Dodaj do ulubionych

nocna misja

IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 11:19
Jako nocnymarek, bo niewiele z 3 mi zostało, zarywam noce. Potem jeszcze
dyskutuję sobie prywatnie na tematy radiowe z innym słuchaczem (znowu się
wydało:). Więc w ramach badania opinii publicznej pozwalam sobie podrzucić
nasze dywagacje. Przynajmniej za darmo...

Wiesz co, tak mnie to jednak poruszyło, co napisałeś, bo jak zwykle z
sensem. Załóż taki wątek na forum, cholera, może ktoś to czyta (ze
zrozumieniem:)), sama nie wiem.

> A z tymi nagranymi audycjami to masz rację jakieś w ogóle to chore, tym
bardziej, ze zdaje się dużo ludzi nie jest w stanie ich słuchać i też je
sobie nagrywa do późniejszego odsłuchania. To po jaką cholerę to puszczać w
nocy, audycje nagrane w dzień, odsłuchiwane w dzień, puszczane w nocy. Po
co? To może lepiej niech trUjka uruchomi od razu muzyczną pocztę polegającą
na tym, że jak mają audycje dla ludzi a nie mogą ich puścić w eter bo zajęty
w tym czasie jest maszyną do mielenia przebojów, po prostu wysyłają jak
listy elektroniczne do tych słuchaczy którzy tego chcą. To w ogóle mogłoby
załatwić sprawę misyjną, sieczka mogłaby lecieć nawet przez 24h a misję na
życzenie słuchacz dostawałby do domu. Po co ten cały cyrk z nocnym
odsmażaniem?
Obserwuj wątek
    • Gość: pasztetowa Re: nocna misja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:50
      Czyżby kier. Misiu miał jakies nocne audycje???
      • neandertalski kaszanka 15.09.04, 12:31
        pasztetowa, może czasami coś Ci się kojarzy z czymś innym niż tylko z Misiami?
        Czy jednak będziesz się w kółko rozsmarowywać o jednym? Zresztą nie
        przypominasz dumnej pasztetowej z indirgabmii, proponowałbym Ci raczej zmianę
        na ksywę: kicha z wodą albo jeszcze lepiej z gównem, bo zdaje się tylko tym
        potrafisz się rozsmarować. Uważaj tylko na papiery toaletowe i spłuczki, bo
        muchy to by Cię chyba nawet kijem nie chciały ruszać.
        a feeeeeeeee
        :P

        podpisano:
        esteta
        • Gość: ;-) Re: kaszanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:50
          Pewnie jej się śni po nocach i musi odreagować;-)
        • Gość: kicha z gównem Re: kaszanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 18:10
          a coś ty taki przewrażliwiony na punkcie misiów? trauma jakaś z dzieciństwa???
          zadałem koleżance Astat dość konkretne pytanie a otrzymałem od ciebie odpowiedź
          godną estety rzeczywiście, hehe... a może tobie wszystko ze wspomnianym przez
          ciebie gównem kojarzy??? może przez analogie z koczeladą? smacznego:-)) czyżby
          zatem wspomniany Misio w nocy smacznie spał a nieszczęśliwie i slepo w Nim
          zakochane (i zakochani) zarywają noce bezskutecznie oczekując koczeladowego
          Głosu???
          bez odbioru

          podpisano:
          kicha z gównem vel pasztetowa
          • Gość: astat odpowiedzi IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 18:47
            Gość portalu: kicha z gównem napisał(a):

            > a coś ty taki przewrażliwiony na punkcie misiów? trauma jakaś z dzieciństwa???
            > zadałem koleżance Astat dość konkretne pytanie a otrzymałem od ciebie
            odpowiedź
            >
            > godną estety rzeczywiście, hehe... a może tobie wszystko ze wspomnianym przez
            > ciebie gównem kojarzy??? może przez analogie z koczeladą? smacznego:-))
            czyżby
            > zatem wspomniany Misio w nocy smacznie spał a nieszczęśliwie i slepo w Nim
            > zakochane (i zakochani) zarywają noce bezskutecznie oczekując koczeladowego
            > Głosu???
            > bez odbioru
            >
            > podpisano:
            > kicha z gównem vel pasztetowa


            Chyba proste. Paskudne jest publiczne czepianie się mojej sympatii do pana MN.
            Paskudne jest wywlekanie tu różnych personaliów i inne takie. Natomiast
            wyjątkowo nie jest paskudne, że ktoś potrafi stanąć w czyjejś obronie. I tyle.
            Może właśnie o to chodzi z estetyką i innym poczuciem smaku?

            Co do konkretnego pytania to pan Niedźwiecki prowadzi nocą czilałt, słucham. W
            szczególności we wtorki przed manniakiem, taki tam miły wieczór...
            • Gość: pasztetowa Re: odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 19:14
              > Chyba proste. Paskudne jest publiczne czepianie się mojej sympatii do pana MN.
              > Paskudne jest wywlekanie tu różnych personaliów i inne takie.

              To nie paparazzi ujawnili Twoja sympatię do MN, ale sama się z tym obnosisz na
              tym forum, zatem miałaś chyba świadomość, że może być to uczucie równiez
              tematem w innych wątkach.

              >Natomiast wyjątkowo nie jest paskudne, że ktoś potrafi stanąć w czyjejś
              obronie. I tyle.
              W czyjej obronie? Misia czy Twojej? Misia nie lubię z wielu względów (m.in. za
              to, że właśnie on NIE stanął w obronie swoich niegdysiejszych wspólpracowników
              z PR3 tylko schował głowę w piasek), a do Ciebie nic nie mam wcale! A Misiu jak
              widać sobie radzi i nie potrzebuje chyba obrońców (przynajmniej takich jak
              Neandertalski)

              > Może właśnie o to chodzi z estetyką i innym poczuciem smaku?

              rzeczywiście, smakowite porównania szczególnie te z gównem i jakie estetyczne!

              > Co do konkretnego pytania to pan Niedźwiecki prowadzi nocą czilałt, słucham.
              > W szczególności we wtorki przed manniakiem, taki tam miły wieczór...

              Sorki, ale dla mnie "noc" w radiu to się po pólnocy zaczyna!

              Z pełnym szacunkiem dziękuję Ci za odpowiedź!
              • Gość: Lesiek Re: odpowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 19:20
                > To nie paparazzi ujawnili Twoja sympatię do MN, ale sama się z tym obnosisz
                na tym forum, zatem miałaś chyba świadomość, że może być to uczucie równiez
                tematem w innych wątkach.

                Tak, pod warunkiem, że ma coś wspólnego z tematem. W innym przypadku jest
                przejawem czepiania się i argumentacji ad personam, a nie ad rem, prawda,
                pasztetówko?

                • Gość: pasztetowa Re: odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 19:25
                  pytanie było konkretne, autorka watku również znana, więc nie tak bardzo było
                  to OT, co nie Lesiu?
                  • neandertalski w koncercie życzeń dla kichy! 16.09.04, 07:32
                    kibel kibel kibel kibel
                    roznosi zarazki
                    kibel kibel kibel kibel
                    wylęgarnia muszek
                    kibel kibel kibel kibel
                    z kiblem obraki
                    kibel kibel kibel kibel
                    zaraz się uduszę
                    • Gość: kicha z gównem target ma talent! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 08:58
                      neandertalski - przywracasz mi wiarę w talent młodego pokolenia!
                      • neandertalski Re: target ma talent! 16.09.04, 09:22
                        niestety musze pozbawić Cię złudzeń, to stara piosenka, starsza niż Twój termin
                        przydatności do spożycia. Wymyślił ją zespół który kiedyś potrafił się nawet
                        sam z siebie nabijać i przekręcać własną nazwę na Furmankę Nieżywych Schabuf,
                        dziś zaś została z nich jedynie jakaś tam obciachowa FNS, podobnie zdaje się z
                        Ciebie została kicha wypchana
                        • Gość: kicha z gównem pozbawiony złudzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:44
                          Zrobiłeś w ten sposób mały kroczek w kierunku samokrytyki i autoironii, której
                          ci brakuje, choć wymagasz jej od innych (patrz FNS).
                          Zmyliło mnie to, ze cytowany przez ciebie przeuroczy tekst wydaje się współgrać
                          z twym bogatym wnętrzem.

                          Bez uścisków
                          kicha z gównem vel pasztetowa

                          PS a może założysz wątek "więcej gówna w radiu" albo coś takiego...
                          • neandertalski Re: pozbawiony złudzeń 16.09.04, 10:01
                            mylisz się, ja pozjadałem wszystkie rozumy i nigdy nie przyznaję się do błędów
                            a wnętrze mam dosyć nieskomplikowane, o Twoim wnętrzu zaś pewnie możnaby prace
                            naukowe pisać.
                            Wątków gównianych zakładać w najbliższym czasie nie planowałem, wystarczy, że
                            Ty masz wiele do powiedzenia w wiadomych sprawach, ja za cienki w uszch jestem
                            do tego by z Tobą stawać w szranki
                            A tak na marginesie nie zrozumiałaś mnie dzika kiszko, piszę do Ciebie bo ujęło
                            mnie gówno na forum a nie w radiu.

                            I nie chcesz to nie ściskaj
                            a najlepiej weź się wypchaj

                            To tym razem ode mnie dla Ciebie, sam wymyśliłem na do nie do przeczytania,
                            zobaczenia, usłyszenia.

                            Podpisano
                            pogromca tchórzliwych papieży
                            • Gość: kicha z gównem KOLEJNY KROCZEK W DOBRĄ STRONĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:34
                              Zaczynasz szanować innych - już piszesz "Ty" z wielkiej litery! Brawo! To ja do
                              Ciebie też tak będę, gdyby cos jeszcze chciało mi sie pisać...
                              No właśnie - czy Ty zawsze musisz miec ostatnie słowo w dyskusji??

                              Ujmująca Cię
                              kicha z gównem vel pasztetowa
                            • Gość: Lesiek Re: pozbawiony złudzeń IP: 80.51.231.* 16.09.04, 10:57
                              Neandertalski, nie możesz sobie darować tej wymiany uprzejmości?
                              • neandertalski masz rację 16.09.04, 13:05
                                znowu ulegam swojej słabości. Wszystko przez to, ze po prostu zatkalo mnie jak
                                poprzednio przeczytałem wpisy indyrki czy jak jej tam i jakoś tak myślałem, że
                                w sumie należy po prostu olać a później widziałem jak dzięki temu gnida robi
                                się jeszcze bardziej bezczelna.
                                Teraz mnie trafiło bo widzę znowu polowanie na czerwony październik. W dodatku
                                jakoś tak jak sam może zauważyłeś gadało mi się z tym podrobem jak ze starym
                                dobrym znajomym i ponieważ jestem tylko człowiekiem słabym i ułomnym, uległem
                                pokusie. Ale pożegnałem się już grzecznie z moim pefekt strendżerem, nawet mu
                                ostatnie słowo zostawiłem co jak wiesz jest dla mnie zachowaniem mocno
                                niestandardowym;)
              • Gość: astat Re: odpowiedzi IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 21:12
                > To nie paparazzi ujawnili Twoja sympatię do MN, ale sama się z tym obnosisz
                na
                > tym forum, zatem miałaś chyba świadomość, że może być to uczucie równiez
                > tematem w innych wątkach.

                Ej, obnoszę się?
                Próbuję, widać nieudolnie, obrócić to w żart, bo nieźle mi tu powywlekano rożne
                prawdziwe czy nieprawdziwe rzeczy. Na dokładkę, jak to Leszek zauważył, nijak
                się mające do meritum.
                Można więc po prostu śmiać się z tych absurdów i tyle, ale wścibstwo jednak
                czasem boli, co próbowałam już kiedyś zdaje się równie nieudolnie wytłumaczyć.

                > widać sobie radzi i nie potrzebuje chyba obrońców

                Dokladnie tak z tymi obrońcami, znaczy się obrona moim zdaniem głównie
                upokarza, jeśli nie ma powodu, żeby bronić.
                Chyba więc nie o obronę mi chodziło tylko o... bo ja wiem? O zwykłą lojalność?
                No nie wiem, jak to powiedzieć. Życzliwość? Coś takiego na sympatii i szacunku
                oparte.
                Normalnie polonistkowatość wyłazi ze mnie każdą literką, przepraszam, może to
                tylko pomanniakowe niewyspanie:) Ale aż mnie samą nieco zemdliło od tych uczuć
                wszelakich.

                > Sorki, ale dla mnie "noc" w radiu to się po pólnocy zaczyna!

                Dla mnie też tak naprawdę:) No ale Andrus na ten przykład... nie zaprę się go
                za nic. noblesobliż
                • Gość: pasztetowa Re: odpowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:03
                  > Próbuję, widać nieudolnie, obrócić to w żart...

                  Pozwól zatem innym czasem zażartować! Cóż, nie wszyscy maja takie smakowite
                  poczucie humoru jak neandertalski, ale pozwól choć próbować!

                  Pozdrawiam, również zaspana pasztetowa!

                  PS
                  według mnie trochę się jednak "z tym" obnosiłaś:-))
                  p.
                  • Gość: astat Re: odpowiedzi IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 09:31
                    Gość portalu: pasztetowa napisał(a):

                    > według mnie trochę się jednak "z tym" obnosiłaś:-))
                    > p.

                    OK, już nie będę. Czasem sobie westchnę tylko cichutko 'kocham pana, panie
                    Sułku...'dobra?:)

                    PS. No ale wiesz, 'te sprawy' po prostu wszystkich intrygują, jak to moj kolega
                    pracujący w reklamie mawia, Anka nic tylko seks przyciąga uwagę ludzi:)
                    No i popatrz jak zwróciłam na siebie uwagę:))) Powiedziałabym jednak, że nieco
                    nadmiernie momentami....
            • Gość: nikt Do Astat IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 07:48
              Astat, twoje ciągłe, publiczne afiszowanie się sympatią do kol. Kierownika jest
              równie paskudne. Czy wiesz, co to jest dyskrecja?
              • Gość: astat Re: od IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 09:14
                Gość portalu: nikt napisał(a):

                > Astat, twoje ciągłe, publiczne afiszowanie się sympatią do kol. Kierownika
                jest
                >
                > równie paskudne. Czy wiesz, co to jest dyskrecja?

                Dyskrecja? No chyba już wiem... Wyciąganie mojego imienia, nazwiska, męża,
                adresu mailowego i analogowego, co i od kogo i dlaczego dostaję, pewnie jeszcze
                coś, bo nie wszystko czytam.

                Sympatia ma to do siebie, że się kogoś lubi. Jakoś nikomu nie przeszkadza moja
                sympatia do Neandertalskiego, do pana Manna, do pana Andrusa czy pana
                Sosnowskiego. W większosci prowadzonych tu rozmów niestety wychodzą jednak
                gusty i sympatie, nawet jeśli temat neutralny. Bo nie da się chyba oddzielić
                radia od upodobań, jeden słucha pana Kydryńskiego a drugi pani Jethon, i to
                właśnie dlatego że lubi. No bo wątpię, że z powodu umartwiania się...
                I potem z tą sympatią na forum radiowym się 'obnosi' w jakiś tam sposób.
                Wydawało mi się, że staram się ze swoimi sympatiami tu nie wychylać za bardzo i
                że jakoś nie odbiegam specjalnie od normy oraz że w miarę merytorycznie się
                wypowiadam od czasu do czasu a nie wyłącznie emocjonalnie. Jeśli tak jednak
                jest - przepraszam. Ja to odczuwam zupełnie inaczej, że jestem często atakowana
                i to bardzo personalnie.
                • Gość: astat dyskrecje i niedyskrecje IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 16.09.04, 18:21

                  > Gość portalu: nikt napisał(a):
                  >
                  > Czy wiesz, co to jest dyskrecja?

                  na wszelki wypadek jeszcze u źródeł poszukałam...


                  KONWENCJA O OCHRONIE PRAW CZŁOWIEKA I PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI
                  sporządzona w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmieniona następnie
                  Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełniona Protokołem nr 2

                  Artykuł 8
                  Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego
                  1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego,
                  swojego mieszkania i swojej korespondencji.

                  • Gość: nikt Re: dyskrecje i niedyskrecje IP: *.acn.waw.pl 16.09.04, 19:45
                    Kolega Kierownik to Twoje życie prywatne i rodzinne? Skoro tak, to zachowaj je
                    dla siebie.
                • indirka Re: od 16.09.04, 20:35
                  > Jakoś nikomu nie przeszkadza moja sympatia do Neandertalskiego,
                  > do pana Manna, do pana Andrusa czy pana Sosnowskiego.

                  Neandertalski nie jest kierownikiem muzycznym Trójki tylko zwykłym słuchaczem,
                  twoim znajomym o czym mówisz otwarcie. Nie ukrywasz tego. A pana Marka ukrywasz.
                  Od pana Manna, Artura i Sosnowskiego nie dostajesz prezencików, im sama
                  prezencików nie wysyłasz, nie piszesz sobie z nimi słodkich liścików w czasie
                  audycji i między nimi. A pana Marka znasz prywatnie tylko bardzo boisz się do
                  tego przyznać. Nie wiemy czemu się boisz. Prezenciki sobie dajecie i liściki
                  piszecie słodziutkie. I udajesz, że wcale nie bronisz go z powodów prywatnych,
                  tylko z takiej sympatii jak do innych. Kłamczuszek jesteś, Astat. My za to
                  jesteśmy wredne zazdrosne wiedźmy i nie damy sobie pana Marka odebrać. I już nie
                  chcemy słuchać o twoich wakacjach, wiesz? My bardziej niż ty lubimy Korsykę.
                  • neandertalski Re: ode mnie 17.09.04, 10:12
                    > Neandertalski nie jest kierownikiem muzycznym Trójki tylko zwykłym słuchaczem,
                    > twoim znajomym o czym mówisz otwarcie. Nie ukrywasz tego. A pana Marka
                    ukrywasz.
                    > Od pana Manna, Artura i Sosnowskiego nie dostajesz prezencików, im sama
                    > prezencików nie wysyłasz, nie piszesz sobie z nimi słodkich liścików w czasie
                    > audycji i między nimi. A pana Marka znasz prywatnie tylko bardzo boisz się do
                    > tego przyznać. Nie wiemy czemu się boisz. Prezenciki sobie dajecie i liściki
                    > piszecie słodziutkie. I udajesz, że wcale nie bronisz go z powodów prywatnych,
                    > tylko z takiej sympatii jak do innych. Kłamczuszek jesteś, Astat.

                    Hm, do tej pory zdaje się oficjalna wersja głosiła, że astat dostaje prezenciki
                    aby później na forum narajać Niedźwiedziowi klakierów i mieć siły aby
                    przepędzać innowieców, jak przystało na wiernych grupis. Teraz jakaś zmiana
                    poglądów? Że niby co, że astat też tuczy Niedźwiedzia kiełbasą wyborczą? I ten
                    biedny rozpasany nie daje rady swoich audycji prowadzić?
                    Ho ho, faktycznie poważna sptawa, skąd tylko pewność, że z resztą sobie
                    prezencików nie wysyłają? Tego też jesteś taki pewien, czy raczej jesteście bo
                    Ty teraz czy raczej Wy towarzysze zazdrośni postanowiliście się widzę w liczbie
                    mnogiej meldować i tłumy Was aż po horyzont rozciągnione. To zdaje się coś
                    więcej niż schizofrenia? Jakaś polifrenia? Zazdrosne wiedźmy? Ktoś kto nie ma
                    jaj nie zawsze jest kobietą, przepraszam, kobietami.
                    Bo wiesz ja taki pewny bym nie był, w końcu prezenciki z astat i słodkie
                    liściki też między sobą posyłamy, łajdacząc się tak, że to pojęcie ludzkie
                    przechodzi, mówię Ci wszystkie Twoje osobowości normalnie zdębiałyby jakby się
                    dowiedziały...
    • fdj Re: nocna misja 15.09.04, 13:01
      Coś w tym jest.
      Tylko z tego, co się orientuję, to nocne audycje są nagrywane i odtwarzane
      wyjątkowo. Jak np. ktoś wyjeżdża no i nie ma zastępstwa (Owczarek ;-D).
      No chyba, że piszesz Astat o czymś innym. Skonkretyzuj, o które Ci audycje
      chodzi.
      • Gość: astat Re: nocna misja IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 13:24
        fdj napisał:

        > Coś w tym jest.
        > Tylko z tego, co się orientuję, to nocne audycje są nagrywane i odtwarzane
        > wyjątkowo. Jak np. ktoś wyjeżdża no i nie ma zastępstwa (Owczarek ;-D).
        > No chyba, że piszesz Astat o czymś innym. Skonkretyzuj, o które Ci audycje
        > chodzi.
        >

        Znaczy mnie to chyba bardziej chodzi o ideę. Jest jesczcze takie słowo?
        Radio zawsze na tym wygrywało, że było żywe, że było z nami.
        Akurat tę dyskusję z Jankiem po nagranym panu Mannie napisałam, ale do niego
        mam taką słabość, że może sobie nagrywać ile wlezie, i tak go lubię ponad
        wszystko i jego gust muzyczny i słucham wiernie i prawie zawsze. Wiec niby
        sprzeczność w tych tekstach sie porobiła, wyszło mi jak atak.
        Natomiast Janek złapał chyba sens głębszy i o to mi chodzi, że coś nie tak z
        tymi wszystkimi nagraniami we wszystkie strony. Garniemy się jakos tam do tych
        niektórych audycji, ktore z nami i dla nas. I może tego warto się trzymać. I
        może to ważniejsze od misji i wizji?
        Ale może to znowu pensjonarskie bredzenia, w ogóle to przepraszam że żyję:)
        • neandertalski Re: nocna misja 15.09.04, 13:36
          może się mylę ale wydaje mi się, ze te audycje z konserwy mogą powoli stać się
          kolejną polską prowizorką, tworząc jakiś koszmarny wyrób czekoladopodobny w
          opakowaniu zastępczym. Jakoś tak pamiętam naszą dyskusję zdaje się ze stab77 i
          on chyba uważał, ze to całkiem niezły pomysł aby audycje nocne sobie nagrywać i
          później odsłuchiwać w dzień. A mi się to wydaje chore, zwłaszcza gdy do tego
          dochodzi to, ze audycje te też idą nocą z taśmy czasami. Wszystko to śmierdzi
          mi też prowizorką bo nie wiem ile może prowadzący wytrzymać takich nocnych
          audycji, rok? dwa lata? pięć? W końcu rzuci to w kąt, ileż można chodzić na
          rękach zamiast na nogach?
          Wg mnie tak jak napisałem Ance, zabija to radio tak samo jak plujlista tylko w
          sposób trochę bardziej zawoalowany.
          • Gość: Lesiek Re: nocna misja IP: 80.51.231.* 15.09.04, 13:55
            Jakoś tak pamiętam naszą dyskusję zdaje się ze stab77 i
            > on chyba uważał, ze to całkiem niezły pomysł aby audycje nocne sobie nagrywać
            i później odsłuchiwać w dzień. A mi się to wydaje chore, zwłaszcza gdy do tego
            dochodzi to, ze audycje te też idą nocą z taśmy czasami.

            Chore nie chore. Nikt nikomu nie każe. Ja tam dwukrotnie mistrzostwa świata w
            piłce nożnej oglądałem głównie z video (USA i Korea/Japonia), a to jest jakby
            większa perwersja niż słuchanie radia z taśmy. Ale co zrobić, jak w nocy
            odczuwam jednak potrzebę pospania sobie trochę? :).

            Przez całe życie audycje radiowe były nadawane z taśmy. Audycje na żywo to
            stosunkowo niedawny wymysł. Jak Kaczkowski wyjechał do Stanów, to przez ponad
            rok Minimax leciał z taśmy. Pewnie, że lepiej by było, gdyby wszystko było na
            żywo, ale może nie zapominajmy o jednym: lepszy Mann z taśmy, niż Rokos na
            żywo.
            • neandertalski Re: nocna misja 15.09.04, 14:36
              nie do końca się z Tobą zgodzę bo jednak kiedyś audycje w dużej mierze polegały
              na puszczeniu po prostu płyty i ponawijaniu o niej w międzyczasie.
              Wysłuchiwałem sam tego jak mszy i w zasadzie faktycznie nie miało znaczenia czy
              żywe to czy z taśmy, taśma zresztą zwykle u mnie czekała w pogotowiu;) Wtady
              też nagranie takiej audycji wcześniej było dużo łatwiejsze, teraz przypomina
              zaś kasety które sprzedaje się z didżejem wodzirejem pomiędzy utworami, takie
              które można puścić na weselu albo dyskotece bez konieczności zatrudniania
              człowieka, to też już funkcjonuje.
              Czasy się zmieniły i odkąd audycja polega jednak na czymś innym zmieniło się
              też coś jeszcze. To coś jak kiedyś różnica między dawnym minimaxem z płytą a
              popłudniowym sobotnim ZD3 Kaczkowskiego. Te popołudniówki sobotnie to była
              chyba zapowiedź tego co teraz jeszcze ostało się w nocy, chodzi o taki jakiś
              bardziej bezpośredni kontakt ze słuchaczem, czego dopełnił internet w sumie
              wchodzący w życie wraz ze znikającymi płytami.
              Sluchałem parę razy nocnego maniaka i wiem, ze trudno oddać tą audycję w
              słowach tego trzeba posłuchać albo reaczej wziąć w nich udział. Wierzę więc, ze
              gdy ktoś czeka do nocy i nagle leci taśma to coś mu nie gra. Audycje zmieniły
              się, są wydaje mi się trochę improwizacją, tzn kawałki pewnie sobie każdy
              przygotowuje wcześniej ale to co powie między nimi jest również bardzo ważne i
              stanowi czy audycja jest audycją czy tylko rokosowiskiem. Ta cała koncepcja
              żywego radia Kaczkowskiego, wydaje mi się, ze trochę ludzi po prostu
              rozpieściła. Nawet Kostrzewa jakoś kilka lat temu potrafił przyciągać.

              • Gość: astat Re: nocna misja IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 14:48
                dokładnie tak: wziąć w niej udział.
                Zawsze wiedziałam, że jesteś mądry człowiek.
                • neandertalski Re: nocna misja 15.09.04, 14:57
                  tylko, bez takich mi tu, koleżaneczko!!! Co ludzie powiedzą?????????
                  ;-)))
                • indirka Re: nocna misja 16.09.04, 20:36
                  > Zawsze wiedziałam, że jesteś mądry człowiek.

                  "proponowałbym Ci raczej zmianę na ksywę: kicha z wodą albo jeszcze lepiej z
                  gównem, bo zdaje się tylko tym potrafisz się rozsmarować. Uważaj tylko na
                  papiery toaletowe i spłuczki, bo muchy to by Cię chyba nawet kijem nie chciały
                  ruszać."

                  Baaaaaardzo mądry. Rzeczywiście. I kulturalny.
                  • neandertalski Re: nocna misja 17.09.04, 08:11
                    jaka mądrość taka kultura;) a swoją drogą łajzo skoro jesteś taki mądry to
                    powiedz mi proszę dlaczego to jest tak, że astat do tej pory jedynie spędzała
                    sen z powiek obłąkanemu i excelowi ros ale odkąd tamci, czy też tamten, przy
                    dźwiękach trąb i werblach ostantacyjnie niby zniknęli z forum, Tobie nagle
                    zaczęła się śnić. Nie było Cię wcześniej na tym forum a teraz pojawiasz się i w
                    zasadzie od miesiąca oprócz swojej obsesji nie masz nic więcej do powiedzenia.
                    No i skąd ja właściwie znam te "kłamczuszki" i inne oskrżenia o kulturę?
                    Mądrzejsza jesteś bestia, no to powiedz mi proszę... Skąd nagle taka obfitość
                    różnych pasztetowych i innych podrobów?
                    • indirka Re: nocna misja 17.09.04, 09:46
                      > jaka mądrość taka kultura;)
                      Czyli że jesteś taki mądry jak kulturalny? To widać. ;-)
                      Przedtem nie musiałam, czytałam i miałam uciechę. Teraz muszę się męczyć sama,
                      biedna i nikt mnie nie pożałuje. W dodatku zmieniają mi płeć (powinno być "taka
                      mądra") i przezywają od pasztetowych i od łajz. Bzzzzidko.

                      >No i skąd ja właściwie znam te "kłamczuszki" i inne oskrżenia o kulturę?
                      Z doświadczenia? Dziwisz się, że cię mają za chama? Co chwilę rzucasz gównem i
                      innymi podobnymi określeniami to się nie dziw. Ciekawe, że kiedy ktoś z radia
                      napisze o "matołkach", to się burzycie, wielbiciele Trójki. Oburzenie wielkie.
                      Kiedy ty piszesz swoje "dowcipy" rodem z toalety to wszystko jest w porządku i
                      cichutko wokół. Czasem po prostu nie można wytrzymać od smrodku w twoich
                      textach. Jeszcze nie raz ktoś ci to wypomni ale ty jesteś mądrzejszy i powiesz
                      wtedyże to łajza w masce, która knuje spisek! Idź sobie wyleczyć manię
                      prześladowczą, bzidalu.
                      • Gość: pasztetowa Re: nocna misja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 10:11
                        >...i przezywają od pasztetowych....

                        zaraz zaraz, to moja ksywka:-))

                        podpisano: pasztetowa (dla neandertalskiego: kicha z gównem)
                        • basseta Re: nocna misja 17.09.04, 10:17
                          Mam krótkie pytanie: czy mogą państwo iść sobie do stu diabłów?
                          Piszcie sobie prywatne liściki, a z forum sobie idźcie. Jedno warte innego -
                          żadnego się czytać nie da bez odruchów zwrotnych. To jest forum "radio", a nie
                          publiczna toaleta.
                          Zlitujcie się nad moim śniadaniem i idźcie sobie gruchać gdzie indziej. Cała
                          trójka (nomen omen).
            • neandertalski Re: nocna misja 15.09.04, 14:48
              Ja tam dwukrotnie mistrzostwa świata w
              > piłce nożnej oglądałem głównie z video (USA i Korea/Japonia), a to jest jakby
              > większa perwersja niż słuchanie radia z taśmy.

              chyba nie do końca, tu sytuacja jest w miarę naturalna, strefy czasowe są w
              zgodzie z naturą, natomiast radiowe audycje nocne to wg mnie wynaturzenie,
              które zastępuje logiczną rzeczywistość radiową i coraz mniej nas zaczyna dziwić.
              • Gość: Lesiek Re: nocna misja IP: 80.51.231.* 15.09.04, 15:43
                > chyba nie do końca, tu sytuacja jest w miarę naturalna, strefy czasowe są w
                > zgodzie z naturą,

                Nie jest naturalne oglądanie sportu, a w szczególności MŚ w piłce nożnej, nie
                na żywo :).
                • neandertalski Re: nocna misja 16.09.04, 07:19
                  Lesiek masz rację, jesteś stuknięty
                  ;-)))
                  • Gość: Lesiek Re: nocna misja IP: 80.51.231.* 16.09.04, 08:26
                    Stuknięty to byłbym, gdybym wszystkie mecze oglądał na żywo ;).
                    • neandertalski Re: nocna misja 16.09.04, 08:36
                      :-))))))
              • Gość: martka Re: nocna misja IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 16.09.04, 08:57
                No tak Panowie, ale Wy chyba jednak o dwóch różnych rzeczach mówicie, czyż nie?
                Bo czym innym jest nagrywanie sobie czegoś na video czy na jakimkolwiek innym
                nośniku i odtwarzanie tego sobie później, a czym innym audycja z puszki,
                nagrana wcześniej przez prowadzącego i emitowana nocą.
                Pierwszy przypadek jest dla mnie dosyć zrozumiały (no może nie do końca, wybacz
                Leszek, jeśli chodzi o sport;)), sama go praktykowałam nieraz kiedy np.
                chciałam nocą posłuchać uwielbianego przeze mnie nieprzywoicie Kydryńskiego, a
                następnego dnia trzeba było raniutko (jak tu gdzieś pisał Filip) wstać.
                Drugi zaś, tu chyba Neandertalski ma rację, faktycznie niszczy radio, bo
                odziera je z pewnej dozy intymności jednak, z bezpośredniego kontaktu ze
                słuchaczem i w jakimś tam stopniu może przeszkadzać w odbiorze. Wydaje mi się,
                że jeszcze w Trójce, skala tego zjawiska nie jest szeroka - czy się mylę?
                Natomiast widziałam jak w pewnym małym prywatnym radiu, szef, który pięć minut
                wcześniej rozmawiał ze mną o bezpośredniości i naturalności Niedźwiedzia na
                antenie, usiadł z kartką i długopisem i słowo po słowie zapisywyał sobie, co ma
                powiedzieć w swojej muzycznej (smooth jazzowej zresztą) audycji, by potem
                nagrać to na taśmie i wyemitować bodajże w niedzielne popołudnie. I to już
                było dla mnie autentycznie chore...
                Pozdrawiam
        • fdj Re: nocna misja 15.09.04, 16:03
          Znaczy sprecyzuję ;-)

          Od prawie roku (gdy zmieniłem pracę) audycji nocnych słucham mniej. Zwyczajnie
          się nie da, gdy nagle zamiast wstawać 7 czy po 7, trzeba wstawać duuuużo
          wcześniej, aby dojechać.
          Ale jednak coś tam słucham (także czasem nagrywam) i nie zauważyłem, aby nocne
          audycje były jakoś częściej z nagrania.

          Więc pytam o skalę zjawiska, bo może coś mi umknęło.
          Te nagrane i odtwarzane audycje, na które natrafiłem, miały uzasadnienie
          takiego stanu rzeczy (głownie konieczna nieobecność prowadzącego i jednocześnie
          chęć, aby audycja jednak była). Jeżeli tylko z tego powodu coś leci z puszki i
          nie jest to zjawisko zbyt częste, to ja nie mam zastrzeżeń.

          Jeżeli jednak jest inaczej, to spostrzeżenie może być trafne: oni nagrywają, my
          nagrywamy - conajmniej dziwne ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka