IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 13:45
czy ktos sie osmieli i powie glosno ze ta wystawa to chala i po prostu
koszmarek ???
Obserwuj wątek
    • Gość: Sol Re: novart.pl IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 19:17
      Neon, "slysze to z Twoich ust" juz drugi raz : ))) Mozesz zrobic recenzje?
      • Gość: neon Re: novart.pl IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 19:46
        sluze uprzejmie...
        Mialo byc Bog wie co,eliminacje uczestnikow,nowe gwiazdy sztuki itd...
        a tu wielka hala,prawie pusta, obrazki -jezeli w ogole jakies to marne popluczyny
        po "slynnej grupie ladnie",ale niestety gorsze, koszmarnie nudne instalacje video
        (najbardziej ekscytujaca;facet z malym kutaskiem myje naczynia i wyje),jakies
        sloiki poprzyklejane do sciany - ale czesc poodpadala,bo zle przyklejone byly ,
        no i najwiekszy "hit" -dosyc ohydna seria zdjec z operacji amputowania nog.
        najlepszy z tego byl sztuczny wagon kolejowy i interaktywny dywan.
        Calosc dosyc nedzna i N U U U U D N A -a to chyba najgorsze co mozna zarzucic
        dzielu sztuki.
        Dodam ze nie jestem jakims cholernym konserwatysta, (choc z Krakowa,ha,ha)


        Gos´c´ portalu: Sol napisa?(a):

        > Neon, "slysze to z Twoich ust" juz drugi raz : ))) Mozesz zrobic recenzje?


        • Gość: Sol Re: novart.pl IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 24.06.02, 21:57
          no nie, nie wyciagaj tu mitycznego problemu przynaleznosci geograficznej,
          prosze... : )))
          No tak, slusznie mowilam, organizacja wystaw w Polsce wola o pomste do nieba (te
          odpadajace sloiki).
          Instalacje video to bardzo modne medium od jakiegos czasu (na calym swiecie),
          tylko jakos nie trafia ono do publiki. Artysta jakos nie pojmuje, ze jak
          instalacja video trwa 20 minut to nikt jej w calosci nie obejrzy. Tym bardziej
          jesli ma ona poczatek i koniec. A szczegolnie jesli jest ona w hali a nie w
          osobnym pomieszczeniu (znow klania sie organizacja wystaw...cholera...a kazdy
          porzadny wydzial zwiazany jakkolwiek ze sztuka ma taki fakultet. Tyle ze ostatnio
          na owym fakultecie studenci historii sztuki zamiatali dziedziniec CSW...).
          Mozesz mnie odwiecic kto przeszedl te (pewnie bardzo ostre) eliminacje?
    • Gość: element Re: novart.pl IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.02, 19:22
      w internecie nie da się mówić głośno, to po pierwsze, po drugie novart to chała o
      ile chałą jesteś ty, ja, wielu innych, wszyscy ludzie, cały ten świat i Pan Bóg,
      a może masz ochotę oberwać, jak ci się nie pododba, to Ci nastawię oko - to żart,
      cha, cha, cha, cha-ła
      Twój element (piąty)
    • Gość: element Re: novart.pl IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.02, 19:26
      Gość portalu: neon napisał(a):

      > czy ktos sie osmieli i powie glosno ze ta wystawa to chala i po prostu
      > koszmarek ???

