Gość: Bujda
IP: 158.75.36.*
10.07.01, 14:20
Ten facet zawsze umiał się ustawić. Za komuny był sztzndarowym reżyserem
reżimu. W sierpniu 1980r. wiedział już, że konfitury będą przy Solidarności,
czym prędzej więc zmienił front i pojechał kręcić film o stoczniowcach. Teraz
ma czelność ogłaszać się kobatantem i ofiarą PRL. Kiedy kręcił Pana Tadeusza,
w jednej z głónych ról obsadził oczywiście córuś Bachledy, teraz w Zemście -
koniecznie - córuś Buzka. Zero honoru, żeby kraść człowiekowi, który tyle lat
przygotowywał się do Zemsty, prawo do nakręcenia tego filmu. A może wystarczy
już tych pańskich knotów, panie Wajda? Znów pan liczy na to że szkoły zapędzą
młodzież do kin? Bo wiadomo nikt dobrowolnie nie chodzi na te pańskie
acydzieła, mimo wyżebranego w Hollywoood przez A. Holland Oscara za tzw.
całokształt. I tam bowiem nie znaleźli żadnego pańskiego filmu godnego
wyróżnienia.
Bujda