostatki ten piekny i gladki.
          A prawdziwa salmomella to z ukrycia atakuje, kiedy czlowiek jej sie najmniej
          spodziewa. Ni ja widac, ni slychac.

          Teraz uwazajcie na zmywaki i deski do krojenia, bo na nich to okropienstwa
          potrafia w chwile urosnac.
          • abere8 Re: Pilne pytanie kulinarne 19.07.06, 00:38
            Dzieki, dziewczyny, zyje i mam sie dobrze. Dzis jednak juz reszte wyrzucilam, bo
            nie chcialam kusic losu smile

            Ogolnie to ja mam mocny zoladek i zatrucia sie mnie nie imaja, chyba ze czyms
            powaznym, jak na przyklad dwa lata temu kurczakiem, ktory chyba byl dwa razy
            zamrazany. Kupilismy takie gotowe danie, zamrozone, ale bylo troche
            odksztalcone, a ze to bylo w malym sklepiku, ktory dopiero co sie przeprowadzil
            do nowej siedzby, pewnie przy przeprowadzce im sie rozmrozilo. Niestety
            wyladowalam w szpitalu na pare godzin, a ze wtedy bylismy tylko na wizach
            tymczasowych, musielismy sami za to zaplacic sad Obywatele i permanent residents
            maja darmowa opieke lekarska w naglych wypadkach. Potem jeszcze antybiotyki
            przez pare dni. A wiecie, co bylo najgorsze? Ze mielismy bilety na premiere
            Wladcy Pierscieni w tym dniu (nie ta glowna, uroczysta, ale taka dla normalnych
            ludzi) i to kupione za chyba dwukrotna cene normalnych, bo dochod z tej imprezy
            byl dla jakiejs organizacji charytatywnej. No i zamiast do kina pojechalismy do
            szpitala sad
            • tamsin Re: Pilne pytanie kulinarne 19.07.06, 03:07
              tez niby mam zoladek nie do zdarcia, ale kiedys juz pisalam jak zatrulam sie
              osmiornica, to bylo okropne. Drugim razem najadlam sie bigosu z polskiego
              sklepu, jak w nocy mnie bole zlapaly to myslalam ze oszaleje, a na dodatek,
              rzygalam ta kapusta po calej lazience. Rano ledwo sie doczolgalam do lekarza a
              to byl...wyrostek robaczkowy! Mimo wszystko wierze, ze ten bigos mi to
              spowodowal, i od tamtej pory nie moge patrzec w strone kapuchy.
              • abere8 Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 19.07.06, 03:37
                Dzisiaj na lunch jadlam bigos. Moja ukochana potrawa, nie wiem, co bym zrobila,
                jakbym sie tak zalatwila jak Tamsin.

                Bigosik jeszcze z Wielkanocy mi zostal (przechowywalam w zamrazalniku, zeby nie
                bylo) smile I jeszcze jeden pojemnik mam, ale pewnie sie z mezem bede musiala
                podzielic, bo on tez lubi. Moze nie w takich ilosciach, jak ja, ale lubi.
                • mon101 Re: Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 19.07.06, 17:24
                  Ja tez mam zoladek jak strus, moje chlopaki tez , maja to po mnie. Zatrulam sie
                  jeden raz w zyciu, w Londynie, w indyjskiej restauracj. Caly pobyt przelezalam
                  w hotelowym kibelku, siedzac na sedesie, z glowa w umywalce. Od tego czasu sam
                  zapch curry przyprawia mnie o mdloscicrying(
                  • asia.sthm Re: Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 19.07.06, 18:54
                    Czesto haftowanie przypisujemu zatruciu, a to jest po prostu wirus wywolujacy
                    grype zoladkowa...i w ten sposob znielubujemy wink nasza ulubiona potrawe.
                    Osmiornica w tym wypadku stanowi wyjatek wink
                    Moje dziecko haftnelo po pizzy z pieczarkami i nie tylko znielubilo pieczarki
                    ale na zadna pizze dlugo nie mogl patrzec. smile)
                • jan.kran Re: Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 19.07.06, 19:47
                  Abere ... ten bigosik z Wielkanocy mne zalatwil ... dopoki nie przeczytalam ze
                  byl mrozony. Myslalam ze lubisz ruszajace sie jedzonko...

                  Ja Cie rozumiem bo od kiedy jestem sama i sie odchudzam to ciagle cos mi z
                  przedwczoraj zostajesad
                  Ale juz sie nauczylam troche mniej przygowywac ... bo bylam przyzwyczajona do
                  odkurzacza w postaci Juniora , ktory mogl zjesc nieprawdopodobne ilosci
                  wszystkiego.
                  I chudy jak patyk... metabolizm ma po tatusiu , wrrrr !!

                  Ciesze sie ze przezylas smile))
                  Kran
                • triskell Re: Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 20.07.06, 00:14
                  abere8 napisała:
                  > Bigosik jeszcze z Wielkanocy mi zostal (przechowywalam w zamrazalniku, zeby nie
                  > bylo) smile I jeszcze jeden pojemnik mam, ale pewnie sie z mezem bede musiala
                  > podzielic, bo on tez lubi. Moze nie w takich ilosciach, jak ja, ale lubi.

                  U nas jest dokładnie odwrotnie - ja bigos lubię, ale jakąś gorącą miłością do
                  niego nie pałam, natomiast mój mąż uwielbia.

                  Abere - cieszę się, że sałatkę przetrwałaś. Tak jakoś dziwnie po przeczytaniu
                  Twojego posta chodziła mi po głowie scenka z "Sensu Życia" Monty Pythona ("I am
                  the Grim Reaper"), choć tam to był chyba mus z łososia, nie sałatka z tuńczyka. wink
                  • abere8 Re: Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 20.07.06, 00:44
                    Hmm, nie ogladalam jeszcze "Sensu zycia", ale od dawna chce. W ogole jestem
                    troche zacofana pod wzgledem Monty Pythona, tylko jeden ich film widzialam i
                    nawet nie pamietam tytulu (jest o jakichs rycerzach wedrujacych po Anglii).
                    • abere8 Re: Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 20.07.06, 00:45
                      Oczywiscie w momencie klinicia na "Wyslij" przypomnialo mi sie, ze to byl "Monty
                      Python and the Holy Grail" smile
                      • triskell Re: Dalej w temacie kulinarnym sie pochwale :-) 20.07.06, 01:43
                        Abere, "Sens życia" polecam, a scena ze Śmiercią jest akurat jedną z moich
                        ulubionych.

                        Własnie z mężem ponownie oglądamy przed pójściem spać po odcinku "Latającego
                        cyrku". Już drugi raz. A jak skończymy to pewnie za rok czy dwa będziemy oglądać
                        znowu tongue_out.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka