astat5577
07.03.11, 22:11
Miałam już tu nie zagłądać, ale ja i konsekwencja to jakby osobne bajki.
Genialny był dzis Osiatyński.
Klubu słucham z reguły, o ile mogę, ale dziś po prostu oniemiałam.
Choć książki Osiatyńskiego znam, to jednak to było... no było.
Duże wydarzenie w moim życiu, dziękuję.
To można jakoś odtworzyć, żebym mogla przesłać dalej? Zdaje się, ze idiotyczne pytanie, teraz ciągle cos słyszę o jakis archiwach, ale puszczam to mimo uszu. Gdyby ktoś mógł... Byłabym wdzięczna za dotarcie do dzisiejszego Klubu 3.