Gość: feniks
IP: *.walbrzych.dialog.net.pl
16.03.07, 13:36
Jechałem sobie przed chwilą ze Szczawna na rowerze, przejeżdżając obok ronda
przy Tesco. Koło przejścia dla pieszych jest ścieżka rowerowa, jednak
zwolniłem znając podejście kierowców do rowerzystów. O dziwo auto się
zatrzymało przed ścieżką, więc przejeżdżam sobie spokojnie przez ulicę a tu
raptem jakiś idiota nie patrząc na to, że jeden kierowca stoi, zasuwa obok
niego parę centymetrów od mojego roweru. Na domiar złego zatrzymał się i drze
japę z pretensjami, że tu są pasy i nie jeździ się na rowerze. Wku..łem się
i dałem baranowi do zrozumienia, że po pierwsze obok pasów jest ścieżka
rowerowa, a po drugie jedno auto staneło wcześniej ustępując pierwszeństwa.
No cóż jednak w żaden sposób nie zrozumiał, że to on był winien tego
incydentu. Kretynizm kierowców nie zna granic, a na rowerze nie ma co jeździć
ulicami, chyba, że ktoś na siłe chce sobie zepsuć przyjemność z jazdy.