Gość: maniekol IP: *.acn.waw.pl 13.10.04, 19:38 Może coś się zmieni na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: regulgator Nie Dla Gehrego W Polsce IP: *.fornet.waw.pl 13.10.04, 19:40 w polsce gehry nie jest uwazany za architekta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rebel Re: Nie Dla Gehrego W Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:57 czyżby? a niby dlaczego? Ma genialną wyobrażnię przestrzenna... Poza tym az sie prosi o definicje architekta w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewcia Re: Nie Dla Gehrego W Polsce IP: *.tmp1-4.27.202.22.tmp1.dsl-verizon.net 14.10.04, 14:33 Chyba ten ktory zaprojektowal Palac Kultury w W-wie.... Albo ten co "projektuje" blokowiska. Taka jest polska architektura. Odpowiedz Link Zgłoś
mitu Re: Nie Dla Gehrego W Polsce 15.10.04, 09:31 Ty buraku Ewcio. Kto projektuje blokowiska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kostek Re: Nie Dla Gehrego W Polsce IP: *.1.14.vie.surfer.at 14.10.04, 19:56 A skąd u Ciebie pomysł na "genialną wyobraźnie przestrzenną" rebel? Ja w tym nadmiernie skomplikowanym chaosie nie widzę niczego genialnego. Gehry projektuje już niemalże z szablonu do złudzenia podobne budynki, które obdarte z dekoracji nie przentują ani ciekawej formy, ani nie mogżna w tym się doszukać żadnego oryginalnego i wiodącego pomysłu. Jego formalne rozwiązania są skrajnym zaprzeczeniem szczerości i logiki formy. Doskonale widać to na łatwych do znalezienia w sieci zdjęciach dokumentujących poszczególne etapy budowy. Niezaprzeczalny jest natomiast jego świetny warsztat projektowy. To właśnie ludzie Gehrego stworzyli najlepszy obecnie pakiet programów do tworzenia swobodnych form w architekturze. Niezależnie od tego, jego pracownia nie zaniechała żmudnej pracy z tradycyjnym modelem. Tylko CO Z TEGO? Produkcja taśmowa, podobnie jak kiedyś wspomniane polskie blokowiska, tyle, że na laikach to robi duże wrażenie. Potencjalni inwestorzy słusznie liczą na pozytywny efekt marketingowy. Takie prognozy spełniły się w Bilbao, ale niekoniecznie sprawdziłyby się w Warszawie. Zarówno z powodu nieco innych upodobań odbiorców, jak i również z powodu morderczych kosztów realizacji jego pomysłów. Dlatego właśnie za chybione, a nawet niebezpieczne uważam próby "zaszczepienia" nas Gehrym, bez pytania opini publicznej i fachowców o zdanie (czemu służy sprawnie zorganizowany, międzynarodowy i otwarty konkurs architektoniczy). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niekostek Re: Nie Dla Gehrego W Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:59 to jest myśl, wyszczekany imbecylu. Przeprośmy Gehry'ego: Polacy mówią nie twojej taśmowej sieczce Frank, bye! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rebel Re: Nie Dla Gehrego W Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 23:45 To nie mój pomysł, Kostek. to fakt. Poza tym nie podązam ślepo za "jedynie słusznym WAPW-wkim podejsciem do projektowania" lansowanym przez poczytny branżowy miesięcznik, w dodatku dotowany przez państwo. Korzystam z prawa do własnego, indywidualnego zdania. Nie twierdze, że Gehry Wielkim Architektem Jest, ale łatwo jest obsmarowywać tych wielkich o których jest głośno, a zwłaszcza jeśli samemu sie jeszcze nic nie zrealizowało... A pomysł otwartego konkursu popieram, byle nie wyszedł tak jak na ten na Swiątynię... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mitu Ja coć zrealizowałem i to niejedno 15.10.04, 09:35 Więc według rebela mam prawo się wypowiadać. Powiem tak: Kostek ma rację, a reszta z Was nie ma prawa zabierać głosu. Szczególnie niekostek, który jest debilem i burakiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxgirl@op.pl Re: Nie Dla Gehrego W Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:43 powinnam sie z toba zgodzić bez uwag ale nie pisałabym w tym wypadku tego posta - sytuacja jest bardziej skomplikowana - w Polsce o prostu brak jakiegokolwiek dyskursu nt architektury - przeciętny inwestor ma gdzieś franka g., normana .f. a tym bardziej ambitnego jasia K. który skończył studia na krajowym wydziale architektury i marzył o wygrywaniu konkursów a i niechby po prostu o projektowaniu dobrej architektury. Właśnie to słowo - dobra - jest trudne do zdefiniowania, laicy, nawet ci którzy widzieli trochę co sie buduje za granicą wychwytuja z całego chaosu form rzeczy nie najlepsze ale najbardziej spektakularne ( w sensie estetycznego show) a gehry taki własnie patent sobie opracował i te tytanowe kwiatki będzie sadził przez jakiś czas . Jeden fruwający budynek franka nie zmieni pozycji architektów w naszym nieszczęsnym kraju ale może ów dyskurs pobudzić, zreszta nie mam nic do kasy prywatnego inwestora którego byłoby stac na taki projekt i jego jak słusznie zauwazyłes realizację. Moja opinia jest taka - młodzi architekci w Polsce powinni zacząć chciec coś zmieniać a nie tylko narzekać. Trzeba dyskutować, spotykac się, mówić o architekturze w mediach, tępić i wyśmiewać kicz i tandetę. I nie czekac na pozorowane ruchy niepełnosprawnych umysłów z sarpu o izbach nie wspominając. To do roboty :) pozdrawiam, oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko specjalna wiadomość dla buraków i bezguści z gazet IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 12:04 Masz rację regulgator. A teraz specjalna wiadomość dla buraków i bezguści z gazety: Kto Wam burakom z gazety dał prawo mówienia o architekturze. Promujecie kicz, tandetę i gargamele w dziale budownictwo i na Waszych targach, a śmiecie sie wypowiadać na temat architektury światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Re: Gehry w strefie zero IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 08:45 Kto Wam burakom z gazety dał prawo mówienia o architekturze. Promujecie kicz, tandetę i gargamele w dziale budownictwo i na Waszych targach, a śmiecie sie wypowiadać na temat architektury światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Re: Gehry w strefie zero IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 08:46 Kto Wam burakom z gazety dał prawo mówienia o architekturze. Promujecie kicz, tandetę i gargamele w dziale budownictwo i na Waszych śmieciowych targach, a śmiecie sie wypowiadać na temat architektury światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mitu Re: Gehry w strefie zero 15.10.04, 09:23 Nawet nia macie odwagi zamieścić prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
mitu Kto wam burakom z gazety dał prawo 15.10.04, 09:29 No i kto Wam burakom z gazety dał prawo mówienia o architekturze. Promujecie kicz, tandetę i gargamele w dziale budownictwo i na Waszych targach, a śmiecie sie wypowiadać na temat architektury światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dociekliwy A nie ma polskiego pochodzenia IP: *.140.88.213.host.tele1europe.se 15.10.04, 11:08 Slyszalem,ze jego babci , cioci, krowy cielak pochodzil z Polski. Polak wygral przetarg jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rebel Re: A nie ma polskiego pochodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 16:51 Wiesz... między przetargiem a konkursem architektonicznym jest spora różnica, bo przy przetargu nie ma mowy o jakości kreowanej przesztrzeni. Liczą się TYLKO pieniądze. Niestety. I w naszej rodzimej architekturze nic nie będzie sie dziać, dopóki nie bedzie powszechnej praktyki otwartych konkursów architektonicznych. bo niby dlaczego student architektury nie ma mieć prawa do startowania w konkursie? Zrutyniali projektanici proadzący duże pracownie ("niepełnosprawne mózgi" ,jak ktoś to ładnie określił) nie powinni mieć monopolu. A poprzez system przetargow to tak własnie wygląda... pozdrawiam PS: Prawdą jest, że łatwiej narzekać (i krytykować czy obśmiewać) a dużo trudniej jest zrobić coś wartosciowego samemu. Zaobserwowałem dziwną prawidłowość, że ci najbardziej "wyszczekani" to z reguły niepraktykujący studenci lub pracownicy małych pracowni nie mających styczności z dużymi tematami. Faktem jest, ze duży temat to MASA roboty. A architektura to sztuka kompromisów. Uważam, że konstruktywna krytyka a obsmiewanie to kolosalna różnica. Warto się 2 razy zastanowić zanim się coś powie i opluje czyjs nakład pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kostek Mądrze gada, zorganizować mu konkurs. :-) IP: *.1.14.vie.surfer.at 16.10.04, 18:24 Brawo rebel, święta prawda z tymi przetargami. Kiedy jedynym kryterium staje się cena, to ciężko liczyć na zadawalający efekt. Ale może być jeszcze gorzej, kiedy projektanta wprowadza się tylnimi drzwiami, czego próby - jak wynika z artykułu - miały miejsce w osobie Franka Gehry w Warszawie. pozdrawiam nieustająco, nawet niekostka P.S. Mam nadzieję, że to co napisałem o Gehrym, to jeszcze konstruktywna krytyka a nie obśmiewanie.Miałem okazję (przyjemność?) współpracować przy podobnych, "desantowych" realizacjach dużych projektów, m.in. w Warszawie i - uwierzcie mi na słowo - z użycia przemocy nic dobrego nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś