zapraszam do wirtualnego baru i stawiam co duszyczki zapragna!wczoraj minal
rowny rok mojego zycia na emigracji!daleko od domu,w zupelnie nowym
srodowisku i okolicznosciach przyrody!odczucia podczas ostatnich 12 miesiecy
na temat nowego miejsca zaieszkania mialam mieszane i tak roznorodne,ze
gdybym zaczela je tutaj opisywac... usnelybyscie Kolezanki

ale jedno
stwierdzic musze: emigracja uczy zycia ,wzmacnia charakter-bo co nas nie
zabije to nas wzmocni i wzbogaca o duzyyyyyyyyyyyyyyyyy bagaz doswiadczen!
wiem ,ze jeszcze "zoltodziub" ze mnie i wiecej przede mna anizeli za mna,ale
pierwszym roczkiem pochwalic sie musialam

no to siup w ten dziub!