Gość: Gosc
IP: 62.233.175.*
08.04.02, 13:27
Wczoraj Celinski powiedzial w TVP o nadciagajacej mozliwosci odpisywania 1% z
naszych podatkow na kulture. Podal przyklad - zamiast placic 19% podatkow,
zaplacimy 18% do fiskusa i 1% na cel kulturalny. Cisna mi sie nas takie
pytania. Jeden procent z 19-procentowego podatku (przy najnizszym progu
opodatkowania) to nie jest 1% dochodow ale 0,19%. Natomiast ten 1% liczony od
dochodow to nie 1% podatku ale 5,3%. Dalej: ten jeden procent bedziemy mogli
oddac nie tylko na instytucje kultury, ale generalnie organizacjom pozarzadowym
(umieszczonym na specjalnej liscie), tak wiec m.in. na domy dziecka, osrodki
pomocy, hospicja itd. Obawiam sie ze instytucje kultury moga nie wygrac z taka
konkurencja (co wolicie dofinansowac: sztuke Sary Kane o obcinaniu czlonkow czy
zakup protezy dla niemowlecia bez konczyn - przepraszam za zlosliwosc, chcialem
te sytuacje dobitnie zilustrowac). Dalej: pan minister zmartwil sie, gdy
rozmowczyni trafnie zauwazyla, ze liczy na to, ze w 2004 roku to nie bedzie
19procentowy podatek lecz mniejszy. Powiedzial, ze wtedy i mozliwosci panstwa w
finansowaniu kultury beda mniejsze. Zapomnial biedaczek o podatkach posrednich,
ktore rosna, rosna, rosna, o podatku od zyskow z lokat, o nowych oplatach za
korzystanie z drog, o nowym projekcie oplat za abonament. Nie boj, nie boj sie
ministrze. Juz koledzy z rzadu zabiora nam co moga, bys mogl przedstawic nowe
projekty zamykania wszystkiego co jeszcze sie rusza.
PS. Kiedy Celinski mowil o zamykaniu teatrow, zapomnial ze prawie wszystkie
utrzymywane sa z kas lokalnych a nie z jego.
PS2. Nadal utrzymuje, ze jest to niebezpieczny kretyn - czekam na polemiki.