Dodaj do ulubionych

A ja kotow nie lubie! No. 4

22.10.06, 23:35
Tu poprzednie czesci:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=29411055&s=0

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=41482535&v=2&s=0

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16726&w=48149135&s=0

Robimy miejsce dla Asicy i czekamy na relacje z dokocenia. Pewnie nam Asica w
nocy nie usnie z wrazenia, dobrze mowie?
smile
Jesli chodzi o imiona, to postaram sie znalezc nasza liste (imion
zaproponowanych przez moja bratanice smile).
Obserwuj wątek
    • napolnoc Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 22.10.06, 23:52
      Mnie ta "nozka" srednio sie podobatongue_out
      Ja lubie imiona inne niz zwyklesmile
      Np takie stare ludzkie imiona jak Zdzislaw, czy Halina, poetycko, dostojnie i oryginalnie.
      Moja Froukje to imie staroflamandzkie, rzadko w NL spotykane, ostatnio wet sie dopytywal skad pomysl
      na to imie mialam !
      Alexander zas od Alexandra Wielkiego, zdobywcy i wojownika!
      Najlepeij przygotuj sobie liste roznych imion, a jak kociaka zobaczysz to rozpoznasz ktore imie
      najlepiej do niego pasuje ! Powodzenia !

      A Ty Pola, jak na Toske i Leo wpadlas?
      A Marjanna z Kluska?
      • a.polonia Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 00:08
        Napolnoc, ja znam jedna dziewczyne, ktora ma na imie Fraukje smile.

        A moja TEska=Tessy pochodzi wlasnie z listy mojej bratanicy, imie z kreskowki.
        A Leo juz tak mial w papierach i tak zostawilismy, bo pasuje mi do naszego
        Lwa smile.
        Oj, trudzilismy sie z wymyslaniem imion, ale najlepiej zobaczyc najpierw kota,
        albo jeszcze lepiej - niech pomieszka u Was kilka dni i sami na cos
        wpadniecie smile
        Napolnoc, podobaja nam sie takie same imiona smile, tylko, ze ja bym zdrobnila:
        Zenia, Miecka, Hanka, Mela, Manka, itd smile)

        A teraz to wolam na nie: Rudy, Gruby, maly, kochany chlopczyk tongue_out, a na
        Teske "meisje" (dziewczynka), albo schatje, albo myszka, no przerozniaste
        okreslenia smile.

      • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 09:07
        Napolnoc, wiesz co, takie imiona nie wchodza w gre, bo nie mam pojecia jak
        Anglicy sobie poradza z ich wymowa. Wiec musi byc cos takiego przystepnego.
        A "nozka" to bardziej nuszka, wiec... ;P Zobaczymy dzis wieczorem. A do spania:
        zasnac moglam, a jusci, ale wstalam o 7 rano! Jak nigdy! I zadnymi dzwogami nie
        trzeba mnie bylo wyciagac, ani do basenu z lodowata woda smile

        Pola to ja czekam na ta liste smile

        No i dzien dobry wszytskim! Jaki dzis dobry humor mam smile))
        • asia.sthm Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 10:48
          Podejrzewam zupelnie powaznie ,ze do obu bedziesz zwracala sie per Mopsiku.
          wink)))
          Koty nie sa nigdy mopsikami ale robia czesto mopsikowe miny.
          Oj oj jaki fajny poniedzialek dzisiaj smile))))))))))))
          • tamsin Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 17:01
            taka parka to az sie prosi o cos z literatury smile Najpierw musisz zobaczyc na
            jakie imiona te laciate wygladaja, bo moze Hans i Greta, a moze Jacek i
            Agatka wink
            • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 20:17
              Sa sa sa! smile) sa sliczne! czarno biale, malutkie, ale bardzo ciekawskie i
              wszedobylskie. Noushka wcale sie nie boi, pozwala sie glaskac, chodzi za
              czlowiekiem, oglada telewizje i purczy az milo. Ullises jest strachliwy i juz
              najbardziej lubi pudelko pod krzeslem. O! Noushka sie rozsiadla u Alexa na
              kolanach. Dobrze bedzie! Zdjecia zaraz wkleje!
              Dzieki za wszelakie trzymanie kciukow.
              • asia.sthm Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 20:47
                o matko o matko to lece patrzec smile))
                • napolnoc Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 21:26
                  Zdjecia dawaaaaaaaaac, ale to juz !!!
                  Zycze przespanej pierwszej nocy ;DDD
                  • a.polonia Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 23:08
                    Asia, dawaj zdjecia smile))))))
                    Nozka super!!! Moi tesciowie kiedys mieli psa, ktory mial na imie Dushka, tez
                    slicznie smile
                    • napolnoc Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 23:18
                      A ja mam kumpla co sie Dusha nazywa !
                      • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 23.10.06, 23:36
                        Kotki sie zadomowily, juz obwachaly mi wszytskie katy, moze z wyjatkiem wnetrza
                        komina, a teraz spia na kanapie raze. Wyglaskalam juz Ullissesa na maxa.
                        Noushke tez smile, dziewczyny juz nie wiem jak ja je oddam??? Bo nie moge
                        zapomniec, ze mam je tylko na jakis czas. Zdjecia w sygnaturce... jeju, co za
                        czasy! Zdjecia kotow mam w sygnaturce tongue_out
                        • monika_a_b Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 00:30
                          Jezu! Jakie fajne!!! smile)) Ale się rozmarzyłam, ech, i na co mi to? Gdy mąż
                          alergik i astmatyk... uncertain
                          • napolnoc Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 00:37
                            Fajne, fajne kociaki smile))))
                            Do mojego Alexa podobne tongue_out

                            A ja Ty sie z nimi roztaniesz, to odrebny temat, buuuuu.....bedzie placz, ale my Cie utulimy smile
                            • monhann2 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 04:31
                              Jakiez one sa Asiu cute!!! A to mus, ze masz oddac? Nie wchodzi w rachube
                              zmiana planow?
                              • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 09:41
                                Monhann, otoz plany mozna zmienic, to znaczy niby nic nie stoi na przeszkodzie
                                od strony formalnej, ale: w przypadku naszego wyjazdu, nie mamy ich z kim
                                zostawic, a kocie hotele sa drogie. I druga sprawa: jezeli mam koty na takiej
                                adopcji tymczasowej, to mam tez zapewnionego veta, a to tez jest ogromne
                                odciazenie.... No, ale moze sie cos kiedys zmienismile
                            • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 09:43
                              hm... pewnie wtedy o ciezarowke chusteczek do nosa poprosze smile

                              I jeszcze dodam, ze kociaki przespaly cala noc, a teraz szaleja mi na kanapiesmile
                              szkoda, ze musze uciekac sad
                          • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 09:37
                            Monika, slyszalam, ze w stanach choduja specjalna rase kotow, ktore nie
                            posiadaja owego czynnika alergicznego. Tyle, ze jeden kosztuje.. $ 4tys! I
                            kolejka jest niemal dwuletnia!
                            • a.polonia Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 09:48
                              Asiu, sa cudne, nie oddawaj ich!!
                              taak, wiem wiem....

                              No i fajnie, ze cala noc przespaly, nasze wrecz przeciwnie.
                              Ostatnio odbywaja sie niemozliwe wrzaski, wczoraj mnie obudzily o trzeciej nad
                              ranem, gadziny jedne.
                              • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 09:49
                                Pola, w sumie jezeli je oddamy, to komus kto bedzie sie nimi opiekowal, wiec...
                                huh... A te twoje gadziny, to tak codziennie zamierzaja cie budzic?
                                • a.polonia Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 10:06
                                  Nie no, dzisiaj przespalismy cala noc, ale cos sie chyba na siebie poobrazaly.
                                  Standardem nocnym jest tupot stada sloni i ganianki, ale to nas akurat nie
                                  budzi, bo drzwi od sypialni sa zamkniete.
                                • asia.sthm Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 10:46
                                  Sliczne kotki !
                                  Widac ze im sofa przypasowala...jak dla nich wybierana.
                                  Niech wam sie zgodnie mieszka w tym pieknym stadzie.
                                  O rozstaniu narazie nie mysl. Co bedzie to bedzie - jak mawial Pawlak.
      • marjanna1 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 13:59
        napolnoc napisała:

        > A Ty Pola, jak na Toske i Leo wpadlas?
        > A Marjanna z Kluska?

        Na pomysl z Kluska to nie ja wpadlam tylko moja siostra, ktora byla wlascicielka
        matko mojej lobuzicysmile))) Jak sie male pokazaly na swiecie to moja Kluska byla
        najgrubsza i wygladala jak klusek. No i tak juz zostalosmile))
    • cytrynka123 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 24.10.06, 15:05
      A ja chcialam nazwac swoja kote Rywka, ale moja sister ma uprzedzenia, wiec
      kota zostala Fela. Kot zostal z sister w Polsce. Kota miala zamilowanie do ryb
      i nie lubila wieprzowiny, w ogole ma takie jemenickie rysy smile)))) Coz, kazdy
      widzi cos nadzwyczajnego w swoim kocie. Kota sama otwiera sobie drzwi i w
      kwestii zywienia panuje samoobsluga. Zmora sama otwiera sobie szafke i wyciaga
      chrupki jak jej malo, a rybe to potrafi mi lapa z buzi wyjac podczas obiadu.
      pozdrawiam kociary
    • asia.sthm Przykład na doskonały egoizm kotów... 24.10.06, 16:17
      Dziewczyny, za pozwoleniem mojej kochanej Grohy kopiuje wam z TWCH jej nastepne
      piekne kocie opowiadanko.


      • Re: Przykład na doskonały egoizm kotów...
      groha 24.10.06, 16:01

      Mam nieodparte wrażenie, że kiedy nasza Gurua pisała o tym egoizmie i
      ograniczonym zakresie przywiązywania się kotów do właścicieli, to chyba nie
      miała jeszcze zbyt wielkiego pojęcia o kociej naturze, niestety. Zresztą, być
      może obcowanie ze średnio oswojona sforą nie daje takich możliwości, jak
      wieloletnie obserwowanie swoich domowników, dzień po dniu, w różnych sytuacjach
      życiowych. Ich, czyli kocich i naszych, ludzkich. Które w końcu stają się
      wspólne, choć przeżywane inaczej, czyli po ludzku i po kociemu. A czasem
      jednakowo. Jak nasza Frotka. Przez pierwszy rok po wyjeździe swojego pana,
      tęskniła za nim całkiem po ludzku: całkiem osowiała, przesiadywała tylko w jego
      pokoju, obraziła się na jedzenie, kuwetę, na nas oraz na cały świat. My też
      tęskniliśmy straszliwie, aż do bólu, ale jakimś cudem, jednak udało nam się nie
      podsikiwać mieszkania. A jej i owszem. Ze stresu. Potem powoli wszyscy
      przyzwyczailiśmy się do nowej sytuacji, nie mieliśmy wyjścia. Frotka-
      melancholiczka, przelewając uczucia na swego starszego pana, przestała lać po
      kątach i wydawało się, że przez kolejne 2 lata zapomniała o młodym na amen.
      Byliśmy pewni, że kiedy się wreszcie spotkają, potraktuje go, jak obcego, czyli
      zwieje na jego widok kurcgalopikiem, pokazując mu tylko tylną część ciała. Co
      więcej, znając jej charakter, głowę dalibyśmy sobie uciąć, że postąpi, jak
      porzucona kobieta - prędzej pogryzie i podrapie, niż wybaczy. No i okazało się,
      że tylko nam się wydaje, ze znamy własne koty, hehe. Bo oto stała się rzecz
      zupełnie nas wszystkich zaskakująca: na widok wytęsknionego pana, chimeryczna
      Gryzelda von Frotte straciła swoje jaśniepańskie maniery i zachowała się, jak
      normalna, zdrowa dziewka - najpierw osłupiała lekko, potem ostrożnie obwąchała
      podsuniętą rękę, a następnie dała mu się porwać w ramiona z pieśnią na ustach
      (bo miauczeniem trudno to było nazwać). Jednym słowem - z mety go poznała,
      zaakceptowała, pokochała na nowo. Po prawie 4 latach! Teraz śmiem twierdzić, że
      nigdy nie przestała go kochać i nigdy o nim nie zapomniała. To tylko nam, w
      swoim ludzkim rozumku, tak się wydawało. Cóż, jesteśmy tylko ludźmi, nie
      kotami, niestety... smile
      • tamsin Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 24.10.06, 21:17
        no wiec cos z tym sikaniem po katach jest...
        • a.polonia Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 27.10.06, 09:42
          up! dla Melby, bo sie pogubila w starym watku smile
          Asiu, jakie wiesci?
          • napolnoc Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 29.10.06, 00:17
            Uff.....wyglada na to, ze Alexy jest juz kompletnie zdrowy, Froukje ma ostatni tydzien lekow, juz widac
            poprawe, uffff....w koncu koty beda sie mogly bawic razem smile
            To bedzie niemalze jak drugie dokocenie, za pierwszym razem zostaly rozdzielone po raptem 10-ciu
            dniach "znajomosci" na ponad 5 tygodni...

            Po tych dobrych wiesciach, pora na zla sad
            Wczoraj zauwazylam na swoim ramieniu kropke, kktora wyglada jak...grzybica....buuuu......koty mnie
            zarazily !!!!
            • asica74 Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 29.10.06, 11:47
              Ojej, a co sie robi z grzybica od kotow? sad

              Pola, doniesienia radiostacji sa takie, iz koty maja smycz. To znaczy nie
              odchodza za daleko od miski, by przypadkiem nie przegapic zadnego okruchu
              jedzenia, ktorytam spadnie. Alex sie nimi zajmuje. Ja jestem na wyjezdzie i
              no... teskni mi sie. Tfu, nie myslalam, ze to napisze.
              • a.polonia Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 29.10.06, 22:49
                O qrcze, napolnoc, mam nadzieje, ze ta kropka to nie grzybica??
                A jesli tak, to co?? Teraz Ty sie bedziesz musiala odizolowac od futrzakow??

                Asiu, wracaj szybko do kotow!!

                U nas bez wiekszych zmian. Jakos ostatnio awantury ucichly, koty znalazly sobie
                nowe zajecia. Tessy glownie mozna spotkac u wodopoju (kran nad wanna, siedzi w
                wannie, wpatruje sie w kran i chyba mysli, ze sila sugestii uda jej sie go
                odkrecic). Jak juz jej odkrece, to ma radoche, pije wode, chlapie sie, moczy
                lapki w strumieniu, po czym je wylizuje.
                Leo natomiast godzinami wpatruje sie rozmarzonym wzrokiem w zapalone swieczki.

                I jeszcze Wam powiem, ze 2,5kilogramowa kotka potrafi sciagnac ze stolu talerz
                ze stosem nalesnikow, przykryty pokrywka od patelni, ktora wazy tyle co kotka.
                Po dojsciu do wniosku, ze jednak pokrywki nie uda jej sie zdjac, wczepia sie
                pazurami w obrus i ciagnie w strone krawedzi stolu, maupa jedna. Na szczescie w
                pore sie polapalam, co sie swieci, bo bysmy jedli nalesniki z podlogi smile.
                • tamsin Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 30.10.06, 03:37
                  na takie przypadki, moja chrzestna mowila: "jak nie straczka to przemarsz
                  wojska". trzymaj sie bezgrzybicznie!!
                  • melba_piszczykowa Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 30.10.06, 11:43
                    ooo rzeczywiscie sie troche pogubilam, bo w starym watku nie bylo odnosnika do
                    nowego smile)

                    ciesze sie ze sytuacja sie normuje w roznych domach smile)))))))))

                    a Frotka... o troszke mię wzruszyla opowiesc...
                • napolnoc Re: Przykład na doskonały egoizm kotów... 30.10.06, 12:55
                  To grzybica, niestety, ale poniewaz mnie sie alergie skorne czepiaja, to cortizon mam i juz smaruje i
                  juz dziala, uffff....

                  hehe....dobre to z nalesnikami big_grinDD

                  Mi Alexander wczoraj wazon z chryzantemami wywalil, egh, dobrze ze wlasnie wode zmienilam, to
                  przynajmniej nie smierdzialo ! Ale zalal mi sterte ciuchow co na stole lezala i ksiazke.
    • melba_piszczykowa kocie imiona :) 30.10.06, 11:50
      rozna jest ich geneza... ale raczej nie warto najpierw przygotowywac imienia a
      potem sprowadzac kota wink
      dla potomnosci wink i natchnienia (choc chyba juz to gdzies pislam, tylko komu by
      sie chcialo szukac smile)))

      moj pierwszy kot w kolejnosci to Piszczyk. zostal nim bo jest obywatelem pelna
      geba, ma swoje widzimisia, i do tego bardzo cieniutko miauczy, mozna by rzec ze
      piszczy... wszystko sie zgadza smile

      Glissander vel Gluś vel Glunio smile to wlasciwie nie wiem... byl bardzo malutki
      jak go wzielam i kiedys tak patrzylam na niego z gory i powiedzialam 'ty to
      taki maly Gluś jestes' no i tak nim zostal. a ze w bajce o Brombie wystepowal
      kiedys Gluś czyli Glissander, znowu sie wszystko zgadza smile bo maly juz maly nie
      jest, a fochy ma prawdziwie wielkopanskie.

      a Staska przyszla do mnie z imieniem smile nie widzialam innego wyjscia jak je jej
      zostawic. Dzis Stanislawa jest dostojnym brzuchalem i jak ja wolam doskonale
      wie o kim mowa smile
      • napolnoc hip huraaaaa :DDDD 06.11.06, 21:34
        Moje koty, po 5 tygodniach separacji, od jutra beda mogly sie znow razem bawic
        big_grinDDDD
        Jakby drugie dokocenie, hehe, na szczescie Alexander nieco urosl i teraz to
        raczej Froukje bedzie piszczec smile))
        • tamsin Re: hip huraaaaa :DDDD 06.11.06, 21:35
          a gdzie zdjecia podrostka?
          • melba_piszczykowa Re: hip huraaaaa :DDDD 08.11.06, 14:18
            cieszymy sie bardzo! grzyby precz! smile)))))))))
            • a.polonia Re: hip huraaaaa :DDDD 08.11.06, 20:10
              Ale fajnie, to dobra wiadomosc wink))))


              A gdzie jest Asia??, jeszcze nie wrocila?
    • a.polonia Re: Glupole ;-) 08.11.06, 21:44
      Wymiekam czasem smile.

      Pichce sobie dzisiaj w kuchni i nagle slysze LUBUDU, pedem do jadalni (no mam
      jakies 1,5 kroku), a tam tylko ruda kita mi mignela i czem predzej wspiela sie
      na najwyzsza polke na drapaku (pod samym sufitem), przycupnela i patrzy sie na
      mnie z trwoga w slepiach. Patrze, a moj telefon, ktory lezal na kredensie, lezy
      na podlodze, dwa metry dalej, pod krzeslem. Moge sie domyslac, ze Leonsjo w
      hokeja chcial zagrac moim telefonem wink)).
      • melba_piszczykowa Re: Glupole ;-) 09.11.06, 10:41
        heheheheeeeee smile))))))))
        wyborazam to sobie smile)))

        ja dla odmiany ostatnio wieszalam pranie i uzywalam malej miski.
        taka byla radocha z tej miski, mozna bylo do niej wejsc, posiedziec, pozerkac
        znad krawedzi i miec wielkie oczy smile))))
        zostawilam im ta miske na razie, nic mi sie nie stanie jak pare dni bedzie w
        pokoju smile
        • asia.sthm Re: Glupole ;-) 09.11.06, 10:49
          Bo miska to swietna zabawka.
          Ja sie kiedys skrecilam ze smiechu jak koty mojej kolezanki turlaly sobie
          buteleczke lakieru do paznokci w formie stozka. Musi byc stozek !
          Taka buteleczka turla sie dziwnie i nieoczekiwanie zmienia kierunek, nalezy ja
          upolowac i udusic. Niech ktoras z was sprobuje. To lepsze nic cyrk.
          smile))
          • napolnoc Re: Glupole ;-) 09.11.06, 11:32
            Alexy odkryl, ze w lazience na parapecie stoi miska pelna pot potouri (czy jakos
            tak sie to pisze). No i teraz po calym domu walaja mi sie kawalki suchego
            kokosu, mango i jakies inne niezidentyfikowane liscie.

            Froukje zas zachwyca sie ostatnio nowa zabawka t.j. korkiem od wina big_grinDD
            Suuuper, lekkie, turla sie, zmienia kierunki, odbija sie, mozna zeby w tym
            zatopic, hehe, teraz juz odruchowo otwierajac wino rzucamy korek pod nogi.
            • a.polonia Re: Glupole ;-) 09.11.06, 12:11
              O, sprobuje z tym korkiem, u nas poki co na podlodze walaja sie plastikowe
              nakretki od butelek smile)

              Jesli chodzi o rozwieszanie prania, do dla Tessy to jest caly rytual. Najpierw,
              jak rozkladam suszarke, hrabina rozwala sie w koszu z ciuchami, pozniej
              oburzona, ze zabieram spod niej ciuch po ciuchu, probuje je upolowac w
              powietrzu, a na koniec sciagnac z suszarki.

              Wczoraj M. przyniosl z piwnicy pudlo przeprowadzkowe ze swoimi gratami i zaczal
              je przegladac i sortowac, policzyl, ze Leonsja wyciagal z pudla 11 razy....
              smile

              A jeszcze mnie ostatnio fascynuja sposoby siadania, to zwlaszcza u Leo. Siedzi
              luzacko, z podkulonymi, lub tez nie lapkami, rozwala sie, albo zwija w kulke,
              ale jednego siadu nie potrafie zinterpretowac - taki przyczajony, przycupniety
              jakby spiety, jakby za chwile mial zaatakowac, ale nie atakuje, tylko siedzi
              tak przez dluzszy czas wink).
              • kendo Re: Glupole ;-) i o Rudim 09.11.06, 22:08
                no przeslodziaste te kociaczkismile)

                a pmietacie Rudiego?
                wiosna poszedl do dziewczyny,owocem tego sa dwa mioty kociakow,niemniej niemogl
                sie zgodzic ze stalym mieszkancem kocurem i zostal umiejscowiony pare domow
                dalej,ma sie dobrze,jest juz wykastrowany/zaszczepiony i zaakceptowany przez
                kocia rodzine.
                • melba_piszczykowa Re: Glupole ;-) i o Rudim 14.11.06, 12:09
                  kendo smile))))))))))
                  a czemu ty sie nie odzywalas tyle smile

                  ciesze sie ze rudzielec wreszcie znalazl spokojna przystan...
              • melba_piszczykowa Re: Glupole ;-) 14.11.06, 12:10
                Pola smile widze ze zaczynasz odkrywac glebie kotowatosci smile)))))))))))

                gratuluje smile
                ja na swoje tez moge patrzec godzinami...
    • a.polonia Re: nowe zdjecia 12.11.06, 15:49
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,41089247,52027840,1,2.html?v=2
      • napolnoc Re: nowe zdjecia 12.11.06, 16:36
        Glaski dla wlochaczy, super wygladaja.
        Ja po zmianie kompa nadal nie uporzadkowalam zdjec (bleee nudna robota) ale
        zazdrosc mnie skrecila na Twoje fotki, wiec chyba szybko cos tez wrzuce ;P
      • asia.sthm Re: nowe zdjecia 12.11.06, 19:34
        Pola, co za artystyczna lapka ci wyszla smile)

        ja wam kiedys ktoregos kota podprowadze..ukradne znaczy
        podobno przez internet teraz wszystko mozliwe, wiec ja dopuszcze sie kradziezy,
        i juz.
        • a.polonia Re: nowe zdjecia 12.11.06, 19:58
          zaraz zdziele torepkom od prady, sama sie prosisz o to! tongue_out
          kup se swojego kota i juz, tu masz ladne
          www.bulanbaru.nl/m3.html
          pssss. kolejny miot od rodzicow Teski wink

          • asia.sthm Re: nowe zdjecia 12.11.06, 20:11
            Pola , kazdy glupi moze se kupic.. . Ja zaplanowalam ukrasc przez internet i
            masz szczescie , waszych pociech juz nie rusze, z tego bulanbardu rabne
            jednego...albo cale klebowisko bo wszystkie gwiazdy pieknosci lepek w lepek.
            A torepkom nie strasz, jak prada to wyrwe i uciekne...
            • marjanna1 Re: nowe zdjecia 14.11.06, 12:19
              Pola, alez one sliczne te maluchysmile)))
              Asia a moglabys jednego i dla mnie przy okazji ukrasc i mi przeslac?smile))
              • asia.sthm Re: nowe zdjecia 14.11.06, 13:35
                Marjanno ja na zamowienie jeszcze grzeszylam, ale dla ciebie juz sie robi.
                smile
                • a.polonia Re: nowe zdjecia 14.11.06, 13:57
                  To sie pospieszcie, bo ja zamierzam je Wam wykupic sprzed nosa, o!
                  • asia.sthm Re: nowe zdjecia 14.11.06, 14:07
                    Pola, torebki nie zapomnij, bo ja sie na nia tez szykuje,o!
                    • napolnoc Re: nowe zdjecia 07.12.06, 13:10
                      Alejandro byl dzis u weta smile
                      Wszepilismy mu chipa, dostal paszport i moze teraz po swiecie smigac smile
                      Po Nowym Roku obcinamy mu jajka i przechrzcimy na Alexandre tongue_outPP
                      • melba_piszczykowa Re: nowe zdjecia 09.01.07, 09:41
                        to jak tam Alessandro i jego nabial smile?
                        ja w swoim czasie bardzo sie zaczelam spieszyc z odjajczaniem Glunia gdy
                        namietnie zaczal spiewac na wiosne smile)) to byl cyrk... te zawodzenia, namietne
                        wyciaganie nutek w gore smile))) myslalam ze sama kota dostane wink

                        ciekawa jestem czemu nam watek podupadl smile czyzby nowych kociar nie bylo???
                        • napolnoc Re: nowe zdjecia 09.01.07, 23:05
                          Hej !
                          Dzieki za pamiec/podniesienie cudownego watku !
                          W przyszly wtorek tniemy jajka...
                          Froukje wprawdzie jeszcze nie spiewa, ale Alexy i tak probuje ja dosiasc i robi
                          sie wobec niej agresywny.
                          No wlasnie, Froukje ma ponad 9 m-cy i zadnych objaw rujki ?...
                          • melba_piszczykowa Re: nowe zdjecia 17.01.07, 09:12
                            napolnoc z ta rujka to roznie bywa. w zimie moze tak szybko nie przybyc...
                            podobno koty reaguja na wydluzanie sie dnia i wtedy sa wieksze szanse na rujke.
                            ale jedyna rada to chyba obserwowac kociszcze...
    • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 10.01.07, 22:12
      Przyszlam sie wyzalic. Wlasnie ktos zadzwonil i chce zobaczyc moje koty. Dla
      organizacji, od ktorej ich mam, to dobrze, bo dostana za nie kase. Dla mnie...
      niezbyt dobrze. Tak sie zdenerwowalam, ze z tego wszytskiego nie poszlam do kina
      na Pachnidlo sad
      • tamsin Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 10.01.07, 22:24
        Asica, tylko nie wybuchnij szlochem przy tych gosciach! Znam babke, ktora miala
        foster home dla psow, jak swojego pierwszego podopiecznego oddawala to tak
        glosno beczala, ze maz musial sprawe zfinalizowac. Ale w nagrode dostala
        nastepnego delikwenta, jeszcze fajniejszego.
        • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 10.01.07, 22:42
          Alex wlasnie taki scenariusz mi dzis rozrysowal, ze sie rozbecze i kobieta z
          litosci mi je zostawi sad . Ale przyrzekam sobie, ze sie nie rozbecze i nie
          zrobie zadnej sceny. A potem pojde na cmentarz i popatrze sobie na plusy uncertain
          • tamsin Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 10.01.07, 22:48
            dlatego najlepiej od razu isc na hard core i miec tego kociokwiku z 10 sztuk.
            Jak zabieraja dwie to tylko z ulga oddychasz wink
            • napolnoc Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 11.01.07, 12:34
              big_grinDDDDD Fajny pomysl z tym kociokwikiem big_grinDDDD

              Asica, trzymaj sie, pomysl ze cudnie kotkom pomagasz i w kolejce czekja juz
              nastepne kocie sierotki, ktore wprost marza by na chwilke zamieszkac w Twoim
              domku. Robisz wspaniala rzecz !
              Ja osobiscie zaluje, ze powodu metrazu nie moge miec wiecej niz dwoch kotow, w
              dodatku chlop chce psa i to duzego. Ale jak tylko kupie dom, to parter oddam
              zwierzakom (i ogrod) a sama zamieszkam na poddaszu smile))
              • tamsin Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 11.01.07, 17:19
                ja juz mam 2 psy i 2 koty, dosyc sporo ryb (tylko zima ryby sa w domu) a wiele
                razy zastanawialam sie czy cos z drobiu nie dodac wink Ogrodek mam spory, wiec
                jakies kurki moglyby tam sobie chadzac....tylko co ja z nimi w zimie bym
                zrobila?
                • a.polonia Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 12.01.07, 19:00
                  Tamsin, jak to co? W zimie rosol!

                  Melduje, ze nasz rudy ma dzisiaj pierwsze urodzinki smile)))
                  • asia.sthm Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 12.01.07, 20:46
                    Rudemu sto zdrowych lat zycze.

                    tfu tfu z tym rosolem na zime sad
                    Kurczecia z rodzaju "drob ozdobny" swietnie daja sobie rade nawet w zimie,
                    byleby mialy jakas budke w razie mrozow. Moje pytanie brzmi: co z ozdobnym
                    kogutem? Bez koguta ciezkie zycie, nawet dla ozdobnego drobiu.
                    Tamsin , wez sobie pare ozdobnych kurek...jajeczka beda i cwierkanie..tfu
                    gdakanie. Strasznie sobie drob marzylam, wiec niech chociaz tobie sie spelni.
                    • tamsin Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 12.01.07, 20:59
                      ty Asica lepiej mow jak lustracja generalna kotow przebiegla! Czy wyczesalas je
                      przed ogladaniem czy moze nikt sie nie zjawil?

                      p.s. mam koty polujace, wiec troche z tym drobiem musze sie glebiej
                      zastanowic....
                      • asia.sthm Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 12.01.07, 21:18
                        koty polujace dostana po pysku psikawka z woda i odechce im sie polowania na
                        drob ozdobny.
                        widzialm koty zaprzyjaznine nawet z chomikiem, wiec sie nie obawiaj. Koty
                        polujace maja wiecej rozumu niz nam sie wydaje..wiedza kogo gdzie i jak udziabac
                        • tamsin Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 12.01.07, 22:21
                          A tak wlasciwie to czy drob ozdobny jest jakis ladniejszy od zwyklego? I czy
                          umie przeskakiwac wysoki plot? Bo kurcze napalilam sie na cos byleby cichego
                          rano, bo nie znosze wrzasku ptactwa o bladym swicie...

                          P.S.
                          No i gdzie ta Asica??? Czekam z zapartym tchem na wyniki rewizji, a tu cisza..
                          • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 13.01.07, 00:25
                            Jestem smile XFactor audition juz sie odbyla i koty czekaja na werdykt. Jesli sie
                            spodobaja, to ... tfu! nic nie mowie. Ale jest mala szansa, ze moze zostana,
                            gdyz dziewczyna miala obejrzec jeszcze inne koty. Moze na tamte sie polasi.

                            A ja swoje rozpieszam. Swiadomie. Pozwalam im ze mna spac i na deserek dostaja
                            szyneczke smile
                            • a.polonia Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 13.01.07, 17:36
                              Asiu, zycze Ci z calego serca, zeby koty sie nie spodobaly!!!

                              > Jestem smile XFactor audition juz sie odbyla i koty czekaja na werdykt. Jesli sie
                              > spodobaja, to ... tfu! nic nie mowie. Ale jest mala szansa, ze moze zostana,
                              > gdyz dziewczyna miala obejrzec jeszcze inne koty. Moze na tamte sie polasi.
                              >
                              > A ja swoje rozpieszam. Swiadomie. Pozwalam im ze mna spac i na deserek dostaja
                              > szyneczke smile
                          • asia.sthm Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 13.01.07, 18:26
                            tamsin napisała:
                            > A tak wlasciwie to czy drob ozdobny jest jakis ladniejszy od zwyklego? I czy
                            > umie przeskakiwac wysoki plot?

                            Oczywiscie ze w piorkach jest ozdobniejszy. Na tych piorkach mozna zrobic dobry
                            interes wink
                            Z wysokoscia plotu , to nie wiem . Ale jak przeskoczy to i wskoczy spowrotem,
                            albo przeleci kurcgalopem. Drob musi wiedziec gdzie jest dom-kurnik i poki zywy
                            to wroci na noc, albo jajko zniesc.. Niektore egzemlarze, takie znarowione to
                            lubia jaka znosic gdzies cichcem w cudzych zakamarkach, wtedy trzeba wyczaic
                            gdzie i swego prawa sadownie dochodzic.

                            PS Chcialam ci poszukac drobiu ozdobnego ale dziecko popsulo mi wyszukiwarke i
                            wszystko po tajsku wychodzi, albo w innych fajnych znakach
    • balamuk Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 15.01.07, 18:47
      No i tak... Mam obciazenia z pracusi, wobec czego: niniejszym uprzejmie
      informuje, iz dokonalam adopcji kota 1 szt, plec meska, aczkolwiek nieco
      wybrakowana. Pewnie niedlugo wpakuje go do albumu. Trzymajcie kciuki, bo na
      razie zachowuje sie jak przystalo na wyjatkowo dobrze ulozone zwierzatko, choc
      z ulicy zagrniete...
      • melba_piszczykowa Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 17.01.07, 09:18
        balamuk wspaniale wiesci smile)))))))))))))))))))
        nasz watek troszki niemrawy ale witamy cie goraco i w ogole smile prosimy o
        przedstawienie futra ogolnemu gronu smile

        jakbys miala jakie pytania to wal smialo smile
        • balamuk Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 19.01.07, 07:11
          Dziekuje! Ja tez niemrawa, pewnie dlatego, ze zamiast zimy konsekwentnie piekna
          wiosna... Zwierzatko nieustannie grzeczne, ma na imie Konsul (od miejsca
          zgarniecia), zdrobniale Kocyk - tak mojemu Starszemu Dziecku wyszlowink
          Co mu dac do drapania????? Pomozcie, Kociemamy, boscie bardziej doswiadczone,
          slicznie prosimy.
    • a.polonia Re: idziemy pod noz..... 15.01.07, 18:59
      Dziewczyny, nasze wiesci tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=55562854
      i prosze mnie pocieszyc, bo juz sie zaczynam denerwowac sad((
      • tamsin Re: idziemy pod noz..... 16.01.07, 02:01
        na sterylce dziewczynek dobrze sie nie znam, ale moje chlopaki przezyly
        obcinanie jajek w wieku chyba 6 miesiecy. Po odebraniu ze szpitala chodzili jak
        kowboje, ktorzy dopiero co zsiedli z konia po dluzszej jezdzie, ale na drugi
        dzien nogi im sie wyprostowaly, a na trzeci dzien juz sie po pyskach prali.
        • napolnoc Re: idziemy pod noz..... 16.01.07, 10:04
          hehe
          Wspaniale i pocieszajace wiesci smile))
          Moj Alex wlasnie jest na stole operacyjnym
          • asia.sthm Re: idziemy pod noz..... 16.01.07, 14:20
            bedzie chodzil jak kowboj wink)
            powodzenia wszystkim kastrancom i §¤§
          • melba_piszczykowa Re: idziemy pod noz..... 17.01.07, 09:17
            no mysle ze Alex juz nie pamieta ze jajka mial smile co, napolnoc??? smile
            jak wiesci?
            • napolnoc Re: idziemy pod noz..... 17.01.07, 18:28
              Juz bryka smile))
              Po jajkach zostal maly slad i minimalny zapach kliniki.
              Dziekuje za pamiec !
              • melba_piszczykowa Re: idziemy pod noz..... 18.01.07, 15:23
                no bo to zazwyczaj ludzie sie bardziej martwia tymi zabiegami niz koty smile))))
                ciesze sie ze wsio fajno. pilnuj tylko panieniki czy nie grucha wink
                • napolnoc Re: idziemy pod noz..... 18.01.07, 16:04
                  No i wlasnie najsmieszniejsze jest to, ze Froukje od dzis ma rujke !!!
                  Zdazylismy idealnie smile))
                  Froukje pojdzie pod noz za miesiac.
                  Teraz lagodnie to znosi, bo Alexy wogole na jej jeki nie zwraca uwagi. A jeszcze
                  48 godzin temu to by ja pewno dosiadal jak ogier klacz !!!
                  • melba_piszczykowa Re: idziemy pod noz..... 19.01.07, 12:56
                    no to sie wstrzelila panienka smile
    • a.polonia Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 28.01.07, 23:05
      uprzejmie informuje, ze wrzucilam nowe zdjecia
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,41089247,56333673,1,2.html?v=2

      a, i koty pokastracyjne czuja sie swietnie, a my powoli stajemy sie mistrzami w
      podawaniu kotom pigulek (przeciwbolowe). Chyba otworzymy zaklad uslugowy w tej
      branzy.
    • asia.sthm KOTY W FIZYCE: 09.02.07, 13:06

      1. Prawo Kociej Inercji.
      Kot będzie dążył do pozostania w spoczynku, jeśli nie będzie na niego
      działać żadna zewnętrzna siła jak na przykład otwieranie puszki z kocim
      jedzeniem, lub przebiegająca mysz.

      2. Prawo Kociego Ruchu.
      Kot będzie się poruszał w prostej linii chyba, że zaistniał dobry powód do
      zmiany kierunku.

      3. Prawo Kociego Magnetyzmu.
      Niebieskie bluzki i czarne swetry przyciągają kocią sierść wprost
      proporcjonalnie do nasycenia czerni w materiałach, z jakich są zrobione.

      4. Prawo Kociej Termodynamiki.
      Ciepło przepływa z cieplejszego do chłodniejszego ciała, za wyjątkiem kota,
      gdzie całe ciepło przepływa do kota.

      5. Prawo Kociego Przeciągania.
      Kot wyciągnie się na długość proporcjonalną do długości drzemki, z której
      się przebudził.

      6. Prawo Kociego Snu.
      Koty śpią z ludźmi, gdy tylko jest to możliwe, w pozycji tak niewygodnej dla
      ludzi, jak to tylko możliwe dla kota.

      7. Prawo Kociej Długości.
      Kot może wydłużyć swoje ciało tak by dosięgnąć do dowolnej krawędzi, która
      kryje cokolwiek ciekawego.

      8. Prawo Kociego Przyspieszenia.
      Kot zwiększa swą prędkość ze stałym przyspieszeniem, aż będzie gotów by się
      zatrzymać.

      9. Prawo Obecności Przy Stole.
      Kot będzie uczestniczył przy wszystkich posiłkach, jeśli tylko podawane
      będzie coś smacznego.

      10. Prawo Ułożenia Dywanika.
      Żaden dywanik nie pozostanie długo w swym zwykłym płaskim ułożeniu.

      11. Prawo Oporności Na Polecenia.
      Koci opór jest proporcjonalny do ludzkiej chęci zmuszenia kota do
      czegokolwiek.

      12. Pierwsze Prawo Zachowania Energii.
      Koty wiedzą, że energia nie może zostać stworzona lub zniszczona, więc
      używają tak mało energii, jak to tylko możliwe.

      13. Drugie Prawo Zachowania Energii.
      Koty wiedzą również, że energia może być zachowana tylko poprzez długie
      drzemki.

      14. Prawo Obserwacji Lodówki.
      Jeśli kot wystarczająco długo obserwuje lodówkę, w końcu pojawi się ktoś i
      wyciągnie coś dobrego do jedzenia.

      15. Prawo Przyciągania Elektrycznego Kocyka.
      Włącz elektryczny kocyk, a kot wskoczy na niego z prędkością zmierzającą do
      prędkości światła.

      16. Prawo Losowego Poszukiwania Wygody.
      Kot zawsze będzie poszukiwał i zwykle przejmował najbardziej wygodne miejsce
      w dowolnym pomieszczeniu.

      17. Prawo Zajętości Pudełek i Toreb.
      Wszystkie torby i pudełka w dowolnym pomieszczeniu będą zawierać w środku
      kota w najbliższej możliwej nanosekundzie.

      18. Prawo Kociego Zakłopotania.
      Kocia irytacja zwiększa się wprost proporcjonalnie do jego zakłopotania i
      ilości ludzkiego śmiechu.

      19. Prawo Konsumpcji Mleka.
      Kot wypije tyle mleka ile sam waży, podniesione do kwadratu, tylko po to by
      pokazać, że potrafi.

      20. Prawo Wymiany Mebli.
      Kocia chęć do porysowania mebli jest wprost proporcjonalna do ich ceny.

      21. Prawo Kociego Lądowania.
      Kot zawsze wyląduje w najbardziej miękkim miejscu jak to tylko możliwe.

      22. Prawo Wyporności Płynów.
      Kot zanurzony w mleku wyprze tyle ile sam zajmuje, minus ilość spożytego
      mleka.

      23. Prawo Kociego Zaciekawienia.
      Poziom kociego zaciekawienia jest odwrotnie proporcjonalny do ludzkich
      starań w próbach zwrócenia jego uwagi.

      24. Prawo Odrzucenia Pigułki.
      Każda pigułka dana kotu, ma potencjalną energię by osiągnąć pierwszą
      prędkość kosmiczną.

      25. Prawo Kociej Kompozycji.
      Kot składa się z materii, antymaterii i fanaberii.

      26. Prawo Kociej Nieoznaczoności.
      Iloczyn niepewności jednoczesnego poznania aspektów charakteru i zachowania
      kota jest tym większy im większą ilość jedzenia spożywa
      • asica74 Re: KOTY W FIZYCE: 09.02.07, 14:34
        Asiu, pieukne i jakie prawdziwe smile Puszczam w swiat ok?
        • asia.sthm Re: KOTY W FIZYCE: 09.02.07, 18:07
          Puszczaj, jako i ja puszczam !
          Puszczajcie, niech puszczaja, puszczajmy znaczy smile))
          Nigdy fizyki nie lubilam a teraz uwielbiam :
      • tamsin Re: KOTY W FIZYCE: 09.02.07, 18:15
        to wszystko to bardzo szczera prawda, nawet i szczersza jak sie ma dwa kocioly.

        p.s. jestem bardzo niewyspana, bo koty zdecydowaly sie bic w srodku nocy, a
        najlepszym miejscem do przeprowadzenia bojki bylo moje lozko i ja posrodku jako
        sedzia. Rano musialam zbierac wyrwana kocie klaki z dywanow... oby ten mroz sie
        skonczyl to zaczna wychodzic i szajba im zupelnie przejdzie.
        • asia.sthm Re: KOTY W FIZYCE: 09.02.07, 21:46
          A zwrocilas uwage na paragraf § 18 ?
          Moze po prostu glupio sie smiejesz i one czuja potrzebe rozerwania cie?
          Ze akurat o zlej porze, to juz nie ich wina, tylko twoje glupie zwyczaje .
          Kto widzial zeby spac w rozrywkowym czasie?!

          § 18. Prawo Kociego Zakłopotania.
          Kocia irytacja zwiększa się wprost proporcjonalnie do jego zakłopotania i
          ilości ludzkiego śmiechu.
          • tamsin Re: KOTY W FIZYCE: 09.02.07, 21:56
            jeszcze raz tak mi zrobia a bede kopac tylki. mocno.
            • asia.sthm Re: KOTY W FIZYCE: 09.02.07, 22:08
              Taa, juz ja widze jak ty umiesz skopac koci tylek tongue_out
              Posmyrasz po grzbiecie i powiesz najwyzej: Ty glupku, w nocy czlowiek spi ! A
              ja jestem czlowiek!!! Kot sie z ciebie usmieje jak kon, bo nie rozumie roznicy.
              • napolnoc Re: KOTY W FIZYCE: 13.02.07, 11:30
                hej!
                Bylismy tydzien na wakacjach i kociestwo jakos pod opieka zaufanej osoby
                przezylo smile))Choc przez telefon plakaly nam ze tesknia...

                A wczoraj Froukje miala sterylke. Dzis wyglada juz dobrze, mruczy i ma
                zadowolony pyszczek. Wet ostrzagal ze rana bedzie nieco puchnac, zobaczymy.
                Podajemy antybiotyk. Pola, chwaililas sie ze jestes mistrzem w podawaniu
                tabletek ! To moze wpadniesz do H. zapodac kilka mojej dziewczynie ???
    • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 13.02.07, 21:51
      Dzis chcialam tylko powiedziec , ze kotki znalazly nowy domsmile Ciesze sie, ze
      znalazla sie cudowna dziewczynam, ktora sie nimi zaopiekuje, ale przyznam, ze
      troszke mi smutno sad
      • tamsin Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 13.02.07, 22:04
        no to niech cie Asica utulam, bo troche to dobra wiadomosc, a troche taka
        sobie sad niby fajnie, ze kociaki ida do nowego domu, ale czy im brakowalo,
        oprocz gwiazdki z nieba, czegokolwiek.... wygniecione byly regularnie, bo
        widzialam na zdjeciach, wyspane tez..wiec teraz to juz dostana te gwiazdke...
        Kiedy robisz balange pozegnalna? no i moze powitalna dla nowego narybku?
        • asica74 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 13.02.07, 22:33
          Och, musze sie zebrac najpierw, bo jeszcze do mnie nie dotarlo. Pusto jakos w
          domu i w ogole. Nikt nie mruczy ani nie biega. Owa dziewczyna, ktora je zabrala
          jest przesympatyczna, obiecala mi przesylac ich zdjecia czasamismile

          Impreze powitalna zrobie jak tylko dostane jakies kociaki. Dzwonilam juz po
          nowe, wiec to bedzie lada dziensmile Dzieki za wsparcie smile
          • asia.sthm Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 13.02.07, 22:52
            Mruuu mruuuu w zastepstwie ci pomrucze.

            Dostaniesz nowych gagatkow do wypieszczenia. Asiu to okazja do zaprzyjaznienia
            sie z nastepnymi kocimi duszami.
            Dobrze bedzie !
            Ciumaski.
            • marjanna1 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 14.02.07, 18:15
              Oj Asiu ja wiem, ze to smutna wiadomosc. Ale dobra jest taka, ze pomozesz
              nastepnym kociakomsmile))
          • monhann2 Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 14.02.07, 18:41
            No tak, fakt, ze musi Ci byc teraz nijako, ale ten dzien pewnie 'wisial' w
            powietrzu? Twoja misja jest jednak zacna i dobrze, ze nastepne kociaki beda
            miec prawdziwy dom.
            • napolnoc Re: A ja kotow nie lubie! No. 4 14.02.07, 23:26
              Bedziemy za Ciebie (i asymilacje kotka) trzymac kciuki ....w nowym watku !!!
              Poooooola !!!!
              Czas na kolejna czesc kocich przygod !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka