Dodaj do ulubionych

Śląska rada na kicz w architekturze

    • Gość: a Re: Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 21:25
      To pierwsze z powodu swojej formy wygląda wprawdzie bardziej na
      przystanek autobusowy lub wiejski sklep niż dom mieszkalny, ale jest
      super. Gdyby tak wyglądały przystanki i sklepy, Polska byłaby dużo
      piękniejsza.
    • Gość: ika Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 21:36
      moim zdaniem rewelacja!!!!!!!!!!!!!!nikt nie ma takiego domu i to
      jest w tym piękne:)
    • Gość: Niby-znawczyni Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.acn.waw.pl 18.11.09, 21:47
      Prawie wszyscy w Polsce byli bardzo zaskoczeni, gdy Koniecznego Dom Aatrialny
      został uznany za granicą za "najpiękniejszy dom na świecie". Być może po
      prostu dobra architektura nie ma szans się w Polsce przebić. Trzymam kciuki za
      śląskich architektów - myślę, że dużego farta ma Konieczny, trafia na
      klientów, którzy i mają pieniądze, i mu ufają. Z Koniecznym i Łukasikiem
      rozmawiałam, to ludzie z pomysłami, a przede wszystkim z pasją. Łukasik sam
      zresztą wykonał połowę prac w swoim lofcie. Loft może się nie podobać, ale
      funkcją architektury nie jest tylko estetyka. Architektura ma być użyteczna i
      funkcjonalna, ma też korespondować i z okolicą, i z tradycją. Czy na terenie
      byłej kopalni można by było zbudować willę z kolumienkami i wieżyczkami? To by
      dopiero się chyba wszystkim podobało...
      • Gość: Aśka Brawo Robert Skitek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 22:16
        Roberta śledzę już od paru lat na Muratorze - brawo. Brawo za
        projekty ale też i za przekonywanie ludzi do dobrej architektury.
        Niestety nie mam kasy na minimalizm z najlepszymi perełkami designu
        ale ... w moim małym parterowym domu nie ma firanki, dywanu, podłoga
        jest z szarego gresu, ściany są szare, wszystko jest proste i
        kanciaste.
        Marzę o takim pudełkowatym domu jaki pan Robert zaprojektował w
        Mikołowie. Przepiękny dom, cudny salon i kuchnia.
        Nienawidzę dworków, wykuszów, firanek i szmat na podłogach. prostota
        jest piękna. Uwielbiam familoki z czerwonej cegły, uwielbiam Śląsk i
        szarość.
        Trzeba zmiany paru pokoleń żeby nauczyć ludzi estetyki. Może powinno
        się zaczynać już w przedszkolu.
    • Gość: marika Śląska rada na kicz w architekturze IP: 195.150.85.* 18.11.09, 22:03
      Ten artykuł jest tak sztuczny i pompatuczny, że az śmiać się chce - jak
      zwykle popadamy ze skrajności w sktrajność - to takie charakterystyczne dla
      Polski. Przecież te wszystkie projekty są na jedno kopyto - prostota czy
      prostactwo?? Czy ci ludzie maja wyobraźnię czy po prostu kopiuja to co na
      zachodzie juz po woli wychodzi z mody??
      Jasne wszystko co odnosi sie do tradycji i klasyki wyrzucmy do smietnika i
      zamieszkajmy w betonowych i stalowych bunkrach z ogromnymi okanmi - ciekawe
      tylko kto będzie to ogrzewał- nie zapominajmy ze zima trwa u nas poł rolu a
      jeszcze nikt nie wynalazł dobrze izolujacego szkła.

      Kto powiedziakła że wszyskto co smaczne i wyszukane musi miec forme pudełka od
      butów - to jest teraz na topie w Polsce, prawda ?? Widzialam na zachodzie
      wiele nowatorskich projektow wspaniale przenikających się z klasyczna formą,
      rustykalnym urokiem lub po prostu swojska przytulnością i nie przyjmowaly
      wcale tylko formy szarej kostki.

    • Gość: egon Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.cus.pl 18.11.09, 22:05
      Śląsk stolica architektury, a stolica Śląska Wrocław !
    • Gość: obciach K jak kicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.09, 22:14
      K
    • Gość: wiata potworek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.09, 22:19
      koszmar architekta
    • fotodiagnoza Śląska rada na kicz w architekturze 18.11.09, 22:23
      od inżynierów oczekiwał bym by domy, które powstały w głowach ludzi i
      architektów były ekologiczne i przyjazne środowisku:)

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,2050119,3,255,84517.html
    • Gość: Pandesowna Śląska rada na kicz w architekturze IP: 85.222.87.* 18.11.09, 22:30
      Czegoś tu nie rozumiem:
      "*Architekt ma wymyślać, nie naśladować. *Ważna jest tradycja.
      Bo architekci ze Śląska nie wdzięczą się ani do tradycji szlacheckich dworków,
      ani niemieckich pałacyków. Wolą własną estetykę - trochę familokową (to
      robotnicze domy, które pojawiają się w filmach Kazimierza Kutza), trochę
      postindustrialną."

      Niech no mi ktoś powie, dlaczego tradycja szlacheckich dworków i niemieckich
      pałacyków ma być gorsza od - jak w tym przykładzie - tradycji familioków albo
      awangardy międzywojennej (przy założeniu, że jest wykorzystywana poprawnie)?

      Po drugie, jakoś nie widzę krzty nawiązania do jakiejkolwiek miejscowej
      tradycji w prezentowanym projekcie.

      Śląska rada na kicz w architekturze = zamienił stryjek siekierkę na kijek.
    • Gość: Głos z sali Taaak.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 22:32
      Zawsze coś mnie podkusi żeby wejść w komentarze pod artykułami o
      architekturze. I nieodmiennie przeżywam załamkę poziomem estetyki moich
      współziomków... Sarmacki gust zadowolonych z siebie ludzików smuci. Smuci bo
      nie ma w tym ochoty na jakikolwiek rozwój. Piknie to wtedy jak są kolumienki i
      tralki i mega-dachy z wolimi okami. I dworkowo. Wtedy jest piknie. I
      klinkierek przed domem i dwa garaże.
      Niezrozumienie bierze się z braku edukacji. A niezrozumienie powoduje
      odrzucenie... Przystanek autobusowy... To porównanie dyskwalifikuje prostego
      koleżkę który je wypowiedział. No bo tylko to mu się kojarzy, tylko tyle wie.
      Nie otarł się w ogóle o kulturę XXw, o Bauhaus, o konstruktywizm, Rietvelda,
      Lloyda Wrighta, Van Der Rohe itp itd Tak więc dobra architektura to
      quasi-dworek, dobra muzyka to Budka Suflera, dobra poezja to ten...no...
      Słowacki a dobre malarstwo to przede wszystkim Matejko jest. I to będą nasi
      dzielni, pewni siebie żuczkowie wygłaszać wszem i wobec - szczególnie pod
      artykułami z dobrą architekturą.

      "Gazeta" orze na ugorze próbując naród zlekka podedukować architektonicznie -
      i akurat za to jej chwała! Artykuł fajny. Nie jestem architektem ale lubię
      dobrą formę. Takie jaskółeczki jak domy Koniecznego pokazują że nie jesteśmy
      na poziomie Uzbekistanu.

      O gustach się nie dyskutuje! - co za bzdura. O gustach, szczególnie naszych,
      polskich dyskutować MUSIMY. Inaczej zwycięży barachło. Tyle! Pozdrawiam.
      • Gość: koreq Re: Taaak.... IP: *.chello.pl 18.11.09, 22:59
        bardzo dobrze! widze ze kolega czuje bluesa - tak trzymac :)
      • marek-ms Eeechch... odpowiadać nawet nie warto 18.11.09, 23:10
        Panie Krzywy Niekoleżko... Skąd pan wie, czy bym Pana po czubek głowy nie zasypał literaturą związaną z architekturą - od najdalszej starożytności do teraz? Hmm...? :)

        Tak, jestem dzielnym, pewnym siebie żuczkiem, i uważam, że ten projekt to skrzyżowanie przystanku autobusowego z knajpą GSu. Jak już mnie przerobią na kasę fiskalną made in China, pewnie będzie mi się podobał. :)
        • Gość: bolek [...] IP: *.chello.pl 18.11.09, 23:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • marek-ms Luuuzik bolciu... 18.11.09, 23:47
            ucieszył mnie ten błysk Twojego niewątpliwego i wyjątkowego intelektu... Ale może byś tak coś z tematem związanego...? Hmm? :)
        • wlody1 Re: Eeechch... odpowiadać nawet nie warto 20.11.09, 08:07
          marek-ms napisał:

          > Panie Krzywy Niekoleżko... Skąd pan wie, czy bym Pana po czubek głowy nie zasyp
          > ał literaturą związaną z architekturą - od najdalszej starożytności do teraz? H
          > mm...? :)

          Posiadać literaturę to wcale nie to samo co ja przeczytać i ZROZUMIEĆ!
          >
          > Tak, jestem dzielnym, pewnym siebie żuczkiem, i uważam, że ten projekt to skrzy
          > żowanie przystanku autobusowego z knajpą GSu. Jak już mnie przerobią na kasę fi
          > skalną made in China, pewnie będzie mi się podobał. :)

          Każdy ma prawo do własnego zdania,nawet gdyby było niezbyt lotne...
          • marek-ms "Zrozumieć" nie oznacza "zgadzać się"... 21.11.09, 02:24
            nie mylmy tego.

            A "lotność zdania"? Tak samo jak urodę budynku, każdy ma prawo oceniać tak, jak to widzi, więc... :)
            • wlody1 Re: "Zrozumieć" nie oznacza "zgadzać się"... 22.11.09, 01:23
              marek-ms napisał:

              > nie mylmy tego.
              >
              > A "lotność zdania"? Tak samo jak urodę budynku, każdy ma prawo
              oceniać tak, jak
              > to widzi, więc... :)
              A co widzi? Widzi fotografie! I na tej podstawie wydaje sądy. Widział
              Pan ten dom na żywo,wie Pan jak się komponuje z otoczeniem? Ja
              widziałem i fotografie i film o tym domu. Na filmie widać znacznie
              więcej m.in. widać funkcjonalność tego budynku,widać proporcje. Widać
              też wady i błędy-okrągła część jest obłożona wodoodporną sklejką
              (odpowiednio barwioną i impregnowaną) która nie wygląda z bliska
              najlepiej-może to kwestia wykonania.
              • marek-ms Co widzi? 22.11.09, 07:19
                Ano przypadkowo jestem fotografem, nie jest więc dla mnie problemem "odwrócenie" zniekształceń zdjęcia czy wyobrażenie sobie tego samego obiektu w innych warunkach (pora roku, oświetlenie itp.). Katowali mnie tym na studiach :)

                A co do funkcjonalności - być może, nie twierdzę, że nie - to zależy, kto tam mieszka, bo dla każdego inna jest optymalna funkcjonalność. Ale nie tylko sama "mechaniczna funkcjonalność" się liczy, czasem mniej fukcjonalne bywa po prostu fajniejsze i przyjemniejsze. Ale wnętrze jest wyłącznie sprawą mieszkańców, więc jak chcą, tak niech mają, i ja się nad takim czy innym rozwiązaniem wnętrz nie będę znęcał, co najwyżej mogę stwierdzić, że w tym drugim budynku, którego wnętrza zostały pokazane, pewnie nawet trzech dni bym nie wytrzymał :)
    • Gość: koreq de gustibus non disputantum est IP: *.chello.pl 18.11.09, 22:56
      nie zgadzam sie w żadnym wypadku! o gustach nie tylko nalezy rozmawiac, gust
      wręcz należy narzucac - inaczej zaleje nas kompletna i całkowicie zmontowana
      do działania tandeta; wszyscy buduja wszystko wszedzie, maja centralnie w
      samym srodku czerech liter prawo budowlane o walorach estetycznych nie
      wspominajac; nieprawda jest tez poglad ze "to architekt tak chciał" -
      architekt jest traktowany jak wariat z fanaberia, a najmądrzejszy zaraz po
      inwestorze jest wykonawca (wez pan zrob tu tak ladniej bedzi); i
      najwazniejsze: pokutujacy po prlu mit zlotych raczek - ja wim lepij, ja si
      znam, a pan to g wie... koszmar... pozdrawiam kolegow i kolezanki po fachu :)
    • Gość: Arek Architektura sięgająca do PRL-u IP: 87.204.120.* 19.11.09, 09:27
      Patrząc na te domki przypominają mi się wile-pudełka z lat 70-tych,które do
      tej pory zaśmiecają całą Polskę.Te prezentowane domy są zwyczajnie brzydkie i
      wcale nie musi tak być,jak piszą zwolennicy tego typu architektury ,że przeciw
      wagą musi być dworek z kolumienkami i balkonem.To tak jakby porównywać dżumę i
      cholerę,a tak nie musi być. Wystarczy popatrzeć na trendy architektury w
      Holandii czy Skandynawii.Może być ładnie i prosto i nowocześnie.A tak na
      marginesie w Polsce budowa domów z płaskimi dachami jest wyrwaniem takiego
      domu z krajobrazu ,a nawet klimatu.
      • anmanika Re: Architektura sięgająca do PRL-u 19.11.09, 10:08
        Oto te trendy:
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=639308
        Te domy na Śląsku wcale nie odbiegają od tego trendu. Powiedziałabym, że
        momentami sa ładniejsze. Np od
        Silodam (1995-2002) - mieszkaniówka.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Architektura sięgająca do PRL-u 19.11.09, 12:12
        > Patrząc na te domki przypominają mi się wile-pudełka z lat 70-tych,które do
        > tej pory zaśmiecają całą Polskę.Te prezentowane domy są zwyczajnie brzydkie i
        > wcale nie musi tak być,jak piszą zwolennicy tego typu architektury ,że przeciw
        > wagą musi być dworek z kolumienkami i balkonem.To tak jakby porównywać dżumę i
        > cholerę,a tak nie musi być.

        Bardzo mądre słowa.
        • anmanika Re: Architektura sięgająca do PRL-u 20.11.09, 08:24
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > > Patrząc na te domki przypominają mi się wile-pudełka z lat 70-tych,które
          > do
          > > tej pory zaśmiecają całą Polskę.Te prezentowane domy są zwyczajnie brzydk
          > ie i
          > > wcale nie musi tak być,jak piszą zwolennicy tego typu architektury ,że pr
          > zeciw
          > > wagą musi być dworek z kolumienkami i balkonem.To tak jakby porównywać dż
          > umę i
          > > cholerę,a tak nie musi być.
          >
          > Bardzo mądre słowa.
          >

          Chyba jest jednak gorzej niż myślałam, lata PRLowskich klocków zrobiło swoje w
          gustach Polaków.
    • Gość: Partner Szczecin Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.net.azartsat.pl 19.11.09, 12:14
      Dlaczego wiązary a nie tradycyjna więźba?

      Zaletą prefabrykowanych konstrukcji dachowych jest program komputerowy, który
      optymalizuje zużycie tarcicy, występują zatem znaczne jej oszczędności w
      stosunku do klasycznych konstrukcji (20-60% mniej), co pozwala zaoferować
      niższą cenę.

      Partner Szczecin
    • shroeder1970 "Warto byłoby wydać katalog... 20.11.09, 08:11
      ...z gotowymi projektami śląskich domów jednorodzinnych. Wtedy zobaczylibyśmy
      całkiem nowe perspektywy polskiej architektury"

      Ano właśnie. Do kupy pozbierane najciekawsze projekty, opisane przez autorów.
      ze zdjęciami także z obecnego stanu, zamieszkałymi, żeby było widać, że
      projekt nie tylko jest sztuką, ale że ta sztuka żyje.
    • Gość: arek Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.galileusz.3s.pl 20.11.09, 08:28
      "To dzięki nim nie tylko wyrastają takie architektoniczne cuda jak nowa
      ceglana aula Akademii Muzycznej w Katowicach..."

      budynek projektu pana Koniora który jest absolwentem Krakowskiego wydziału
      arch. i jedynie się podszywa pod miejscowego :P
    • embea Uwielbiam domki-dworki i tyle 20.11.09, 10:45
      Moi kochani, o gustach dyskutuje się, a jakże.

      Nie mam zamiaru opisywać szoku estetycznego, jaki wywołały we mnie
      omawiane projekty; dość mam GS i bud przystankowych, a owe projekty
      rzeczywiście je przypominają.

      Ja mieszkam w pięknym domu na wsi podpoznańskiej, niech Wam będzie -
      w pseudo-dworku, z okiennicami na drewnianych oknach, z granitowym
      placem z cudownie banalnymi klombami pełnymi róż; w ogrodzie mam
      lipy, malwy i rumianki (no ... teraz nie za bardzo, bo zima), mam
      prawie 120m kw winnicy (64 krzewy), ani jednego iglaka ani
      różanecznika, bo to mi sie kojarzy własnie z nowobogackimi.

      Moja kuchnia to nie zimne laboratorium-prosektorium, a kominek jest
      z kafli, więc nie przypomina pieca krematoryjnego. Na podłodze mam
      jesionowe grube dechy, a nie mam ani jednego przedmiotu z
      półki "metaloplastyka".
      W tym wszystkim małych troje dzieci, które czuja się beztrosko i na
      pewno nie zlecą z modernistycznych, bezporęczowych schodów, a jak
      chlapną jogurtem czy czipsami na podłogę, to do jasnej ciasnej nie
      zakłóci to estetycznego odbioru całości wystroju wnętrza.
      I tyle.
      Te modernistyczne bryły sa bezduszne. To mój wniosek.
    • Gość: Marek Większość, oczywiście krytycznych opinii broni IP: 78.133.244.* 20.11.09, 14:51
      brzydoty przestrzeni. Pistacjowych, żółtych, różowych elewacji, pseudo
      krużganków, dachów z różową lub czerwoną dachówką,upstrzonych
      niezliczonymi lukarnami, koszami i kalenicami, ryzalitów, kolumienek,
      ciężkich tarasów zrośniętych z gruntem. 50% z nich nigdy nie
      wykończonych, bo .. zabrakło kasy, no, ciekawe, dlaczego?
      • marek-ms Nie! Nikt tu nie "broni brzydoty przestrzeni". 21.11.09, 02:13
        Nikt nie bronił dotychczas "pistacjowych gargameli"... no to ja trochę pobronię :)

        Od najdalszych pradziejów takie czy inne zdobienie otoczenia jest naturalną potrzebą ludzi. To już kilkadziesiąt tysięcy lat przecież... I dlaczego byśmy mieli teraz to odrzucać w imię jakiegoś takiego czy innego wydumanego "izmu"?

        Wyrzućmy k czortowoj matieri całą architekturę kilku-kilkunastu tysięcy lat, te wszystkie durne ozdóbki chińskich pałaców i świątyń, gotyckie maszkarony, barokowe czy rokokowe zawijasy. Tylko modernizm i minimalizm! Wszędzie! Bo reszta to chała! Ale dlaczego tylko w architekturze (+ wnętrza i część wzornictwa przemysłowego) - jak już, to już, przecież możemy wszyscy wbić się w prostokątne worki :)

        Na szczęście ludzie nie są jeszcze robotami i idee "zdobienia", "ciepła" itp., itd., nadal w ludziach są. A że realizują się w sposób, który często trudno uznać za coś innego niż kicz, ewidentna chała? Może dlatego, że nie mają dobrych wzorów? Dawne budownictwo wiejskie, małomiasteczkowe czy miejskie wcale nie było przecież kiczowate, nawet jeśli było bardzo ozdobne. A często przecież nie projektowali tego jacyś wybitni architekci, najczęściej zwyczajni rzemieślnicy. Do dzisiaj podziwiamy i całość, proporcje, i ten "detal", który podobno mamy odrzucić, bo wystarczyć mają gładkie płaszczyzny i proste kąty. Sagrada Familia? Parę lasek dynamitu, a nie miliony dolarów na zakończenie budowy!

        Ale - jak widać, i w tej dyskusji - baaardzo wielu nie wystarczają, i to "nie wystarczają" realizują w taki sposób jak potrafią, często nieudolny (chociaż kto wie, jak za 100 lat co będzie oceniane). Może więc tutaj robota dla najlepszych architektów, żeby wzory dobre dali i potrafili do nich przekonać. Takie wzory, które połączą ludzką naturę i sposób odczuwania z tym, co określić można jako "dobry smak". Często przecież różnica między kiczem a czymś "smacznym" jest minimalna - to jakiś jeden element, proporcja czy niewielka różnica koloru. I będzie OK.

        Przypomina mi się taki fragment starej piosenki "a konduktor pijany obija się o ściany". Ale chyba pomiędzy Gaudim, a pudełkiem po butach jest wystarczająco dużo przestrzeni, którą można wykorzystać. Cyżby przeszkadzały w tym (m.in.) różne "izmy", i takie inne...? Hmm?

        Architektura "izmów", czy architektura dla ludzi? Wydumane idee, czy po prostu wygoda i krajobraz? Mamy mieszkać w teoretycznie doskonałych "Brasiliach", czy po prostu w fajnych i wygodnych domach?

        Ewolucja czy rewolucja? Kamieniczka barokowa nie gryzie się z gotycką. Co się stało, że niemal wszystko, co zostało wybudowane od +/- połowy 20 w. jest wśród nich zgzytem, takim samym jak betonowy słup w środku lasu? I żadne teoretyczne uzasadnienia tego zgrzytu nie wyciszą.

        (sorki, ale to tak na szybko, nieporządnie i byle jak :))
        • wlody1 Re: Nie! Nikt tu nie "broni brzydoty przestrzeni" 22.11.09, 01:09
          marek-ms napisał:

          > Nikt nie bronił dotychczas "pistacjowych gargameli"... no to ja
          trochę pobronię
          > :)
          >
          > Od najdalszych pradziejów takie czy inne zdobienie otoczenia jest
          naturalną pot
          > rzebą ludzi. To już kilkadziesiąt tysięcy lat przecież... I
          dlaczego byśmy miel
          > i teraz to odrzucać w imię jakiegoś takiego czy innego wydumanego
          "izmu"?
          >
          A dlaczego nie mielibyśmy odrzucać? Czy skazani jesteśmy na
          schematy,na trdycję? Gdyby tak na to patrzeć to nie byłoby kubizmu w
          sztuce,nie byłoby rocka,jazzu,popu w muzyce. A może tak trudny
          Strawiński za parę lat będzie standartem muzyki rozrywkowej?
          I dlaczego teraz? A co z modernizmem? Co ze szkołą Bauhausu? To nie
          są nowe "wynalazki"...

          > Wyrzućmy k czortowoj matieri całą architekturę kilku-kilkunastu
          tysięcy lat, te
          > wszystkie durne ozdóbki chińskich pałaców i świątyń, gotyckie
          maszkarony, baro
          > kowe czy rokokowe zawijasy. Tylko modernizm i minimalizm! Wszędzie!
          Bo reszta t
          > o chała! Ale dlaczego tylko w architekturze (+ wnętrza i część
          wzornictwa przem
          > ysłowego) - jak już, to już, przecież możemy wszyscy wbić się w
          prostokątne wor
          > ki :)

          Ja i nie tylko ja chętnie wbiję się w prostokąt. Dla mnie prosta
          linia jest najpiękniejsza i nie cierpię esów-floresów i wszelkiej
          maści łuków i krzywizn. Tak już mam...

          >
          > Na szczęście ludzie nie są jeszcze robotami i idee "zdobienia",
          "ciepła" itp.,
          > itd., nadal w ludziach są.

          I bardzo dobrze! Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora...

          A że realizują się w sposób, który często trudno uzn
          > ać za coś innego niż kicz, ewidentna chała? Może dlatego, że nie
          mają dobrych w
          > zorów?

          To na pewno!

          Dawne budownictwo wiejskie, małomiasteczkowe czy miejskie wcale nie
          było
          > przecież kiczowate, nawet jeśli było bardzo ozdobne.

          Tego nie wiemy jak było traktowane. Może już wtedy narzekano na
          gusty...


          A często przecież nie pro
          > jektowali tego jacyś wybitni architekci, najczęściej zwyczajni
          rzemieślnicy. Do
          > dzisiaj podziwiamy i całość, proporcje, i ten "detal", który
          podobno mamy odrz
          > ucić, bo wystarczyć mają gładkie płaszczyzny i proste kąty.

          W prostych ścianach też jest "ten detal". Jest nim barwa i wykonanie
          na wysokim poziomie! To też detal...

          Sagrada Familia?

          Uuuu,niezłe działo Pan wytoczył! Gaudi akurat mi się podoba. Ale w
          domu Jego projektu nie chciałbym mieszkać (poza tym że nie byłoby
          mnie stać). To bardzo ciekawe projekty,ale dla mnie raczej jako
          ciekawostka i właśnie ta inność. Ale nie wszyscy to lubią...


          Pa
          > rę lasek dynamitu, a nie miliony dolarów na zakończenie budowy!
          >
          > Ale - jak widać, i w tej dyskusji - baaardzo wielu nie wystarczają,
          i to "nie w
          > ystarczają" realizują w taki sposób jak potrafią, często nieudolny
          (chociaż kto
          > wie, jak za 100 lat co będzie oceniane). Może więc tutaj robota
          dla najleps
          > zych
          architektów, żeby wzory dobre dali i potrafili do nich
          przekonać. Taki
          > e wzory, które połączą ludzką naturę i sposób odczuwania z tym, co
          określić moż
          > na jako "dobry smak". Często przecież różnica między kiczem a czymś
          "smacznym"
          > jest minimalna - to jakiś jeden element, proporcja czy niewielka
          różnica koloru
          > . I będzie OK.
          >
          > Przypomina mi się taki fragment starej piosenki "a konduktor pijany
          obija się o
          > ściany". Ale chyba pomiędzy Gaudim, a pudełkiem po butach jest
          wystarczająco d
          > użo przestrzeni, którą można wykorzystać. Cyżby przeszkadzały w tym
          (m.in.) róż
          > ne "izmy", i takie inne...? Hmm?
          >
          > Architektura "izmów", czy architektura dla ludzi? Wydumane idee,
          czy po prostu
          > wygoda i krajobraz? Mamy mieszkać w teoretycznie doskonałych
          "Brasiliach", czy
          > po prostu w fajnych i wygodnych domach?

          Właśnie-fajne i wygodne! Eksperymenty były robione już dawno że
          wspomnę wystawę WUWA we Wrocławiu. I ten budynek jest jakby
          zaczerpnięty z tego udanego eksperymentu...Funkcjonalność przede
          wszystkim!

          >
          > Ewolucja czy rewolucja? Kamieniczka barokowa nie gryzie się z
          gotycką. Co się s
          > tało, że niemal wszystko, co zostało wybudowane od +/- połowy 20 w.
          jest wśród
          > nich zgzytem, takim samym jak betonowy słup w środku lasu? I żadne
          teoretyczne
          > uzasadnienia tego zgrzytu nie wyciszą.
          >
          > (sorki, ale to tak na szybko, nieporządnie i byle jak :))

          Z gotykiem modernizm też się nie gryzie-gotyk jest przecież oszczędny
          w formie.
          A ten dom z artykułu nawiązuje do najlepszych rozwiązań modernizmu.
          Wystarczy przeczytać i obejrzeć
          pl.wikipedia.org/wiki/Modernizm_(architektura)
          Czy to pudełko po butach? Nie do końca bo okrągły fragment budynku
          łamie te prostokątne formy. Moim zdaniem trafniejsze jest porównanie
          do przystanku z PRLu-całkiem ładnych przystanków w porównaniu do
          dzisiejszych przeszklonych wiat.
          Wczoraj w TVN pokazywali ten budynek-na filmie był jeszcze
          fajniejszy!!!
          • marek-ms :) 22.11.09, 07:05
            Zapewniam, że nie muszę do Wikipedii zaglądać, żeby wiedzieć co to modernizm... Ponad 1000 (a może i 2000, nie liczyłem) pozycji w taki czy inny sposób z architekturą i budownictwem związanych chyba wystarcza, żeby w Wiki rzadko grzebać w architektonicznych sprawach :)

            A modernizm? Przez prawie ćwierć wieku mieszkałem w WAWie na Bielanach (starych), gdzie "willowego" modernizmu, i to często niezłego, nie brakuje. Ale wolałem inne fragmenty, np. ul. Płatniczą... która teraz niestety została całkiem skatowana przeróbkami. Pokazane tu baraki niewiele z modernizmem mają wspólnego, raczej są jego wynaturzeniem. Tak to bywa z ideami.

            Rzecz nie w "schematach i tradycji", a w pytaniu "ewolucja czy rewolucja?"... W architekturze rewolucje i związane z nimi ideologie ("izmy") marnie się sprawdzają, i dowodów na to nie brakuje. Porównania z muzyką, sztukami plastycznymi itp. nie są trafne z powodów, o których wcześniej już pisałem. Ale może inaczej jeszcze: nic złego się nie dzieje, kiedy muzyk tworzy 'rewolucyjną' muzykę dla paru innych muzyków... pograją, pocmokają, zachwycą się geniuszem (???). A inni może teraz, a może za kilkaset lat też się zachwycą... albo i nie. Jedna albo kilka kartek i parę minut jazgotu to cały koszt tego eksperymentu. Z architekturą jest inaczej - wymaga przestrzeni, dużych kosztów, a często i wyburzeń... w wielu przypadkach obiektów znacznie ciekawszych niż to, co wymyślił sobie architektoniczny rewolucjonista. Ile z tego, co zbudowano w 2 poł. 20 w. i teraz, na pocz. 21 w., a co było i jest efektem modernistycznej rewolucji nadaje się tylko do wyburzenia? I coraz częściej jest burzone? Tak na oko pewnie będzie tego tyle samo mniej więcej, co zostało całej zabudowy wcześniejszej. Całe dzielnice są wyburzane... gorzej, że jest bardzo wątpliwe, czy to, co na ich miejscu powstaje, rzeczywiście jest lepsze.

            Od lat mam wrażenie, że architekci po prostu nie mają pomysłu jak sobie poradzić z tymi miliardami ludzi, których w coś trzeba upchnąć. I upychają w pudełka - pojedyncze lub stawiane warstwami i rzędami. Takie same na całym świecie. Betonowe, szklane... na siłę kolorem jakimś maźnięte, albo i nie... ale tak czy inaczej nie tworzące przestrzeni, która by była przyjazna, "domowa", taka, żeby nie trzeba było zamykać się we wnętrzach. I im dalej, tym gorzej, tym bardziej jest to przestrzeń dla robotów, a nie dla ludzi. Inna sprawa, że współczesność coraz bardziej ludzi w sterowane TV roboty zamienia, więc może...

            A Gaudi? Fajnie, że te kilka jego budowli stoi, super, że SF nadal jest budowana (chociaż ostatnio podobno znowu forsy brakuje), ale wystarczy... chyba w niektórych sprawach trochę przesadził :)
            • wlody1 Re: :) 24.11.09, 08:28
              Nigdy nie uważałem się za znawcę architektury. Ale wiem co mi się podoba a co nie. Oczywiście że bloki z wielkiej płyty są szpetne nawet po ociepleniach i z malunkami próbującymi ukryć niedoskonałości formy. Jeszcze brzydsze są kaltki schodowe i wnętrza zalatujace kapustą :)(zawsze mnie zadziwia ten smród w blokach)' Widziałem ostatnio blok z wielkiej płyty wybudowany skarpie nad brzegiem Jeziora Swarzędzkiego.Piekne,urokliwe miejsce ze sciezkami spserowymi i rowerowymi.Projektował to jakiś kretyn bo w tak pieknym miejscu postawił takie szkaradztwo. Ale nie to tak mnie razi-takie były czasy:(. Najwiecej mnie zdziwiło że blok został postawiony częścią bez okien w stronę jeziora (czyli bokiem) i jest bez balkonów. Natomiast następny blok jest z balkonami które "patrzą" na scianę a nie na piękne jezioro...
              Spojrznie na architekturę,na otoczenie zalezy od wrażliwości. Są tacy ludzie którymm obojętne jest gdzie i jak mieszkają. Są też tacy którzy zrobią wszystko zeby mieszkać jak najlepiej. Są atcy jak Ja którzy lubią proste linie i tacy jak jeden inwestor z Poznania dla których prosta linia jest katorgą! Wybudował On gargamela z wieżyczkami i wszystkimi liniami krzywymi-nawet dach jest specjalnie wykrzywiony. Nie ma to nic wspólnego z krzywiznami Gaudiego i jest po prostu śmieszne. Na pewno osiagnął jeden efekt-wszyscy się oglądają! Ale...to co dla mnie śmieszne dla Niego wcale nie jest.On na pewno jest dumny ze swojego domu,tym bardziej że od razu widac że kosztował majątek...
              • marek-ms Ponad 80 lat temu pewnien prorok 24.11.09, 22:51
                nowoczesności napisał słynną "Architekturę czasu maszynowego"... a ja ciągle się zastanawiam, czy się trochę nie pomylił i tytuł nie miał być: "Architektura dla maszyn" :)
    • Gość: autor Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.09, 15:14
      Ile ludzi, tyle gustów. Jedni ujadają na bezduszne pudełka, inni psioczą na
      pałace i dworki made in III RP.
      A projektując należy najpierw zastanowić się nad tym:

      - czy projekt pasuje do otoczenia
      - kto będzie w nim mieszkał
      - jakie mamy warunki atmosferyczne



      Co do mnie: nie rażą mnie przeszklone pudełka, o ile nie kłócą się z
      otoczeniem, ale ja w nich nie chcę mieszkać, mnie się zimno robi, kiedy na nie
      patrzę, choć komuś nie musi i niech sobie buduje i mieszka w takim. Mnie
      podobają się stare chałupy, drewniane, wrośnięte w krajobraz i otoczenie, albo
      eleganckie kamienice z innych lat. Albo - przedwojenne wille w stylu podanych
      w linku do Katowic. Albo - dawne, solidne dwory i pałace, które niszczeją, bo
      ktoś woli sobie postawić gazobetonowy dwór z kolumnami z formy szalunkowej,
      nawet, gdy go byłoby stać na renowację obiektu zabytkowego.
      Co mnie razi: - brak gustu i wyczucia, tandeta.
      Po prostu: niech każdy styl będzie stosowany tam, gdzie pasuje, gdzie nie
      kłóci się z otoczeniem, gdzie nie jest manifestacją słabego gustu. Bo
      najbardziej to jest nam właśnie potrzebne - DOBRY GUST.
    • Gość: Amator Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.121210.adsl.tele2.no 21.11.09, 04:25
      Amator

      Dobra architektura wymaga nie tylko dobrego planu architektonicznego ale
      również i przede wszystkim zastosowania wysokiej jakości materiałów i dobrego
      wykonania.
      Już na pierwszy rzut oka widać, że w szybach argonowych wstawione jest zwykle
      szkło, a zwykle szkło powoduje efekt cieplarniany w budynku mocno oszklonym
      czyli zimno jest zimą i gorąco latem ( potrzeba dogrzewania zimą i
      klimatyzacji latem ) z możliwością skroplin i kondensacji pary, a wtedy
      wymagana jest dodatkowa wentylacja, bez której możliwość powstania grzyba jest
      naturalna !!!
      Szkło o mniejszej przenikliwości ( około 40% ) jest lekko przydymione, tu na
      zdjęciach szyby są całkowicie przezroczyste czyli zwykłe i ja już szyb
      organicznych od tych projektów nie wymagam, bo są one bardzo drogie, ale
      najlepsze.
      Na oko widać, że taras jest wybudowany niezgodnie z kulturą drzewa i w
      zasadzie nadaje się do rozbiórki i nowego zbicia.
      To tylko dwie pobieżne uwagi które widać z fotek. Dalej lepiej nie zaglądać.
      Piękny dom ma piękne ekologiczne wewnętrzne i ogrzewanie i naturalne przewiewy
      powietrza z jego 60% względną wilgotnością i jakoś nie mogę go dostrzec na
      tych efektownych fotach, ha ha he he he
      Nie zawsze to co ładne i efektowne nadaje się do zamieszkania. Taka tanim
      kosztem chińska tandeta.

      Pozdro amator
      • wlody1 Re: Śląska rada na kicz w architekturze 22.11.09, 00:18
        Gość portalu: Amator napisał(a):

        > Amator
        >
        > Dobra architektura wymaga nie tylko dobrego planu
        architektonicznego ale
        > również i przede wszystkim zastosowania wysokiej jakości
        materiałów i dobrego
        > wykonania.
        > Już na pierwszy rzut oka widać, że w szybach argonowych wstawione
        jest zwykle
        > szkło, a zwykle szkło powoduje efekt cieplarniany w budynku mocno
        oszklonym
        > czyli zimno jest zimą i gorąco latem ( potrzeba dogrzewania zimą i
        > klimatyzacji latem ) z możliwością skroplin i kondensacji pary, a
        wtedy
        > wymagana jest dodatkowa wentylacja, bez której możliwość powstania
        grzyba jest
        > naturalna !!!

        Panie "znawco" . Nie ma szyb argonowych! Są natomiast szyby zespolone
        których przestrzeń międzyszybowa jest wypełniona argonem. Ma to na
        celu obniżenie współczynnika przenikalności cieplnej. To o czym Pan
        pisze to szyby powlekane które mają ciemniejszą barwę ,ale przy
        patrzeniu pod odpowiednim kątem. Mają one jeszcze niższy
        współczynnik,ale prawie niemożliwe jest rozpoznanie tego na
        fotografii! Wystarczy bowiem że fotograf użyje filtra korygującego
        (częsty przypadek u zawodowców) i już Pan tego nie zauważy! Problem
        kondensacji pary powstaje przy zbyt szczelnych oknach i żle wykonanej
        izolacji. Nie ma natomiast wpływu typ szyby zastosowanej w oknach tym
        bardziej że dzisiaj jest standartem współczynnik 1,0 lub lepszy.
        Wentylacja jest w tym budynku!!! Takie są dzisiaj wymagania
        projektowe i nie zależy to od widzimisie projektanta.

        > Szkło o mniejszej przenikliwości ( około 40% ) jest lekko
        przydymione, tu na
        > zdjęciach szyby są całkowicie przezroczyste czyli zwykłe i ja już
        szyb
        > organicznych od tych projektów nie wymagam, bo są one bardzo
        drogie, ale
        > najlepsze.
        > Na oko widać, że taras jest wybudowany niezgodnie z kulturą drzewa
        i w
        > zasadzie nadaje się do rozbiórki i nowego zbicia.

        Co to jest "kultura drzewa"? Jakieś określenie leśnicze? A może
        chodzi o kulturę DREWNA? Drzewo rośnie w lesie a na tarasie jest
        ścięte i obrobione czyli DREWNO! Jako wybitny specjalista od
        materiałoznawstwa powinie Pan o takim drobiazgu wiedzieć! Poza tym
        nie widzę żadnego błędu w tym tarasie. Zastosowano tam drewno
        egzotyczne- przypuszczalnie lapacho- mocowane na klipsy lub specjalne
        wkręty na stelażu. Dzisiaj dobry fachowiec nie zbija tarasów tylko
        montuje w/g specjalnych zasad. A te zasady uwzględniają specyficzne
        parametry drewna egzotycznego,jego jednorodność i bardzo małe zmiany
        wymiarów w funkcji wilgotności.


        > To tylko dwie pobieżne uwagi które widać z fotek. Dalej lepiej nie
        zaglądać.
        > Piękny dom ma piękne ekologiczne wewnętrzne i ogrzewanie i
        naturalne przewiewy
        > powietrza z jego 60% względną wilgotnością i jakoś nie mogę go
        dostrzec na
        > tych efektownych fotach, ha ha he he he

        Tam jest ekologiczne ogrzewanie-kominkiem! Na fotkach widać miejsce
        na składowanie drewna. Ekologiczny dom nie ma naturalnych przewiewów
        tylko specjalnie wykonaną wentylację z kontrolowaną wymianą ciepła.

        > Nie zawsze to co ładne i efektowne nadaje się do zamieszkania. Taka
        tanim
        > kosztem chińska tandeta.

        Tani ten dom jest rzeczywiście. W/g dzisiejszego programu w TVN o tym
        właśnie domu koszt jego budowy wyniósł 250 tys zł. Oczywiście Pan w
        tym momencie powie że to bardzo drogo za taki badziew,ale nikt nie
        każe Panu budować takiego domu i może Pan sobie zafundować gargamela
        za jeszcze większą kwotę...Z "drzewem" i szybami antisol oczywiście!
        >
        > Pozdro amator
        • Gość: Amator Re: Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.121210.adsl.tele2.no 26.11.09, 22:59
          Szanowny panie

          Amator

          Rozumiem pańskie rozgoryczenie, ale tak się składa, że te „przydymione szkło” o zmniejszonej przenikliwości ciepła mam przed nosem w oknach i jest ono przyciemnione niezależnie od tego pod jakim kątem się na nie patrzy i jakim aparatem, filtrem czy też obiektywem zdjęcia tych okien się robi bo taka jest struktura tego szkła.

          Skropliny i kondensacja pary na szybie nie powstają z powodu złej izolacji budynku ale z powodu różnicy temperatur po obu stronach szyby, (tak jak w samochodzie ) innymi słowy przy dużych powierzchniach szklanych i słabej izolacji cieplnej szkła trzeba montować przy takiej powierzchni okiennej dodatkowy punkt cieplny ( ekologia !!!!) przy szybie by nie zaparowywała przy wilgotności powietrza względnej 60% , no chyba że pan zmniejszy poziom wilgotności powietrza w budynku do 30% by uniknąć kondensacji pary na szybach, ale wtedy w tym budynku mogą mieszkać już tylko dromadery.

          Nie odnoszę się do tej konstrukcji pod tak zwanym tarasem bo jej nie widać ale na pewno jest do kitu bo desek licujących w tej pozycji się tak nie montuje, po drugie desek tarasowych nie wbija się w ściany budynku pod kontem 90 stopni bo wbić to można klina, delikatna struktura drzewa gładzi budynek i jest jego drugą skórą i ozdobą.

          Deski tarasowe montuje się wzdłuż ścian budynku, ( to podstawowa zasada kultury drzewnej ) , a nie w poprzek ( ale niech się szanowny pan nie przejmuje , takiego babola potrafią zrobić też „fachowcy”), po trzecie taras to jest jakaś wymiarowa proporcjonalna całość, a nie dwie skrzynki po ziemniakach odwrócone denkiem do góry i obok siebie istniejące tylko dlatego, że akurat tartak przyciął takie długości desek. Ten bóbr, który zbijał ten taras był strasznie oszczędny i deski bił tak by nie było ścinek innymi słowy to tartak zdecydował o wielkości tego tarasu, a nie architekt i gdyby deski przycięto w tartaku krócej o metr to i taras byłby krótszy o dwa metry itd.. Taras ma mieć jedną niczym nie złamaną powierzchnię, na której deski układa się przemiennie tak jak cegły w murze.

          Dedukując dalej idę na pewniaka o zakład, że ten bóbr deski przybił gwoździami żelaznymi ( ocynkowane albo skręcane gwoździe oj drogie ) i żelazne tępe ich łby są na powierzchni deski bo jakże by inaczej mogło być, a po to by szanowny pan na wiosnę miał całe stopy w plastrach, szczerze współczuję .
          Do montażu desek tarasowych powinny być użyte wkręty tarasowe ( jest ich parę rodzajów ale najlepsze wkręty to samo wkręcające się z wcięciem frezowym), tak aby ich łeb schował się na 4 mm w desce i był niewidoczny i to się nazywa kultura drzewna szanowny panie, której na tych fotografiach brak.
          Serdecznie szanownego pana pozdrawiam.

          Amator

          Ja nie takie cuda architektury widziałem i strasznie się śmiałem, ale o tym później napiszę jak będę miał wenę, ale zawsze jak mi się przypomni parę historii to pękam ze śmiechu we śnie oczywiście.
          Cdn.
          • Gość: Amator Re: Śląska rada na kicz w architekturze IP: *.121210.adsl.tele2.no 27.11.09, 21:11

            Sąsiedzi

            Polscy architekci wybitni specjaliści
            Budują domy oszczędni tani artyści
            Oto mur ukoi syjamskiego bliźniaka
            Połączone garaże o werandę draka
            I brakuje wokoło jednej całej ściany
            Budynek leczy braku i umysłu rany
            Oto architekt inżynier i budowlaniec
            Obudowy cegieł unika jak skazaniec
            Jego sąsiad obuduje ścianę garażu
            I werandę nad nim ale i bez mirażu
            U sąsiada silna i twarda oto ściana
            Oczekuje na dzieło inżyniera pana
            Inżynier ani podoła mury murować
            Ale zaczyna fortelami kombinować
            Korzyści budowy okazji to wygłupy
            Oto inżynier postawi a cztery słupy

            Sprytny a mądry bardzo to chłop
            Na słupach wybuduje swój strop
            Z sąsiada muru wszak skorzysta
            Sprawka w budowie rzeczywista
            Sąsiad sam swój dom nadzoruje
            Przez czary oszczędnie zbuduje
            Sąsiada o dobroć w mur proszę
            Oddaj za pół muru choć grosze
            Sąsiad swe prawa już wywodzi
            Bo to nie jest mój mur dowodzi
            Dlaczegoż mam koszta opłacić
            Żeby ciebie jeszcze wzbogacić
            Muru wola jak chcesz wybieraj
            Masz ty swoją ścianę rozbieraj
            Mię twoja ściana niepotrzebna
            Wielka duża prosta zgrzebana
            Mur wszak stoi na ziemi twojej
            Bo czemu nie jest on na mojej
            Zatem to nie jest moja sprawa
            Zbuduję dom nie łamię prawa
            Tu sąsiad ściany nie postawił
            Sąsiad na ścianie się zabawił
            Zabraniam ściany otynkować
            Zabroniłem mu mur malować
            Lecz na nic moje są protesty
            Sąsiad prowadził muru testy
            Ależ twój mur jest taki cienki
            Bo idzie skarga kochanieńki
            Za bardzo sąsiad hałasujesz
            Ty za słabe ściany budujesz
            A jeśli sąsiad zacznie kichać
            Kicha ale za murem słychać
            Brakuje ściany cwana nisza
            Obuduj ścianę będzie cisza
            Sąsiad docenia me zasługi
            Oto poprawia w murze fugi
            Sąsiad cegłę muru oczyści
            Biały słupek barwią artyści
            Oto powstało dzieło sztuki
            Od sąsiada chcą już nauki
            I sąsiad biuro swe otwiera
            Pustotę jako wzór wybiera

            Chciałem się z sąsiadem dogadać
            Tak chciałem z sąsiadem pogadać
            Przebiłem w murze ściany dziurkę
            Można przez nią ujrzeć i chmurkę
            Patrzę na wystraszoną dziś twarz
            Daję mu przez dziurkę piwo masz
            Sąsiad wzrok we mnie oczu wbija
            Z dziury słodkość przyjmie wypija
            I przestrzeń zakrył starym gratem
            Gdy pogardzał sąsiadem bratem

            Od tamtej pory z sąsiadem nie pijam przez ścianę.
            No i tak już jest od trzydziestu lat.
            Nie sprawdzałem czy on tę ścianę w końcu pomalował czy też nie, zresztą jak kiedyś za sąsiadem zatęsknię, to sobie wstawię w mój mur drzwi ażurowe, albo okno ma prawo, moja ściana.
            Cześć pal pieśń.

            Tu jest tanie
            Budowanie
            Słup przy ścianie
            Jaśnie panie
            Tak oszczędza
            Biedy nędza
            Inżyniera
            Sąsiad gdera
            Lecz nie wadzi
            Mu poradzi
            On jest dumny
            Tak rozumny
            Radą gardzi
            Tyko hardzi
            • wlody1 Re: Śląska rada na kicz w architekturze 06.12.09, 07:24
              >
              > Sąsiedzi
              >
              > Polscy architekci wybitni specjaliści
              > Budują domy oszczędni tani artyści
              > Oto mur ukoi syjamskiego bliźniaka
              > Połączone garaże o werandę draka
              > I brakuje wokoło jednej całej ściany
              > Tak rozumny
              > Radą gardzi
              > Tyko hardzi

              Proponuję wysłać to "dzieło" Szymonowi Wydrze. On śpiewa w podobnych
              rymach :) Przepraszam,nie przeczytałem bo tego się nie da czytać!
          • wlody1 Re: Śląska rada na kicz w architekturze 06.12.09, 07:52
            Gość portalu: Amator napisał(a):

            > Szanowny panie
            >
            > Amator
            >
            > Rozumiem pańskie rozgoryczenie, ale tak się składa, że te
            „przydymione sz
            > kło” o zmniejszonej przenikliwości ciepła mam przed nosem w oknach
            i jest
            > ono przyciemnione niezależnie od tego pod jakim kątem się na nie
            patrzy i jaki
            > m aparatem, filtrem czy też obiektywem zdjęcia tych okien się robi
            bo taka jest
            > struktura tego szkła.
            Pan ma przyciemniane szkło typu "antisol". Szyby o zmniejszonej
            przepuszczalności cieplnej są pokrywane tlenkami metali lub próżniowo
            napylanymi matalami( skleja się je napylaną warstwą do wewnątrz).
            Takie szyby mają do 40% lepszą izolacyjność cieplną i tylko 5% gorszą
            przepuszczalność światła. Dlatego przy spoglądaniu "na wprost" nie
            widać że są to specjalne szyby.
            >
            > Skropliny i kondensacja pary na szybie nie powstają z powodu złej
            izolacji budy
            > nku ale z powodu różnicy temperatur po obu stronach szyby, (tak jak
            w samochodz
            > ie )
            W samochodzie są pojedyncze szyby-w wyjątkowych i bardzo drogich
            autach są szyby zespolone i takowe nie zaparowują.

            innymi słowy przy dużych powierzchniach szklanych i słabej izolacji
            ciepln
            > ej szkła trzeba montować przy takiej powierzchni okiennej dodatkowy
            punkt ciepl
            > ny ( ekologia !!!!) przy szybie by nie zaparowywała przy
            wilgotności powietrza

            Bzdura! Wszystkie nowoczesne szyby są typu zespolonego i te mają
            przekładki izolacyjne!!! Szyby zespolone to dwie szyby sklejone ze
            sobą w odległości ok.10-20 mm za pomocą specjalnych profili
            izolacyjnych. Sklejane są specjalną masą poliuretanową która też ma
            własności izolujące ciepło. Zimą takie szyby są zimne na zewnatrz a
            ciepłe w środku a latem odwrotnie. I przy wilgotności rzędu 60% i
            temperaturze w środku powyżej 18stC na pewno nie zaparują!

            > względnej 60% , no chyba że pan zmniejszy poziom wilgotności
            powietrza w budynk
            > u do 30% by uniknąć kondensacji pary na szybach, ale wtedy w tym
            budynku mogą
            > mieszkać już tylko dromadery.
            >
            > Nie odnoszę się do tej konstrukcji pod tak zwanym tarasem bo jej
            nie widać ale
            > na pewno jest do kitu bo desek licujących w tej pozycji się tak nie
            montuje

            Dlaczego???Nie bo nie???

            , po
            > drugie desek tarasowych nie wbija się w ściany budynku pod kontem
            90 stopni bo
            > wbić to można klina,

            To nie jest wbite a wklejone pod kĄtem...

            delikatna struktura drzewa

            Drewna!!!!

            gładzi budynek i jest jego dru
            > gą skórą i ozdobą.
            >
            > Deski tarasowe montuje się wzdłuż ścian budynku, ( to podstawowa
            zasada kultury
            > drzewnej )

            A co to ta tajemnicza "kultura drzewna"????

            , a nie w poprzek ( ale niech się szanowny pan nie przejmuje , taki
            > ego babola potrafią zrobić też „fachowcy”),

            A dlaczego nie w poprzek???

            po trzecie taras to jes
            > t jakaś wymiarowa proporcjonalna całość, a nie dwie skrzynki po
            ziemniakach odw
            > rócone denkiem do góry i obok siebie istniejące tylko dlatego, że
            akurat tartak
            > przyciął takie długości desek. Ten bóbr, który zbijał

            On nic nie zbijał! On montował taras! Zbija się bąki lub palety...

            ten taras był strasznie
            > oszczędny i deski bił tak by nie było ścinek innymi słowy to tartak
            zdecydował
            > o wielkości tego tarasu, a nie architekt i gdyby deski przycięto w
            tartaku króc
            > ej o metr to i taras byłby krótszy o dwa metry itd.. Taras ma mieć
            jedną niczym
            > nie złamaną powierzchnię

            Architekt miał inne zdanie i moim zdaniem słuszne!!!Ale wiadomo-do
            góralskiej chaty to by nie pasowało!

            , na której deski układa się przemiennie tak jak cegły
            > w murze.
            >
            > Dedukując dalej idę na pewniaka o zakład, że ten bóbr deski przybił
            gwoździami
            > żelaznymi ( ocynkowane albo skręcane gwoździe oj drogie )

            Pudło! Ten taras jest skręcany (a nie zbijany) śrubami ze STALI
            NIERDZEWNEJ !!!!

            i żelazne tępe ich łb
            > y są na powierzchni deski bo jakże by inaczej mogło być, a po to
            by szanowny
            > pan na wiosnę miał całe stopy w plastrach, szczerze współczuję .
            > Do montażu desek tarasowych powinny być użyte wkręty tarasowe (
            jest ich parę r
            > odzajów ale najlepsze wkręty to samo wkręcające się

            Oooo,jakaś nowość! Samowkręcające się wkręty!!! Wystarczy położyć na
            tarasie i same się wkręcą!!!! A może gdzieś Pan słyszał pojęcie
            samogwintujące??? To nie to samo...

            z wcięciem frezowym

            Co to "wcięcie frezowe"???

            ), tak a
            > by ich łeb schował się na 4 mm w desce i był niewidoczny i to się
            nazywa kultur
            > a drzewna

            Strasznie mnie zaintrygowała ta "kultura drzewna","kultura drzewa"
            itd. Co to takiego? To jakaś pogańska kultura lub religia? Strasznie
            mnie to interesuje-poproszę o namiary,linki itd. Może się nawrócę???


            szanowny panie, której na tych fotografiach brak.
            > Serdecznie szanownego pana pozdrawiam.
            >
            > Amator
            >
            > Ja nie takie cuda architektury widziałem i strasznie się śmiałem

            Bo pewnie wesoły z Pana facet :):):)

            , ale o tym póź
            > niej napiszę jak będę miał wenę, ale zawsze jak mi się przypomni
            parę historii
            > to pękam ze śmiechu we śnie oczywiście.

            Trzeba uważać bo w śnie można rzeczywiście pęknąć! A szkoda by było
            takiego fachowca...

            > Cdn.

            Pozdrawiam Szanownego Pana równie serdecznie życząc wielu spokojnych
            snów nie przerywanych śmiechem!!!
    • Gość: studentka Brawo dla autorki artykulu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 16:59
      Artykul bardzo ok! szkoda, ze pojawila sie w nim fota zimowa domu z
      kapsula. widzialam takie zrobione latem,do obejrzenia na
      www.kwkpromes.pl tam dom super!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka