Gość: dredzik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.11.10, 20:46
witam serdecznie. Chciałbym podzielić się małą refleksją, sam nie jestem zwolennikiem fotoradarów i całkiem niedawno sam odebrałem d listonosza list ze zdjęciem - tylko ja wiedziałem za co to dostaje- przekroczyłem prędkość i trudno - płacę. Odnośnie fotoradarów mam pytanie, autor filmików na you tube tropi fotoradary pod hasłem bezpieczeństwa, i tutaj moje pytanie czy w Polsce mamy podział na drogi bezpieczne i niebezpieczne, czy istnieją drogi na których nie zdarzają się żadne wypadki czy kolizje? Czy są drogi na których nie obowiązują przepisy ogólnie przyjęte w kodeksie drogowym? Wiem że najsłabszym ogniwem jest zawsze człowiek i nawet na prostej drodze przy dobrej pogodzie zdarzają się wypadki! Tak więc przyjmując że wypadki drogowe mogą się wydarzyć wszędzie i wszędzie obowiązują jednakowe przepisy to o co ta sprawa?- a więc sprawa głównie dotyczy tego że gość lubi cisnąć gaz i zbyt często dostawał mandaty, a mnie wkurzają tacy gości którzy zapieprzają ile fabryka dała, głownie wkurza mnie od momentu kiedy przez takiego gościa zginął mój przyjaciel, i być może gdyby stał tam fotoradar to on by żył, bo taki morderca bałby się mandatu. A więc kończąc na wszystkich drogach obowiązują jednakowe przepisy które trzeba przestrzegać, na każdej drodze może dojść do wypadku i pomiar prędkości jest zasadny w każdym miejscu- i ostatnia sprawa dotycząca oznakowania- czy na prawdę trzeba podawać gdzie i kiedy jest ustawiony fotoradar - przecież to absurd. I JA ZNAM 100% SPOSÓB NA POZBYCIE SIĘ FOTORADARÓW - NIECH WSZYSCY ZACZNĄ JEŹDZIĆ ZGODNIE Z PRZEPISAMI!!! GWARANTUJE FOTORADARY POZNIKAJĄ!!!
Czy gminy zarabiają celowo na fotoradarach - pewnie że tak to jest świetny biznes ale każdy musi ponieść odpowiedzialność za swoje czyny, każdy kto prowadzi biznes wykorzystuje sytuację na poprawę koniunktury a kierowanie gminą to też taki biznes- nawet jak chcesz pojeździć na karuzeli to musisz zapłacić za bilet
pozdrawiam