Dodaj do ulubionych

Jeremi Przybora nie żyje

    • Gość: Cynik Jaki znowu frak, to byl zakiet IP: *.acn.waw.pl 04.03.04, 20:01
      Mowi Jeremi Przybora:
      "... I ta tesknota za elegancja sprawila, ze wymyslilismy sobie taki wlasnie
      stroj, ktory byl w Polsce strojem bardzo egzotycznym pod wzgledem wytwornosci.
      Do tego stopnia, ze nikt nie wiedzial, nawet recenzenci, ze nie wystepujemy we
      frakach, tylko zakietach. To taki stroj posredni miedzy wizytowym a balowym,
      jakim byl juz frak czy smoking. Zakiet, uzywany na Zachodzie chyba zreszta do
      dzis, przy takich okazjach jak na przyklad sluby, czy eleganckie wyscigi, i w
      Polsce noszony byl przed wojna. Nazywal sie "jaskolka"..."
    • truszkowski Nie bedziesz juz korzystac ze stacji pomp... 04.03.04, 20:35
      Chyle czolo. Wspanialy czlowiek...
    • Gość: farba Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 20:59
      Odchodzą ci ludzie co nie powinni. (')(')(')
    • Gość: Yucca Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.tele2.pl 04.03.04, 21:05
      Odszedł Artysta, za którym bedę tęsknić, popłakałam się na tę
      wiadomość.Pamiętajmy o Nim, Cześć Jego Pamięci!
      [']['][']
    • Gość: Jerzy Jeremi Przybora nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 21:39
      Jedyna przyjemna myśl jaka mi przyszła do głowy to ta, że kiedyś też umrę i
      bedę znów mogł słuchać i czytać teksty Pana Przybory. To jest przepiękna
      polszczyzna. Majstersztyk budowania zdań. Dobrze, że zostały po Panu książki i
      nagrania. Uwielbiam Kabaret Starszych Panów i bardzo mi przykro że już nigdy
      nie powstanie kolejny odcinek.
    • Gość: Rad Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.spi.pl 04.03.04, 22:35
      ['] ['] [']
      Brak mi słów. A przecież o słowa tu chodzi. I o człowieka, który wiedział, jak z nich korzystać. Smutno bardzo...
    • Gość: Basia Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.gwardii.bmj.net.pl 04.03.04, 22:35
      mógł jeszcze dłużej ale widocznie tak musiało być taka kolej losu odszedł
      ciałem w naszej pamięci na zawsze pozostanie razem z drugim starszym panem
      dzięki pięknej poezji i muzyce adio Panie Przybora
    • Gość: AnnaS Piekny wywiad z Jeremim, pewnie ostatni, ukazal IP: 193.19.164.* 04.03.04, 22:53
      sie w grudniowym numerze Tygodnika Powszechnego (swiatecznym), Pan Jeremi
      ulozyl tez liste swoich piosenek, ktore lubil najbardziej. Pewnie mozna to
      przeczytac na www.tygodnik.onet.pl Polecam! Co mozemy zrobic dla Jego
      Pamieci? Zachowac choc czastke Jego stylu i "dac odpor" temu co nadciaga!
      Kupa Mosci Panowie ! I Szlachetne Damy!
    • Gość: Kinka Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.do.pl / *.generacja.pl 04.03.04, 23:16
      Panie Jeremi, dziękuję.
      • Gość: pytia Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 04.03.04, 23:36
        Nic dodac lub ujac. Moze ktos wie ,gdzie na "internecie" mozna posluchac jego
        piosenek.
    • jesienna.dziewczyna pejzaz ze smutku 04.03.04, 23:47
      Pejzaż ze smutku, pejzaż bez Ciebie....
      Wychowałam się na piosenkach Kabaretu. „Wychowałam się” to w zasadzie za mało
      powiedziane. Towarzyszyły mi od zawsze. Zanim pojawiłam się na tym świecie
      zachwyciły moich Dziadków i Rodziców, mnie więc kształtowały już niejako
      „podwójnie”, a „duch przyborowy” rozgościł się na dobre w naszej rodzinie.
      Kształtują już czwarte pokolenie w mojej rodzinie – nawet mój syn chwycił
      „przyborowego” bakcyla, a na tym forum odnalazłam jego listy. Piosenki i
      humorystyczna proza pana Przybory nauczyły mnie uśmiechu i wrażliwości, radości
      z zabawy słowem, wpłynęły na system wartości i pomogły stworzyć mój mały świat.
      W mojej wyobraźni zostałam Jesienną Dziewczyną z piosenki.
      Pejzaż ze smutku, pejzaż bez Ciebie.... jaki będzie pusty bez nieodżałowanego
      Pana B.
      Jeszcze dwa może trzy tygodnie temu spotkałam Mistrza, nie zdobyłam się na
      odwagę, nie podeszłam, bo jak w minutę opowiedzieć i podziękować za zachwyty,
      wzruszenia i wspomnienia nagromadzone przez blisko czterdzieści lat. Jak wyrazić
      tę wdzięczność, nie wydać się natrętną? Żałowałam, że język i myśl nie są
      wystarczająco giętkie, ale jeszcze miałam nadzieję może na kolejne spotkanie z
      czytelnikami, wieczór autorski, czy chociaż podpisywanie kolejnej książki.
      Patrzyłam jak mój Mistrz oddala się i w końcu znika w czerni wieczoru, a to było
      już moje małe pożegnanie Niezwykłego Poety.
      Żal, że nie znajdziemy już kolejnego wiersza skrzącego się dowcipem i jedyne co
      mi przychodzi do głowy to powiedzieć „zaopiekujmy się Leonem”, a raczej
      zaopiekujmy się twórczością. Szperajmy w zakamarkach bibliotek i w starych
      czasopismach, odszukajmy teksty mało znane, czytajmy nasze ulubione fragmenty
      nieprzekonanym i zaszczepmy nasz zachwyt kolejnemu pokoleniu. I może wtedy ten
      nasz polski pejzaż choć trochę przypomni ten z najpiękniejszych piosenek, a
      „przyborowy” humor częściej będzie gościł w naszym życiu.


      Mistrzu dziękuję za wszystko...

      • Gość: Dominik Re: pejzaz ze smutku IP: 148.188.166.* 11.03.04, 05:40
        Bardzo pieknie napisalas...
        Jesli pozwolisz, tez podpisze sie pod komentarzami Twojego listu.
        Ja mialem to wyjatkowe szczescie i olbrzymi zaszczyt otrzymac bardzo
        sympatyczny list-odpowiedz od Mistrza, dziesiec lat temu.
        List ten przechowuje jak najdrozsza pamiatke rodzinna...
      • Gość: Przemek Re: pejzaz ze smutku IP: *.elka.pw.edu.pl / *.elka.pw.edu.pl 11.03.04, 18:40
        "Patrzyłam jak mój Mistrz oddala się i w końcu znika w czerni wieczoru, a to
        było już moje małe pożegnanie Niezwykłego Poety."

        I On wtedy jeszcze nie wiedzial, ze

        "...zachod juz w niuansach
        czerwieni gasnie zimnej,
        ze to ostatnia szansa,
        po ktorej nie ma innej
        - jesiennej dziewczyny..."

    • Gość: Mundzio Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.acn.pl 04.03.04, 23:53
      Odszedł człowiek o wyjątkowej wrażliwości i niezwykłej subtelności.
      Szkoda...[']['][']
    • kot_mamrot Re: Jeremi Przybora nie żyje 05.03.04, 00:25
      i znow zostanie pustka.


      ***
      i wielka szkoda, droga Gazeto, ze o tak przykrym wydazeniu informujecie
      pomiedzy "sensacyjna zawartosią twardego dysku komputera Aleksandry
      Jakubowskiej" a innymi, malo waznymi sprawami.
      w koncu Pan Jeremi Przybora tworzył polska kulture.
      zasługuje na wiecej szacunku.
    • elfhelm cześć Jego Pamięci!! kolejna śmierć w tym roku:((( 05.03.04, 02:53
    • Gość: Anna - Rosja Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: 212.193.84.* 05.03.04, 04:21
      Zmarl wielki czlowiek i wspanialy ator
    • Gość: adam p Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 06:00
      jeśli 'non omnis moriar', to właśnie w nas, Panie (zawsze młodsze) i Panowie!
      Starajmy się, żeby zostali w nas. Przeciwstawiajmy się tandecie i prostactwu!
      Wybierajmy dobrą manierę, rozrywkę, towarzystwo, ubiór... Nie dawajmy się
      beznadziei. Tylko w ten sposób nie ruszy nas zalew plastiku i lepperów!
    • Gość: yurek Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: 81.205.65.* 05.03.04, 06:30
      Chamstwo kroluje wszedzie. Ani Wasowski ani Przybora nigdy nie mieli frakow w
      Kabarecie Starszych Panow. Te stroje nazywane sa w Polsce zakietami. Frak ma
      zupelnie inna konstrukcje. Mowie w Polsce bo trudno dzisiejszy Chamoland nazwac
      Polska, ta ostatnia zginela bezpowrotnie 17-09-1939.
      • dr.krisk Drogi yurku.... 07.03.04, 00:59
        Gość portalu: yurek napisał(a):

        > Chamstwo kroluje wszedzie.
        >Mowie w Polsce bo trudno dzisiejszy Chamoland nazwac
        >
        > Polska, ta ostatnia zginela bezpowrotnie 17-09-1939.

        Sądzę, że zachowujesz się niewłaściwie i niegrzecznie. Widocznie bywałeś na
        innych niż Jeremi Przybora salonach...
        KrisK
    • Gość: djtajga Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 07:53
      ['] ['] Żegnaj WIELKI POETO!
    • rumina Re: Jeremi Przybora nie żyje 05.03.04, 09:22
      Ciekawe, co powiedziałby Mistrz o tych, którzy piszą o nim serdeczne, słowa
      szacunku i podziwu najeżone wszelkimi możliwymi błędami. Pewnie byłby
      błyskotliwy i zyczliwy...
      Już się nie dowiemy...
    • Gość: zofija* Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 09:42
      "Kabaret Starszych Panów" jest jednym z tych, o których nigdy nie
      zapomnimy...lekkość, absurd, ironia, swietna muzyka i dystans do świata - och i
      ach!
    • Gość: Andanta Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.stegny.2a.pl 05.03.04, 10:47
      "Zabieramy sprzęt i starkę
      A na drzwiach wieszamy kartkę:
      'Nie wracamy aż we czwartek
      Zapuszczamy się pod Warkę'...

      Teraz ukochana Pilica pod Warką będzie pluskać ciszej...
    • Gość: Głos z Wrocka Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 11:37
      Jeremi Przybora - wielka postać. Człowiek o renesansowej, w pełni
      wykorzystanej, pełni uzdolnień. Dla mnie przede wszystkim twórca pięknych i
      mądrych piosenek, audycji, skeczów radiowych i telewizyjnych. Człowiek, który
      pokazał, że można stworzyć kabaret i się śmiać nikogo przy tym nie kąsając, nie
      obrażając, nie dotykając nikogo, nie drażniąc. A przy tym w sposób niesłychanie
      subtelny skłaniając widzów i słuchaczy do refleksji i zadumy, generując w
      ludziach właśnie te poruszenia duszy, które gdzieś tam z wysokości oceniane
      będą zawsze jako to co człowiekowi przydarzyć się może najcenniejsze,
      najbardziej wartościowe. Pięknie napisała o nim Agnieszka Osiecka - „Ostatni
      Mohikanin pod zielonym drzewem”. I właśnie dlatego, że takich Mohikanów jakimi
      byli On i Jerzy Wasowski zaczyna dramatycznie brakować - pamięć o nich, w ich
      dziełach - będzie powracała do nas z tym większą siłą... Aż pojawią się nowi,
      im podobni Mohikanie, i ocalą ten świat... Obyśmy tych następnych prędko
      doczekali.
    • Gość: Rafael Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.despolnet.pl 05.03.04, 11:47
      Wczoraj byłem na Kabaretowym Dobrym Wieczorze.
      Było bardzo śmiesznie. Jako ostatni wystąpił Maciej Stuhr. Swój występ
      zakończył słowami: "a teraz będzie poważnie. Wczoraj w nocy zmarł Jeremi
      Przybora. CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI"!!!

      Cześć Jego pamięci!!!
    • Gość: Michał Barcikowski To nie były fraki!!!!!! IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 05.03.04, 13:20
      To co nosili starsi panowie to nie były żadne fraki, tylko żakiety, popularnie
      zwane "jaskółkami". To, że mają z tyłu "ogony", nie ma nic do rzeczy, bo palto,
      podobnie jak marynarka też ma rękawy, a mimo to nią nie jest! Frak ma nieco
      inny krój (jest bardziej wcięty w talii) i na pewno nie nosi się go
      do "sztuczkowych" spodni. Poza wszystkim frak jest (a raczej był - teraz raczej
      nikt go nie nosi, zastąpił go smoking)strojem wieczorowym, zakłada się do niego
      białą muszkę i specjalną frakową koszulę. "Jaskółka" zaś jest (znów - raczej
      była) eleganckim strojem zakładanym przed wieczorem. Takie odwalenie artykułu
      wspomnieniowego to brak szacunku dla Zmarłego. Autor przy okazji udowodnił
      swoją pomyłką, jak bardzo standardy elegancji (nie tylko ubraniowej), które
      reprezentowali Starsi Panowie są odległe od obecnie obowiązujących. Tyle w
      kwestiach garderobianych.
      Ad rem.: Umarł nie tylko autor tekstów piosenek, umarł jeden z najbardziej
      oryginalnych poetów polskich II połowy XX wieku. Chyba tylko Tuwim potrafił tak
      mistrzowsko panować nad materią języka polskiego. Requiescat in pace!
    • Gość: eq Jeremi Przybora nie żyje - kolejny Wielki !!!! IP: 195.47.201.* 05.03.04, 17:31
      Zastanawiam sie nad tym kto po Tych Wielkich wypełni powstałą nisze??? A bedzie
      ciężko - szkoda, ale każdego to czeka. Mam tylko nadzieję, że ta pustka nie
      będzie trwała zbyt długo!
      Teraz Wspaniali Aktorzy z Teatru im. Gombrowicza z Trójmiasta, będą mieli
      ciężki orzech do zgryzienia - bo w tym roku 'Pożegnanie lata' zchodzi z afisza,
      no i się tak zeszło ze śmiercią J. Przybory.
      Mam nadzieję, że Ci co byli na tym spektaklu doceniają pracę aktorów, ale też i
      niesamowity intelekt i subtelne, ale i zarazem bardzo dostadne poczucie humory
      J. Przybory.
      Panie Jeremi to dla Pana:

      (
      • Gość: eq Re: Jeremi Przybora nie żyje - kolejny Wielki !!! IP: 195.47.201.* 05.03.04, 17:35
        To dla Pana:

        ~~~~
        (
        )
        ----
        IIII
        IIII
        IIII
        IIII
        IIII
        IIII
        ----
    • Gość: Janusz Re: Jeremi Przybora nie żyje IP: *.net.autocom.pl 05.03.04, 19:19
      Żal,wielki żal. I już nigdy żaden kabaret polski nie dorośnie do pięt Starszym
      Panom...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka