imagistyk
21.12.11, 08:15
Jeżeli odrzucić wcześniejsze nagrywanie, to redakcja nie ma wpływu na kwestie wypowiadane przez dzwoniących do radia. Główną zaletą "Za, a nawet przeciw" jest możliwość wysłuchania głosów innych słuchaczy i skonfrontowania ze swoimi przemyśleniami. Ogromna większość dzwoniących okazazuje się jednak specjalistami od konkretów ogólnych. Wczoraj jeden pan uświadomił wszystkich słuchaczy, że w Europie na jednego pracującego przypada kilkunastu biurokratów i dlatego jest tak żle. Innym słuchaczom również przytrafia się gadanie podobnych bzdur. Dlatego obowiązkiem redaktora prowadzącego powinno być prostowanie przynajmniej oczywistych nieprawd.
O ile trafnie zauważyłem redaktor Strzyczkowski jest wyrazicielem liberalnych( a la Janusz Korwin -Mikke) poglądów panujących w redakcji Trójki. Do komentarzy zapraszani są artyści kabaretowi pokroju JK-M czy Gwiazdowskiego wywodzący się z FOR-u, CASE, IBnGR i Instytutu Sobieskiego, którzy przedstawiani są jako głosy EKONOMII. Innych ekonomistów w Polsce nie ma. Przynajmniej dla Trójki. Gdy tylko słuchacz poda przykład funkcjonujących rozwiązań z Europy Zachodniej i USA, które nie potwierdzają praw EKONOMII to od razu jest kontrowany, że TAM EKONOMIA nie obowiązuje. TAM i w Polsce obowiazują te same prawa matematyki, fizyki i chemii, ale niezmienne i jedynie słuszne prawa ekonomiczne obowiazują tylko w Polsce.
Tematem wczorajszej audycji była propozycja SP podwyższenia podatku PiT dla zarabiających powyżej 10 tysięcy. Sprowadzono to do podwyżki podatków dla przediebiorców, mimo nieudanych prób Cymańskiego, aby sprostować przekłamanie. Sensowne propozyche modyfikacji tej podwyżki przedstawił na gazeta.pl Żakowski, ale zamiast niego znowu zaproszono właściwych ekspertów.