      a poza tym neon świeć się, wiesz to tak łatwo napisać chała, ale wiesz gdy idę
      sobie po Krakowie to aż mnie skręca często z odrazy, takie to miasto nieludzkie i
      pozbawione duszy, tylko jakaś sparciała namiastka duszy skręca się tu po
      uliczkach jak stara pietruszka, więc nie mów: chała, lub powiedz, jaki masz
      kontekst, bo jak zasłonisz się przed ciosem Matejką, Wyspiańskim lub Skargą, to
      Cię zrozumię, bo chorą duszę masz i szukasz odpowiedzi na nieistniejące pytania,
      i bratem mi jesteś, amen. Element.
      • Gość: Mirello Re: novart.pl IP: *.tele2.pl 12.07.02, 13:28
        O Jezu, Element - jestes tym wszystkim, co mnie najbardziej wkurza w Krakowie
        choc sie tutaj urodzilem. Mlodzi chlopcy przesiadujqcy w Zwisie i snujqcy
        fantazje, ze kiedys zastqpiq starych prykow z Piwnicy Pod Baranami. Niestety,
        majq do powiedzenia rownie malo - ot, kilka zaangazowanych "poetyckich" tekstow.
        Kazda polemika zbywana jest gadkq o niezrozumieniu i braku wrazliwosci...
        Problem z Novart to problem sztuki w ogole - wiekszosci osob (w tym mnie) trudno
        jest zrozumiec, czemu cos, co w wydaniu domowym byloby szczytem zenady (np.
        wspominane tutaj kilkakrotnie projekcje), po zamknieciu w scianach galerii staje
        sie sztukq? Duchampowski pisuar juz byl, zrobil swoje i teraz raczej trudno robic
        takie rewolucje. Mam jednak wrazenie ze w Polsce "mlodzi" tworcy czujq sie
        zobligowani, zeby lamac tabu. Tylko ze dzis juz nie ma zadnego tabu...
        • Gość: element Re: novart.pl IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 01:06
          Gość portalu: Mirello napisał(a):

          > O Jezu, Element - jestes tym wszystkim, co mnie najbardziej wkurza w Krakowie
          > choc sie tutaj urodzilem. Mlodzi chlopcy przesiadujqcy w Zwisie i snujqcy
          > fantazje, ze kiedys zastqpiq starych prykow z Piwnicy Pod Baranami. Niestety,
          > majq do powiedzenia rownie malo - ot, kilka zaangazowanych "poetyckich"
          tekstow
          > .
          > Kazda polemika zbywana jest gadkq o niezrozumieniu i braku wrazliwosci...
          > Problem z Novart to problem sztuki w ogole - wiekszosci osob (w tym mnie)
          trudn
          > o
          > jest zrozumiec, czemu cos, co w wydaniu domowym byloby szczytem zenady (np.
          > wspominane tutaj kilkakrotnie projekcje), po zamknieciu w scianach galerii
          staj
          > e
          > sie sztukq? Duchampowski pisuar juz byl, zrobil swoje i teraz raczej trudno
          rob
          > ic
          > takie rewolucje. Mam jednak wrazenie ze w Polsce "mlodzi" tworcy czujq sie
          > zobligowani, zeby lamac tabu. Tylko ze dzis juz nie ma zadnego tabu...

          Odkryłeś mnie, Mirello, odkryłeś i jednocześnie zakryłeś. Odsłoniłeś i
          zasłoniłeś, bardzo się wstydzę. Chciałem tylko powiedzieć, że są inne sprawy,
          inne problemy, a novart, oczywiście, jest problemem, wystawa na targach
          krakowskich jest problemem, ale problemem jest wykształcenie, ukształtowanie
          ludzi, ich wypaczenie odśrodkowe, ich znękanie, znienawidzenie wewnętrzne,
          którego doświadczają. Wiem, że jak się ogląda video, to oni by mogli je
          pokazywać w domu, więc dlaczego zostali wybrani. Ale teraz można pokazywać w
          domu, co się chce, o ile się ma ten dom i można w różnych ścianach pokazywać
          cokolwiek, więc wiem, że dyskusja dotyczy dlaczego akurat ci i z tym doszli do
          zaszczytu prezentacji, oddziaływania w hali. Ale to jest tak, że ja telewizora
          na przykład raczej nie oglądam, nie mam telewizora i na przykład telewizor mnie
          specjalnie nie kształtuje, taki układ, ale pozwalam ludziom żyć, tym ludziom z
          telewizora, choć uważam ich za głupków, zbrodniarzy i że w inny sposób powinni
          szukać możliwości zarobku. To samo dotyczy obiegu tak zwanej sztuki, o ile
          istnieje coś w rodzaju sztuki, mogą sobie istnieć w fabrykach, galeriach,
          budynkach różnych, niech są sobie wybierani, dla mnie ważne, czy jestem w
          stanie z nimi dialogować, czy prowadzą ze mną rozmowę. Albo więc prowadzą, albo
          nie, z telewizorem raczej nie ma rozmowy, więc jej nie prowadzę, nie mam za
          bardzo o czym z telewizorem rozmawiać lub bardzo długo musiałbym szukać
          jakiegoś komunikatu, który by do mnie dotarł. W sztuce o ten komunikat jest
          łatwiej, choć już pierwszy komunikat przedwstępny brzmi: uważaj, wchodzisz na
          miejsce oszustwa, miejsce sprzedaży, musisz uważać, czy to miejsce nie mówi już
          samo w sobie komunikatu: patrz, jestem tym i tym, tyle kosztuję. Ta wystawa na
          targach oczywiście jest oszustwem przez to, że ktoś o czymś decyduje, ktoś coś
          proponuje, ktoś określa, co ma być pokazane, kto ma się pokazać i tu tkwi
          fałsz, że przychodzę i od razu wiem: aha, będę tu pasł swoje oczy, swój umysł,
          ktoś za mnie coś wybrałm, podstawia mi towar i to jeszcze są pośrednicy, jest
          ekipa pośredników, i nie wiadomo ilu autorów ma ta wystawa, i co chce się mi
          przekazać, ale ja tę rozmowę prowadzę tak samo jak z innymi podmiotami. Po co
          coś jest, a czegoś nie ma na przykład, ale jestem nudny i zmęczony, i bełkot
          już... nocny
          • Gość: element Re: novart.pl IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 01:20
            Gość portalu: element napisał(a):

            > Gość portalu: Mirello napisał(a):
            >
            > > O Jezu, Element - jestes tym wszystkim, co mnie najbardziej wkurza w Krako
            > wie
            > > choc sie tutaj urodzilem. Mlodzi chlopcy przesiadujqcy w Zwisie i snujqcy
            > > fantazje, ze kiedys zastqpiq starych prykow z Piwnicy Pod Baranami. Nieste
            > ty,
            > > majq do powiedzenia rownie malo - ot, kilka zaangazowanych "poetyckich"
            > tekstow
            > > .
            > > Kazda polemika zbywana jest gadkq o niezrozumieniu i braku wrazliwosci...
            > > Problem z Novart to problem sztuki w ogole - wiekszosci osob (w tym mnie)
            > trudn
            > > o
            > > jest zrozumiec, czemu cos, co w wydaniu domowym byloby szczytem zenady (np
            > .
            > > wspominane tutaj kilkakrotnie projekcje), po zamknieciu w scianach galerii
            >
            > staj
            > > e
            > > sie sztukq? Duchampowski pisuar juz byl, zrobil swoje i teraz raczej trudn
            > o
            > rob
            > > ic
            > > takie rewolucje. Mam jednak wrazenie ze w Polsce "mlodzi" tworcy czujq sie
            >
            > > zobligowani, zeby lamac tabu. Tylko ze dzis juz nie ma zadnego tabu...
            >
            > Odkryłeś mnie, Mirello, odkryłeś i jednocześnie zakryłeś. Odsłoniłeś i
            > zasłoniłeś, bardzo się wstydzę. Chciałem tylko powiedzieć, że są inne sprawy,
            > inne problemy, a novart, oczywiście, jest problemem, wystawa na targach
            > krakowskich jest problemem, ale problemem jest wykształcenie, ukształtowanie
            > ludzi, ich wypaczenie odśrodkowe, ich znękanie, znienawidzenie wewnętrzne,
            > którego doświadczają. Wiem, że jak się ogląda video, to oni by mogli je
            > pokazywać w domu, więc dlaczego zostali wybrani. Ale teraz można pokazywać w
            > domu, co się chce, o ile się ma ten dom i można w różnych ścianach pokazywać
            > cokolwiek, więc wiem, że dyskusja dotyczy dlaczego akurat ci i z tym doszli
            do
            > zaszczytu prezentacji, oddziaływania w hali. Ale to jest tak, że ja
            telewizora
            > na przykład raczej nie oglądam, nie mam telewizora i na przykład telewizor
            mnie
            >
            > specjalnie nie kształtuje, taki układ, ale pozwalam ludziom żyć, tym ludziom
            z
            > telewizora, choć uważam ich za głupków, zbrodniarzy i że w inny sposób
            powinni
            > szukać możliwości zarobku. To samo dotyczy obiegu tak zwanej sztuki, o ile
            > istnieje coś w rodzaju sztuki, mogą sobie istnieć w fabrykach, galeriach,
            > budynkach różnych, niech są sobie wybierani, dla mnie ważne, czy jestem w
            > stanie z nimi dialogować, czy prowadzą ze mną rozmowę. Albo więc prowadzą,
            albo
            >
            > nie, z telewizorem raczej nie ma rozmowy, więc jej nie prowadzę, nie mam za
            > bardzo o czym z telewizorem rozmawiać lub bardzo długo musiałbym szukać
            > jakiegoś komunikatu, który by do mnie dotarł. W sztuce o ten komunikat jest
            > łatwiej, choć już pierwszy komunikat przedwstępny brzmi: uważaj, wchodzisz na
            > miejsce oszustwa, miejsce sprzedaży, musisz uważać, czy to miejsce nie mówi
            już
            >
            > samo w sobie komunikatu: patrz, jestem tym i tym, tyle kosztuję. Ta wystawa
            na
            > targach oczywiście jest oszustwem przez to, że ktoś o czymś decyduje, ktoś
            coś
            > proponuje, ktoś określa, co ma być pokazane, kto ma się pokazać i tu tkwi
            > fałsz, że przychodzę i od razu wiem: aha, będę tu pasł swoje oczy, swój
            umysł,
            > ktoś za mnie coś wybrałm, podstawia mi towar i to jeszcze są pośrednicy, jest
            > ekipa pośredników, i nie wiadomo ilu autorów ma ta wystawa, i co chce się mi
            > przekazać, ale ja tę rozmowę prowadzę tak samo jak z innymi podmiotami. Po co
            > coś jest, a czegoś nie ma na przykład, ale jestem nudny i zmęczony, i bełkot
            > już... nocny

            A co do tabu, to ono nie istnieje, nie istnieje jak dawniej, ale tabu jednak
            ciągle istnieje, przybiera różne formy, bo czym byłby człowiek, czym byłoby
            społeczeństwo bez tabu. Im bardziej wydaje się, że tabu nie ma, tym bardziej
            ono jest, tym bardziej wpycha się do pyska, dławi, nie ma wolności, im bliżej
            abolutyzowanej wolności, tym więcej paradoksalnie tabu. Z tym, że zgadzam się,
            że tabu przekraczane na wystawie novartu jest jakoś mało interesujące,
            drugorzędne i wydaje się, że go nie ma, ale tam tabu jest, siedzi sobie pod
            stołem, szafą, w przerwach jakichś, kątach i się śmieje. Tabu jestem sam dla
            siebie, najgorszym tabu, którego nie mogę przekroczyć, by się nie unicestwić, a
            nawet, gdy się zbliżam do samounicestwienia, to ono jeszcze chyba staje się
            dużo większe, bo to działa na zasadzie paradoksu: im bardziej starasz się
            umiejscowić tabu, rozpoznać je i się do niego odnieść, i przekroczyć, tym
            bardziej ono się rozrasta, tak jakby człowiek zbliżał się przedmiotu i ten
            przedmiot rósł w oczach. Ale dość bredni, jestem zadowolony, że się odezwałeś,
            Mirello, że zadajesz pytania, że masz zasrane wątpliwości, bratem mi jesteś i
            siostrą, Twój brakujący element.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka