Poradzcie cos madre kobiety bo ja juz sama nie wiem co dalej...
Lata cale bronilam sie przed angielskim , ok , mam swoj problem z
tym jezykiem , zostawmy to na boku.
Nigdy angielskiego sie nie uczylam natomiast pomagalam swoim
dzieciom , odpytywalm slowka i gramatyke i cos mi tam w mozgu
zostalo.
Od kiedy uzywam netu angielski atakuje mnie nieustannie , dawalam
odpor ale sie poddalam.
Teraz kompletnie nie wiem co dalej.
Sporo rozumiem , generalnie pisane , z mowionym bywa roznie.
Ja tam sie na angielskim nie znam ale Junior owszem . Mowi ze ja
british english rozumiem lepiej niz amerykanski
Wczoraj bylismy na DUNE Lyncha bez norweskich podpisow.
Przygotowalam sie starannie , wydrukowalam z wiki teksty o DUNE po
niemiecku i angielsku. Przestudiowalam i ogladajac film naprawde
rozumialam bardzo duzo , ale nie wszystko

Wydrukowalam sobie artykuly na temat wyborow w PL i przeczytalam z
Juniorem . Sporo rozumiem , ale potykam sie czasem na podstawowych
slowach.
Wymyslilam sobie ze bede drukowala teksty z netu i czytala
wyszukujac slowa ktorych nie rozumiem.
Moj problem polega na tym ze mam bardzo dziwna znajomosc
angielskiego , pomieszanie z popolataniem. Czasem przeczytam cala
strone i rozumiem wszystko a potem wykladam sie na jakiejs blahostce.
Tak samo z rozumieniem slowa mowionego. Wczoraj na DUNE rozumialam
cale pasaze filmu a potem nagle mozg mi sie wylaczal.
W angielskim z mojego punktu widzenia jest mase slow pochodzenia
francuskiego ktore oczywiscie odpowiedniop wymawiam

PPP
Junior ma swietna zabawe ale ja jednakowoz wolalabym wymawiac je z
angielska

))
Jaki kurs ma wybrac , dalej sie uczyc sama ? Jechac do Anglii albo
Irlandii na kurs ?
Ja sie tego angielskiego naucze bo jestem uparta tylko JAK ?
Kran