Dodaj do ulubionych

Madonna koncert

IP: *.centertel.pl 16.08.09, 20:54
Właśnie wróciliśmy z koncertu
Obserwuj wątek
    • Gość: qrwaaa!!!lalalala Re: Madonna koncert IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.09, 20:56
      ah zajebiście i musiałeś to wszem oznajmić
    • Gość: Ktos Re: Madonna koncert IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.09, 21:04
      Założyłeś(aś} wątek, więc pisz coś na ten temat, bo to, że wróciliście to chyba
      nikogo nie interesuje (cieszcie się, że szczęśliwie).
      • Gość: mocher Re: Madonna koncert IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.09, 22:41
        Nie ukrzyzowała was?
    • Gość: Kominek Re: Madonna koncert IP: *.sattom.pl 16.08.09, 23:16
      WEJŚCIE NA KONCERT

      Bramki, czyli jeden z mitów.
      Dziś czytam, że organizacja była do kitu, za mało bramek, za duży tłok.
      Przez wszystkie 3 bramki praktycznie przebiegłem. Nie było najmniejszej kolejki.
      Cóż za strata, gdybym tylko wiedział, że mogę spocić się jak świnia,
      przeciskając między stadem fanów Madonny, szturmującym bramki - przyszedłbym 4
      godziny wcześniej.

      Drugi błąd, jaki popełniłem - nie wziąłem aparatu. Ostrzegano, że nie wolno
      nagrywać artystki ani fotografować i sprzęt trzeba będzie oddawać do depozytu.
      To był błąd. Żaden ochroniarz nawet mnie nie pomacał.

      DROGA POD SCENĘ

      Nie była łatwa, ale musiałem ją przebyć, bo na ufundowanym mi przez Madonnę
      bilecie było napisane "Golden circle". To miejsca przy samej scenie, tuż pod jej
      majtkami, najlepsze z możliwych, co okazało sie dopiero podczas koncertu.
      Droga do tego miejsca nie była usłana różami lecz tonami śmieci, które
      przypadkowo wypadały zebranym z kieszeni. Najwięcej było plastikowych woreczków
      i kubków. Pić mi się zachciało, to se kupiłem Red Bulla. Tanio, bo za 6 zl, ale
      gdybym wiedział, że dostanę ciepły napój w kubku to bym wolał się napić moczu.
      Smakowałoby podobnie.

      A propos kibli. Można było odnieść wrażenie, że naród nie sika w domu. Na pół
      godziny przed koncertem do każdego z tysiąca "toi-tojów" były kilometrowe
      kolejki. Z każdej strony, bo ci, którym nie był w głowie luksus szli się odlać
      nie DO, ale ZA "toi-toja". Też gratis ino podtrzeć się nie było jak.

      KONCERT

      Wyjście Madonny bylo najbardziej niesamowitym momentem całego koncertu.
      Gdy tylko pojawiła się na scenie przywitał ją las... telefonów komórkowych.
      Nagranie z tego jest do obejrzenia w kominotkach. I pomyśleć, że minutę
      wcześniej zastanawiałem się czy nie wyjdę na uosia, jeśli nagram jej wejście...
      Z twarzy Madonna nawet trochę siebie przypominała, ale dam sobie głowę uciąć, że
      albo sobie nieźle wypiła albo jechała na mocnych prochach. Miała wybitnie
      pijacki wzrok i dziwię się, że żaden z dziennikarzy piszących relację o tym nie
      wspomniał.

      A sam koncert? Podobno nikt nie daje takiego show jak Madonna. To kiepska
      informacja dla mnie, bo mnie nie zachwyciło. Bo i co mogo?
      Artystka śpiewająca każdą piosenkę na pełnym playbacku?
      Samochód na scenie?
      Setka tancerzy? No może? Nie mówię, że było źle, że nie podobało mi się, ale
      doprawdy nie wiem, co w tym mogło być takiego "zapierającego dech w piersiach".
      To był po prostu show. Bardzo podobały mi się telebimy na scenie. Jeździły we
      wszystkie strony, unosiły się, spadały. Tak, to było niezłe. Doskonale
      przygotowany został fragment z La isla bonita. Cyganie, piękne panie i Madonna.
      Było wesoło i kolorowo.
      • Gość: jan Re: Madonna koncert IP: *.walbrzych.vectranet.pl 17.08.09, 09:32
        brawo
        • Gość: Janko Muzykant Re: Madonna koncert IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.09.09, 21:48
          ziew
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka