Gość: a Re: Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 21:25 To pierwsze z powodu swojej formy wygląda wprawdzie bardziej na przystanek autobusowy lub wiejski sklep niż dom mieszkalny, ale jest super. Gdyby tak wyglądały przystanki i sklepy, Polska byłaby dużo piękniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 21:36 moim zdaniem rewelacja!!!!!!!!!!!!!!nikt nie ma takiego domu i to jest w tym piękne:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niby-znawczyni Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.acn.waw.pl 18.11.09, 21:47 Prawie wszyscy w Polsce byli bardzo zaskoczeni, gdy Koniecznego Dom Aatrialny został uznany za granicą za "najpiękniejszy dom na świecie". Być może po prostu dobra architektura nie ma szans się w Polsce przebić. Trzymam kciuki za śląskich architektów - myślę, że dużego farta ma Konieczny, trafia na klientów, którzy i mają pieniądze, i mu ufają. Z Koniecznym i Łukasikiem rozmawiałam, to ludzie z pomysłami, a przede wszystkim z pasją. Łukasik sam zresztą wykonał połowę prac w swoim lofcie. Loft może się nie podobać, ale funkcją architektury nie jest tylko estetyka. Architektura ma być użyteczna i funkcjonalna, ma też korespondować i z okolicą, i z tradycją. Czy na terenie byłej kopalni można by było zbudować willę z kolumienkami i wieżyczkami? To by dopiero się chyba wszystkim podobało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Brawo Robert Skitek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 22:16 Roberta śledzę już od paru lat na Muratorze - brawo. Brawo za projekty ale też i za przekonywanie ludzi do dobrej architektury. Niestety nie mam kasy na minimalizm z najlepszymi perełkami designu ale ... w moim małym parterowym domu nie ma firanki, dywanu, podłoga jest z szarego gresu, ściany są szare, wszystko jest proste i kanciaste. Marzę o takim pudełkowatym domu jaki pan Robert zaprojektował w Mikołowie. Przepiękny dom, cudny salon i kuchnia. Nienawidzę dworków, wykuszów, firanek i szmat na podłogach. prostota jest piękna. Uwielbiam familoki z czerwonej cegły, uwielbiam Śląsk i szarość. Trzeba zmiany paru pokoleń żeby nauczyć ludzi estetyki. Może powinno się zaczynać już w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marika Śląska rada na kicz w architekturze IP: 195.150.85.* 18.11.09, 22:03 Ten artykuł jest tak sztuczny i pompatuczny, że az śmiać się chce - jak zwykle popadamy ze skrajności w sktrajność - to takie charakterystyczne dla Polski. Przecież te wszystkie projekty są na jedno kopyto - prostota czy prostactwo?? Czy ci ludzie maja wyobraźnię czy po prostu kopiuja to co na zachodzie juz po woli wychodzi z mody?? Jasne wszystko co odnosi sie do tradycji i klasyki wyrzucmy do smietnika i zamieszkajmy w betonowych i stalowych bunkrach z ogromnymi okanmi - ciekawe tylko kto będzie to ogrzewał- nie zapominajmy ze zima trwa u nas poł rolu a jeszcze nikt nie wynalazł dobrze izolujacego szkła. Kto powiedziakła że wszyskto co smaczne i wyszukane musi miec forme pudełka od butów - to jest teraz na topie w Polsce, prawda ?? Widzialam na zachodzie wiele nowatorskich projektow wspaniale przenikających się z klasyczna formą, rustykalnym urokiem lub po prostu swojska przytulnością i nie przyjmowaly wcale tylko formy szarej kostki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egon Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.cus.pl 18.11.09, 22:05 Śląsk stolica architektury, a stolica Śląska Wrocław ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiata potworek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.09, 22:19 koszmar architekta Odpowiedz Link Zgłoś
fotodiagnoza Śląska rada na kicz w architekturze 18.11.09, 22:23 od inżynierów oczekiwał bym by domy, które powstały w głowach ludzi i architektów były ekologiczne i przyjazne środowisku:) fotoforum.gazeta.pl/3,0,2050119,3,255,84517.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pandesowna Śląska rada na kicz w architekturze IP: 85.222.87.* 18.11.09, 22:30 Czegoś tu nie rozumiem: "*Architekt ma wymyślać, nie naśladować. *Ważna jest tradycja. Bo architekci ze Śląska nie wdzięczą się ani do tradycji szlacheckich dworków, ani niemieckich pałacyków. Wolą własną estetykę - trochę familokową (to robotnicze domy, które pojawiają się w filmach Kazimierza Kutza), trochę postindustrialną." Niech no mi ktoś powie, dlaczego tradycja szlacheckich dworków i niemieckich pałacyków ma być gorsza od - jak w tym przykładzie - tradycji familioków albo awangardy międzywojennej (przy założeniu, że jest wykorzystywana poprawnie)? Po drugie, jakoś nie widzę krzty nawiązania do jakiejkolwiek miejscowej tradycji w prezentowanym projekcie. Śląska rada na kicz w architekturze = zamienił stryjek siekierkę na kijek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głos z sali Taaak.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 22:32 Zawsze coś mnie podkusi żeby wejść w komentarze pod artykułami o architekturze. I nieodmiennie przeżywam załamkę poziomem estetyki moich współziomków... Sarmacki gust zadowolonych z siebie ludzików smuci. Smuci bo nie ma w tym ochoty na jakikolwiek rozwój. Piknie to wtedy jak są kolumienki i tralki i mega-dachy z wolimi okami. I dworkowo. Wtedy jest piknie. I klinkierek przed domem i dwa garaże. Niezrozumienie bierze się z braku edukacji. A niezrozumienie powoduje odrzucenie... Przystanek autobusowy... To porównanie dyskwalifikuje prostego koleżkę który je wypowiedział. No bo tylko to mu się kojarzy, tylko tyle wie. Nie otarł się w ogóle o kulturę XXw, o Bauhaus, o konstruktywizm, Rietvelda, Lloyda Wrighta, Van Der Rohe itp itd Tak więc dobra architektura to quasi-dworek, dobra muzyka to Budka Suflera, dobra poezja to ten...no... Słowacki a dobre malarstwo to przede wszystkim Matejko jest. I to będą nasi dzielni, pewni siebie żuczkowie wygłaszać wszem i wobec - szczególnie pod artykułami z dobrą architekturą. "Gazeta" orze na ugorze próbując naród zlekka podedukować architektonicznie - i akurat za to jej chwała! Artykuł fajny. Nie jestem architektem ale lubię dobrą formę. Takie jaskółeczki jak domy Koniecznego pokazują że nie jesteśmy na poziomie Uzbekistanu. O gustach się nie dyskutuje! - co za bzdura. O gustach, szczególnie naszych, polskich dyskutować MUSIMY. Inaczej zwycięży barachło. Tyle! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koreq Re: Taaak.... IP: *.chello.pl 18.11.09, 22:59 bardzo dobrze! widze ze kolega czuje bluesa - tak trzymac :) Odpowiedz Link Zgłoś
marek-ms Eeechch... odpowiadać nawet nie warto 18.11.09, 23:10 Panie Krzywy Niekoleżko... Skąd pan wie, czy bym Pana po czubek głowy nie zasypał literaturą związaną z architekturą - od najdalszej starożytności do teraz? Hmm...? :) Tak, jestem dzielnym, pewnym siebie żuczkiem, i uważam, że ten projekt to skrzyżowanie przystanku autobusowego z knajpą GSu. Jak już mnie przerobią na kasę fiskalną made in China, pewnie będzie mi się podobał. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolek [...] IP: *.chello.pl 18.11.09, 23:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
marek-ms Luuuzik bolciu... 18.11.09, 23:47 ucieszył mnie ten błysk Twojego niewątpliwego i wyjątkowego intelektu... Ale może byś tak coś z tematem związanego...? Hmm? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Eeechch... odpowiadać nawet nie warto 20.11.09, 08:07 marek-ms napisał: > Panie Krzywy Niekoleżko... Skąd pan wie, czy bym Pana po czubek głowy nie zasyp > ał literaturą związaną z architekturą - od najdalszej starożytności do teraz? H > mm...? :) Posiadać literaturę to wcale nie to samo co ja przeczytać i ZROZUMIEĆ! > > Tak, jestem dzielnym, pewnym siebie żuczkiem, i uważam, że ten projekt to skrzy > żowanie przystanku autobusowego z knajpą GSu. Jak już mnie przerobią na kasę fi > skalną made in China, pewnie będzie mi się podobał. :) Każdy ma prawo do własnego zdania,nawet gdyby było niezbyt lotne... Odpowiedz Link Zgłoś
marek-ms "Zrozumieć" nie oznacza "zgadzać się"... 21.11.09, 02:24 nie mylmy tego. A "lotność zdania"? Tak samo jak urodę budynku, każdy ma prawo oceniać tak, jak to widzi, więc... :) Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: "Zrozumieć" nie oznacza "zgadzać się"... 22.11.09, 01:23 marek-ms napisał: > nie mylmy tego. > > A "lotność zdania"? Tak samo jak urodę budynku, każdy ma prawo oceniać tak, jak > to widzi, więc... :) A co widzi? Widzi fotografie! I na tej podstawie wydaje sądy. Widział Pan ten dom na żywo,wie Pan jak się komponuje z otoczeniem? Ja widziałem i fotografie i film o tym domu. Na filmie widać znacznie więcej m.in. widać funkcjonalność tego budynku,widać proporcje. Widać też wady i błędy-okrągła część jest obłożona wodoodporną sklejką (odpowiednio barwioną i impregnowaną) która nie wygląda z bliska najlepiej-może to kwestia wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
marek-ms Co widzi? 22.11.09, 07:19 Ano przypadkowo jestem fotografem, nie jest więc dla mnie problemem "odwrócenie" zniekształceń zdjęcia czy wyobrażenie sobie tego samego obiektu w innych warunkach (pora roku, oświetlenie itp.). Katowali mnie tym na studiach :) A co do funkcjonalności - być może, nie twierdzę, że nie - to zależy, kto tam mieszka, bo dla każdego inna jest optymalna funkcjonalność. Ale nie tylko sama "mechaniczna funkcjonalność" się liczy, czasem mniej fukcjonalne bywa po prostu fajniejsze i przyjemniejsze. Ale wnętrze jest wyłącznie sprawą mieszkańców, więc jak chcą, tak niech mają, i ja się nad takim czy innym rozwiązaniem wnętrz nie będę znęcał, co najwyżej mogę stwierdzić, że w tym drugim budynku, którego wnętrza zostały pokazane, pewnie nawet trzech dni bym nie wytrzymał :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koreq de gustibus non disputantum est IP: *.chello.pl 18.11.09, 22:56 nie zgadzam sie w żadnym wypadku! o gustach nie tylko nalezy rozmawiac, gust wręcz należy narzucac - inaczej zaleje nas kompletna i całkowicie zmontowana do działania tandeta; wszyscy buduja wszystko wszedzie, maja centralnie w samym srodku czerech liter prawo budowlane o walorach estetycznych nie wspominajac; nieprawda jest tez poglad ze "to architekt tak chciał" - architekt jest traktowany jak wariat z fanaberia, a najmądrzejszy zaraz po inwestorze jest wykonawca (wez pan zrob tu tak ladniej bedzi); i najwazniejsze: pokutujacy po prlu mit zlotych raczek - ja wim lepij, ja si znam, a pan to g wie... koszmar... pozdrawiam kolegow i kolezanki po fachu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Architektura sięgająca do PRL-u IP: 87.204.120.* 19.11.09, 09:27 Patrząc na te domki przypominają mi się wile-pudełka z lat 70-tych,które do tej pory zaśmiecają całą Polskę.Te prezentowane domy są zwyczajnie brzydkie i wcale nie musi tak być,jak piszą zwolennicy tego typu architektury ,że przeciw wagą musi być dworek z kolumienkami i balkonem.To tak jakby porównywać dżumę i cholerę,a tak nie musi być. Wystarczy popatrzeć na trendy architektury w Holandii czy Skandynawii.Może być ładnie i prosto i nowocześnie.A tak na marginesie w Polsce budowa domów z płaskimi dachami jest wyrwaniem takiego domu z krajobrazu ,a nawet klimatu. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Architektura sięgająca do PRL-u 19.11.09, 10:08 Oto te trendy: www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=639308 Te domy na Śląsku wcale nie odbiegają od tego trendu. Powiedziałabym, że momentami sa ładniejsze. Np od Silodam (1995-2002) - mieszkaniówka. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Architektura sięgająca do PRL-u 19.11.09, 12:12 > Patrząc na te domki przypominają mi się wile-pudełka z lat 70-tych,które do > tej pory zaśmiecają całą Polskę.Te prezentowane domy są zwyczajnie brzydkie i > wcale nie musi tak być,jak piszą zwolennicy tego typu architektury ,że przeciw > wagą musi być dworek z kolumienkami i balkonem.To tak jakby porównywać dżumę i > cholerę,a tak nie musi być. Bardzo mądre słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Architektura sięgająca do PRL-u 20.11.09, 08:24 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > > Patrząc na te domki przypominają mi się wile-pudełka z lat 70-tych,które > do > > tej pory zaśmiecają całą Polskę.Te prezentowane domy są zwyczajnie brzydk > ie i > > wcale nie musi tak być,jak piszą zwolennicy tego typu architektury ,że pr > zeciw > > wagą musi być dworek z kolumienkami i balkonem.To tak jakby porównywać dż > umę i > > cholerę,a tak nie musi być. > > Bardzo mądre słowa. > Chyba jest jednak gorzej niż myślałam, lata PRLowskich klocków zrobiło swoje w gustach Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Partner Szczecin Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.net.azartsat.pl 19.11.09, 12:14 Dlaczego wiązary a nie tradycyjna więźba? Zaletą prefabrykowanych konstrukcji dachowych jest program komputerowy, który optymalizuje zużycie tarcicy, występują zatem znaczne jej oszczędności w stosunku do klasycznych konstrukcji (20-60% mniej), co pozwala zaoferować niższą cenę. Partner Szczecin Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 "Warto byłoby wydać katalog... 20.11.09, 08:11 ...z gotowymi projektami śląskich domów jednorodzinnych. Wtedy zobaczylibyśmy całkiem nowe perspektywy polskiej architektury" Ano właśnie. Do kupy pozbierane najciekawsze projekty, opisane przez autorów. ze zdjęciami także z obecnego stanu, zamieszkałymi, żeby było widać, że projekt nie tylko jest sztuką, ale że ta sztuka żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.galileusz.3s.pl 20.11.09, 08:28 "To dzięki nim nie tylko wyrastają takie architektoniczne cuda jak nowa ceglana aula Akademii Muzycznej w Katowicach..." budynek projektu pana Koniora który jest absolwentem Krakowskiego wydziału arch. i jedynie się podszywa pod miejscowego :P Odpowiedz Link Zgłoś
embea Uwielbiam domki-dworki i tyle 20.11.09, 10:45 Moi kochani, o gustach dyskutuje się, a jakże. Nie mam zamiaru opisywać szoku estetycznego, jaki wywołały we mnie omawiane projekty; dość mam GS i bud przystankowych, a owe projekty rzeczywiście je przypominają. Ja mieszkam w pięknym domu na wsi podpoznańskiej, niech Wam będzie - w pseudo-dworku, z okiennicami na drewnianych oknach, z granitowym placem z cudownie banalnymi klombami pełnymi róż; w ogrodzie mam lipy, malwy i rumianki (no ... teraz nie za bardzo, bo zima), mam prawie 120m kw winnicy (64 krzewy), ani jednego iglaka ani różanecznika, bo to mi sie kojarzy własnie z nowobogackimi. Moja kuchnia to nie zimne laboratorium-prosektorium, a kominek jest z kafli, więc nie przypomina pieca krematoryjnego. Na podłodze mam jesionowe grube dechy, a nie mam ani jednego przedmiotu z półki "metaloplastyka". W tym wszystkim małych troje dzieci, które czuja się beztrosko i na pewno nie zlecą z modernistycznych, bezporęczowych schodów, a jak chlapną jogurtem czy czipsami na podłogę, to do jasnej ciasnej nie zakłóci to estetycznego odbioru całości wystroju wnętrza. I tyle. Te modernistyczne bryły sa bezduszne. To mój wniosek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Większość, oczywiście krytycznych opinii broni IP: 78.133.244.* 20.11.09, 14:51 brzydoty przestrzeni. Pistacjowych, żółtych, różowych elewacji, pseudo krużganków, dachów z różową lub czerwoną dachówką,upstrzonych niezliczonymi lukarnami, koszami i kalenicami, ryzalitów, kolumienek, ciężkich tarasów zrośniętych z gruntem. 50% z nich nigdy nie wykończonych, bo .. zabrakło kasy, no, ciekawe, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
marek-ms Nie! Nikt tu nie "broni brzydoty przestrzeni". 21.11.09, 02:13 Nikt nie bronił dotychczas "pistacjowych gargameli"... no to ja trochę pobronię :) Od najdalszych pradziejów takie czy inne zdobienie otoczenia jest naturalną potrzebą ludzi. To już kilkadziesiąt tysięcy lat przecież... I dlaczego byśmy mieli teraz to odrzucać w imię jakiegoś takiego czy innego wydumanego "izmu"? Wyrzućmy k czortowoj matieri całą architekturę kilku-kilkunastu tysięcy lat, te wszystkie durne ozdóbki chińskich pałaców i świątyń, gotyckie maszkarony, barokowe czy rokokowe zawijasy. Tylko modernizm i minimalizm! Wszędzie! Bo reszta to chała! Ale dlaczego tylko w architekturze (+ wnętrza i część wzornictwa przemysłowego) - jak już, to już, przecież możemy wszyscy wbić się w prostokątne worki :) Na szczęście ludzie nie są jeszcze robotami i idee "zdobienia", "ciepła" itp., itd., nadal w ludziach są. A że realizują się w sposób, który często trudno uznać za coś innego niż kicz, ewidentna chała? Może dlatego, że nie mają dobrych wzorów? Dawne budownictwo wiejskie, małomiasteczkowe czy miejskie wcale nie było przecież kiczowate, nawet jeśli było bardzo ozdobne. A często przecież nie projektowali tego jacyś wybitni architekci, najczęściej zwyczajni rzemieślnicy. Do dzisiaj podziwiamy i całość, proporcje, i ten "detal", który podobno mamy odrzucić, bo wystarczyć mają gładkie płaszczyzny i proste kąty. Sagrada Familia? Parę lasek dynamitu, a nie miliony dolarów na zakończenie budowy! Ale - jak widać, i w tej dyskusji - baaardzo wielu nie wystarczają, i to "nie wystarczają" realizują w taki sposób jak potrafią, często nieudolny (chociaż kto wie, jak za 100 lat co będzie oceniane). Może więc tutaj robota dla najlepszych architektów, żeby wzory dobre dali i potrafili do nich przekonać. Takie wzory, które połączą ludzką naturę i sposób odczuwania z tym, co określić można jako "dobry smak". Często przecież różnica między kiczem a czymś "smacznym" jest minimalna - to jakiś jeden element, proporcja czy niewielka różnica koloru. I będzie OK. Przypomina mi się taki fragment starej piosenki "a konduktor pijany obija się o ściany". Ale chyba pomiędzy Gaudim, a pudełkiem po butach jest wystarczająco dużo przestrzeni, którą można wykorzystać. Cyżby przeszkadzały w tym (m.in.) różne "izmy", i takie inne...? Hmm? Architektura "izmów", czy architektura dla ludzi? Wydumane idee, czy po prostu wygoda i krajobraz? Mamy mieszkać w teoretycznie doskonałych "Brasiliach", czy po prostu w fajnych i wygodnych domach? Ewolucja czy rewolucja? Kamieniczka barokowa nie gryzie się z gotycką. Co się stało, że niemal wszystko, co zostało wybudowane od +/- połowy 20 w. jest wśród nich zgzytem, takim samym jak betonowy słup w środku lasu? I żadne teoretyczne uzasadnienia tego zgrzytu nie wyciszą. (sorki, ale to tak na szybko, nieporządnie i byle jak :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Nie! Nikt tu nie "broni brzydoty przestrzeni" 22.11.09, 01:09 marek-ms napisał: > Nikt nie bronił dotychczas "pistacjowych gargameli"... no to ja trochę pobronię > :) > > Od najdalszych pradziejów takie czy inne zdobienie otoczenia jest naturalną pot > rzebą ludzi. To już kilkadziesiąt tysięcy lat przecież... I dlaczego byśmy miel > i teraz to odrzucać w imię jakiegoś takiego czy innego wydumanego "izmu"? > A dlaczego nie mielibyśmy odrzucać? Czy skazani jesteśmy na schematy,na trdycję? Gdyby tak na to patrzeć to nie byłoby kubizmu w sztuce,nie byłoby rocka,jazzu,popu w muzyce. A może tak trudny Strawiński za parę lat będzie standartem muzyki rozrywkowej? I dlaczego teraz? A co z modernizmem? Co ze szkołą Bauhausu? To nie są nowe "wynalazki"... > Wyrzućmy k czortowoj matieri całą architekturę kilku-kilkunastu tysięcy lat, te > wszystkie durne ozdóbki chińskich pałaców i świątyń, gotyckie maszkarony, baro > kowe czy rokokowe zawijasy. Tylko modernizm i minimalizm! Wszędzie! Bo reszta t > o chała! Ale dlaczego tylko w architekturze (+ wnętrza i część wzornictwa przem > ysłowego) - jak już, to już, przecież możemy wszyscy wbić się w prostokątne wor > ki :) Ja i nie tylko ja chętnie wbiję się w prostokąt. Dla mnie prosta linia jest najpiękniejsza i nie cierpię esów-floresów i wszelkiej maści łuków i krzywizn. Tak już mam... > > Na szczęście ludzie nie są jeszcze robotami i idee "zdobienia", "ciepła" itp., > itd., nadal w ludziach są. I bardzo dobrze! Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora... A że realizują się w sposób, który często trudno uzn > ać za coś innego niż kicz, ewidentna chała? Może dlatego, że nie mają dobrych w > zorów? To na pewno! Dawne budownictwo wiejskie, małomiasteczkowe czy miejskie wcale nie było > przecież kiczowate, nawet jeśli było bardzo ozdobne. Tego nie wiemy jak było traktowane. Może już wtedy narzekano na gusty... A często przecież nie pro > jektowali tego jacyś wybitni architekci, najczęściej zwyczajni rzemieślnicy. Do > dzisiaj podziwiamy i całość, proporcje, i ten "detal", który podobno mamy odrz > ucić, bo wystarczyć mają gładkie płaszczyzny i proste kąty. W prostych ścianach też jest "ten detal". Jest nim barwa i wykonanie na wysokim poziomie! To też detal... Sagrada Familia? Uuuu,niezłe działo Pan wytoczył! Gaudi akurat mi się podoba. Ale w domu Jego projektu nie chciałbym mieszkać (poza tym że nie byłoby mnie stać). To bardzo ciekawe projekty,ale dla mnie raczej jako ciekawostka i właśnie ta inność. Ale nie wszyscy to lubią... Pa > rę lasek dynamitu, a nie miliony dolarów na zakończenie budowy! > > Ale - jak widać, i w tej dyskusji - baaardzo wielu nie wystarczają, i to "nie w > ystarczają" realizują w taki sposób jak potrafią, często nieudolny (chociaż kto > wie, jak za 100 lat co będzie oceniane). Może więc tutaj robota dla najleps > zych architektów, żeby wzory dobre dali i potrafili do nich przekonać. Taki > e wzory, które połączą ludzką naturę i sposób odczuwania z tym, co określić moż > na jako "dobry smak". Często przecież różnica między kiczem a czymś "smacznym" > jest minimalna - to jakiś jeden element, proporcja czy niewielka różnica koloru > . I będzie OK. > > Przypomina mi się taki fragment starej piosenki "a konduktor pijany obija się o > ściany". Ale chyba pomiędzy Gaudim, a pudełkiem po butach jest wystarczająco d > użo przestrzeni, którą można wykorzystać. Cyżby przeszkadzały w tym (m.in.) róż > ne "izmy", i takie inne...? Hmm? > > Architektura "izmów", czy architektura dla ludzi? Wydumane idee, czy po prostu > wygoda i krajobraz? Mamy mieszkać w teoretycznie doskonałych "Brasiliach", czy > po prostu w fajnych i wygodnych domach? Właśnie-fajne i wygodne! Eksperymenty były robione już dawno że wspomnę wystawę WUWA we Wrocławiu. I ten budynek jest jakby zaczerpnięty z tego udanego eksperymentu...Funkcjonalność przede wszystkim! > > Ewolucja czy rewolucja? Kamieniczka barokowa nie gryzie się z gotycką. Co się s > tało, że niemal wszystko, co zostało wybudowane od +/- połowy 20 w. jest wśród > nich zgzytem, takim samym jak betonowy słup w środku lasu? I żadne teoretyczne > uzasadnienia tego zgrzytu nie wyciszą. > > (sorki, ale to tak na szybko, nieporządnie i byle jak :)) Z gotykiem modernizm też się nie gryzie-gotyk jest przecież oszczędny w formie. A ten dom z artykułu nawiązuje do najlepszych rozwiązań modernizmu. Wystarczy przeczytać i obejrzeć pl.wikipedia.org/wiki/Modernizm_(architektura) Czy to pudełko po butach? Nie do końca bo okrągły fragment budynku łamie te prostokątne formy. Moim zdaniem trafniejsze jest porównanie do przystanku z PRLu-całkiem ładnych przystanków w porównaniu do dzisiejszych przeszklonych wiat. Wczoraj w TVN pokazywali ten budynek-na filmie był jeszcze fajniejszy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marek-ms :) 22.11.09, 07:05 Zapewniam, że nie muszę do Wikipedii zaglądać, żeby wiedzieć co to modernizm... Ponad 1000 (a może i 2000, nie liczyłem) pozycji w taki czy inny sposób z architekturą i budownictwem związanych chyba wystarcza, żeby w Wiki rzadko grzebać w architektonicznych sprawach :) A modernizm? Przez prawie ćwierć wieku mieszkałem w WAWie na Bielanach (starych), gdzie "willowego" modernizmu, i to często niezłego, nie brakuje. Ale wolałem inne fragmenty, np. ul. Płatniczą... która teraz niestety została całkiem skatowana przeróbkami. Pokazane tu baraki niewiele z modernizmem mają wspólnego, raczej są jego wynaturzeniem. Tak to bywa z ideami. Rzecz nie w "schematach i tradycji", a w pytaniu "ewolucja czy rewolucja?"... W architekturze rewolucje i związane z nimi ideologie ("izmy") marnie się sprawdzają, i dowodów na to nie brakuje. Porównania z muzyką, sztukami plastycznymi itp. nie są trafne z powodów, o których wcześniej już pisałem. Ale może inaczej jeszcze: nic złego się nie dzieje, kiedy muzyk tworzy 'rewolucyjną' muzykę dla paru innych muzyków... pograją, pocmokają, zachwycą się geniuszem (???). A inni może teraz, a może za kilkaset lat też się zachwycą... albo i nie. Jedna albo kilka kartek i parę minut jazgotu to cały koszt tego eksperymentu. Z architekturą jest inaczej - wymaga przestrzeni, dużych kosztów, a często i wyburzeń... w wielu przypadkach obiektów znacznie ciekawszych niż to, co wymyślił sobie architektoniczny rewolucjonista. Ile z tego, co zbudowano w 2 poł. 20 w. i teraz, na pocz. 21 w., a co było i jest efektem modernistycznej rewolucji nadaje się tylko do wyburzenia? I coraz częściej jest burzone? Tak na oko pewnie będzie tego tyle samo mniej więcej, co zostało całej zabudowy wcześniejszej. Całe dzielnice są wyburzane... gorzej, że jest bardzo wątpliwe, czy to, co na ich miejscu powstaje, rzeczywiście jest lepsze. Od lat mam wrażenie, że architekci po prostu nie mają pomysłu jak sobie poradzić z tymi miliardami ludzi, których w coś trzeba upchnąć. I upychają w pudełka - pojedyncze lub stawiane warstwami i rzędami. Takie same na całym świecie. Betonowe, szklane... na siłę kolorem jakimś maźnięte, albo i nie... ale tak czy inaczej nie tworzące przestrzeni, która by była przyjazna, "domowa", taka, żeby nie trzeba było zamykać się we wnętrzach. I im dalej, tym gorzej, tym bardziej jest to przestrzeń dla robotów, a nie dla ludzi. Inna sprawa, że współczesność coraz bardziej ludzi w sterowane TV roboty zamienia, więc może... A Gaudi? Fajnie, że te kilka jego budowli stoi, super, że SF nadal jest budowana (chociaż ostatnio podobno znowu forsy brakuje), ale wystarczy... chyba w niektórych sprawach trochę przesadził :) Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: :) 24.11.09, 08:28 Nigdy nie uważałem się za znawcę architektury. Ale wiem co mi się podoba a co nie. Oczywiście że bloki z wielkiej płyty są szpetne nawet po ociepleniach i z malunkami próbującymi ukryć niedoskonałości formy. Jeszcze brzydsze są kaltki schodowe i wnętrza zalatujace kapustą :)(zawsze mnie zadziwia ten smród w blokach)' Widziałem ostatnio blok z wielkiej płyty wybudowany skarpie nad brzegiem Jeziora Swarzędzkiego.Piekne,urokliwe miejsce ze sciezkami spserowymi i rowerowymi.Projektował to jakiś kretyn bo w tak pieknym miejscu postawił takie szkaradztwo. Ale nie to tak mnie razi-takie były czasy:(. Najwiecej mnie zdziwiło że blok został postawiony częścią bez okien w stronę jeziora (czyli bokiem) i jest bez balkonów. Natomiast następny blok jest z balkonami które "patrzą" na scianę a nie na piękne jezioro... Spojrznie na architekturę,na otoczenie zalezy od wrażliwości. Są tacy ludzie którymm obojętne jest gdzie i jak mieszkają. Są też tacy którzy zrobią wszystko zeby mieszkać jak najlepiej. Są atcy jak Ja którzy lubią proste linie i tacy jak jeden inwestor z Poznania dla których prosta linia jest katorgą! Wybudował On gargamela z wieżyczkami i wszystkimi liniami krzywymi-nawet dach jest specjalnie wykrzywiony. Nie ma to nic wspólnego z krzywiznami Gaudiego i jest po prostu śmieszne. Na pewno osiagnął jeden efekt-wszyscy się oglądają! Ale...to co dla mnie śmieszne dla Niego wcale nie jest.On na pewno jest dumny ze swojego domu,tym bardziej że od razu widac że kosztował majątek... Odpowiedz Link Zgłoś
marek-ms Ponad 80 lat temu pewnien prorok 24.11.09, 22:51 nowoczesności napisał słynną "Architekturę czasu maszynowego"... a ja ciągle się zastanawiam, czy się trochę nie pomylił i tytuł nie miał być: "Architektura dla maszyn" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.09, 15:14 Ile ludzi, tyle gustów. Jedni ujadają na bezduszne pudełka, inni psioczą na pałace i dworki made in III RP. A projektując należy najpierw zastanowić się nad tym: - czy projekt pasuje do otoczenia - kto będzie w nim mieszkał - jakie mamy warunki atmosferyczne Co do mnie: nie rażą mnie przeszklone pudełka, o ile nie kłócą się z otoczeniem, ale ja w nich nie chcę mieszkać, mnie się zimno robi, kiedy na nie patrzę, choć komuś nie musi i niech sobie buduje i mieszka w takim. Mnie podobają się stare chałupy, drewniane, wrośnięte w krajobraz i otoczenie, albo eleganckie kamienice z innych lat. Albo - przedwojenne wille w stylu podanych w linku do Katowic. Albo - dawne, solidne dwory i pałace, które niszczeją, bo ktoś woli sobie postawić gazobetonowy dwór z kolumnami z formy szalunkowej, nawet, gdy go byłoby stać na renowację obiektu zabytkowego. Co mnie razi: - brak gustu i wyczucia, tandeta. Po prostu: niech każdy styl będzie stosowany tam, gdzie pasuje, gdzie nie kłóci się z otoczeniem, gdzie nie jest manifestacją słabego gustu. Bo najbardziej to jest nam właśnie potrzebne - DOBRY GUST. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amator Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.121210.adsl.tele2.no 21.11.09, 04:25 Amator Dobra architektura wymaga nie tylko dobrego planu architektonicznego ale również i przede wszystkim zastosowania wysokiej jakości materiałów i dobrego wykonania. Już na pierwszy rzut oka widać, że w szybach argonowych wstawione jest zwykle szkło, a zwykle szkło powoduje efekt cieplarniany w budynku mocno oszklonym czyli zimno jest zimą i gorąco latem ( potrzeba dogrzewania zimą i klimatyzacji latem ) z możliwością skroplin i kondensacji pary, a wtedy wymagana jest dodatkowa wentylacja, bez której możliwość powstania grzyba jest naturalna !!! Szkło o mniejszej przenikliwości ( około 40% ) jest lekko przydymione, tu na zdjęciach szyby są całkowicie przezroczyste czyli zwykłe i ja już szyb organicznych od tych projektów nie wymagam, bo są one bardzo drogie, ale najlepsze. Na oko widać, że taras jest wybudowany niezgodnie z kulturą drzewa i w zasadzie nadaje się do rozbiórki i nowego zbicia. To tylko dwie pobieżne uwagi które widać z fotek. Dalej lepiej nie zaglądać. Piękny dom ma piękne ekologiczne wewnętrzne i ogrzewanie i naturalne przewiewy powietrza z jego 60% względną wilgotnością i jakoś nie mogę go dostrzec na tych efektownych fotach, ha ha he he he Nie zawsze to co ładne i efektowne nadaje się do zamieszkania. Taka tanim kosztem chińska tandeta. Pozdro amator Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Śląska rada na kicz w architekturze 22.11.09, 00:18 Gość portalu: Amator napisał(a): > Amator > > Dobra architektura wymaga nie tylko dobrego planu architektonicznego ale > również i przede wszystkim zastosowania wysokiej jakości materiałów i dobrego > wykonania. > Już na pierwszy rzut oka widać, że w szybach argonowych wstawione jest zwykle > szkło, a zwykle szkło powoduje efekt cieplarniany w budynku mocno oszklonym > czyli zimno jest zimą i gorąco latem ( potrzeba dogrzewania zimą i > klimatyzacji latem ) z możliwością skroplin i kondensacji pary, a wtedy > wymagana jest dodatkowa wentylacja, bez której możliwość powstania grzyba jest > naturalna !!! Panie "znawco" . Nie ma szyb argonowych! Są natomiast szyby zespolone których przestrzeń międzyszybowa jest wypełniona argonem. Ma to na celu obniżenie współczynnika przenikalności cieplnej. To o czym Pan pisze to szyby powlekane które mają ciemniejszą barwę ,ale przy patrzeniu pod odpowiednim kątem. Mają one jeszcze niższy współczynnik,ale prawie niemożliwe jest rozpoznanie tego na fotografii! Wystarczy bowiem że fotograf użyje filtra korygującego (częsty przypadek u zawodowców) i już Pan tego nie zauważy! Problem kondensacji pary powstaje przy zbyt szczelnych oknach i żle wykonanej izolacji. Nie ma natomiast wpływu typ szyby zastosowanej w oknach tym bardziej że dzisiaj jest standartem współczynnik 1,0 lub lepszy. Wentylacja jest w tym budynku!!! Takie są dzisiaj wymagania projektowe i nie zależy to od widzimisie projektanta. > Szkło o mniejszej przenikliwości ( około 40% ) jest lekko przydymione, tu na > zdjęciach szyby są całkowicie przezroczyste czyli zwykłe i ja już szyb > organicznych od tych projektów nie wymagam, bo są one bardzo drogie, ale > najlepsze. > Na oko widać, że taras jest wybudowany niezgodnie z kulturą drzewa i w > zasadzie nadaje się do rozbiórki i nowego zbicia. Co to jest "kultura drzewa"? Jakieś określenie leśnicze? A może chodzi o kulturę DREWNA? Drzewo rośnie w lesie a na tarasie jest ścięte i obrobione czyli DREWNO! Jako wybitny specjalista od materiałoznawstwa powinie Pan o takim drobiazgu wiedzieć! Poza tym nie widzę żadnego błędu w tym tarasie. Zastosowano tam drewno egzotyczne- przypuszczalnie lapacho- mocowane na klipsy lub specjalne wkręty na stelażu. Dzisiaj dobry fachowiec nie zbija tarasów tylko montuje w/g specjalnych zasad. A te zasady uwzględniają specyficzne parametry drewna egzotycznego,jego jednorodność i bardzo małe zmiany wymiarów w funkcji wilgotności. > To tylko dwie pobieżne uwagi które widać z fotek. Dalej lepiej nie zaglądać. > Piękny dom ma piękne ekologiczne wewnętrzne i ogrzewanie i naturalne przewiewy > powietrza z jego 60% względną wilgotnością i jakoś nie mogę go dostrzec na > tych efektownych fotach, ha ha he he he Tam jest ekologiczne ogrzewanie-kominkiem! Na fotkach widać miejsce na składowanie drewna. Ekologiczny dom nie ma naturalnych przewiewów tylko specjalnie wykonaną wentylację z kontrolowaną wymianą ciepła. > Nie zawsze to co ładne i efektowne nadaje się do zamieszkania. Taka tanim > kosztem chińska tandeta. Tani ten dom jest rzeczywiście. W/g dzisiejszego programu w TVN o tym właśnie domu koszt jego budowy wyniósł 250 tys zł. Oczywiście Pan w tym momencie powie że to bardzo drogo za taki badziew,ale nikt nie każe Panu budować takiego domu i może Pan sobie zafundować gargamela za jeszcze większą kwotę...Z "drzewem" i szybami antisol oczywiście! > > Pozdro amator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amator Re: Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.121210.adsl.tele2.no 26.11.09, 22:59 Szanowny panie Amator Rozumiem pańskie rozgoryczenie, ale tak się składa, że te „przydymione szkło” o zmniejszonej przenikliwości ciepła mam przed nosem w oknach i jest ono przyciemnione niezależnie od tego pod jakim kątem się na nie patrzy i jakim aparatem, filtrem czy też obiektywem zdjęcia tych okien się robi bo taka jest struktura tego szkła. Skropliny i kondensacja pary na szybie nie powstają z powodu złej izolacji budynku ale z powodu różnicy temperatur po obu stronach szyby, (tak jak w samochodzie ) innymi słowy przy dużych powierzchniach szklanych i słabej izolacji cieplnej szkła trzeba montować przy takiej powierzchni okiennej dodatkowy punkt cieplny ( ekologia !!!!) przy szybie by nie zaparowywała przy wilgotności powietrza względnej 60% , no chyba że pan zmniejszy poziom wilgotności powietrza w budynku do 30% by uniknąć kondensacji pary na szybach, ale wtedy w tym budynku mogą mieszkać już tylko dromadery. Nie odnoszę się do tej konstrukcji pod tak zwanym tarasem bo jej nie widać ale na pewno jest do kitu bo desek licujących w tej pozycji się tak nie montuje, po drugie desek tarasowych nie wbija się w ściany budynku pod kontem 90 stopni bo wbić to można klina, delikatna struktura drzewa gładzi budynek i jest jego drugą skórą i ozdobą. Deski tarasowe montuje się wzdłuż ścian budynku, ( to podstawowa zasada kultury drzewnej ) , a nie w poprzek ( ale niech się szanowny pan nie przejmuje , takiego babola potrafią zrobić też „fachowcy”), po trzecie taras to jest jakaś wymiarowa proporcjonalna całość, a nie dwie skrzynki po ziemniakach odwrócone denkiem do góry i obok siebie istniejące tylko dlatego, że akurat tartak przyciął takie długości desek. Ten bóbr, który zbijał ten taras był strasznie oszczędny i deski bił tak by nie było ścinek innymi słowy to tartak zdecydował o wielkości tego tarasu, a nie architekt i gdyby deski przycięto w tartaku krócej o metr to i taras byłby krótszy o dwa metry itd.. Taras ma mieć jedną niczym nie złamaną powierzchnię, na której deski układa się przemiennie tak jak cegły w murze. Dedukując dalej idę na pewniaka o zakład, że ten bóbr deski przybił gwoździami żelaznymi ( ocynkowane albo skręcane gwoździe oj drogie ) i żelazne tępe ich łby są na powierzchni deski bo jakże by inaczej mogło być, a po to by szanowny pan na wiosnę miał całe stopy w plastrach, szczerze współczuję . Do montażu desek tarasowych powinny być użyte wkręty tarasowe ( jest ich parę rodzajów ale najlepsze wkręty to samo wkręcające się z wcięciem frezowym), tak aby ich łeb schował się na 4 mm w desce i był niewidoczny i to się nazywa kultura drzewna szanowny panie, której na tych fotografiach brak. Serdecznie szanownego pana pozdrawiam. Amator Ja nie takie cuda architektury widziałem i strasznie się śmiałem, ale o tym później napiszę jak będę miał wenę, ale zawsze jak mi się przypomni parę historii to pękam ze śmiechu we śnie oczywiście. Cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amator Re: Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.121210.adsl.tele2.no 27.11.09, 21:11 Sąsiedzi Polscy architekci wybitni specjaliści Budują domy oszczędni tani artyści Oto mur ukoi syjamskiego bliźniaka Połączone garaże o werandę draka I brakuje wokoło jednej całej ściany Budynek leczy braku i umysłu rany Oto architekt inżynier i budowlaniec Obudowy cegieł unika jak skazaniec Jego sąsiad obuduje ścianę garażu I werandę nad nim ale i bez mirażu U sąsiada silna i twarda oto ściana Oczekuje na dzieło inżyniera pana Inżynier ani podoła mury murować Ale zaczyna fortelami kombinować Korzyści budowy okazji to wygłupy Oto inżynier postawi a cztery słupy Sprytny a mądry bardzo to chłop Na słupach wybuduje swój strop Z sąsiada muru wszak skorzysta Sprawka w budowie rzeczywista Sąsiad sam swój dom nadzoruje Przez czary oszczędnie zbuduje Sąsiada o dobroć w mur proszę Oddaj za pół muru choć grosze Sąsiad swe prawa już wywodzi Bo to nie jest mój mur dowodzi Dlaczegoż mam koszta opłacić Żeby ciebie jeszcze wzbogacić Muru wola jak chcesz wybieraj Masz ty swoją ścianę rozbieraj Mię twoja ściana niepotrzebna Wielka duża prosta zgrzebana Mur wszak stoi na ziemi twojej Bo czemu nie jest on na mojej Zatem to nie jest moja sprawa Zbuduję dom nie łamię prawa Tu sąsiad ściany nie postawił Sąsiad na ścianie się zabawił Zabraniam ściany otynkować Zabroniłem mu mur malować Lecz na nic moje są protesty Sąsiad prowadził muru testy Ależ twój mur jest taki cienki Bo idzie skarga kochanieńki Za bardzo sąsiad hałasujesz Ty za słabe ściany budujesz A jeśli sąsiad zacznie kichać Kicha ale za murem słychać Brakuje ściany cwana nisza Obuduj ścianę będzie cisza Sąsiad docenia me zasługi Oto poprawia w murze fugi Sąsiad cegłę muru oczyści Biały słupek barwią artyści Oto powstało dzieło sztuki Od sąsiada chcą już nauki I sąsiad biuro swe otwiera Pustotę jako wzór wybiera Chciałem się z sąsiadem dogadać Tak chciałem z sąsiadem pogadać Przebiłem w murze ściany dziurkę Można przez nią ujrzeć i chmurkę Patrzę na wystraszoną dziś twarz Daję mu przez dziurkę piwo masz Sąsiad wzrok we mnie oczu wbija Z dziury słodkość przyjmie wypija I przestrzeń zakrył starym gratem Gdy pogardzał sąsiadem bratem Od tamtej pory z sąsiadem nie pijam przez ścianę. No i tak już jest od trzydziestu lat. Nie sprawdzałem czy on tę ścianę w końcu pomalował czy też nie, zresztą jak kiedyś za sąsiadem zatęsknię, to sobie wstawię w mój mur drzwi ażurowe, albo okno ma prawo, moja ściana. Cześć pal pieśń. Tu jest tanie Budowanie Słup przy ścianie Jaśnie panie Tak oszczędza Biedy nędza Inżyniera Sąsiad gdera Lecz nie wadzi Mu poradzi On jest dumny Tak rozumny Radą gardzi Tyko hardzi Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Śląska rada na kicz w architekturze 06.12.09, 07:24 > > Sąsiedzi > > Polscy architekci wybitni specjaliści > Budują domy oszczędni tani artyści > Oto mur ukoi syjamskiego bliźniaka > Połączone garaże o werandę draka > I brakuje wokoło jednej całej ściany > Tak rozumny > Radą gardzi > Tyko hardzi Proponuję wysłać to "dzieło" Szymonowi Wydrze. On śpiewa w podobnych rymach :) Przepraszam,nie przeczytałem bo tego się nie da czytać! Odpowiedz Link Zgłoś
wlody1 Re: Śląska rada na kicz w architekturze 06.12.09, 07:52 Gość portalu: Amator napisał(a): > Szanowny panie > > Amator > > Rozumiem pańskie rozgoryczenie, ale tak się składa, że te „przydymione sz > kło” o zmniejszonej przenikliwości ciepła mam przed nosem w oknach i jest > ono przyciemnione niezależnie od tego pod jakim kątem się na nie patrzy i jaki > m aparatem, filtrem czy też obiektywem zdjęcia tych okien się robi bo taka jest > struktura tego szkła. Pan ma przyciemniane szkło typu "antisol". Szyby o zmniejszonej przepuszczalności cieplnej są pokrywane tlenkami metali lub próżniowo napylanymi matalami( skleja się je napylaną warstwą do wewnątrz). Takie szyby mają do 40% lepszą izolacyjność cieplną i tylko 5% gorszą przepuszczalność światła. Dlatego przy spoglądaniu "na wprost" nie widać że są to specjalne szyby. > > Skropliny i kondensacja pary na szybie nie powstają z powodu złej izolacji budy > nku ale z powodu różnicy temperatur po obu stronach szyby, (tak jak w samochodz > ie ) W samochodzie są pojedyncze szyby-w wyjątkowych i bardzo drogich autach są szyby zespolone i takowe nie zaparowują. innymi słowy przy dużych powierzchniach szklanych i słabej izolacji ciepln > ej szkła trzeba montować przy takiej powierzchni okiennej dodatkowy punkt ciepl > ny ( ekologia !!!!) przy szybie by nie zaparowywała przy wilgotności powietrza Bzdura! Wszystkie nowoczesne szyby są typu zespolonego i te mają przekładki izolacyjne!!! Szyby zespolone to dwie szyby sklejone ze sobą w odległości ok.10-20 mm za pomocą specjalnych profili izolacyjnych. Sklejane są specjalną masą poliuretanową która też ma własności izolujące ciepło. Zimą takie szyby są zimne na zewnatrz a ciepłe w środku a latem odwrotnie. I przy wilgotności rzędu 60% i temperaturze w środku powyżej 18stC na pewno nie zaparują! > względnej 60% , no chyba że pan zmniejszy poziom wilgotności powietrza w budynk > u do 30% by uniknąć kondensacji pary na szybach, ale wtedy w tym budynku mogą > mieszkać już tylko dromadery. > > Nie odnoszę się do tej konstrukcji pod tak zwanym tarasem bo jej nie widać ale > na pewno jest do kitu bo desek licujących w tej pozycji się tak nie montuje Dlaczego???Nie bo nie??? , po > drugie desek tarasowych nie wbija się w ściany budynku pod kontem 90 stopni bo > wbić to można klina, To nie jest wbite a wklejone pod kĄtem... delikatna struktura drzewa Drewna!!!! gładzi budynek i jest jego dru > gą skórą i ozdobą. > > Deski tarasowe montuje się wzdłuż ścian budynku, ( to podstawowa zasada kultury > drzewnej ) A co to ta tajemnicza "kultura drzewna"???? , a nie w poprzek ( ale niech się szanowny pan nie przejmuje , taki > ego babola potrafią zrobić też „fachowcy”), A dlaczego nie w poprzek??? po trzecie taras to jes > t jakaś wymiarowa proporcjonalna całość, a nie dwie skrzynki po ziemniakach odw > rócone denkiem do góry i obok siebie istniejące tylko dlatego, że akurat tartak > przyciął takie długości desek. Ten bóbr, który zbijał On nic nie zbijał! On montował taras! Zbija się bąki lub palety... ten taras był strasznie > oszczędny i deski bił tak by nie było ścinek innymi słowy to tartak zdecydował > o wielkości tego tarasu, a nie architekt i gdyby deski przycięto w tartaku króc > ej o metr to i taras byłby krótszy o dwa metry itd.. Taras ma mieć jedną niczym > nie złamaną powierzchnię Architekt miał inne zdanie i moim zdaniem słuszne!!!Ale wiadomo-do góralskiej chaty to by nie pasowało! , na której deski układa się przemiennie tak jak cegły > w murze. > > Dedukując dalej idę na pewniaka o zakład, że ten bóbr deski przybił gwoździami > żelaznymi ( ocynkowane albo skręcane gwoździe oj drogie ) Pudło! Ten taras jest skręcany (a nie zbijany) śrubami ze STALI NIERDZEWNEJ !!!! i żelazne tępe ich łb > y są na powierzchni deski bo jakże by inaczej mogło być, a po to by szanowny > pan na wiosnę miał całe stopy w plastrach, szczerze współczuję . > Do montażu desek tarasowych powinny być użyte wkręty tarasowe ( jest ich parę r > odzajów ale najlepsze wkręty to samo wkręcające się Oooo,jakaś nowość! Samowkręcające się wkręty!!! Wystarczy położyć na tarasie i same się wkręcą!!!! A może gdzieś Pan słyszał pojęcie samogwintujące??? To nie to samo... z wcięciem frezowym Co to "wcięcie frezowe"??? ), tak a > by ich łeb schował się na 4 mm w desce i był niewidoczny i to się nazywa kultur > a drzewna Strasznie mnie zaintrygowała ta "kultura drzewna","kultura drzewa" itd. Co to takiego? To jakaś pogańska kultura lub religia? Strasznie mnie to interesuje-poproszę o namiary,linki itd. Może się nawrócę??? szanowny panie, której na tych fotografiach brak. > Serdecznie szanownego pana pozdrawiam. > > Amator > > Ja nie takie cuda architektury widziałem i strasznie się śmiałem Bo pewnie wesoły z Pana facet :):):) , ale o tym póź > niej napiszę jak będę miał wenę, ale zawsze jak mi się przypomni parę historii > to pękam ze śmiechu we śnie oczywiście. Trzeba uważać bo w śnie można rzeczywiście pęknąć! A szkoda by było takiego fachowca... > Cdn. Pozdrawiam Szanownego Pana równie serdecznie życząc wielu spokojnych snów nie przerywanych śmiechem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Brawo dla autorki artykulu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 16:59 Artykul bardzo ok! szkoda, ze pojawila sie w nim fota zimowa domu z kapsula. widzialam takie zrobione latem,do obejrzenia na www.kwkpromes.pl tam dom super! Odpowiedz Link Zgłoś