jedzoslaw
11.10.09, 19:43
Dwaj panowie. Siedzą i żartują. Albo raczej siedzą i szydzą. Bo cała audycja niewiele ma wspólnego z humorem czy satyrą. Jest tylko prymitywne, gimnazjalne napierdzielanie się ze wszystkiego i ze wszystkich, włączając w to słuchaczy, którzy są traktowani jak banda głupków, nawet jeśli podzielają zdanie prowadzących. Ostatnio jeden młody gość zadzwonił i powiedział wprost, co myśli i co istotnie miało miejsce: "Panowie, słucham Waszej audycji i powiem Wam, że po prostu pie...cie od rzeczy". Panowie docenili bezpośredniość chłopaka i od razu go odłączyli. Metoda znana i lubiana w antagonistycznej stacji dr.Rydzyka.
Żeby było jasne: nie przeszkadzają mi poglądy pana Łassiczki i Olszaka, lecz sposób ich prezentacji, który daleki jest od standardów poważnego radia i tzw.dobrego smaku. To nie jest satyra, jak pewnie szefowie stacji uważają. Nie jest to też test na wolność słowa w tym podobno zacofanym kraju. To po prostu żenujące wybryki, bez krzty polotu. TOK FM to generalnie dobra radiostacja, choć choruje na obsesję na punkcie feministycznej nowomowy. Jednak Łubidubi to niewątpliwie prostacki wykwit na ciele radiowym, złożonym przecież z tak dobrych dziennikarzy jak Tomasz Lis czy Jacek Żakowski.