varg
17.07.04, 13:00
"Okazuje się również, że polscy wykonawcy nie śledzą uważnie najnowszych trendów. Wśród zespołów grających ostre odmiany rocka więcej było hołdujących tradycyjnemu, archaicznemu heavy metalowi, niż formacji nu metalowych. Łatwiej było też o grupę grającą bluesa czy klasyczne reggae, niż zespół próbujący nawiązać do dokonać tak obecnie popularnych na świecie wykonawców jak White Stripes, The Strokes, Rapture czy Franz Ferdinand."
hmm, zdawało mi się, że cała akcja "gra muzyka" miała na celu znalezienie zespołów _oryginalnych_ a tymcazsem okazuje się, że dla Roberta Sankowskiego jednym z głównych kryteriów (bo innych jakoś w tym tekście nie widzę) jest to, czy zespół 'śledzi uważnie najnowsze trendy'... ciekawa metoda recenzowania.
i druga sprawa: w ciężkim roku jest znacznie więcej nurtów niż nu-metal i 'tradycyjny, archaiczny heavy metal' (swoją drogą ciekawe, co autor miał na myśli pisząc te słowa, bo niektórzy polscy dziennikarze muzyczni do worka z napisem 'heavy metal' wrzucają wszystko od Iron Maiden aż po Cannibal Corpse). z zacytowanego wyżej zdania wynika, że szanowne jury bylo skłonne wyróżnić zespół nu-metalowy, nawet jeśli byłby on wtórny i przeciętny, tylko dlatego, że takie granie jest teraz modne na świecie... a gdyby znalazł się dobry i interesujący zespół grający 'tradycyjny, archiczny heavy metal'? nie jestem fanem ani nu-metalu ani heavy, więc ani mnie ziębi ani grzeje, czy jakiś zespół grający któryś z tych gatunków został zakwalifikowany do finałowej dziesiątki czy nie, ale zastanawia mnie metoda oceny zgłoszonych kapel, którą sugeruje text Sankowskiego.