Dodaj do ulubionych

problem z tesciowa

16.11.08, 17:53
Bedzie dlugo i burzliwie ale nie wiem co robic. I zaczynam sie czuc
winna
Mam dziecko 5 letnie, mam faceta i jak Pan Bog przykazal mam
tesciowa. Niestety osobe chora psychicznie. Duzo pisac, duzo
przeszlam, osoba ta nie chciala nigdy w swoim dlugim zyciu sie
leczyc (ma kolo 75 lat i jest dosyc sprawna fizycznie, codzniennie
macha miotla i szmata), przyczynila sie walnie do rozwalenia
pierwszego zwiazku mojego faceta no i zdeptala do pylu 2 moje byle
szwagierki
Ale do rzeczy. Przeszlam zaborczosc w stosunku do mojej corki,
przeszlam zakazy rozmawiania po polsku w jej domu i ingerowania w
moje zycie ( oczywiscie w trakcie nieobecnosci mojego faceta inaczej
by sie nie odwazyla), dobijalam sie o minuty uwagi dla mojego
dziecka o ja glupia cipa za przeproszeniem jezdzac z nia do tesciow,
zajmujac sie dzieckiem caly dzien i znoszac nieustajace awantury
czekajac a noz widelec sie doczekam zeby moje dziecko nacieszylo sie
dziadkami.
Tesc czlek dobry madry aczkolwiek bardzo slaby psychicznie rozpuscil
chora zone dal jej forse, wladze i babie sie kompletnie w glowie
przewrocilio, do tego skomplikowana sytuacja tez nienormalnego
szwagra plus narodziny mojego bratanka odebraly jakakolwiek wiez tzn
poczucie zianteresowania ze strony babci. Trudno jest jaka jest
Ale miarka sie przebrala w sierpniu ,po 2 awanturach w ciagu 5 lat
nauczylam sie znosic wiele i trzymac z daleka. Niestety mojej
tesciowej nagromadzilo sie, zylka w mozgu pekla i trakcie pobytu
zaatakowala mnie: skaczac mi do oczu wyzywajac od szpiegow w domu,
emigrantek zlodziejek, kurew i darmozjazdow i ze sie wtracam do jej
zycia. Ja wiem ze ona na 2 dzien zapomniala bo jest chora ale to
kurwa tu przepraszam bardzo za mieso nie moj problem ze nikt baby
nie wyslal do lekarza na terapie. Ja wyzwalam ja od glupich kazalam
sie trzymac z daleka i wyszlam. I jak wyszlam tak moja noga nie
postapila w jej domu. Zaznaczalam to dom bardzo zamozny, pelen
zbytkow, chora psychicznie ma sluzace do sprzatania sama lata z
miotla z wszystkimi sie kloci i ma fiola na punkcie pieniedzy.
Kiedys moze bym dopatrzyla sie jakis zalet typu chora ale dobra ale
minelo ìles miesiecy i krew dalej mi sie burzy. I juz nic nie umiem
sobie wytlumaczyc
Problem jest taki: dzwoni tesc rozmawia z moja corka, podaje
sluchawlke tesciowej ona parla se wnuczka potem ( chce ze mna)
konsektwetnie odmawiam i wylaczam telefon. Nie jestem w stanie sie
zdobyc na zdawkowe co slychac bo naprawde noz otwiera mi sie w
kieszeni jak ja slysze.
Dzis ujrzalam strach w oczach mojego dziecka bo ja nie chce
rozmawiac z babcia powiedzialam ze jak chce niech zadzowni do taty
Nie wiem co powiedziec i jak wytlumaczyc sytuacje, nie chce miec nic
wspolnego z ta kobieta, ktora cwierka o milosci do wnuczki, przysyla
tony ciuchow, bizuterie (wie doskonale ze tego nie toleruje) a potem
placze ile forsy musiala wydac w ciagu tych 5 lat nie wspomne
Co mam powiedziec corce? Moze nic? Moze przemilczec?
Na Boze Narodzenie jade do Polski, no problem ale na Wielkanoc co
zrobie? o urodzinach Babci mojego faceta nie wspomne
I dlaczego non stop mam sie stresowac chora psychicznie kobieta

eh ide pozamiatac liscie w ogrodku moze mi przejdzie

anka
Dziel9i nas dobra odleglosc 5 godzin jazdy pociagiem
Obserwuj wątek
    • cuciolo Re: problem z tesciowa 16.11.08, 19:42
      juz mi przeszlo telapanie nie ma to jak aperitifek, moze musialam
      sie wypisac ot wygadac, no bo gdzie najlepiej jak nie tu? A moze
      ktos mial podobna sytuacje? wszak konflikty zdarzaja sie wszedzie
      anka
      • asica74 Re: problem z tesciowa 16.11.08, 19:47
        Oj dobrze, ze przeszlo. Ale z tego co piszesz, to twoje emocje maja
        tendencje do wracania?
        Ciuciolo, ja tylko zapytam, czemu cie to tak stasznie dotyka? Czemu
        na przyklad nie mozesz odpuscic? Nie pytam ze zlosliwosci.
        • rudzikowa Re: problem z tesciowa 16.11.08, 20:52
          ja na razie problemow z tesciowa nie mam tfutfu chociaz ostatnio
          okazalo sie ze jest rysa na jej wizerunku wiec zaczelam byc ostrozna
          hm
          jesli chodzi o dziecko. ja jestem zdanie ze trzeba mowic dzieciom
          prawde, oczywiscie nie tak jak doroslemu, tylko taka
          w "lagodniejszej" formie, ale prawde. mala sie boi bo nie wie co sie
          dzieje, a widzi ze ty jestes zdenerwowana (delikatnie mowiac).
          powiedz jej po prostu ze babcia cie troche zdenerwowala i na razie
          nie masz ochoty z nia rozmawiac, bo jeszcze ci nie przeszlo i musisz
          troche poczekac, az uspokoisz sie i wtedy sprobujesz porozmawiac z
          babcia i z nia to wyjasnic. ale to nie znaczy ze corka nie moze z
          babcia rozmawiac, bo babcia ja kocha i to co sie dzieje miedzy
          doroslymi nie moze miec wplywu na dzieci. i popros ja zeby z babcia
          nie rozmawiala na ten temat, bo ta sprawe musisz wyjasnic ty i
          babcia. tylko bedziesz musiala ja "pilnowac" przy rozmowach z babcia
          zeby sie nie wypaplala.
          ja tak zawsze robie. akurat czesto gesto kloce sie z mama i wtedy
          mowie mlodemu tak babcia mnie wkurzyla i nie chce z nia rozmawiac
          (mlody ma 8 lat) ale ty z nia o tym nie rozmawiaj, macie swoje inne
          tematy to jest sprawa miedzy nia a mna. jak jestem na nerwie to
          prosze go zeby sie czasowow do mnie nie odzywal az mi przejdzie bo
          bez sensu zebym go opiorkowala za niewinnosc lub przez babcie i juz.
          lepiej powiedziec prawde niz pozostwiac dziecko w zagubieniu i
          niezrozumieniu. dzieci sa madrzejsze niz nam sie wydaje, a przez to
          ze nie rozumieja co sie dzieje a my im nie mowimy traca poczucie
          bezpieczenstwa.
          co do tesciowej to nie pomoge. musisz to przemyslec bez emocji. ja
          tez mam swoje granice wytrzymalosci, coraz bardziej sie zawezaja,
          pewne slowa dzialaja na mnie jak plachta na byka, do tego zawzieta
          ze mnie bestyja wiec na mnie sie nie wzoruj wink
        • cuciolo Re: problem z tesciowa 17.11.08, 14:12
          a mialas do czynienia z osoba niestabilnie psychiczna?
          ja tez nie, to pierwszy raz
          no i kobita jest strasznie agresywna, odpuscilam wiele razy ale nie
          widze powodu zeby tym razem mi nasrala. Mam 40 lat przez 5 lat
          jezdzilam grzecznie do jej domu, znosilam impretyncje w imie dobra
          rodizny i corki ale tym razem przebrala miarke
          Ja tez jestem osoba emocjonalna ale ona w rodzinie zyskala przydomek
          Savanarola od imienia wloskiego dominikanina z Florencji ktory
          zabawil sie w inkwyzytora, klocil ze wszystkimi i w koncu zostal
          spalony na stosie. Ona sie kloci ze wszystkimi upokarza wszystkich i
          wszyscy odpuszczaja bo jest chora

          ja juz sam nie wiem
          zlosc tlumie w sobie ale niecheci do niej nie umie
      • velvet35 Re: problem z tesciowa 16.11.08, 20:50
        Proponuje sprawe potraktowac powaznie. odkad studiuje psychologie
        dziecieca zupelnie inaczej patrze na sprawy psychiki.
        Popatrz na tesciowa jak na osobe chora i tak zacznij ja traktowac.
        Nie wymagaj od niej tego, czego wymagalabys od osoby zdrowiej. Tylko
        takie podejscie pozwoli ci uspokoic sie, spojrzec na to z innej
        strony. Powinnas tez o chorobie babci porozmawiac z dzieckiem.
        Przeciez nie mozesz sobie pozwolic na ciagle zalamanie psychiczne.
        To ona potrzebuje pomocy, a nie TY.
        • sylwek07 Re: problem z tesciowa 16.11.08, 20:57
          velvet35 szkoda ze tak wiele osoby na tym sie nie zna lub tez uwaza
          ze przezycia dzieciec sa czyms nie znaczacym a przeciez jak wiadomo
          to jest wazne w zyciu dziecka jak i doroslego czlowieka.


          Co do wymagan to masz racje .
    • sylwek07 Re: problem z tesciowa 16.11.08, 20:36
      cuciolo mialem i mam podobna sytuacje(nie z tesciowa ) i do tej pory
      nie wiem jak z tego wyjsc aby dobrze bylo .
    • tamsin Re: problem z tesciowa 17.11.08, 02:40
      piec godzin pociagiem was dzieli, na cale szczescie! smile
      Niestety niektore tesciowe tak maja, sa po prostu nie do zniesienia
      i po prostu trzeba utrzymywac zimny dystans. Powiem szczerze, ze
      jakby ktos przysylal mi prezenty aby potem powiedziec ile pieniedzy
      wydal, spakowalabym to badziejstwo i odeslala do adresata i tyle.
      • sylwek07 Re: problem z tesciowa 17.11.08, 08:06
        Tamsin to jeszcze nic wink z tym prezentem.Rozni sa ludzie i boli to
        gorzej jak kto robi ktos niby bliski bo obcy nie ma sprawy,nic Nas
        za duzego nie laczy ale bliski sad ...
    • gherarddottir Re: problem z tesciowa 17.11.08, 12:24
      Kochana, widze, ze nie ja tu jedna co trafila na idiotow tesciow. Powiem tak:
      olej to. Wiem brzmi prosto ale to jedyna rada.Moj tesc tez mnie wyzywal od k.. i
      nawet zadzwonil do polskiej ambasady informujac ze polska k... prezyjechala do N
      i pewnie podatkow nie placi.
      Nie bede tu pisala historii i przytaczala detali, ale sytuacja moja byla bardzo
      podobna z ta tylko roznica, ze moj tesc jest bidny jak mysz koscielna.
      Odpusc i olej babe. Wez sluchawke i zapytaj - co slychac? jesli chcesz aby wasze
      dziecko mialo kontakt z dziadkami - bo jak rozumiem w tej chwili corka ma
      problem dlaczego nie rozmawias z babcia...
      Ta baba Ci moze skoczyc, a zranic Cie nie moze bo zranic nas moga tylko sooby na
      ktorych nam zalezy. Wiec wez sobie drinka i postanow ze od dzisiaj nerwy tracisz
      na czyms innym. Bedzie dobrze, trzytmaj sie!
      acha wielki plus ze macie 5 g pociagiem do siebie!!!smile))
      • gherarddottir Re: problem z tesciowa 17.11.08, 12:26
        acha i powiedz dziecku ze babcia jest chora i czasami potrafi mowic zreczy ktore
        sa przykre i ze wymaga pomocy specjalisty, ale jest jej babcia i napewno ja
        kocha na swoj sposob.
    • fasolka3 Re: problem z tesciowa 17.11.08, 12:27
      Czesc,

      tez mam chora psychicznie tesciowa, ktora zdobyla wladze nad cala rodzina i
      dedyduje, co sie w niej dzieje. To po prostu niesamowite, ze tyle malzenstw sie
      rozpada, a moj tesciu, zloty czlowiek, siedzi przy niej i znosi jej "napady".
      Latwo powiedziec, ze nalezy traktowac tesciowa, jak "chora" i miec zrozumienie i
      niczego nie wymagac, ale niestety to ona narzuca ton, i to ona decyduje, kiedy
      mozna ja odwiedzic, kiedy musimy ja odwiedzic (bo inaczej szantaz moralny i
      bedzie z nia zle), kiedy bedzie np. remont (moj maz bierze urlop, zeby pomoc
      ojcu , jedzie ponad 100 km, ale remontu nie ma, bo tesciowa nie bardzo moze, bo
      zle z nia, bo bla bo bli), kiedy bedziemy mogli grillowac w ogrodku a kiedy nie,
      i keidy dzieci smiertelnie przerazone, bo zostawilam je z tesciowa, a ona im
      opowiada o piekle i ze wszyscy sie w nim znajdziemy.

      Takich rzeczy nie mozna wziac, bo ona "chora ibiedna". Ona chora i terrorystka ,
      niestety

      Rozumiem Cie doskonale, jak chcesz napisz na priva.

      FFF
    • cuciolo Re: problem z tesciowa 17.11.08, 14:08
      no i mam problemy z odczytaniem waszych postow
      czary?
      pierwszy raz rzucilam tak dlugi watek
    • cuciolo Re: problem z tesciowa 17.11.08, 14:19
      Dziekuje Wszystkim za rady zlote i srebrne, obawiam sie ze problem
      sie nie rozwiaze ale ten pomysl z wytlumaczeniem dziecku jest dobry
      i to jest najcenniejsze
      Temat zamykam, kazdy sie boryka z problemami, a mi wystarczylo juz
      samo wypisanie sie, potem se walnelam apetif z orzeszkami i juz
      lepiej. Dla corki nie przetne tej pepowiny
      Niestety w zyciu bycie madrzejszym (przyjmowanie prezentow na sile
      slyszac uwazaj duzo to kosztowalo, czy znoszenie wybrykow chorych
      psychicznie) niestety przerasta nas

      pozdrawiam
      a presto
      ahoj

      anka
    • azja1974 Re: problem z tesciowa 18.11.08, 10:30
      hmmm hmmm hmm... faktycznie, emocje przez ciebie przemawiaja. nie
      zamierzam nikogo bronic ani stawac po niczyjej stronie, ale:
      - do klotni potrzebne sa 2 osoby
      - ty tez powiedzialas jej, ze jest glupia, to prawda, zostalas
      sprowokowana, ale dalas sie sprowokowac.
      niestety, tak na tym swiecie jest, ze nie wszyscy sa tacy, jacy
      bysmy chcieli, zeby byli. meza sie wybiera, tesciowej nie. jak juz
      opadna emocje, to faktycznie warto sie zastanowic, dlaczego
      zachowanie twojej tesciowej tak cie rozsierdza. jakie masz w
      stosunku do niej oczekiwania? dlaczego tak cie bol jej zachowanie?
      moze to te 5 lat zaciskania zebow i znoszenia roznych jej zachowan,
      poswiecanie sie, zeby wnuczka miala babcie? nie ma sie co obrazac,
      po prostu przuy kazdym zachowaniu, ktore cie rani powiedz, ze nie
      zyczysz tego sobie.
      kazdy czasem daje sie poniesc nerwom. wazne, zeby sobie to
      wytlumaczyc, wyjasnic. nie musisz kochac swojej tesciowej, wazne
      zeby wasze relacje byly poprawne.
      pozdrawiam serdecznie i zycze spokoju
      azja
      • cuciolo Re: problem z tesciowa 20.11.08, 11:44
        azja madra ty azja
        nie da sie spokojnie powiedziec ze sobie tego nie zyczysz, bo ona
        tychmiast sie rzuca, jest strasznie agresywna, czesto lazi za toba i
        cie prowokuje slowami specjalnie by sie poklocic, umie sie schowac
        za winklem kuchni by podsluchiwac i w trafnym momencie skoczyc na
        ciebie wrzeszczac
        jedyne wyjscie omijac z daleka
        a coz na wakacje cos sie wynajmnie i wnuczka bedzie miala dziadkow a
        ja oszczedze sobie bolu zoladka

        a spokoj juz mnie ogarnal
        pozdr
        anka
    • simonkapl Re: problem z tesciowa 18.11.08, 14:26
      U mnie jest bardzo podobnie, duzo by opowiadac.I ty chyba tez we
      Franbcji, jak ja.YTyle, ze moja tesciowa robi stretne rzcezy zawsze
      bez swiadkow, a przy obcych udaje slodziutka.Mieszkamy niedaleko,
      ciezko jest.
      • sylwek07 Re: problem z tesciowa 18.11.08, 17:15
        gherarddottir i azja dobrze piszecie ze jesli Nam na kims zalezy to
        wtedy sa duze nerwy,stres a jesli nie zalezy to niech sobie taka
        osoba gada ale co wtedy jesli bedzie gadac a My nie bedziemy miec
        innego wyjscia,drogi? to jest pytanie jak narazie dla mnie bez
        odpowiedzi .
        • rudzikowa Re: problem z tesciowa 18.11.08, 17:45
          sylwku wyjscie zawsze jest. kazdy czlowiek zasluguje na szacunek bez
          wzgledu na plec, wiek itp ale tylko dlatego ze jest czlowiekiem.
          jesli mnie ktos nie szanuje ja nie szanuje jego, bez wzgledu czy
          jest to ktos mi bliski czy daleki, starszy, mlodszy. boli??
          oczywiscie, ale mniej niz to jak bliska osoba mnie tak mocno rani.
          ja staram sie nie ranic, nie osadzac i tego samego oczekuje od
          innych. jesli tego nie dostaje, a moje granice zostaly mocno
          przekroczone odsuwam sie i zrywam znajomosc, trudno darmo.
          • foxie777 Re: problem z tesciowa 18.11.08, 20:59
            Ja mam wyjatkowe szczescie bo moja Tesciowa jest dla mnie
            moja druga Mama.Ma 87 lat i nawet nie moge sobie wyobrazic
            zeby jej nie bylo.Natomiast nie znosze siostry meza,cale
            szczescie, ze ona mieszka w innym stanie.
            Jak nas tu odwiedza raz do roku, to milo z usmiechem na buzi i
            nie moge sie doczekac aby wyjechala.Moj maz wie co to za ziolko,ale
            nie lubi jak ja o tym mowie.Czyli problemy rodzinne sa wszedzie.
            pozdr
            • sylwek07 Re: problem z tesciowa 18.11.08, 21:23
              foxie777 ano sa wszedzie problemy ale jedne mozna jakos obejsc-da
              sie z nimi zyc a drugie znow nie za bardzo.I tutaj z 2 problemami
              jest klopot ,.
            • sylwek07 cos o Tesciowej z Wloch 18.11.08, 21:26
              wiadomosci.onet.pl/1861378,69,item.html
              Nie mowie ze wszystkie takie sa i ze tak sie konczy zawsze.
    • rhodeisland Re: problem z tesciowa 19.11.08, 01:01
      Dowiedz sie, czy istnieje sposob na zmuszenie tesciowa do leczenia.
      Tak, jesli stanowi zagrozenie dla siebie lub innych. Czy mozna o tym
      mowic w tym przypadku? Nie wiem, jakie jest prawo w kraju, w ktorym
      mieszkasz.
      Jesli sie nie da, to ogranicz jak najbardziej kontakty z nia.
      Mozesz tez jej powiedziec, ze nie bedziesz z nia utrzymywac zadnych
      kontaktow (co dotyczy takze kontaktow z Twoim dzieckiem) o ile nie
      podda sie leczniu)
    • rhodeisland Re: problem z tesciowa 19.11.08, 01:04
      Przede wszystkim, to malzenstwo powinno trzymac sie razem, miec
      takie samo zdanie na temat postepowania ze swoimi rodzicami. Nie
      mozna rodzicom pozwolic zatruc malzenstwa.
      • rudzikowa Re: problem z tesciowa 19.11.08, 10:16
        rhodeisland napisała:

        > Przede wszystkim, to malzenstwo powinno trzymac sie razem, miec
        > takie samo zdanie na temat postepowania ze swoimi rodzicami. Nie
        > mozna rodzicom pozwolic zatruc malzenstwa.

        swiete slowa najwazniejsze to miec wsparcie we wspolmalzonku
        • cuciolo Re: problem z tesciowa 20.11.08, 11:47
          ja mam wsparcie we wspolmalzonku
          on wie ile przez te kilka lat sie poswiecilam dla dobra rodziny
          tesciowa juz 50 lat temu powinna sie leczyc ale ani jej maz a moj
          tesc ani synowie ani wlasna matka nie namowili jej na wizyte
          i co tu robic?
          nic upiec kurczaka u wytrzec nos nad sprawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka