Dodaj do ulubionych

Klasyka w stylu pop

IP: *.toya.net.pl 22.06.04, 21:06
Melomani od dawna załamują ręce, gdy wykreowana przez media gwiazda po
nagraniu jednej płyty bywa nazywana "drugą Callas" lub "czwartym tenorem". Na
forum Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Opery TRUBADUR
(forum.trubadur.pl) wątek poruszający te właśnie problemy (dział
DYSKUSJE, temat KOZENA) był jednym z najżywiej dyskutowanych - 5 stron
wypowiedzi, ok. 1000 osób czytających. To najlepiej świadczy, jak bardzo nas
te kwestie obchodzą. Niestety, dziennikarze nie sa tu bez winy - uczestniczą
w "promowaniu" medialnych gwiazd (czy raczej komet), a im mniej znają się na
muzyce klasycznej, tym bardziej skłonni są powtarzać informacje z materiałów
reklamowych, których prawdziwości nie potrafią zweryfikować. Wystarczy
poczytać, co wypisuje prasa w Polsce na temat Cury, Bocellego, Torzewskiego i
innych "czwartych tenorów"!
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Callas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 08:16
      Callas ze swoją nadwagą i niefotogenicznym nosem nie miałaby szans w TV.
      • Gość: callasista Re: Callas IP: *.icpnet.pl 23.06.04, 19:33
        Oj miałaby, miała! Była bożyszczem mediów w swoim czasie. A nadwagę straciła
        młodo, potem już była szczupła (nie wspominając o tym, iż uchodziła za
        najelegantszą kobietę świata).
        • Gość: Superkalosz Klasyka, klasyka i tylko klasyka IP: *.152-200-80.adsl.skynet.be 23.06.04, 22:55
          Klasyka i tylko ona - to jest prawdziwa muzyka!
          Szkoda (?), że jest nas tak mało... szczególnie w moim wieku.
          superkalosz (at) gazeta.pl
    • dobiasz Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 09:23
      > To zmasowane próby przyciągania do muzyki poważnej zupełnie nowych odbiorców,
      gorączkowe poszukiwanie publiczności, której klasyka na pewno potrzebuje.

      Ktoś tu bredzi jak oparzony!

      Crossover nie przyciąga do muzyki poważnej żadnej nowej publiczności. Zaspokaja
      płytkie kołtuńskie gusta a nierzadko wprost bazuje na niskich instynktach - np.
      na litości, w przypadku żałośnie meczącego (od "meczeć" jak koza, nie od
      męczarni, choć nie bez związku) "tenora" Bocellego.

      Udało mi się "sprzedać" muzykę poważną wielu osobom. NIGDY za pomocą popowego
      gówna. Do powagi przyciągają dokonania Arte Dei Suonatori, Savalla, Glenna
      Goulda, Bach Collegium Japan, Gardinera - dobra muzyka w dobrych wykonaniach.
      Crossover nie ma NIC WSPÓLNEGO z muzyką poważną. Jest działką popu skierowaną do
      zupełnie innego rodzaju targetu. Wbrew temu, co wydaje się dziennikarzynom
      wychowanym na reklamowych prospektach.

      - - -
      Dobiasz
      • Gość: Świeży Re: Klasyka w stylu pop IP: 62.233.185.* 23.06.04, 10:14
        W pełni popieram Dobiasz!!!
        • bwv1004 Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 11:42
          Gość portalu: Świeży napisał(a):

          > W pełni popieram Dobiasz!!!

          Ja również. zdecydowanie. Dobrze, że nie wspomniano błogosławionej niepamięci
          Vanessy-Mae
      • Gość: Bartosz P. Re: Klasyka w stylu pop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:28
        Myślę, iż autor tekstu - Jacek Hawryluk - doskonale wie co jest wartościowe
        (toż to jeden z najlepszych dziennikarzy muzycznych w kraju -
        świetna "Płytomania" w pr. II Polskiego Radia)w muzyce poważnej. Z niniejszego
        tekstu (tego w dzisiejszej "GW") wynika, że on podobnie jak TY nie lubi
        crossover - to jest zapisane między wierszami.
        Pozdrawiam
        • dobiasz Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 15:36
          Gość portalu: Bartosz P. napisał(a):

          > Myślę, iż autor tekstu - Jacek Hawryluk - doskonale wie co jest wartościowe
          > w muzyce poważnej.

          Może i wie.

          > Z niniejszego
          > tekstu (tego w dzisiejszej "GW") wynika, że on podobnie jak TY nie lubi
          > crossover - to jest zapisane między wierszami.

          Jeśli ktoś co innego pisze w wierszach, a co innego - między nimi, no to ja
          przepraszam...

          Czyżby pan JH "miał własne poglądy, ale się z nimi nie zgadzał"? Ja myślałem, że
          ta epoka już minęła.

          - - -
          Dobiasz
          • Gość: Bartosz P. Re: Klasyka w stylu pop-DO DOBIASZA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 15:52
            Wiersz to synonim wersu. Co do artykułu, to jak zapewne wiesz, w tak krótkim,
            gazetowym tekście nie da się przedstawić w sposób wyczerpujący swych poglądów.
            Pozdrawiam
            • dobiasz Re: Klasyka w stylu pop-DO DOBIASZA 23.06.04, 17:34
              Gość portalu: Bartosz P. napisał(a):

              > Wiersz to synonim wersu.

              Ojej, nie wiedziałem.

              > Co do artykułu, to jak zapewne wiesz, w tak krótkim,
              > gazetowym tekście nie da się przedstawić w sposób wyczerpujący swych poglądów.

              Tak? A mnie się udało przedstawić swoje poglądy na crossover w tekście n razy
              krótszym. Fakt faktem - w formie mniej parlamentarnej, ale też i taka uroda
              forum :-P

              Jeśli JH ma poglądy na crossover zbieżne z moimi, to czemu nie napisze tego w
              GW? Czemu chowa się ironią tak subtelną, że trzeba jej pod mikroskopem szukać i
              czytelną tylko dla tych, których już i tak nawracać nie trzeba? Red-nacz nie
              pozwoli urazić reklamodawców? Nie rozumiem tego.

              Ktoś ładnie napisał, że taka sytuacja będzie trwała, dopóki miłośnicy dobrej
              muzyki nie będą kupować płyt. Ja dodam jeszcze jedno. Będzie trwała, dopóty
              ludzie pokroju pana JH będą się bali nazywać po imieniu - gówno - gównem, papkę
              - papką, muzykę poważną - muzyką poważną, a pop - popem.

              Dopóki dziennikarze o znanych nazwiskach wmawiają ludziom, że Andrea Bocelli
              jest śpiewakiem operowym, trudno oczekiwać, by przeciętny czytelnik GW miał w
              tej sprawie inne zdanie.

              - - -
              Dobiasz
              • Gość: Bartosz P. Re: Klasyka w stylu pop-DO DOBIASZA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 09:21
                To proszę sięgnąć po np. "Ruch Muzyczny" albo słuchać programu II PR. Tam na
                pewno nie usłyszysz, że Andrea Bocelli jest śpiewakiem operowym. A tekst w "GW"
                wiadomo nie mogą urazić czytelników, gazeta ta jest już bowiem produktem a nie
                forum niezależnych opinii.
                P.S. Przeciętny czytelnik "GW" nie czyta działu kultura, proszę zauważyć
                najbardziej w ostatnich latach rozwinął się tu dział sportowy - signum temporis.
                • dobiasz Re: Klasyka w stylu pop-DO DOBIASZA 24.06.04, 10:56
                  Gość portalu: Bartosz P. napisał(a):

                  > To proszę sięgnąć po np. "Ruch Muzyczny" albo słuchać programu II PR. Tam na
                  > pewno nie usłyszysz, że Andrea Bocelli jest śpiewakiem operowym.

                  Nie wątpię.

                  > A tekst w "GW"
                  > wiadomo nie mogą urazić czytelników, gazeta ta jest już bowiem produktem a nie
                  > forum niezależnych opinii.

                  Ale jeśli muzyka poważna ma zdobywać nowych słuchaczy, to trzeba mu umożliwić
                  dotarcie do takich opinii.

                  Wiem, że to idealizm, ale ja bym chciał, aby w GW, czy Polityce można było
                  przeczytać nie tylko pochwalne peany n/t gwiazdek, które aktualnie są na topie,
                  ale także od czasu do czasu (nie mówię - stale) drapieżną recenzję, która
                  polałaby trochę jadem po tego typu dokonaniach. No, ale jak wspomniałem, to duży
                  idealizm, bo dzisiaj nawet opluwaniem rządzi moda. W zeszłym sezonie pluło się
                  na Pendereckiego, ciekawe, kto będzie trendy w tym.

                  W tej chwili sytuacja wygląda tak, że człowiek słuchający inteligentnej muzyki
                  "niepoważnej" bierze do rąk jakieś pismo i tam wśród recenzji jazzu, alternatywy
                  itp. znajduje jakiś maleńki dział "klasyka". I teraz, od tego, co w nim
                  znajdzie, będzie zależało, czy wzbudzi to jego zainteresowanie, czy nie. Jeśli
                  znajdzie tam pean pochwalny na cześć kolejnych lovesongów MałasKuryGodlewskiej,
                  to dojdzie do wniosku, że "ta powaga to jakieś nudziarstwo kosmiczne jest".

                  Nie mówię już o tym, aby ludziom imputować na siłę Schuetza, czy Stockhausena.
                  Ale aby muzyka poważna zyskiwała nowych zwolenników, to musi być inaczej
                  postrzegana przez ludzi z zewnątrz. Co z tego, że my odcinamy się od Bocellego,
                  skoro ludzie z zewnątrz tego nie widzą i nas z nim utożsamiają? To my powinniśmy
                  im pokazać, że to niekoniecznie jest prawda. Bo oni opierają się na takich
                  informacjach, jakie są im dostępne. To media popularne kreują obraz w którym
                  powagę symbolizuje Nigel Kennedy, a jazz - Anna Maria Jopek. I dopóki panowie
                  tacy jak p. Hawryluk aktywnie to popierają, to nie ma co liczyć na żadne zmiany.

                  - - -
                  Dobiasz
                  • harp Re: Klasyka w stylu pop-DO DOBIASZA 24.06.04, 17:58
                    Jacek Hawryluk pisze w "GW" o wartościowych nagraniach - niedawno była
                    polecająca recenzja dwóch płyt Kwartetu Śląskiego, zawierających m.in. muzykę
                    Panufnika i Szalonka.
      • operissima Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 18:52
        Dziękuję za ostre, ale prawdziwe słowa. Miał Pan odwagę napisać, dlaczego Decca
        tłukła pieniądze na koszmarnym (operowo) Bocellim. O ile wiem, dalszych planów
        nagraniowych z nim nie ma, może teraz pupilkiem tej firmy będzie Calleja. A to
        już o niebo lepiej. Pozdrawiam.
        • operissima Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 18:55
          operissima napisała:

          > Dziękuję za ostre, ale prawdziwe słowa. Miał Pan odwagę napisać, dlaczego
          Decca
          >
          > tłukła pieniądze na koszmarnym (operowo) Bocellim. O ile wiem, dalszych
          planów
          > nagraniowych z nim nie ma, może teraz pupilkiem tej firmy będzie Calleja. A
          to
          > już o niebo lepiej. Pozdrawiam.

          To miało być do Dobiasza, nie do tekstu Hawryluka.
    • Gość: garstka Re: Klasyka w stylu pop IP: *.kig.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:22
      'Classic Nouveau' ??? (proszę nie mylić z popową notabene formacją lat 80-ych).
      Ależ nie, czysta komercja. Kaganek oświaty ? Kształtowanie gustów? Pop-
      ularyzacja klasyki ? Że XXI wiek i - jak mawiają zwolennicy tej jakże 'trendy'
      maniery - klasyka nie mieści się już w gmachach oper,salach filharmonii, etc. ?
      Ależ nie, czysta komercja... dla po(s)p-ulastwa zresztą...
      W ubiegłym roku byłam na premierze plenerowej (?!) 'Giocondy' we Wrocławiu (nie
      z wyboru, to 'wydarzenie' kulturalne zbiegło się z międzynarodową konferencją,
      w której brałam udział). Pozostanę nieprzejednaną przeciwniczą tej formuły
      masowych igrzysk kulturalnych. Nie oznacza to jednak, że jestem przeciwna
      poszukiwaniom w klasyce jej nowych smaków. Jednak nigdy w otoczce współczesnej
      pop-papki. Zdarzają się udane projekty 'podania' klasyki w nowy,a godny sposób.
      Chociażby balet 'Carmen - sort of' w warszawskiej Operze Narodowej.
      To wielka sztuka i wyzwanie, jak nie upodlić sztuki, nie rozmienić jej na
      drobne (w gigantycznych pieniądzach)...
      Analogicznie do muzyki klasycznej festiwal zabijania dobrego smaku w sztuce
      picia wina trwa już od wielu lat i dotarł nad Wisłę, ale ja popłuczyn nie
      uznaję pod żadną postacią, czy 'Beaujolais Nouveau' czy też 'Classic
      Nouveau' ...
    • Gość: ciekawski Re: Klasyka w stylu pop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 15:21
      tak a'propos, czy ktoś z tych krytykantów kupił jakąś płytę CD w tym roku - nie
      w hipermarkecie oczywiście !! Gdyby ludzie kupowali CD, a nie kopiowali od
      znajomych to takie "głupoty" nie miałyby miejsca.
      • dobiasz Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 15:42
        Gość portalu: ciekawski napisał(a):

        > tak a'propos, czy ktoś z tych krytykantów kupił jakąś płytę CD w tym roku - nie
        >
        > w hipermarkecie oczywiście !!

        Domyślam się, że to m.in. do mnie. Odpowiedź brzmi: tak, niejedną.
        - - -
        Dobiasz
      • harp Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 16:12
        Taka muzyka, siłą rzeczy, jest elitarna, a Polska - choć jej prezydent
        podkreśla wykształcenie młodego pokolenia - jest krajem ludzi niewykształconych
        i niewyrobionych, względem posiadanych formalnie kwalifikacji. I to właśnie Ci
        wykształceni dają "popisy" na koncercie Gidona Kremera (ostatni Wielkanocny
        Festiwal Beethoven'owski i impreza Polskiej Konfederacji Pracodawców
        Prywatnych).
        Sądzę, iż zainteresowanie "poważną" muzyką poważną będzie maleć, albowiem
        dokonuje się na naszych oczach jakaś rewolucja duchowa, która dokona
        fundamentalnych zmian także w kulturze.
      • Gość: Świeży Re: Klasyka w stylu pop IP: 62.233.185.* 23.06.04, 16:25
        Ja również kupiłem niejedna, w tym miesiącu zakupiłem W.A. Mozart Czrodziejski
        flet i podwójne cd z utworami w wykonaniu Grzegorza Fitelberga. Pozdrawiam
      • garstka Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 19:21
        Nie robię żadnych, literalnie 'ż a d n y c h' innych (poza sprzętem AGD czy
        środkami czystości w hurcie) zakupów w hipermarketach, a kultury to już na
        pewno tam nie poszukuję.. Mam swoje ulubione sklepy, gdzie w zaciszu mogę
        poszperać, zaprzyjaźnionych sprzedawców, swój stolik, swoje zaprzyjaźnione
        słuchawki, etc. I tam wiodę swój żywot 'utracjusza' kulturalnego, bo (stety !)
        wydatki na zabicie tego 'głodu' stanowią znaczny element mojego prywatnego
        budżetu..
        • garstka Re: Klasyka w stylu pop 23.06.04, 19:25
          garstka napisała:

          > Nie robię żadnych, literalnie 'ż a d n y c h' innych (poza sprzętem AGD czy
          > środkami czystości w hurcie) zakupów w hipermarketach, a kultury to już na
          > pewno tam nie poszukuję.. Mam swoje ulubione sklepy, gdzie w zaciszu mogę
          > poszperać, zaprzyjaźnionych sprzedawców, swój stolik, swoje zaprzyjaźnione
          > słuchawki, etc. I tam wiodę swój żywot 'utracjusza' kulturalnego, bo (stety !)
          > wydatki na zabicie tego 'głodu' stanowią znaczny element mojego prywatnego
          > budżetu..

          PRZEPRASZAM ! Wpisało mi się nie TU, gdzie chciałam..W/w odpowiedź kieruję do
          Pana 'Ciekawskiego'.
          Pozdrawiam :-)
    • Gość: strider Kto raz usłyszał violę da gamba w akcji ten raczej IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 24.06.04, 15:39
      nie będzie już szukał ukojenia w popie (i pochodnych). A jeśli nie, to zapewne
      już jego srogi problem. Osobiście polecam wytwórnie AlliaVox, Alpha, Harmonia
      Mundi - nie sądzę by przeżywały kryzys.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka